Język
Wyświetlenia
1,1 tys.
ŚW.FILOMENA 1 3

Niepokalane Poczęcie - według pism Sługi Bożej Luizy Piccarrety

Z Pism Sługi Bożej Luizy Piccarrety:
Rozmyślałam o Niepokalanym Poczęciu mojej Królowej Matki, a po przyjęciu Komunii Świętej mój zawsze uwielbiony Jezus ukazał się w moim wnętrzu, jakby wewnątrz pomieszczenia przepełnionego światłem, i w tym świetle ukazał mi wszystko to, co uczynił w przeciągu całego swojego życia. Widać było w sposób uporządkowany wszystkie Jego zasługi, Jego dzieła, Jego boleści, Jego rany, Jego Krew, wszystko to, co zawierało życie Boga i Człowieka, jakby w akcie chronienia duszy dla Niego tak bardzo drogiej od jakiegokolwiek drobnego zła, które mogłoby Ją zacienić. Byłam zdumiona, widząc tak wielką staranność Jezusa, a On powiedział do mnie:

„Mojej małej nowonarodzonej pragnę objawić Niepokalane Poczęcie Dziewicy, poczętej bez grzechu. Najpierw musisz wiedzieć, że moja Boskość jest jednym tylko aktem. Wszystkie czyny skupiają się w jednym akcie. Oznacza to bycie Bogiem, i jest to największym cudem naszej Boskiej Istoty – nie podlegać następstwu czynów. I jeśli stworzeniu wydaje się, że raz robimy jedną rzecz, a innym razem drugą, to raczej ukazujemy to, co jest w tym jednym akcie, gdyż stworzenie jest niezdolne poznać wszystko za jednym razem, tak więc ukazujemy mu krok po kroku.

Otóż wszystko, co Ja, Odwieczne Słowo, miałem uczynić w moim przybranym Człowieczeństwie, utworzyło jeden akt z tym jedynym aktem, który zawiera moja Boskość. Tak więc zanim to szlachetne stworzenie zostało poczęte, istniało już wszystko to, co Odwieczne Słowo miało uczynić na ziemi. W akcie, w którym ta Dziewica została poczęła, wokół Jej poczęcia ustawiły się wszystkie moje zasługi, moje boleści, moja krew, wszystko to, co zawierało życie Boga-Człowieka, i została poczęta w nieskończonych przestrzeniach moich zasług, mojej boskiej krwi, w ogromnym morzu moich boleści.

Dzięki temu pozostała niepokalana, piękna i czysta. Wrogowi został zablokowany dostęp dzięki moim nieobliczalnym zasługom i nie mógł on wyrządzić Jej żadnej krzywdy. Słusznym było to, że Ta, która miała począć Syna Boga, najpierw powinna była być poczętą w dziełach Boga, aby zdobyć cnotę poczęcia Słowa, które miało przyjść, żeby odkupić ludzkość. Tak więc Ona najpierw została poczęła we Mnie, a Ja zostałem poczęty w Niej.

Nie pozostało nic innego, jak tylko ukazać to stworzeniu w odpowiednim czasie, ale w Boskości było to już jakby wykonane. A więc Tą, która najbardziej zgromadziła owoce Odkupienia, a co więcej, zdobyła pełny owoc, była ta niezwykła istota, która poczęta w samym Odkupieniu, kochała, szanowała i zachowała jako swoje własne wszystko to, co Syn Boży uczynił na ziemi. Och, cóż za piękno tego słodkiego maleństwa!
Była cudem Łaski, cudem naszej Boskości. Wzrastała jako nasza córka, była naszą chlubą, naszą radością, naszym zaszczytem i chwałą.”

Tak więc, gdy mój słodki Jezus to mówił, ja rozważałam sobie w myślach: „Prawdą jest, że moja Królowa Mama została poczęta w nieskończonych zasługach mojego Jezusa, ale krew i ciało zostały poczęte w łonie świętej Anny, która nie była pozbawiona skazy pierworodnej. Zatem jak to jest możliwe, że nie odziedziczyła niczego ze zła, jakie my wszyscy odziedziczyliśmy po grzechu naszego pierwszego ojca Adama?”

A Jezus: „Córko moja, jeszcze nie zrozumiałaś, że całe zło wywodzi się z woli. To wola zniszczyła człowieka,to znaczy jego naturę, a nie natura zniszczyła wolę człowieka. Tak więc natura pozostała na swoim miejscu,taka jaka została przeze Mnie stworzona. Nic się nie zmieniło, to jego wola się zmieniła, a wręcz postawiła się przeciwko Woli Bożej, i to ta buntownicza wola zaburzyła jego naturę, osłabiła ją, skaziła i zniewoliła nikczemnymi namiętnościami. To tak jak w przypadku pojemnika wypełnionego zapachami lub cennymi rzeczami – jeśli zostanie z tego opróżniony i napełni się zgnilizną lub czymś nikczemnym, czy pojemnik się zmienia? Zmienia się to, co zostało umieszczone w środku, ale pojemnik jest nadal taki sam. Co najwyżej staje się mniej lub bardziej doceniany w zależności od tego, co w sobie zawiera.

Tak było z człowiekiem. Otóż mojej Mamie poczęcie w stworzeniu rodzaju ludzkiego nie przyniosło żadnej szkody, ponieważ Jej dusza była wolna od wszelkiego grzechu. Między Jej wolą a Wolą Jej Boga nie było podziału, boskie prądy nie znajdowały żadnych przeszkód ani sprzeciwu, by móc się w Niej przelać. A w każdej chwili znajdowała się Ona pod ulewnym deszczem nowych łask. Tak więc posiadając wolę i duszę, całą świętą, całą czystą, całą piękną, pojemnik Jej ciała, który zaczerpnęła od swojej matki, pozostał pachnący, w pierwotnym stanie, uporządkowany, przebóstwiony, tak iż pozostał wolny od wszelkich naturalnych chorób, jakimi jest zalana ludzka natura.

Ach tak, to Ona otrzymała ziarno «Fiat Voluntas Tua, jak w Niebie, tak ina ziemi», które uszlachetniło Ją i przywróciło do Jej pierwotnego źródła, tak jak człowiek został przez Nas stworzony, zanim zgrzeszył. A co więcej, pozwoliło Jej wyprzedzić go, upiększyło Ją jeszcze bardziej ciągłymi strumieniami tego ‘Fiat’, jedynego, który posiada cnotę odtwarzania obrazów podobnych do Tego, który je stworzył.
I dzięki Woli Bożej, która w Niej działała, można powiedzieć, że to, czym Bóg jest z natury, Ona jest drogą łaski. Nasza Wola może uczynić wszystko i dotrzeć wszędzie, kiedy dusza daje Nam swobodę działania i nie przerywa naszego działania swoją ludzką wolą.” (Tom 16, 08.12.1923)

za: www.wolaboza.org/niepokalane-poczecie-maryi/
ŚW.FILOMENA wspomniała ten post w Franciszek neguje Niepokalane Poczęcie… mówi Maryja Dziewica nie była święta od początku.