Language
Clicks
2.4k
karinka

Oto 5 stacji drogi życia, które wyprowadzą cię z chlewu Twojego życia!



Facebook

Nasza duchowa podróż zaczyna się od szkoły życia. Nie ma lepszego nauczyciela niż doświadczenie. Hebrajski odpowiednik słowa "szkoła" brzmi sheoul, a jego drugie znaczenie to "piekło". Naszą drogę przez życie widzimy podzieloną na pięć stacji. Przemierza je każdy człowiek, zanim dotrze do swego celu w złotym namiocie - czytamy w książce pt. "Św. HILDEGARDA Z BINGEN. LECZENIE CHORÓB DUSZY. TERAPIA HILDEGARDOWA DLA CIERPIĄCYCH NA DEPRASJĘ, LĘKI,BEZSENNOŚĆ LUB STRES" (Wydawnictwo Esprit).

Pierwsza życiowa stacja: Chlew
Hildegarda używa dosadnych symboli, abyśmy właściwie zrozumieli jej intencje. Naszą pierwszą życiową stację porównuje do chlewu, w którym gromadzimy pierwsze doświadczenia związane z licznymi konfliktami. Ledwo człowiek zdąży się urodzić, a już tysiąc diabełków przywiązuje go do łańcucha i przeciąga przez świński gnój. Wielu ludzi czuje się w chlewie komfortowo i najchętniej spędziłoby w nim całe życie, jednak większość dąży do tego, by możliwie najszybciej go opuścić. Sami podejmujecie decyzję, czy chcecie wyjść z chlewu, czy w nim pozostać.

Druga życiowa stacja: Tłocznia do wina

Człowiek dopiero uwolnił się z chlewu, a już bierze go do niewoli osiem nowych nałogów i wrzuca do prasy do winorośli. Wskutek swoich kłamstw i oszustw naraża się on na tak wielką presję i stres, że zapomina, jak się nazywa. Przez swą żarłoczność napycha się jedzeniem i piciem, dopóki nie poczuje się tak, jakby za chwilę miał pęknąć. Tymczasem diabełki wyciskają z niego ostatnią kroplę krwi, symbol podatków i danin. Jednak męki doświadczane w tłoczni do winogron człowiek znosi dzięki pomocy ośmiu cnót z drugiej grupy. Następnie dociera do trzeciej stacji życia: jamy ze smokami i wężami.

Trzecia życiowa stacja: Jama ze smokami i wężami

W tym miejscu za sprawą siedmiu rodzajów zła zlokalizowanych między pychą a luksusem człowiek staje naprzeciw niebezpiecznych chorób, które atakują go i niszczą niczym węże i smoki. Ścinanie smoczych łbów nie przynosi efektu, bowiem z każdej rany wyrasta dziesięć nowych. Jednak kontrasiły w postaci pokory i miłości oraz nadziei i wiary sprawiają, że nawet najmroczniejsze chwile kiedyś się kończą. Droga ze smoczej i wężowej jamy prowadzi w góry, w stronę stromej ścieżki.

Czwarta życiowa stacja: Wejście na szczyt

Teraz człowiek bierze los w swoje ręce. Wyznacza sobie wielki cel: wejście na szczyt - które, co oczywiste, stanowi niemałe wyzwanie. Tym razem chciałby usunąć z drogi wszystkie przeszkody i zrealizować swój zamiar. Jednak również tutaj harcuje tysiąc diabełków - osiem kolejnych ciężkich plag z czwartej grupy, od niesprawiedliwości aż po kłótliwość. One zastawiają mu drogę, jednak z pomocą ośmiu kontrsił udaje się skok do ostatniej zbawiennej stacji, jaką jest złoty namiot.

Piąta życiowa stacja: W złotym namiocie

Pod koniec pełnej przygód podróży przez życie na starość człowiek dociera do ostatniej i najpiękniejszej stacji - złotego namiotu. Zmysłowe wybryki, jakie miały miejsce w chlewie, w dużej mierze są już pod kontrolą, stres znany z tłoczni do winorośli osłabł, okaleczenia i rany powstałe w smoczej jamie zagoiły się, zaś szczyt został osiągnięty dzięki Bożej pomocy. Będąc w złotym namiocie, możemy żyć w bliskości z Bogiem. Ziemskie problemy obchodzą człowieka już tylko w niewielkim stopniu: "Od tej chwili już niczym się nie denerwujemy!". Wprawdzie wciąż jeszcze padają szatańskie strzały, jednak na obrazie przedstawiającym Hildegardową wizję dostrzegamy, że zatrzymuje je ściana złotego namiotu. Bóg osłania nas swoją dłonią, złotym namiotem. U naszego boku stoi anioł stróż, towarzysząc nam w trudnościach, jakie pojawiają się w tych etapach życia. Teraz zmierzamy na nasz duchowy szczyt. Wszystkie życiowe doświadczenia możemy na tym etapie przekształcić w duchowość i mądrość. Kto pod osłoną namiotu spędził burzliwą noc na morzu lub w samotności pustyni, ten wie, że nie tylko stanowi on ochronę, lecz także pozwala maksymalnie zbliżyć się do gwieździstego nieba. Hildegarda używa tego symbolu, aby pokazać ochronną Bożą dłoń spoczywającą na każdym człowieku, gdy ten poprosi o pomoc Pana. Dzięki temu możliwe stają się nawet rzeczy całkowicie nierealne. Kluczową pomocą jest przy tym modlitwa z wykorzystaniem złotego topazu. Dlatego rankiem przyciskajcie do swego serca złoty topaz, wypowiadając słowa: Boże, który jesteś nad wszystko i we wszystkim wywyższony, Nie odrzucaj mnie w swojej chwale. Lecz w swej wielkiej dobroci wzmocnij mnie, utwierdź i zachowaj swym błogosławieństwem.

Ilekroć modlicie się w ten sposób, zaczyna Was chronić Boża dłoń, tego dnia zło Was omija. Spotykające nas przykrości i niegodziwości po prostu nie robią na nas wrażenia i nie bierzemy ich sobie do serca. Nie uważamy tego za nasz problem, jeśli ktoś nie potrafi się zachować. Po prostu życzymy mu wszystkiego dobrego, ocieramy nasze buty z kurzu i ruszamy dalej.

Autor: df
Źródło: Wydawnictwo Esprit
12:09 17 lutego 2017

malydziennik.pl/oto-5-stacji-dr…

Write a comment …
Lumia likes this.
ewa koroscikja likes this.
borgan likes this.
Note Quas Primas mentioned this post in Rozwodnicy to początek. Kościelni progresiści chcą więcej!.
Note Quas Primas mentioned this post in Rozwodnicy to początek. Kościelni progresiści chcą więcej!.
mk2017 likes this.
mk2017
Pierwsza życiowa stacja: Chlew.
Hildegarda używa dosadnych symboli, abyśmy właściwie zrozumieli jej intencje. Naszą pierwszą życiową stację porównuje do chlewu, w którym gromadzimy pierwsze doświadczenia związane z licznymi konfliktami. Ledwo człowiek zdąży się urodzić, a już tysiąc diabełków przywiązuje go do łańcucha i przeciąga przez świński gnój. Wielu ludzi czuje się w chlewie komfortowo i najchętniej spędziłoby w nim całe życie, jednak większość dąży do tego, by możliwie najszybciej go opuścić. Sami podejmujecie decyzję, czy chcecie wyjść z chlewu, czy w nim pozostać.
rysio likes this.