Clicks1.6K

"Aborcja na festiwalu w Cannes..."

Choć sam jestem filmowcem, to od dawna nie interesuję się żadnymi festiwalami, w tym także filmowymi.

Dlaczego?

Ponieważ w dzisiejszych czasach stały się one owszem festiwalami, ale nie sztuki a zwykłej żenującej prostytucji przeróżnych „artystów" wobec systemu promującego wszelkiego już rodzaju zło.

Może kiedyś, gdy świat powróci do wartości, to się zmieni, ale tymczasem polecam i Wam kochani zupełnie nie interesować się całym tym cyrkiem.

Nic wartościowego i nic dobrego z tego dla Was nie przyjdzie.

Dlaczego dziś więc o tym wyjątkowo piszę?

Bo jak donoszą media na tegorocznym „festiwalu" w Cannes, który jeszcze dwie dekady temu uchodził ponoć za ostatni „prawdziwy festiwal filmowy", na którym chodzi przecież o „wielką sztukę" wczoraj, bez żadnego już krygowania się czy skrywania „między słowami", promowano... aborcję.

Tak to czerwień tego słynnego dywanu chyba najlepiej podsumuje i zakończy ten wpis...

PS: Proponuję Wam kochani w ogóle samemu sobie wpisać na YouTube np.: „Cannes abortion" i na własne oczy zobaczyć, z jakimi te wszystkie „wyzwolone", „nowoczesne" i „postępowe" „artystki" jeszcze to wszystko robią...

PS:

Bardzo dziękuję za wszelkie ciepłe słowa i wsparcie :-)

Zapraszam na mojego bloga na polakkatolik.pl

Zachęcam oczywiście do subskrybowania, komentowania i polubiania, ale przede wszystkim do dzielenia się dobrem w mediach społecznościowych:

FACEBOOK: facebook.com/polakkatolikpl
TWITTER: twitter.com/polakkatolikpl
INSTAGRAM: instagram.com/polakkatolik.pl
kovanecky
Tak, znam :-)
huzar1