Clicks390

Objawienia Faustyny Kowalskiej i jej teologiczna krytyka: Wstęp (1 z 19)

1 Vote

Po wielokrotnych ponagleniach czytelników nasza Redakcja zabrała się wreszcie do napisania cyklu krytykującego Dzienniczek Faustyny Kowalskiej. Skąd ta zwłoka? Bo naprawdę szkoda czasu na takie bździny. Postaramy się mimo wszystko o w miarę obiektywną i chłodną krytykę, chociaż przyjdzie nam to trudno.

W sumie żadna nowa krytyka konieczna nie jest, gdyż jak już pisaliśmy Dzienniczek Faustyny trafił przed Soborem na indeks, a kult miłosierdzia z jej objawień wynikający był zakazany. I tak Dzienniczek został w roku 1959 umieszczony na indeksie ksiąg zakazanych,[1] a Święte Oficjum – urząd poprzedzający Kongregację do Spraw Wiary – za pontyfikatu Jana XXIII dwukrotnie wydało negatywną opinię na temat jej objawień oraz kultu Bożego Miłosierdzia. Pierwsza decyzja brzmiała następująco:

„Najwyższa Kongregacja Świętego Oficjum w posiedzeniu plenarnym, które miało miejsce 19 listopada 1958, zadecydowała co następuje:

Nadprzyrodzony charakter objawień dany siostrze Faustyny nie jest oczywisty.
Nie należy wprowadzać święta Bożego Miłosierdzia”.[2]

Drugi dekret Świętego Oficjum z 6 marca 1959 (Acta Apostolicae Sedis 51[1959] p. 271) ustanawia, co następuje:

„Zabrania się rozpowszechniania wizerunków i pism promujących kult do Bożego Miłosierdzia w formie zaproponowanej przez samą siostrę Faustynę.

Roztropności biskupów pozostawia się osąd, co do usunięcia wyżej wymienionych obrazów, który już zostały wystawione na widok publiczny”.[3]

Jeżeli przyjmiemy logikę dwuwartościową, to założyć trzeba, że coś, co było w roku 1959 fałszywe, nie może w roku 2017 stać się prawdziwe, gdyż rzekomo zmieniły się czasy, ponieważ nauka Kościoła opierająca się na niezmiennej nauce niezmiennego Boga jest także niezmienna. [...]

Czytaj dalej pod: wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/…/objawienia-faus…

Prosimy awanturować się później, bo cykl ma ca. 100 stron, 19 odcinków, więc wszystko się wyjaśni.