Ksiądz Prymas doprowadzał Bł.Ks.J.Popiełuszkę do rozpaczy i skrajnego załamania

Zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki było operacją zaplanowana na najwyższych szczytach władzy, zainspirowaną w Moskwie przy udziale polskich i radzieckich wojskowych służb tajnych, WSW i GRU.
Quis_ut_Deus?
Niestety na źródła historyczne, które zebrał Sumliński, rzeczywiście pokazują, że prymas Glemp doprowadzał ks. Popiełuszkę do skraju załamania psychicznego.

Jednak na filmie "Zabić Księdza" ówczesny Glemp - nominat JPII wbrew ustaleniom, że prymasem miał zostać ktoś inny - twierdzi, że był dla ks. Popiełuszki jak dobry ojciec. Jeśli Sumliński ma rację, to było to odrażające kłamstwo uwiecznione …More
Niestety na źródła historyczne, które zebrał Sumliński, rzeczywiście pokazują, że prymas Glemp doprowadzał ks. Popiełuszkę do skraju załamania psychicznego.

Jednak na filmie "Zabić Księdza" ówczesny Glemp - nominat JPII wbrew ustaleniom, że prymasem miał zostać ktoś inny - twierdzi, że był dla ks. Popiełuszki jak dobry ojciec. Jeśli Sumliński ma rację, to było to odrażające kłamstwo uwiecznione na filmie i pozostające swego rodzaju memento.
Radek33
„Ksiądz Popiełuszko był leczony w Szpitalu Kolejowym na Brzeskiej w Warszawie. Jego organizm nie przyswajał witaminy B12. Dostał specjalne zastrzyki z tą witaminą, z zagranicy, można mu ją było podawać tylko przez iniekcję. Zastrzyki robiła moja żona. Chciał ich unikać, ale moja żona była w dbałości o jego zdrowie nieustępliwa. Znała księdza Popiełuszkę od początku jego działalności w Warszawie, …More
„Ksiądz Popiełuszko był leczony w Szpitalu Kolejowym na Brzeskiej w Warszawie. Jego organizm nie przyswajał witaminy B12. Dostał specjalne zastrzyki z tą witaminą, z zagranicy, można mu ją było podawać tylko przez iniekcję. Zastrzyki robiła moja żona. Chciał ich unikać, ale moja żona była w dbałości o jego zdrowie nieustępliwa. Znała księdza Popiełuszkę od początku jego działalności w Warszawie, była zawsze bardzo blisko niego. Nawet ubecy nazywając księdza Jerzego >szefem< moją żonę określali, jako >szefową<” – zeznał przed prokuratorami Wiesław Janiszewski. Kapelan Solidarności znalazł w Janiszewskich oddanych przyjaciół, zaś w ich mieszkaniu – azyl przed SB. Często przychodził tu dla odprężenia, odpoczywał, przygotowywał kazania, jadał, czasami się zwierzał. Martwił się, że nie znajduje zrozumienia w Kurii, opowiadał, że wspierają go tylko biskup Kraszewski i proboszcz Teofil Bogucki, ale Kuria zamknęła przed nim nie tylko drzwi, ale także drogę do papieża. Opowiadał, że miał być w asyście papieża podczas jego wizyty na Jasnej Górze w 1983 roku, ale w ostatniej chwili został z tej asysty przez kogoś skreślony. Nie rozumiał zachowawczości Kurii i bardzo z tego powodu cierpiał..."
Quas Primas
Nie ma najmniejszej wątpliwości, że ówczesnej Kurii także zależało na uciszeniu Księdza Popiełuszki.
Zrozumiałym jest dziś FAKT, że śledztwo nie zostało wznowione, bo jeszcze żyją ci (kurialiści), którzy współpracowali z mordercami Księdza Jerzego.

Warto przeczytać tę książkę. Autor wspomina dlaczego śledztwo nie może być wznowione.
"Tracimy Kościół czyli zawał Polski" - Leszek Misiak