VII Przykazanie Boże-"nie kradnij"
Radek33  01/04/2012 04:38
Nie kradnij Od dzieciństwa słyszymy od naszych rodziców, naszych katechetów, słyszymy w kościele o siódmym przykazaniu. Wydaje się ono proste, oczywiste i jasne. W księdze Wyjścia w 20 rozdziale w 15 wersecie jest napisane „Nie będziesz kradł”. Kraść znaczy zabierać coś komuś, co nie należy do nas. Zgodzimy się, że jest to słuszne przykazanie, chroni ono człowieka, jasno ustala zasady, co jest nie twoje nie bierz. Jednak jest to przykazanie, które jest często łamane i bardzo dużo nieporozumień jest na temat jego interpretacji. Kiedyś kupowałem choinkę u pana leśniczego, weszliśmy do lasu, aby wskazać choinkę do wycięcia. Opowiedział o zdarzeniu, które miało miejsce jakiś czas temu, kiedy przyszedł do lasu i zobaczył powycinane choinki i pozostawioną kartkę z napisem „wzięliśmy, co nasze”. Być może sprawcami byli ludzie, którzy czuli się pokrzywdzeni przez system, przez pracodawców, może pracowali kiedyś dla lasu. Ale przykazanie jest jasne nie będziesz kradł. Wiemy, że interpretacja tego przykazania jest często przekręcana. W naszych czasach złodzieje często są postrzegani, jako dzielni rycerze – bogatym zabiera biednym daje. Kiedy oglądamy filmy, w których bohater kradnie, zabiera bogatym daje biednym to stajemy jak gdyby po jego stronie. Biblia się z tym nie zgadza. Skąd w człowieku jest to pragnienie przywłaszczenia sobie cudzych rzeczy? Jezus nam to jasno wyjaśnia w Ewangelii Marka w 7 rozdziale wersety od 20 do 23: „I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”. We wnętrzu człowieka jest źródło zła, w sercu człowieka. Jezus mówi, że kradzież ma swoje korzenie w sercu i osoba, która kradnie, która zabiera coś ma problem z sercem, nie w sensie kardiologicznym, a w sensie biblijnym ma problem z sumieniem, wnętrzem swoim. I tak naprawdę jedyną osobą, która może uleczyć takie serce jest Pan Bóg. Oczywiście psycholog pomoże, psychiatra pomorze, kolega pomoże, w jakiejś mierze pomagamy sobie, ale tak naprawdę tym, który leczy jest Pan Bóg. Jest taka wspólnota, która zajmuje się osobami uzależnionymi, statystyka podaje, że aż 80% osób uzależnionych zostaje uleczonych w tej wspólnocie. Są to osoby, które wychodzą z narkotyków, uzależnienia od alkoholu, od hazardu, od seksualności, siostra zapytana jak to się dzieje, że 8 osób na 10 jest wyleczonych odpowiada: „Jezus uzdrawia”. Oczywiście mają miejsce aspekty przyjaźni, procesy psychologiczne, ale to Jezus dotyka serca tych osób. Tylko Pan Jezus może uleczyć serce z pragnienia posiadania cudzych rzeczy. W księdze Ezechiela 36 rozdziale 26, werset 26-27 czytamy: „I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali”. Bóg mówi, że zabierze serce kamienne, które jest chore, a da serce z ciała, które współczuje, które czuje puls drugiego człowieka. To jest obietnica, czyli dotyczy nie tylko Izraelitów, ale również nas, tych, którzy chcą przyjąć to słowo. Zobaczmy, że kiedy rodzice zauważają, że dziecko zabiera w przedszkolu koledze samochody czasem nie reagują na to, myślą, że przejdzie dziecku takie zachowanie, a serce dziecka może już być zainfekowane. Od rodziców dzieci muszą się uczyć, co jest dobre, co jest złe. Powinniśmy przeciwdziałać takiemu zachowaniu naszych dzieci, radykalnie powinniśmy powiedzieć również sobie nie chcę kraść, bo to się samo nie dzieje. To ja musze się zdecydować, że chcę serca z ciała. Bóg nie wejdzie do naszego życia na siłę, Bóg jest dżentelmenem. Bóg potrzebuje naszej decyzji.
Przykazanie Boże „Nie kradnij” jest powiązane w tekstach biblijnych z takimi słowami jak: zwróci, odda, wynagrodzi, zapłaci. Trzeba zwrócić, oddać, wynagrodzić, zapłacić. W Księdze Wyjścia 21 rozdziale, 27 wersecie czytamy: „Jeśliby ktoś ukradł wołu lub owcę i zabiłby je lub sprzedał, wówczas zwróci pięć wołów za jednego wołu i cztery jagnięta za jedną owcę.” W 22 rozdziale od 1 do 4 czytamy „Gdyby pochwycił ktoś złodzieja w czasie włamywania się w nocy i pobił go tak, iżby umarł, nie będzie winien krwi. Ale gdyby to uczynił po wschodzie słońca, będzie winien krwi. Złodziej poniesie karę. Jeśli nic nie na, czym by zapłacił, to należy go sprzedać za taką samą sumę, jaką skradł. Jeśli to, co ukradł, znajdzie się u niego żywe, czy to wół, czy osioł, czy owca, odda w podwójnej ilości. Jeśliby ktoś wypasł pole lub winnicę i wypuścił bydło, niszcząc cudze pole, wówczas wynagrodzi tym, co ma najlepszego na swoim polu i w swojej winnicy”. Zobaczmy jak radykalne jest Słowo Boże. Należy oddać to, co zostało skradzione, wynagrodzić. Taki nakaz nie dotyczy tylko tych urywków wspomnianych, ale ta myśl biblijna przenika całą Biblię, Stary i Nowy Testament. Pamiętamy taką postać Zacheusza, zacheusz był poborcą podatkowym, celnik, był niską osobom, wszedł na drzewo, chciał zobaczyć Jezusa, następuje spotkanie, Zacheusz zostaje poruszony, Jezus dotyka przez to spotkanie jego serca. Zacheusz mówi, że zwróci czterokrotnie to, co zostało nieuczciwie zdobyte. Księga Przysłów w 6 rozdziale 31 wersecie mówi ”a siedmiokrotnie zwróci złapany , wszystko, co w domu ma, odda”. Księdze Wyjścia jest taka sytuacja, kiedy Abraham oddaje swoją żonę Sarę królowi Abimelekowi, Abraham bał się i powiedział, że to jest jego siostra. Ale Bóg upomina się o Sarę u Abimeleka, kiedy Abimelek to uczynił Bóg uzdrowił całą jego rodzinę od śmiertelnej choroby. Jak ważne jest zadośćuczynienie, żeby oddać to, co do nas nie należy, żeby sprawiedliwość Boża żyła w naszym życiu. Niektórzy z nas mają takie doświadczenie, że kiedyś coś ukradliśmy, idziemy do spowiedzi, wyznajemy ten grzech, czynimy pokutę, ale nie zwracamy nie naszej rzeczy. Zgodnie z tym, co czytamy w Biblii taka pokuta jest niekompletna. Nie tylko należy się przed Bogiem wyspowiadać, nie tylko należy żałować za grzechy, ale też należy zadośćuczynić.

Pouczającą lekcję daje nam naród Izraelski, pod wodzą Jozuego Izraelicie zdobywają Jerycho, i później wyprawili się na miasto, które się nazywało Aj i ponieśli porażkę. Jak to się stało czytamy w 7 rozdziale 10-12 wersecie Księgi Jozuego „I rzekł Pan do Jozuego: Wstań! Dlaczego tak leżysz twarzą do ziemi? Izrael zgrzeszył: złamali przymierze, jakie z nimi zawarłem, wzięli sobie z tego, co było obłożone klątwą - ukradli to, zataili i schowali między swoje rzeczy. Dlatego Izraelici nie będą mogli się ostać wobec wrogów swoich i podadzą tył swoim wrogom gdyż ściągnęli na siebie klątwę. Nie będę nadal z wami, jeśli nie wytępicie wśród siebie dotkniętych klątwą”. Zobaczmy, jaki Bóg jest radykalny, zatrzymał błogosławieństwo, bo Izraelici zaczęli kraść. Akan ukradł srebro, złoto i babiloński płaszcz, i schował wszystko w swoim namiocie. Ze względu na ten czyn Izraelici nie mogli zwyciężyć. Bóg powiedział : ”nie będę z wami, dopóki nie rozwiążecie tego problemu”. Ludzie, którzy posiadają skradzione rzeczy i nic sobie z tego nie robią nie będą żyli zwycięskim życiem, taka postawa im na to nie pozwala. Nie można minimalizować siódmego przykazania. Wokół siebie mamy przykłady przekraczania tego przykazania, np. ktoś prowadzi prywatne rozmowy ze służbowego telefonu, inny w pracy drukuje zdjęcia prywatne na kolorowej drukarce firmy, w godzinach pracy wychodzi, aby załatwić prywatne sprawy. Jak to nazwiemy? Stwierdzenie „wszyscy tak robią” nie usprawiedliwia i nie jest na miejscu.

W Liście do Tytusa w 2 rozdziale 10 wersecie św. Paweł mówi o niewolnikach, wiemy, że w tamtych czasach niewolnictwo było powszechne, Paweł nie wypowiada się czy jest to sprawiedliwe, czy nie, jest to delikatna społecznie kwestia, ale mówi coś takiego, aby niewolnik nie przywłaszczał sobie żadnej rzeczy swojego pana. Była taka sytuacja, kiedy Izraelici byli w niewoli babilońskiej przez ok. 400 lat czytamy o tym w Księdze Jeremiasza i prorok mówi do Izraelitów, aby dbali o pomyślność narodu, w którym są, bo od pomyślności tego narodu zależy ich pomyślność.

Do tej pory mówiliśmy o rzeczach materialnych. Przykazanie to ma jednak szerszy zasięg. Można ukraść komuś rzeczy niematerialne. Jeżeli ja się umówię z jakąś osobą na godz. 17.00, a przyjdę o godz. 18.00 to ukradłem tej osobie godzinę czasu. Czas ten mógłby być wykorzystany w inny sposób przez dana osobę. Czas jest darem od Pana. Ta sekunda, która była już się nie wróci nigdy. Dzieci mogą być w ten sposób okradane, bo np. szef w pracy każe pozostać dłużej, a przecież dzieci mają prawo do rodziców. W dzisiejszej rzeczywistości, kiedy pędzimy za sprawami, brak jest nam czasu, a jeśli jeszcze jeden drugiemu zabiera niepotrzebnie czas, to jak to nazwać? A zatem punktualność jest bardzo ważna rzeczą.

Inną dziadziną przekraczania siódmego przykazania jest kradzież, zawładnięcie czyjegoś serca. Mówi o tym pewna historia Absaloma, syna króla Dawida. Czytamy o tym w II księdze Samuela w 15 rozdziale w wersetach 1-6: „Potem Absalom sprawił sobie rydwan i konie, pięćdziesięciu zaś ludzi biegało przed nim. Absalom rano zwykł zasiadać obok drogi wiodącej do bramy. Każdego, kto z jakąś sprawą udawał się do króla, by ją rozsądził, wołał Absalom do siebie i pytał: Z którego jesteś miasta? Ten odpowiadał: Sługa twój jest z takiego a takiego pokolenia izraelskiego. Wtedy Absalom mówił mu: Patrz, sprawa twoja jest jasna i słuszna, ale u króla nie znajdziesz nikogo, kto by cię wysłuchał. Potem mówił Absalom: O, któż mię ustanowi sędzią nad krajem? Przychodziliby do mnie wszyscy, którzy mają sprawy sporne i sądowe, a ja wydawałbym sprawiedliwe wyroki. A gdy ktoś się zbliżał, aby mu oddać pokłon, podawał mu rękę, ściskał i całował. Absalom postępował w ten sposób wobec każdego Izraelity, który przychodził po sprawiedliwość do króla. Tak Absalom zjednywał sobie serca ludu izraelskiego”. W innym tłumaczeniu jest napisane „tak Absalom ukradał sobie serca ludu izraelskiego”. Zdobywał serca dla swojego interesu, nie dla sprawiedliwości, nie dla Boga. Tak postępując kradł serce, podstępne, egoistyczne postępowanie. Mężczyzna flirtujący z zamężną kobietą kradnie jej serce, ona nie należy do niego. Można powiedzieć, że chłopak flirtujący z niezamężną dziewczyną, ale niemający poważnego zamiaru kradnie jej serce. Chęć posiadania kogoś, kto należy do kogoś innego jest tutaj motywem.

Na koniec zobaczmy, że można tez okradać Boga, przywłaszczać sobie to, co do Niego należy. W Księdze Malachiasza w 3 rozdziale w rozdziale 3-7 czytamy: „[choć poczynając] od dni waszych przodków, odstępowaliście od mych praw i nie przestrzegaliście ich. Nawróćcie się do Mnie, a Ja zwrócę się znowu ku wam, mówi Pan Zastępów. Wy jednak pytacie: pod jakim względem mamy się nawrócić? Alboż godzi się człowiekowi oszukiwać Boga, jak wy Mnie oszukujecie? Pytacie: W czym oszukaliśmy Cię? W dziesięcinach i ofiarach. Jesteście zupełnie przeklęci, bo wy - i to cały naród - ustawicznie Mnie oszukujecie! Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, a wtedy możecie Mnie doświadczać w tym - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę zaworów niebieskich i nie zleję na was błogosławieństwa w przeobfitej mierze”. Również dzisiaj są osoby, które przeznaczają część dochodu na sprawy Boże i doświadczają błogosławieństwa Boga. Pan Jezus wyraźnie mówi dajcie, a będzie wam dane. Jest to dziedzina, która dotyka rzeczywistości serca, bo otwarte serce przejawia się w tym, że jest otwarta dłoń. Zobaczmy, że ubodzy więcej potrafią dawać.
Nie kradnij. Tak brzmi siódme przykazanie Dekalogu. Przykazanie proste w swej treści, a zarazem bardzo głębokie. Najogólniej przykazanie dotyczy wyrządzania krzywdy bliźniemu w jakikolwiek sposób dotyczącej jego dóbr. Zabranie cudzego mienia w celu przywłaszczenia, rozbój lub rabunek (kradzież z użyciem siły), sprzeniewierzenie się (przywłaszczenie cudzej rzeczy powierzonej), oszustwo (wprowadzenie kogoś w błąd, dla uzyskania własnej korzyści majątkowej), szalbierstwo (wyłudzenie czegoś bez zamiaru uiszczenia należności np. jazda bez biletu), uszkodzenie cudzego mienia lub uczynienie go niezdatnym do użytku, wandalizm (brutalne niszczenie cudzego mienia), paserstwo (sprzedawanie lub kupowanie rzeczy skradzionych), szaber (rabunek mienia opuszczonego), łapownictwo (przekupstwo), niewypłacalność długu, wyzysk (uszczuplenie lub zatrzymanie zapłaty pracowniczej), zdzierstwo (pobieranie bardzo wysokich cen), lichwiarstwo (udzielanie pożyczki na wysoki procent), kidnaperstwo (porywanie dzieci i starszych w celu wymuszenia okupu), szantaż (wymuszanie czegoś przez zastraszenie lub groźbę kompromitacji), pasożytnictwo (żerowanie na cudzym miłosierdziu, życie cudzym kosztem), lenistwo (niechęć do pracy), marnotrawstwo (lekkomyślna niegospodarność) czy handel niewolnikami to skonkretyzowane przykłady wykroczeń przeciwko temu jakże treściwemu przykazaniu.
Oprócz kradzieży dóbr materialnych mamy jeszcze przywłaszczenie dóbr intelektualnych. Doskonałym przykładem jest wydrukowanie ściągniętej z Internetu pracy np. zaliczeniowej i podpisanie jej swoim imieniem i nazwiskiem, brak użycia przypisu podczas pisania pracy licencjackiej czy magisterskiej wiedząc, że korzystam z literatury przedmiotu, reasumując – każde tego typu działanie jest grzechem przeciwko siódmemu przykazaniu. Najgorsze, że ta forma kradzieży dokonuje się coraz częściej w polskich szkołach i uczelniach wyższych dzięki dostępności do Internetu…


Podsumowując: Nie przywłaszczajmy sobie tego, co należy do kogoś innego. A jeżeli coś sobie przywłaszczyliśmy to trzeba posłuchać Jezusa, który mówi w Ewangelii Mateusza w 22 rozdziale w 21 wersecie: „Wówczas rzekł do nich: Oddajcie, więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie…
JózefK     01/04/2012 05:38
Księga Wyjścia III/21
Sprawię też, że Egipcjanie okażą życzliwość ludowi temu, tak iż nie pójdziecie z niczym, gdy będziecie wychodzić. 22 Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan". [More]
JózefK     01/04/2012 04:54
Radek33 — 2012-04-01 10:40:39:
Nie przywłaszczajmy sobie tego, co należy do kogoś innego

Jak należy rozumieć to przykazanie w stosunkach pomiędzy narodami?
Czy zagrabiona Indianom Ameryka nie powinna wrócić do spadkobierców prawowitych mieszkańców tych ziem?
Czy Izraelici przed wyjściem z Egiptu nie zadłużyli się u swoich egipskich sąsiadów w materialne dobra, których w ogóle nie mieli zamiaru zwrócić? [More]
Radek33     01/04/2012 04:40
Nie przywłaszczajmy sobie tego, co należy do kogoś innego. A jeżeli coś sobie przywłaszczyliśmy to trzeba posłuchać Jezusa, który mówi w Ewangelii Mateusza w 22 rozdziale w 21 wersecie: „Wówczas rzekł do nich: Oddajcie, więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. [More]
Radek33     01/04/2012 04:40
Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” [More]