Clicks42
Bob

Pożary lasów deszczowych w Afryce znacznie przewyższają obszarem pożary z Amazonii.

Pożary lasów deszczowych w Afryce znacznie przewyższają obszarem pożary z Amazonii

autor: admin (2019-08-30 18:05)

Zdjęcie satelitarne wykonane przez NASA wskazujące na skalę pożarów w Afryce - źródło: NASA

Wszyscy już chyba słyszeli o rozległych pożarach w Amazonii, lesie deszczowym o wielkości Europy, tymczasem o podobnej sytuacji panującej w Afryce zapewne nie słyszą nikt mimo, że zajmują już znacznie większą powierzchnię niż te z Ameryki Południowej. Skąd zatem bierze się ta dziwna fascynacja i katastroficzny ton w kontekście pożarów trawiących Amazonię?

Wyolbrzymianie sytuacji w Amazonii ma zapewne związek z tym, kto zarządza Brazylią, krajem, na którego terytorium znajduje się zdecydowana większość Amazonii. Chodzi oczywiście o znienawidzonego przez lewicę prezydenta Jaira Bolsonaro, który jest oskarżany o wywoływanie tych pożarów w celu wylesienia dżungli i powiększenia areału rolniczego.

Doszło nawet do tego, że poważni zdawałoby się politycy, po spotkaniu grupy G7 rozprawiali na temat inwazji na Brazylię i przymusowego gaszenia Amazonii nawet bez zgody rządu brazylijskiego! Stworzono wrażenie, że ma tam miejsce jakaś wielka katastrofa, która wymaga zaangażowania społęczności międzynarodowej. Tymczasem wszystkie lasy deszczowe są bardzo trudne do podpalenia nie da się tego dokonać bez stosowania wspomagających środków łatwopalnych. Jeśli więc płoną to prawie na pewno na skutek działań człowieka.

Jednak, co może zaskakiwać, NASA nie nazwała "kontynentem ognia" Ameryki Południowej, ale właśnie Afrykę. Analizy satelitarne wskazują na to, że z 10 tysięcy pożarów trawiących lasy na Ziemi każdego roku i każdego dnia w sierpniu, zwykle aż 70 proc. z nich występuje w Afryce. W samej Angoli w zeszłym tygodniu było 3 razy więcej pożarów niż w tym samym czasie w Brazylii. Skąd zatem ten ogólnoświatowy hejt?

Brazylijski prezydent rzeczywiście ma dość nietypowe podejście do ochrony środowiska i nie ma dużej przesady w twierdzenie, że nie przeszkadza mu zwiększenie tempa wylesiania Amazonii. Ma to racjonalne przesłanki bo im mniej Amazonii tym więcej ziemi dla rolnictwa, to w przypadku tego kraju jest bardzo istotne.

O wiele gorsza sytuacja pożarowa panuje w centralnej Afryce, co potwierdza nawet w oficjalnych komunikatach NASA. Można z tego powodu wysnuć teorię, że osobom alarmującym tylko na temat płonącej Amazonii, bardziej zależy na krytykowaniu prezydenta Bolsonaro, niż na ratowaniu amerykańskich lasów deszczowych.

Źródło: zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pozary-lasow-de…