"Ten pogrzeb i wszystko, co wokół niego zrobiono, to była farsa przeniesiona aż za grób."

Na początku lat 90., gdy wspieraliśmy Tuska i Bieleckiego, centrum decyzyjnym było osiemnaste piętro hotelu Marriott, ale potem to się zmieniło. Pojawiły się za to inne miejsca, przede wszystkim …
Radek33
(...)"Mówi się, że śmierć jest częścią życia, więc jeśli tak, to umarł tak, jak żył. Wszyscy wiedzieli, że zginął w wypadku, powiedzmy że nie kompletnie ubrany, z głową „asystentki” na kolanach. Tożsamości „asystentki” nie ujawniono z jednego prostego powodu: bo jeśli była „asystentką”, to z gatunku takich, jakie - nie bez naszego udziału - przyjeżdżały do niego z „Planety”. To przemilczanie …More
(...)"Mówi się, że śmierć jest częścią życia, więc jeśli tak, to umarł tak, jak żył. Wszyscy wiedzieli, że zginął w wypadku, powiedzmy że nie kompletnie ubrany, z głową „asystentki” na kolanach. Tożsamości „asystentki” nie ujawniono z jednego prostego powodu: bo jeśli była „asystentką”, to z gatunku takich, jakie - nie bez naszego udziału - przyjeżdżały do niego z „Planety”. To przemilczanie okoliczności śmierci nawet sensowne i aż nadto ludzkie, ale potem z jego pogrzebu zrobiono show. Po co? W ostatniej drodze towarzyszyli profesorowi „wszyscy święci”: prezydenci, byli i aktualny, marszałkowie Sejmu i Senatu, szef Parlamentu Europejskiego, tabuny biskupów i księży, choć krzyża na grobie nie uświadczysz(...)"