언어
클릭 수
97
m.rekinek

Michalkiewicz: kto lansuje „przemianę Królestwa Niebieskiego w Socjalistyczną Republikę Niebieską”?



„Obawiam się, że za sprawą starych kiejkutów, którzy w naszym nieszczęśliwym kraju wykonują zadania – na tym etapie zlecane przez Naszą Złotą Panią Adolfinę - odtworzy się ruch księży – może tym razem już nie patriotów, ale na przykład postępowych demokratów, którzy będą krzewić nieubłagany postęp nie tylko na ziemi, ale również – lansować przemianę Królestwa Niebieskiego w Socjalistyczną Republikę Niebieską”, pisze Stanisław Michalkiewicz.

Publicysta przypomina jak podobny proceder wyglądał w przeszłości przywołując kilka przykładów „współpracy” pomiędzy duchownymi a funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa. „W czasach stalinowskich przybrało to nawet postać masowego ruchu tzw. księży patriotów, do którego bezpieka werbowała różnych księży; zarówno takich, którzy opinię św. Pawła jakoby wszelka władza pochodziła od Boga, pojmowali dosłownie, jak i takich, którzy zostali tak poobijani podczas niemieckiej okupacji, że nie mieli już odwagi ponownie wejść na drogę męczeństwa i wreszcie takich, którzy zwęszyli w tym szansę na osobiste kariery i tak zwane życie ułatwione przy komunistach”, wskazuje.

„Proces destrukcji Kościoła nie poszedł w Polsce tak daleko, jak w samym Związku Sowieckim, gdzie bolszewicy, po wymordowaniu albo zesłaniu do łagrów tamtejszego duchowieństwa, zorganizowali tzw. Żywą Cerkiew złożoną z poprzebieranych agentów GPU, ale w tym właśnie kierunku zmierzał”, podkreśla Michalkiewicz i dodaje, że Polacy nie dali się nabrać na podobną akcję w PRL-u.

Na potwierdzenie tej tezy publicysta wspomina sytuację, jakiej doświadczył będąc dzieckiem w jednym z lubelskich kościołów. „Był to czas przed Wielkanocą i przed konfesjonałami uformowały się kolejki penitentów. Wtem przed jednym konfesjonałem stanął jakiś mężczyzna i zawołał: ludzie, to ksiądz patriota! Kolejki przed tym konfesjonałem zniknęły w jednej chwili, jakby zdmuchnęło je tornado, a po chwili z konfesjonału wyszedł ksiądz czerwony jak bolszewicka flaga. Reakcja ludzi była całkowicie zrozumiała; spowiadanie się u księdza-patrioty było uważane za karygodną lekkomyślność, bo było wysoce prawdopodobne, że o wyznaniach penitenta jeszcze tego samego dnia może dowiedzieć się UB”, opisuje Michalkiewicz.

W swoim tekście publicysta przypomina również nieugiętą postawę kardynała Stefana Wyszyńskiego – największego „sojusznika prostych ludzi”, niejednokrotnie poniżanego przez „księży patriotów” za „forsowanie w Polsce tzw. katolicyzmu ludowego”, którego „zawodowi katolicy, za pozwoleniem bezpieki jeżdżący na ekumeniczne sympozjony, na których pili sobie nawzajem z dzióbków z rozmaitymi braćmi odłączonymi, wstydzili się".

Zdaniem byłego sędziego Trybunału Stanu obecnie jesteśmy świadkami budowy ruchu duchownych „zwerbowanych przez Wojskowe Służby Informacyjne już w tzw. wolnej Polsce, którzy nie muszą obawiać się żadnej lustracji – no a za nimi pociągną również ci, którym też podoba się życie ułatwione, którego z chrześcijańską ortodoksją pogodzić niepodobna bez potężnego dysonansu poznawczego”.

Publicysta wskazuje, że taki stan rzeczy jest spowodowany przede wszystkim przez „instytucje Unii Europejskiej zaangażowane w komunistyczną rewolucję” i przestrzega, że „ruch postępowych demokratów, zaangażowany w dodatku w przemianę Królestwa Niebieskiego w Socjalistyczną Republikę Niebieską, będzie szczodrze subwencjonowany, no i oczywiście – wychwalany pod niebiosa przez żydowskie lobby polityczne w Polsce, które na tym etapie kolaboruje z Niemcami”.

ZOBACZ TAKŻE: Ks. Isakowicz-Zaleski: niektórzy duchowni katoliccy służą za narzędzie w rękach lewaków



Źródło: michalkiewicz.pl

TK

Read more: www.pch24.pl/michalkiewicz--…

댓글 쓰기…