Język
Wyświetlenia
904
Poznaj Ewangelię

Komentarz biblijny do dzisiejszej Ewangelii (J 2, 13-25)

Ewangelia wg św. Jana 2, 13-25:

13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. 14 W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 15 Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. 16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» 17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. 18 W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» 19 Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo». 20 Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» 21 On zaś mówił o świątyni swego ciała. 22 Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus
23 Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. 24 Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał 25 i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.

_____________

Komentarz:

13. Pascha wymieniona w w. 13 jest pierwszą w czasie publicznej działalności Jezusa. Święto to gromadziło zawsze w Jerozolimie znaczne tłumy pielgrzymów, przybywających zwykle już co najmniej tydzień wcześniej, celem dokonania przepisanych zwyczajem oczyszczeń umożliwiających spożywanie baranka w ramach wieczerzy Paschalnej. Ruch w świątyni wzrastał znacznie, m.in. z uwagi na wypełnianie różnych ślubów, składanie ofiar, opłacanie podatków na świątynię itp.

14. Świadczenia pieniężne pobierano w świątyni w monecie staroizraelskiej (albo tyryjskiej), gdy tymczasem w życiu codziennym używano przeważnie innych monet (lokalnych, greckich albo rzymskich). Wymiany dokonywali (często w sposób nieuczciwy) bankierzy na dziedzińcu pogan w świątyni. Tam sprzedawano także zwierzęta ofiarne. Ówczesne piśmiennictwo żydowskie informuje, że znaczna część tych zyskownych stoisk handlowych należała do rodziny arcykapłańskiej Annasza (który odegra pewną rolę w procesie Chrystusa: 18,12.19–24).

15. Janowy przekaz o interwencji Jezusa różni się chronologicznie od opisu
synoptycznego, który umieszcza epizod z handlarzami pod koniec działalności Mistrza z Nazaretu. Ewangeliści jednak nie zawsze trzymają się kolejnego następstwa wydarzeń, ale podporządkowują je założeniom systematycznym lub teologicznym. Jan zamierzał oczyszczenie świątyni przedstawić jako pierwszy krok w walce między oficjalnym judaizmem a Jezusem, między siłami ciemności a światłem. Chronologicznie prawdopodobniejszy jest raczej okres późniejszy, gdyż trudno przypuścić, by władze świątyni tolerowały tego rodzaju wystąpienia, pozwalając jednocześnie Jezusowi na dalsze nauczanie w świątyni.


16. Wprawdzie tradycja judaistyczna pozwalała uczonym w Piśmie na spontaniczną reakcję tego typu (biczowanie) na postępowanie gwałcicieli Prawa, ale najwidoczniej nie uważano sprzedaży zwierząt i wymiany pieniędzy za wykroczenia przeciw Prawu.

17. Jezus jednak nawiązał do tekstu: Nie będzie już w owym dniu przekupnia w domu Jahwe Zastępów (Za 14,21b), uważając swoje wystąpienie za jeden z aktów inauguracji okresu mesjańskiego. Kierowała Nim gorliwość Syna Bożego o dom Ojca, o miejsce, w którym według powszechnego przeświadczenia mieszka Jego chwała. Zrozumienie czynu Jezusa przez uczniów opiera się na powszechnie przyjętej podówczas interpretacji mesjańskiej Ps 69[68],10 (ten sam Psalm przytacza J 15,25; 19,29; Mk 15,36; Dz 1,20; Rz 15,3); w pełnym znaczeniu odczytają go dopiero po zmartwychwstaniu (w. 22).

18. Wypędzeni ze świątyni (ewentualnie straż porządkowa) nie krytykują czynu Mistrza z Nazaretu jako bezprawnego, domagają się jednak potwierdzenia Jego autorytetu. Podobnie jak starotestamentowy lud Boży od proroków, domagają się od Jezusa znaku (por. J 6,30 i Mk 8,11 n; w ST – 2 Krl 20,8; Iz 7,11).

19. Wobec ludzi powątpiewających o Nim Jezus nie czyni nigdy znaków. Podobnie i w tym wypadku zamiast proponowanego cudu występuje z zaskakującą propozycją zburzenia świątyni i odbudowania jej w ciągu trzech dni (por. argumenty fałszywych świadków w czasie procesu Jezusa u Mk 14,58 n!).

20-22. Następuje typowe dla czwartej Ewangelii nieporozumienie. Słuchacze Jezusa pojmują Jego wypowiedź dosłownie, jako zniszczenie całego kompleksu zabudowań świątyni. Niewierzący rozmówcy usiłują wykazać bezzasadność materialnego znaczenia słów Jezusa. Okres 46 lat budowy świątyni odnosi się zapewne do jej gruntownej renowacji, rozpoczętej za Heroda Wielkiego (20/19 r. przed Chr.); a trwającej jeszcze w chwili rozmowy Jezusa z Żydami (ok. 27/28 r. po Chr.?); prace ukończono definitywnie w r. 63 po Chr. (...) Jezus zaś mówi o innej świątyni (por. 1 Kor 3,16; 2 Kor 6,16), tej, która ulegnie zniszczeniu na Golgocie, aby być „odbudowaną” w chwale zmartwychwstania własną mocą Syna Bożego. Ale to dopiero zrozumieją uczniowie po zmartwychwstaniu i za sprawą działającego Ducha-Parakleta.

23-25. Dalsza działalność Jezusa w okresie świątecznym przedstawiona jest w sposób sumaryczny, w tych wierszach formalnie wymienione są jedynie bliżej nieokreślone znaki. Właśnie one spowodowały wzrost zainteresowania osobą Chrystusa, a nawet wiarę wielu, która jednak nie przerastała opartej na motywach zewnętrznych ufności. Jako taka nie stanowiła jeszcze zbyt podatnego gruntu do dalszego objawienia im właściwej tajemnicy Chrystusa. Zresztą wiara i jej wzrost są dziełem Ojca (J 6,65), a nie owocem entuzjazmu religijnego, wywołanego zdziałanym cudem. Z Jego łaski czerpie ona trwałość, wykluczającą wszelką chwiejność czysto ludzką. Jezus wiedział swą boską wszechwiedzą (podkreśloną już w 1,47 nn), że usposobienie ludzi okazujących Mu zewnętrzną ufność nie jest nadprzyrodzone, dlatego nie powierzał im swej boskiej tajemnicy. W charakterystycznej dla Jana grze słów używa on dwukrotnie terminu „wierzyć”, ponieważ świadkowie działalności Jezusa „uwierzyli” w sposób niewłaściwy, Jezus nie „zawierzył” się im (tłum. „zwierzał” jest przybliżone, choć nawiązuje do tego samego rdzenia „wiary” etymologicznie). Wiedza Jezusa o ludziach nie opiera się na przesłankach czy obserwacjach ludzkich; przekracza nieskończenie ich granice i zasięg. Jak Bóg w ST (por. Ps 94[93],9–11), zna On najtajniejsze myśli człowieka, przenika serca (Rz 8,27).
________________________________


Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu; Bp Kazimierz Romaniuk, O. Augustyn Jankowski OSB, Ks. Lech Stachowiak; Wyd. PALLOTTINUM

Napisz komentarz