Język
Wyświetlenia
2,3 tys.
ciasteczkowy potwór 5

Chipowanie pacjentów polskich szpitali będzie obowiązkowe od 2013 roku

RFID jest już w Polsce. Każdy, kto sądził, że ostatnie przypadki z Teksasu, gdzie wyciągnięto konsekwencje wobec uczennicy odmawiającej noszenia chipa szpiegującego RFID to coś odległego, co nas nie dotyczy mylą się. Właśnie poinformowano, że do 2013 roku wprowadzony zostanie obowiązek przydzielania opasek z chipem, które będą pełnić funkcję identyfikacyjne.

Technologia jest promowana przez media, jako zbawienie dla pacjentów. Przedstawiane jest to, jako cudowny postęp i ułatwienie pracy lekarzy. Niewątpliwie tak jest, bo lekarz będzie mógł przyjść z tabletem i odczytać całą historię choroby, co jest przedstawiane, jako zdobycz technologiczna. Co ciekawe, to ewidentne naruszenie prywatności jest uzasadniane, jako jej ochrona. Słyszymy, że teraz już nie trzeba będzie trzymać dokumentacji pacjenta w formie papierowej, ani nie będzie potrzeby wieszania na łóżku informacji o chorobie. Wystarczy założyć bransoletkę z chipem RFID i będziemy się mogli poczuć jak piesek.

W telewizji słychać argumenty, że jeśli pacjent upadnie nagle na korytarzu szpitala, można go zeskanować z chipa i od razu wiadomo, kto to i co mu jest. Chciałoby się zakrzyknąć: cóż za wspaniała technologia!! Może wszczepmy sobie wszyscy chipy to w takim szpitalu po prostu zeskanują nam rękę i nie trzeba będzie bransoletki, którą przecież można zgubić. Pamiętajmy jednak, że ta wspaniała technologia spowoduje znaczne ułatwienie dostępu do informacji o naszych chorobach, która teraz jest rozproszona i papierowa a będzie scentralizowana i w konkretnej bazie danych. Służby specjalne już pewnie zacierają ręce z zadowolenia.

Podsumujmy, więc sytuacje. Już teraz mamy tysiące punktów z czytnikami zbliżeniowymi do płacenia. Do 2013 roku szpitale mają być wyposażone w technologię umożliwiająca chipowanie pacjentów. Teraz działa to już pilotażowo na Opolszczyźnie. Ewidentnie widać skoordynowane działania zmierzające do wyposażenia wszystkich w chipy RFID. Pytanie tylko, czy będą montowane w nowych dowodach osobistych, czy też telefonach komórkowych, a może będą po prostu implantowane, jako wygodniejsze rozwiązanie. Niemożliwe? To się dopiero okaże za kilka lat.

Źródło: www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article
Napisz komentarz
sąsiad od serca
No właśnie a czym według Ciebie różni się znak bestii bransoletkowo - kajdankowy od tego pod skórę. Tyle, że jeden jest nie inwazyjny, a drugi inwazyjny. Jeśli wycofane zostaną pieniądze, to bez bransolety poświęconej antychrystowi także nic nie będzie można kupić, ani sprzedać. Jedyne, co nie czyni tego pomysłu tak strasznym, to to, że nie będzie bezpośrednio mogła zmienić naszej świadomości i … Więcej
tomo
Jestem przeciwny chipom wszczepianym pod skórę, ale nie popadajmy w przesadę. Na Śląsku już dawno mamy karty chipowe z NFZ. W portfelach mamy płatnicze karty chipowe, czy coś złego jest w tym, że historia choroby będzie zapisana w wersji elektronicznej? Pytanie gdzie ten chip ma być zlokalizowany bo jeżeli pod skórą to mówię stanowcze NIE, ale na bransoletce ? Czemu nie.
alanowa
słyszeliście ,żeby choć jeden ksiądz na kazaniu ostrzegał przed chipowaniem? Co episkopat w tym temacie,to samo co w temacie szczeń i GMO czyli milczące przyzwolenie?
sąsiad od serca
Warto mówić innym, by powtarzali za nami:

- Wolni ludzie, Wolni Polacy, to osoby bez chipów < branzolet < kajdan na swych rękach, nogach, czy głowach!

Nie po to nasi przodkowie zrzucali okowy, byśmy dobrowolnie sami się w nie zakuwali. A gdyby ktoś chciał nas zakuć, to tym bardziej powinniśmy to odrzucić.
Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje nasza kochana Niepokalana Królowa!
Chwytajmy za … Więcej
fr_parvus
Spokojnie...u nas nie dojdzie do wprowadzenia tego na masową skalę...oczywiście pod warunkiem: