Język
Wyświetlenia
1 tys.
Radek33 6

o.Krzysztof Stępowski:Wolą Jana Pawła II było,aby biskupi zezwalali na odprawianie Mszy Trydenckiej"


„Mszał Rzymski ogłoszony przez Pawła VI jest zwyczajnym wyrazem zasady modlitwy Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jednakże, Mszał Rzymski ogłoszony przez św. Piusa V i wydany po raz kolejny przez bł. Jana XXIII powinien być uznawany za nadzwyczajny wyraz tej samej zasady modlitwy i musi być odpowiednio uznany ze względu na czcigodny i starożytny zwyczaj. (...)

Jest przeto dozwolone odprawianie Ofiary Mszy zgodnie z edycją typiczną Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez błogosławionego Jana XXIII w 1962 i nigdy nie odwołaną, jako nadzwyczajną formą Liturgii Kościoła. (…)
Dan w Rzymie, u Świętego Piotra, 7 lipca roku Pańskiego 2007, trzeciego naszego Pontyfikatu.
Benedykt XVI"


Motu proprio Benedykta XVI “Summorum Pontificum”

„To, co było święte dla poprzednich pokoleń, pozostaje wielkie i święte także dla nas (…). Jest dla nas czymś dobrym, byśmy zachowali bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła oraz byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce.”

List Benedykta XVI do biskupów z okazji publikacji „Summorum Pontificum”

„Biskupi polscy (…) zachęcają wiernych do modlitwy w intencji Piotra naszych czasów i do częstego czerpania z duchowego skarbca liturgii Kościoła.”


Głos biskupów polskich w związku z opublikowaniem motu proprio "Summorum Pontificum"

Skarb i klejnot Kościoła

Fragmenty rozmowy z o. Krzysztofem Stępowskim CSsR, który w każdą niedzielę i święta odprawia Mszę św. w rycie trydenckim w kościele św. Benona w Warszawie.

Media liberalne negatywnie odnoszą się do zezwolenia na swobodne odprawianie Mszy św. w rycie trydenckim, strasząc wiernych. Czy rzeczywiście mamy się bać tradycyjnej Mszy św.?

- Jestem zdziwiony, że tradycyjny ryt Mszy św. jest tak negatywnie nagłaśniany, a lud Boży straszony jej powrotem. Po pierwsze, ta Msza św. nigdy z życia Kościoła nie zginęła, istniała w różnych ośrodkach na całym świecie. Jeżeli wierni mają życzenie, mogą w niej uczestniczyć, nawet w Polsce. Taka była m.in. wola Ojca Świętego Jana Pawła II, zawarta w motu proprio "Ecclesia Dei", aby biskupi zezwalali na odprawianie tego rytu Mszy św., jeżeli wierni o to poproszą.

Koronny argument przeciwników starej Mszy św. brzmi: dziś nikt nie rozumie łaciny. Ale chyba nie o to chodzi...

- Zarzut, że jest to powrót niezrozumiałych obrzędów, znaków, jest chybiony. Przecież nowa liturgia Mszy św. swoje korzenie chce czerpać również z tradycji. W wielkiej przenośni nową liturgię możemy nazwać córką, a liturgię starą, tradycyjną - matką. Nie sposób rozpoznać i pokochać córki, nie znając wcześniej matki. Czy reforma Mszy św. była udana? Czas pokazuje, że w dalszym ciągu wierni są zaniepokojeni tym ciągłym eksperymentowaniem w liturgii, jej niestabilnością i czasem nawet innością w pobliskich kościołach, diecezjach, a nawet katolickich krajach. Jak się w takim liturgicznym świecie odnaleźć? Dlatego absolutnie nie mogę pojąć, jak Msza św. sprawowana przez kilka wieków w Kościele może teraz kogoś przerażać, niepokoić czy też podważać miłość i ufność do Kościoła.

rozmawiała: Małgorzata Rutkowsk

www.parafia-maryi-krolowej.poznan.pl/…/117-dlaczego-ms…