Clicks408
Ewelina Anna
54

Wpis VRS wykasowany z "katolickiego" portalu Gloria.

Dialog i walka z klerykalizmem w dziejach. Źróðło: @VRS

Papież Grzegorz [Wielki] zaciekle prześladował tych żydów, którzy kupowali lub posiadali chrześcijańskich niewolników. W imperium Franków, gdzie fanatyzm się jeszcze nie dotarł, żydzi mogli prowadzić handel niewolnikami. Grzegorz był za to gniewny i napisał do króla Dytryka z Burgundii, Teodeberta, króla Austrasii oraz królowej Brunhildy, wyrażając swe zdumienie że pozwalają żydom posiadać chrześcijańskich niewolników. (…)

Korzystne warunki dla żydów na ziemiach frankijskich za Karola Wielkiego trwały za panowania jego syna Ludwika (814-840), oraz, stanowiły, dzięki tym korzystnym okolicznościom, impuls do ujawniania się ich aktywności intelektualnej. Okazali oni tak wiele gorliwości w służbie judaizmu, że nawet inspirowali chrześcijan swoją miłością do niego. Następca Karola Wielkiego, hojny lecz słaby Ludwik, mimo swych inklinacji religijnych, które zyskały mu przydomek “Pobożnego”, okazał żydom nadzwyczajne względy. Objął ich swą szczególną protekcją, obroniąc przed niesprawiedliwością, tak ze strony baronów, jak i kleru.

Cieszyli się prawem do osiedlania się w dowolnej części królestwa. Pomimo licznych, przeciwnych dekretów, pozwalano im nie tylko na zatrudnianie chrześcijańskich robotników, lecz mogli nawet sprowadzać niewolników. Klerowi zakazano chrzczenia niewolników żydów co pozwalało im na odzyskanie wolności. Z uwagi na nich zmieniono dzień handlowy z szabatu na niedzielę (…)

Handel międzynarodowy, jaki został stworzony przez Karola Wielkiego, i który doradcy Ludwika pragnęli rozwinąć spoczywał głównie w rękach żydów, albowiem mogli oni łatwiej wchodzić w relacje handlowe ze swymi braćmi w innych krajach i byli nie niepokojeni obowiązkiem służby wojskowej. (…) Cesarzowa Judyta, druga partnerka Ludwika, była jak najprzyjaźniejsza judaizmowi (…) Żydzi mieli swobodny dostęp do dworu oraz prowadzili bezpośredni dialog z cesarzem i jego otoczeniem. Krewni cesarscy darowali żydowskim damom kosztowne szaty aby okazać szacunek i respekt. Ponieważ takie względy były im okazywane w wyższych sferach, było zupełnie naturalne że żydzi z ziem frankijskich (…) cieszyli się rozległą tolerancją, przypuszczalnie większą niż w jakimkolwiek innym okresie ich dziejów. Po cichu odwołano nienawistne kanoniczne prawa. Żydzi mogli bydować synagogi, swobodnie mówić wobec chrześcijan o znaczeniu judaizmu, a nawet opowiadać że są “potomkami patriarchów”, “plemieniem sprawiedliwych”, “dziećmi proroków”. Mogli bez lęku wygłaszać otwarte opinie o chrześcijaństwie, cudach świętych, relikwiach, kulcie wizerunków. Chrześcijanie odwiedzali synagogi i byli podnoszeni na duchu żydowską metodą sprawowania kultu Bożego, i co osobliwe, bardziej sprawiały im przyjemność wykłady żydowskich kaznodziejów (darszanim) niż te ich własnego kleru, choć darszanim nie były w stanie opisać głębokiego charakteru judaizmu. Jest jednakże pewne że żydowscy kaznodzieje wygłaszali swe kazania w języku ludowym. Hierarchowie duchowni nie wstydzili się przyjmować swych poglądów na Pismo Święte od żydów. (…)

W następstwie względów okazywanym żydom na dworze, część chrześcijan polubiła judaizm, patrzyła na judaizm jak na prawdziwą religię, uznając ją za bardziej przekonującą niż chrześcijaństwo, szanowała szabat i pracowała w niedzielę. W skrócie – rządy cesarza Ludwika Pobożnego były złotą erą żydów w jego królestwie, którą się nigdy wcześniej nie cieszyli i mieli już się nigdy nie cieszyć w Europie. Jednak, ponieważ rasa żydowska w każdym czasie ma wrogów, nie brakowało ich frankijskim żydom owej epoki, zwłaszcza że [żydzi] byli w łaskach na dworze, byli kochani wśród ludu i mogli otwarcie głosić swe religijne poglądy.

Zwolennicy ścisłej dyscypliny w Kościele dostrzegali w naruszaniu praw kanonicznych, we względach okazywanych żydom oraz w wolności jaką im zapewniono, ruinę świata chrześcijańskiego. Pod płaszczem ortodoksji ukryła się zawiść i nienawiść. Protektorzy żydów na dworze, z cesarzową na czele, byli znienawidzeni przez stronnictwo klerykalne, które próbowało rządzić cesarzem, a które przeniosło teraz swój gniew z liberalnego stronnictwa dworskiego na żydów.

Przedstawicielem klerykalnej ortodoksji i nienawiści wobec żydów w owym czasie, był Agobard, biskup Lyonu, którego Kościół kanonizował. Nerwowy i pełen pasji człowiek, oczerniał cesarzową Judytę, buntował się przeciw cesarzowi oraz nakłaniał książąt do rebelii. (…) Pragnął ograniczył swobodę żydom i zmniejszyć ich pozycję do odpowiadającej tej za rządów merowińskich. Mało znaczące zdarzenie dało mu upragnioną sposobność. Niewolnica szanowanego żyda z Lyonu uciekła od swego pana i aby odzyskać wolność dała się ochrzcić (około roku 827). Żydzi, którzy dostrzegli w owym akcie zamach na ich konstytucyjne prawa oraz mienie, zażądali wydania zbiegłej niewolnicy. Po odmowie ze strony Agobarda, żydzi zwrócili się do Eberarda – Magistra Judaeorum, który zagroził ukaraniem biskupa, gdyby trwał w swej odmowie oddania jej jej panu. To był początek starcia między Agobardem a żydami, które trwało przez kilka lat. Wywołało ono wiele sporów i zakończyło się złożeniem Agobarda z urzędu. (…) Agobard wygłaszał antyżydowskie mowy oraz zachęcał swych parafian aby zerwali wszelkie kontakty z żydami, nie prowadzili z nimi interesów i nie szli do nich na służbę. Na szczęście ich [żydów] protektorzy na dworze działali aktywnie w ich imieniu i czynili co mogli aby udaremnić plany księdza fanatyka. (…)

Żydożerca Agobard nie ustawał w swych działaniach przeciw żydom. Postanowił przeciwstawić się stronnictwu dworskiemu, które sprzyjało żydom i pozyskać cesarza poprzez odwołanie się do jego sumienia (…) Zachował się jedynie jeden z listów Agobarda – do biskupa Nibridiusa z Narbonne. Jest on pełen antyżydowskiej zawziętości i jest interesujący z powodu fanatyzmu autora oraz wyznań jakie w nim czyni. Pośród innych kwestii narzeka że chrześcijanie, pomimo swych wysiłków, nie byli w stanie pozyskać dla chrześcijaństwa ani jednej żydowskie duszy, podczas gdy chrześcijanie, biorąc udział w żydowskich posiłkach, mieli udział także w żydowskiej strawie duchowej. (…)

Pod koniec swego życia Ludwik pozostał dobrze nastawionym do żydów. Jest to tym bardziej zadziwiające że czuł się bardzo dotknięty kiedy jeden z jego faworytów konwertował na judaizm (…) Konwersja biskupa Bodo, który wcześniej zajmował wysokie stanowisko, stanowiła wielką sensację owych czasów. (…) Bodo, nie zatrzymując się na dworze czy we Francji, udał się z Rzymu do Hiszpanii i tam formalnie stał się żydem (…) Został obrzezany w Saragossie, przyjął imię Eleazar i zapuścił brodę (sierpień 938). Poślubił żydówkę w Saragossie i, jak się zdaje, wstąpił na służbę wojskową do arabskiego księcia. Powziął teraz taką nienawiść przeciw swym dawnym współbraciom w wierze, że przekonał mahometańskiego zdobywcę aby nie tolerował chrześcijan w swych ziemiach, lecz by zmusił ich do przyjęcia albo islamu, albo judaizmu. (…)

Dzięki swej korzystnej pozycji we frankijsko-niemieckim imperium, w którym posiadali posiadłości ziemskie, żydom pozwolono na podejmowanie podróży i prowadzenie biznesu i nie byli niepokojeni ani przez lud, ani przez naprawdę religijnych niemieckich duchownych, mogli również oddać się swym skłonnościom do podróżowania i w ten sposób rozprzestrzenili się w wielu prowincjach Niemiec. W IX wieku wielu z nich mieszkało w Magdeburgu. Merseburgu i Ratyzbonie. Z tychże punktów przenikali coraz dalej do krajów zamieszkałych przez Słowian, na drugim brzegu Odry – do Czech i Polski (…)

Wraz ze śmiercią cesarza Ludwika złota era żydów na ziemiach frankijskich dobiegła końca, a przez znaczący czas nie odzyskali sprzyjającej fortuny. Południowa Europa, trapiona anarchią i rządzona przez fanatyczny kler nie tworzyła przyjaznego pola do rozwoju judaizmu. (…)

I tak w wielu wymiarach [muzułmańska] Hiszpania stała się centrum judaizmu. Wiele pozornie przypadkowych wydarzeń się do tego przyczyniło (…) Dobrobyt żydowskiej wspólnoty w Kordowie umożliwił uczynienie andaluzyjskiej stolicy ośrodkiem wszystkich przedsięwzięć. W Kordowie mieszkało kilka tysięcy bogatych rodzin, mogących rywalizować jeśli chodzi o przepych z Arabami. Ubierali się w jedwabie, nosili kosztowne turbany oraz jeździli wspaniałymi powozami. (…) Nie można jednakże zaprzeczyć że część z nich zawdzięczała swe bogactwo handlowaniu słowiańskimi niewolnikami. Sprzedawali ich kalifom (…)


[z Historii żydów – H. Graetza, tom III, tł. z wyd. angielskiego
Sw.Joanna likes this.
Papież Grzegorz [Wielki] zaciekle prześladował tych żydów, którzy kupowali lub posiadali chrześcijańskich niewolników.
Agnus likes this.
Ewelina Anna
Niejednoznaczności w zapisach dokumentów Kościoła mają korzenie talmudyczne. Bo taki sposób formułowania myśli o jakim mowa, jest talmudycznym zapisem, który można dowolnie interpretować. Talmud jest napisany tak, żeby zawsze można było zaprzeczyć, że w zapisie nie ma tego, lub to samo jest, w zależności od potrzeby samych wyznawców Talmudu. Sposób zapisu ma być nieczytelny dla innych, nie Żydów.…More
Niejednoznaczności w zapisach dokumentów Kościoła mają korzenie talmudyczne. Bo taki sposób formułowania myśli o jakim mowa, jest talmudycznym zapisem, który można dowolnie interpretować. Talmud jest napisany tak, żeby zawsze można było zaprzeczyć, że w zapisie nie ma tego, lub to samo jest, w zależności od potrzeby samych wyznawców Talmudu. Sposób zapisu ma być nieczytelny dla innych, nie Żydów. Zresztą nawet wśród Żydów jeden rabin mówi coś, czemu zaprzecza drugi. Dlatego tylko w porządku katolickim, precyzyjnego języka Kościoła, posłuszeństwo katolika było posłuszeństwem człowieka wolnego, rozumnego. Dzisiejszy model posłuszeństwa w Kościele, kiedy nagina się sumienia i kapłanów i świeckich do akceptacji tego, co biskup wymyśli, do zmian liturgii posoborowych, jest wymaganiem niekatolickiego posłuszeństwa. Jest właściwe dla kahału żydowskiego, skąd zresztą wzięło się posłuszeństwo władzy w komunizmie.

Katolicy poza Chrystusem i władzy płynącej od Niego, nie potrzebują żadnych guru. Zaś żydowska mentalność potrzebuje interpretatora prawdy i przywódcy, który mówi, co ludzie mają robić i jak mają myśleć. Dwuznaczność posoborowa dokumentów Kościoła, wskazuje na takie właśnie inspiracje, talmudyczne.
Ewelina Anna
"Naprawdę nie wiem, czemu po tylu wezwaniach Jana Pawła II byśmy się wzajemnie poznawali i pogłębiali zrozumienie z żydami, usuwa się (skrytobójczo oczywiście) cytaty ze znanego XIX-wiecznego żydowskiego historyka Graetza na temat koegzystencji judaizmu i chrześcijaństwa w przeszłości, w imię pokoju i bezpieczeństwa ?

Gdzie tu "duch Asyżu" i dialogu?

Dlaczego sprzeniewierzacie się dziedzictwu, …
More
"Naprawdę nie wiem, czemu po tylu wezwaniach Jana Pawła II byśmy się wzajemnie poznawali i pogłębiali zrozumienie z żydami, usuwa się (skrytobójczo oczywiście) cytaty ze znanego XIX-wiecznego żydowskiego historyka Graetza na temat koegzystencji judaizmu i chrześcijaństwa w przeszłości, w imię pokoju i bezpieczeństwa ?

Gdzie tu "duch Asyżu" i dialogu?

Dlaczego sprzeniewierzacie się dziedzictwu, które głosicie? "

VRS do wykasowujących wpisy adminów.


Chyba maja coś wspólnego z Talmudem.
olek19801
Walka o prawdę. Walka ostatnia przed powrotem Chrystusa. Imiona heretyków spisane i pod sąd będą poddane.

Prawdy nie da się ukryć. Prawda demaskuje manipulatorów.
olek19801 likes this.
Ewelina Anna
O. Jacek Woroniecki OP: "Walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan" O. Jacek Woroniecki OP: "Walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan"
Szkoła Chrystusowa nr 8, 1934 - czyli fragment tego samego tekstu, który Parvus "przypadkowo" nie zacytował (s. 22):
"Weźmy jako przykład najtrudniejszy ze wszystkich konfliktów …More
O. Jacek Woroniecki OP: "Walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan" O. Jacek Woroniecki OP: "Walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan"
Szkoła Chrystusowa nr 8, 1934 - czyli fragment tego samego tekstu, który Parvus "przypadkowo" nie zacytował (s. 22):
"Weźmy jako przykład najtrudniejszy ze wszystkich konfliktów międzynarodowych konflikt ze światem żydowskim. Na dnie jego leży coś więcej niż antagonizm narodowy, bo tragedja ludu wybranego, który, nie wypełniwszy swego posłannictwa, ma teraz nawet swem zaślepieniem w zwalczaniu jego przewodniej idei świadczyć o jego prawdziwości. Stąd wynika, że walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i że jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan, bo jest ona bynajmniej nie tylko walką o dobra tego świata, ale walką o władzę nad duszami."
dalej idzie fragment cytowany przez Parvusa:
"Ale czy z tego wynika, że w stosunku do Żydów pokora chrześcijańska nie ma mieć zastosowania, że wolno nam widzieć w nich same zło a nie dostrzegać najmniejszego dobra i pokazywać im to jeszcze na każdym kroku z tą pogardą; która ich tak rani ? Bynajmniej, i w stosunku do nich obowiązuje nas prawo Boże w całej pełni,
a konieczność walczenia z niemi do ostatniego tchu o panowanie tego prawa na ziemi tembardziej nie pozwala nam na łamanie go z naszej strony w tej walce (fragment pogrubiony też Parvus pominął oznaczając go [...]). Trzeba w nich umieć odkryć te pierwiastki dobra pochodzenia Bożego i zawszę uszanować wszystko to, co Bóg w swem miłosierdziu w ich duszach działa. Dla wielu z nich takie uznanie w nich darów Bożych przez wiernych uczniów Chrystusa może być decydującym impulsem, aby się do tego Chrystusa zbliżyć, aż wreszcie spotkanie kogoś, kto wezwanie Zbawiciela, aby być cichym! i pokornego serca lepiej od innych w życie wcielił, sprawi, że sami padną przed Nim na kolana. Ale i ci, którzy słodkiemu jarzmu Chrystusa się nie poddadzą, też inaczej się będą ustosunkowywać do tych, którzy za Jego sprawę
walczą, gdy z naszej strony spotkają się z uznaniem tego, oo w nich jest dobrego, a więc Bożego."

Ale Parvus udaje, że nie wie, że nie przyjmowanie bzdur np. o współodpowiedzialności za Holokaust (i to jeszcze okraszonych pseudoteologią odwołującą się do analogii ze śmiercią Chrystusa), nie oznacza nienawiści do Żydów i kwestionowania ich godności ludzkiej. Oznacza natomiast nieuniknioną, jak pisze o. Woroniecki, walkę ze światem żydowskim o prawdę, walkę, która jest, powtórzmy za o. Woronieckim, ścisłym obowiązkiem chrześcijan.