Język
Wyświetlenia
507
Poznaj Ewangelię

Komentarz biblijny do dzisiejszej Ewangelii (Mk 1, 40-45)

Ewangelia wg św. Marka 1, 40-45:

40 Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». 41 Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». 42 Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. 43 Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, 44 mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».45 Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
______________

Komentarz:

40-44.
Nim jednak [Jezus] zdołał opuścić Kafarnaum, miał dokonać jeszcze jednego cudu: uleczenia człowieka trędowatego. Nie lękał się Jezus jego choroby, nie odsunął się od niego, jakby to uczynił każdy na Jego miejscu w obawie, by się nie zarazić. Wzruszony wiarą chorego, jednym słowem uleczył go ze strasznej choroby. I znów, podobnie jak przedtem demonom, tak teraz człowiekowi nowo oczyszczonemu nakazuje Jezus, by nie rozgłaszał faktu swego cudownego uleczenia. Miał jedynie ukazać się – wiadomo już z relacji Mateusza (8,1–4), w jakim celu – kapłanowi i złożyć ofiarę przepisaną przez Mojżesza w przypadku podobnego uzdrowienia.

45. Trudno się dziwić człowiekowi, że nie usłuchał Jezusa. Był tak uszczęśliwiony, że zaraz po odejściu zaczął opowiadać o wszystkim. Robił to prawdopodobnie z najszczerszych pobudek, nie zdając sobie sprawy z tego, jak utrudnia Jezusowi swobodne działanie. W rzeczywistości bowiem Jezus poczuł się tak skrępowany tą niefortunną propagandą, że nie mógł jawnie wejść do miasta, lecz ukrywał się celowo na miejscach pustynnych. Jednakże i tak Go znaleziono. Ludzie zewsząd schodzili się do Niego, tak jak ongiś przychodzili do Jana na Pustynię Judzką.

1,40-45. [...] Trąd był odrażającą chorobą skóry, w przypadku której Biblia nakazywała kwarantannę i oddzielenie chorego od reszty społeczności (Kpł 13,45-46). Nie posuwała się ona jednak tak daleko jak wielu żydowskich nauczycieli, którzy przypisywali trąd grzechom człowieka, który został nim dotknięty (zwykle obwiniano trędowatych o grzech skąpstwa). Trędowaci byli wyrzutkami odłączonymi od reszty społeczności - ludźmi, których większość zdrowych wolała unikać. Dotykanie trędowatego było zakazane i sama myśl o tym u większości Żydów budziła odrazę.Trędowaty podchodzi do Jezusa z pokorą, która w Starym Testamencie była właściwym sposobem zbliżania się do Boga w modlitwie, chociaż sam fakt, iż podszedł do Jezusa wskazuje na sporą dawkę pobożnej śmiałości. Przyznanie, że Bóg ma prawo nie wysłuchać modlitwy, a człowiek musi polegać na Jego łasce, nie może być w żaden sposób poczytane za brak wiary (Rdz 18,27.30-32; 2 Sm 10,12; Dn 3,18). Prawo określało ofiary w przypadku wyleczenia z trądu (Kpł 14,1-32). Czyniąc zadość tym przepisom, Jezus nie złamał Prawa ani nie obraził kapłanów (Późniejsze przepisy żydowskie wymagały też, by trędowaty został zbadany przez miejscowego kapłana zanim uda się do świątyni, lecz nie jest jasne, czy przepisy te obowiązywały w czasach Jezusa.) Za nauczycielami, o których sądzono, że potrafią dokonywać cudów, ciągnęły zwykle tłumy, wielu bowiem chorowało. Na liczbę osób cierpiących wskutek różnych chorób wskazują rzesze gromadzące się u gorących źródeł, które miały usuwać cielesne dolegliwości. Jezus, który czynił cuda bez powszechnych u pogan magicznych zaklęć, zebrał wokół siebie tak wielkie dumy, że z czasem nie mogły się one pomieścić w
granicach miasta (w. 45).
_________________________________


Historyczno Kulturowy komentarz do Nowego Testamentu
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2000


Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu
Bp Kazimierz Romaniuk, O. Augustyn Jankowski OSB, Ks. Lech Stachowiak
Wydawnictwo PALLOTTINUM - Poznań - Kraków 1999

Napisz komentarz …