Język
Wyświetlenia
379
VRS 4 8

Idź i nie grzesz więcej

J 8, 7-11
A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła: "Nikt, Panie!" Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!" (tłum. Biblia Tysiąclecia)

Św. Tomasz z Akwinu:
"(...) Jak powiada Augustyn godne są zauważenia trzy rzeczy jeśli chodzi o Chrystusa: jego prawda, jego łagodność i jego sprawiedliwość. (...) Okazywał swą łagodność jako wybawca bądź zbawiciel (...) Ewangelista pokazuje jak [uczeni w Piśmie] dokonują próby. Najpierw wskazują winę kobiety, następnie, sprawiedliwą karę według Prawa, wreszcie, proszą go o wyrok. (...) Proszą Jezusa o osąd, pytając: a co ty mówisz? Ich pytanie stanowi pułapkę, albowiem, prowadzi w konsekwencji do tezy: jeżeli zdecyduje że powinna zostać puszczona wolno, nie będzie działał według sprawiedliwości, a jednocześnie nie może jej potępić, gdyż przybył by szukać i zbawiać tych, którzy są zagubieni. Jednocześnie Prawo nie mogło nakazywać nic niesprawiedliwego. Dlatego też Jezus nie mówi: "puśćcie ją", albowiem zostałoby to uznane za działanie z naruszeniem Prawa. (...)
Faryzeusze naruszali Prawo, a mimo to próbowali oskarżyć Chrystusa o jego naruszanie i próbowali skłonić go by potępił kobietę. Dlatego Chrystus przedstawia wyrok zgodnie z zasadą sprawiedliwości, mówiąc: kto z was jest bez grzechu. Mówi tym samym: niech grzesznik zostanie ukarany, lecz nie przez grzeszników. (...) Skutkiem Jego sprawiedliwości jest ich zmieszanie, albowiem usłyszawszy to, jeden po drugim odchodzili (...) I pozostał tylko Jezus oraz stojąca tam kobieta, to jest miłosierdzie i nędza. (...)
Jezus nie odrzucił miłosierdzia, lecz wydał miłosierny wyrok. Najpierw Jezus pyta niewiastę, potem jej przebacza, wreszcie - napomina. (...) Przebaczył jej grzech bez nakładania pokuty albowiem usprawiedliwił ją poprzez zewnętrzne przebaczenie jej (...) Nie można tego przyjmować jako precedensu by przebaczać bez spowiedzi i pokuty z powodu tego przykładu Chrystusa, albowiem Chrystus ma władzę nad sakramentami i może spowodować ich skutek bez sakramentu. Żaden zwykły człowiek nie może tego uczynić.
Wreszcie Jezus przestrzega ją, mówiąc: idź i nie grzesz więcej. (...) Nasz Pan nie kocha grzechu i nie okazuje względów złym uczynkom, dlatego potępił jej grzech, nie zaś jej naturę, mówiąc: idź i nie grzesz więcej. Widzimy tu jak dobry jest Pan z powodu swej łagodności i jak jest sprawiedliwy z powodu swej prawdy."
dhspriory.org/thomas/english/John8.htm

Św. Augustyn
"Nie powiedział: nie kamienujcie jej, gdyż uznano by że mówi przeciw prawu. Jednak, Boże broń, by powiedział: ukamienujcie ją, albowiem nie przyszedł aby niszczyć to co znalazł, lecz by szukać to co zostało zagubione. Jakąż zatem dał odpowiedź? Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamień. To jest głos sprawiedliwości. Niech grzesznik zostanie ukarany, lecz nie przez grzeszników, niech prawo zostanie wypełnione, lecz nie przez tych, którzy je naruszają."
"Porażeni zatem głosem sprawiedliwości jak orężem, badają siebie, uznając siebie za winnych i jeden po drugim odchodzą. (...) Pozostały jednak dwie osoby: godna pożałowania i litościwa. I pozostał sam Jezus z kobietą stojącą pośrodku: możecie przypuszczać że kobieta, w wielkim przerażeniu oczekiwała kary od tego, w którym nie było można znaleźć grzechy. Jednak ten, który przegnał jej przeciwników słowem sprawiedliwości, zwrócił na nią oczy miłosierdzia i zapytał (...): kobieto, gdzież są twoi oskarżyciele? Nikt cię nie potępił? Odpowiedziała: nikt, Panie. Usłyszeliśmy wyżej głos sprawiedliwości, usłyszmy teraz ów miłosierdzia: Jezus powiedział do niej: i ja cię nie potępiam (...) Cóż zatem Panie? Okazujesz względy grzechowi? Nie, z pewnością - nie. Posłuchajcie co następuje: idź i nie grzesz więcej. Zatem nasz Pan potępił grzech, lecz nie potępił grzesznika. Albowiem, gdyby sprzyjał grzechowi, powiedziałby: idź i żyj jak chcesz, polegaj na mym wybawieniu, nie ma znaczenia jak wielkie będą twoje grzechy: wybawię cię od piekła i tamtejszych dręczycieli. Ale nie powiedział tego. Niech ci będą mieli udział, którzy miłują miłosierdzie Pana i mają bojaźń wobec Jego prawdy. Zaprawdę łaskawy jest Pan i prawy."
dhspriory.org/thomas/english/CAJohn.htm

Napisz komentarz …
Sedno sprawy. Pan Jezus potępia grzech, a nie grzesznika, który ma szansę nawrócić się i pójść za Nim jak poszła Maria Magdalena jako "nowy człowiek", biorąc sobie do serca Jego słowa, "I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!" Pozostawiła "starego człowieka" - zło i grzech. Dotknięta Miłością Boga, przestrzegała bożego Prawa.
Quas Primas
"Jeśli chcemy Pana Boga traktować poważnie,w czasach zamętu powszechnego nasza asceza wielkopostna musi zawierać akcenty szczególne: precyzyjne diagnozowanie błędów,poznawanie prawdy oraz odrzucenie błędów i dochowanie wierności prawdzie. Lektura codzienna!"
(ks. Jacek Bałemba)
VRS lubi to. 
Pokaż 3 polubinia więcej.
Weronika.S
...ale to nie przesłanie Watykanu. Współczesny Watykan głosi bowiem: ,,grzesz i ciesz się,,
Quas Primas lubi to. 
Quas Primas
Piękny tekst, ale rebe i tak tego nie zrozumie.