Język
Wyświetlenia
406
ŚW.FILOMENA 1 2

Ks. Kneblewski: Każdy katolik powinien być nacjonalistą i patriotą

Prymas Tysiąclecia, ostatni z naszych wielkich królów, wzywa nas do działania w duchu nacjonalizmu, zdrowego nacjonalizmu, bo może być też chory nacjonalizm. Zastanówmy się, cóż to takiego? Tu chodzi o konkretną realizację największej z wszystkich cnót, cnoty miłości – mówił ks. prał. Roman Kneblewski, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy, podczas piątej już pielgrzymki narodowców na Jasną Górę, która odbyła się 14 kwietnia bieżącego roku.

– Cóż to takiego „patriotyzm” i „nacjonalizm”? – pytał. – Patriotyzm jest cnotą umiłowania tej własnej, danej od Boga ojczyzny i tego wszystkiego, co ojczyste, a nacjonalizm stanowi cnotę umiłowania własnego narodu. Własnego narodu i tego wszystkiego co narodowe – tłumaczył, podkreślając, iż Pan Bóg powołał nas do bycia Polakami i zgodnie z Bożym porządkiem miłości (ordo caritatis) powinniśmy na pierwszym miejscu dbać o swój własny naród, Ojczyznę, dom.

Wyjaśniał, iż „nacjonalizm” i „patriotyzm” są to pojęcia bliskie sobie, których nie należy sobie przeciwstawiać. – Dwie bliźniacze, wzajemnie przenikające się i dopełniające się cnoty – podkreślał.

Ks. Kneblewski uwrażliwiał, iż „nie należy mówić o skrajnym nacjonalizmie, tak samo jak dziwnie byłoby mówić o skrajnej miłości”. – Czy miłość może być skrajna? – pytał, by chwilę później odpowiedzieć sobie na to pytanie: „nie, miłość może być stuprocentowa, czysta, bez jakiejkolwiek krzty samolubstwa, zazdrości, pożądliwości, czy innej tego typu rzeczy”. – Tak samo możemy mówić o czystym nacjonalizmie. I takim zawsze był nasz polski nacjonalizm – wyjaśniał, zaznaczając przy tym, że tak jak możemy mówić o chorej miłości, która przestaje być miłością, tak samo może być chory nacjonalizm, zabarwiony mocno szowinizmem, przejawiający się w nienawiści do innych narodów, czy pogardy względem nich. – Ale to nie jest prawdziwy, a już na pewno nie nasz polski nacjonalizm – stwierdził, powołując się na słowa słynnego polskiego pisarza, noblisty Henryka Sienkiewicza, który wyraźnie napisał: „Tylko nikczemne i złośliwe indywiduum, lub absolutni głupcy, mogą porównywać nacjonalizm polski z charakterystycznym nacjonalizmem niemieckim lub czarnosecinnym rosyjskim. Nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami, nie smagał dzieci w szkołach, nie stawiał pomników katom. Zrodził się z bólu, największej tragedii dziejowej. Przelewał krew na rodzinnych i na wszystkich innych polach bitew, gdzie tylko chodziło o wolność”.

– Zgodnie z tą definicją, którą przyjęliśmy, każdy katolik powinien być nacjonalistą i patriotą, to znaczy kochać ten dany sobie od Boga naród i matkę ziemską, Ojczyznę, kochać szczególnie – mówił ks. prał. Kneblewski, dodając, iż należy kochać inne narody, ale polski powinien być zawsze na pierwszym miejscu.

– Niech nie utożsamiają nas na miły Bóg z żadnymi nazistami, z faszyzmem, czy czymkolwiek równie obmierzłym. Nie ma niczego bardziej obmierzłego dla sarmackiej duszy narodu, dla nas, Polaków, niż wszelkie systemy czy ideologie totalitarne. My kochamy wolność i zawsze kochaliśmy wolność. Dla nas osoba się liczy, ma swoją godność. Wstrętne są dla nas takie systemy, gdzie państwo miałoby o wszystkim decydować, jednostka – o niczym – mówił. – Właściwy nacjonalizm domaga się stosowania porządku miłości – podkreślał, przestrzegając jednak przed bezrefleksyjnym przychodzeniem z pomocom innym narodom.

– Mówi kard. Wyszyński: Mam dom budować dla siebie, nie dla tych, co mogą z niego zrobić stajnię bezbożną – przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia. – Nie wolno nam naszego dworu, czyli naszej kultury, tożsamości, przekonań zamienić na jakiś pogański chlew – skonstatował.

Ks. prał. Roman Kneblewski przyznał, że na jego „postawie patriotyczno-nacjonalistycznej, prócz domu rodzinnego, który niewątpliwie miał największe znaczenie, zdecydowało dwóch ludzi: Henryk Sienkiewicz i Stefan Kardynał Wyszyński”. Przy czym Kardynał Wyszyński uosabiał w oczach Kneblewskiego ów majestat dawnej Rzeczypospolitej opisany na kartach powieści Sienkiewicza.

za: prawy.pl/69586-ks-kneble…

_____________________________________________________________________________________

PROSZĘ, ZOBACZ: