언어
클릭 수
3.9천
Inka

♥ PYTANIA DO PANA JEZUSA WRAZ Z ODPOWIEDZIAMI - Brygida Szwedzka Święta Europejka. ♥

PYTANIA DO PANA JEZUSA WRAZ Z ODPOWIEDZIAMI - Brygida Szwedzka Święta Europejka.
Przytoczę tutaj fragment z książki
„Brygida Szwedzka Święta Europejka” Paola Giovetti,
gdzie podczas jednej z wizji
główna bohaterka widzi drabinę sięgającą do nieba
a u jej szczytu Chrystusa zasiadającego na tronie jako Sędziego.
Wokół Jezusa znajdowali się aniołowie i święci zaś u jego stóp Dziewica Maryja.
Na drabinie znajdował się pewien mnich, który był św. Brygidzie znany,
lecz nie wymieniła jego imienia.
Był to człowiek posiadający ogromną wiedzą i następujące pytania
skierował do Zbawiciela:

O Sędzio, stawiam Ci pytanie.
Ty dałeś mi usta:
czy nie powinienem mówić o rzeczach, które sprawiają mi przyjemność?
Ty dałeś mi oczy:
czy nie powinienem patrzeć na rzeczy, które bardzo lubię?
Ty dałeś mi uszy:
dlaczego nie miałbym słuchać dźwięków oraz melodii, które mi się podobają?
Ty dałeś mi ręce:
dlaczego nie miałbym nimi czynić tego, co mi się podoba?
Ty dałeś mi nogi:
dlaczego nie miałbym iść tam, gdzie prowadzą mnie moje pragnienia?

Jezus Chrystus odpowiada:
Ja ci dałem usta w tym celu, ażebyś mówił rozsądnie o rzeczach
użytecznych dla duszy i dla ciała oraz o rzeczach, które są na moją cześć.

Ja ci dałem oczy w tym celu, ażebyś dostrzegał zło i unikał go oraz żebyś widział dobro, i ażeby ono było dla ciebie natchnieniem.

Ja ci dałem uszy, ażebyś słyszał prawdę i żebyś słyszał to, co sprawiedliwe.
Ja ci dałem ręce, ażebyś dzięki nim czynił to, co jest konieczne dla ciała i nie jest szkodliwe dla duszy.

Ja ci dałem nogi, ażebyś oddalił się od miłowania tego świata i żebyś przybliżył się do odpoczynku wiecznego, do miłości twojej duszy oraz do Mnie, twojego Stworzyciela.


Jednak mnich okazuje się jeszcze bardziej dociekliwy i z naciskiem podejmuje te same zagadnienia.
O Sędzio, pytam Cię, dlaczego dałeś mi zmysły cielesne, jeśli w naszym życiu nie powinniśmy żyć jedynie według nich?
Dlaczego dałeś mi ciało i inne pomoce cielesne, jeśli nie chcesz,
ażeby uch używać, żyjąc według nieuporządkowanych pragnień ciała?
Dlaczego dałeś nam wolną wolę, jeżeli nie możemy postępować według naszej woli?

Mnich na te pytania otrzymuje następującą odpowiedź:
Mój przyjacielu,
dałem człowiekowi zmysły i rozum, ażeby człowiek szedł drogą życia i uciekła z drogi śmierci.

Dałem ciało oraz pokarmy niezbędne dla życia cielesnego, ażeby korzystać z nich z umiarem oraz ażeby dusza zdobyła więcej cnoty, nie narażając się na osłabienie i na ucisk z powodu ich zbyt dużej ilości.
Dałem człowiekowi wolną wolę, ażeby zrezygnował ze swojej woli
ze względu na miłość do Mnie, który jestem jego Bogiem,
ażeby w ten sposób miał coraz więcej zasług.


Cały czas, znajdując się w połowie drabiny, mnich stawia Panu coraz to inne pytania, które także dotyczą sytuacji człowieka:

O sędzio, dlaczego poszukiwać Bożej mądrości,
skoro posiadam już mądrość tego świata?
Dlaczego mam płakać, skoro mam w obfitości chwałę i radość tego świata?
Powiedz mi, dlaczego i jak powinienem się radość z cierpień cielesnych.
Dlaczego mam się lękać, skoro mam bardzo dużo siły?
Dlaczego miałbym okazywać posłuszeństwo innym,
skoro posiadam wolę i korzystam z niej dowolnie?

A oto odpowiedzi:
Przyjacielu mój, ten, kto jest sędzią w oczach tego świata,
przede Mną jest ślepy i szalony.
Dlatego, ażeby otrzymać moją mądrość,
koniecznie należy jej szukać w sposób bardzo staranny i z pokorą.

Ten, kto posiada zaszczyty i radość tego świata,
bardzo często doświadcza zdenerwowania i podniecenia z powodu
wielu trosk i popada w rozgoryczenie, które prowadzi do piekła.

Dlatego też, ażeby uniknąć niebezpieczeństwa polegającego na tym,
że możesz oddalić się od spoglądania ku niebu
i że możesz zboczyć ze swej drogi,
jest rzeczą konieczną, ażebyś modlił się i płakał.

Jest rzeczą pożyteczną radować się w cierpieniach i przeciwnościach
a także słabościach cielesnych, ponieważ moje boskie miłosierdzie
jest blisko tych, którzy znoszą takie cierpienia,
skracające drogę do życia wiecznego.

Ci wszyscy, którzy są mocni, są mocni dzięki mojej sile,
ponieważ Ja jestem mocniejszy od nich.
Dlatego też zawsze powinni się lękać, że ich siły zostaną im odebrane.

Ten, kto korzysta z wolnej woli, ma okazywać bojaźń
i zrozumieć, że

nic nie prowadzi łatwiej do potępienia wiecznego,
jak właśnie własna wola, której brak przewodnika.

Ten, kto rezygnuje z własnej woli i składa ją w moje ręce,
który jestem jego Bogiem, bardzo łatwo osiągnie niebo.


Wreszcie mnich stawia bardzo ludzie pytania:
Dlaczego zezwalasz, ażeby ciało cierpiało?

Na to pytanie mnich otrzymuje następującą odpowiedź:
Słabość daje się we znaki ciału w tym celu,
ażeby człowiek był bardzo uważny na zachowanie w sobie samym,
właśnie poprzez cierpienie i panowanie nad ciałem,
umiaru duchowego i cierpliwości,
która często narażona jest na niebezpieczeństwo
z powodu wady, jaką jest niestałość,
oraz z powodu przywiązania do rzeczy zbędnych.


Zło, cierpienie, śmierć należą do tych tematów,
które bardzo często powracają i zajmują bardzo dużo miejsca w pytaniach,
które stawia mnich.
Zresztą chodzi tutaj o największe i najbardziej odczuwane przez wszystkich ludzi tajemnice ludzkiej egzystencji.
W tym kontekście warto zauważyć, że mnich w widzeniu św. Brygidy stawia też bardzo szczegółowe pytania:

Dlaczego dokuczająca ciału dżuma, głód i inne nieszczęścia?
Dlaczego śmierć przybywa wtedy,
kiedy człowiek najmniej się jej spodziewa?
Dlaczego przychodzi ona tak szybko, że tylko niekiedy udaje się ją przewidzieć?

Nie zwlekając, Sędzia udzielił odpowiedzi, robiąc to z cierpliwością, a nawet z pobłażliwością dla mnicha:

W prawie zostało napisane, że ten, kto ukradnie,
będzie musiał oddać więcej, aniżeli ukradł.

Wciąż jeszcze ludzie niewdzięczni otrzymują moje dary
oraz nadużywają ich, rzeczywiście nie oddają Mi czci,
tak jak należy to robić.

Z tego powodu dopuszczam cierpienia cielesne,
ażeby dusza się zbawiła w odpowiedni sposób.

Niekiedy karzę danego człowieka w tych rzeczach, które tenże człowiek
najbardziej miłuje, tak, ażeby ten, kto nie chciał uznać Mnie w radości,
uznał Mnie w swoim smutku.


Pytasz mnie dlaczego śmierć przychodzi niespodziewanie.

Jeśli człowiek wiedziałbym, którego dnia umrze,
to człowiek służyłyby Mi powodowany strachem
lub też popadłby w rozpacz.

Ażeby człowiek służy Mi powodowany duchem miłości,
ażeby zawsze troszczył się należycie o siebie samego
i ażeby miał pewność we Mnie,
oto dlaczego godzina śmierci jest niepewna.

Tak jest słusznie, ponieważ człowiek porzucił to,
co jest prawdziwe i to, co jest pewne;
stało się więc rzeczą konieczną i słuszną, ażeby człowiek doznawał utrapień z powodu tego, co nie jest pewne.


Mnich ma jeszcze dużo pytań, które chciałby postawić Panu.
Oto dla przykładu:
Dlaczego nie okażesz swojej chwały ludziom na tym świecie, tak,
ażeby już teraz, kiedy żyją, pragnęli Ciebie z większą gorliwością?

Dlaczego aniołowie i święci, którzy są szlachetniejsi i bardziej
wzniośli niż stworzenia śmiertelne, nie mogą być widziani
przez ludzi w życiu doczesnym?

Skoro kary piekielne są straszliwe i z niczym nieporównywalne,
to dlaczego nie ukazujesz ich ludziom na ziemi, tak, ażeby mogli ich uniknąć?

A oto odpowiedzi:

Nie da się powiedzieć wszystkiego o mojej chwale,
z niczym nieporównywalnej.
Gdyby więc moja chwała była widziana taką, jaka ona jest,
to ciała ludzi, które przecież podlegają zepsuciu,
rozpadłyby się;
To samo by się stało ze zmysłami tych, którzy by widzieli
moją chwałę na górze.

Ich chciała by się rozpadły także z powodu zbyt wielkiej radości,
jaka stałaby się doświadczeniem ich duszy
i nie mogliby już więcej posługiwać się swoimi ciałami.

Tak więc, ponieważ nie można wejść do nieba,
jeśli się nie pełni uczynków miłości,
moja chwała pozostaje dla ludzi ukryta przez pewien czas,
ażeby poprzez pragnienie i poprzez wiarę mogli następnie widzieć ją
w sposób tak obfity i z takim szczęściem, jak nigdy nie było przedtem.


Dlaczego nie widzi się świętych na tym miejscu, gdzie oni się znajdują?
Gdyby się moich świętych dostrzegało w sposób oczywisty,
gdyby oni mówili w sposób oczywisty,
to otrzymaliby tu należną cześć.

Wiara jednak straciłaby swoje zasługi, a słabość ciała nie byłaby w stanie znieść ich wspaniałości. Zresztą, moja sprawiedliwość nie chce, ażeby tak wielka światłość była dostrzegana przez tak wielką kruchość.

Zadajesz jeszcze pytanie, dlaczego kar piekielnych nie widzi się teraz.

Gdyby kary piekielne widziało się teraz takimi,
jakimi rzeczywiście są, człowiek przestraszyłby się
i szukałby w takiej sytuacji nieba
nie z powodu ducha miłości, lecz ze strachu
.

A ponieważ nikt nie powinien pragnąć chwały niebieskiej
ze strachu przed karami,

ale powinien to czynić ze względu na miłość Bożą,
dlatego też ukrywam przed ludźmi kary, jakie spadają na potępionych.

Podobnie jak dobrzy i święci nie mogą smakować tej niewypowiedzianej
radości, zanim przyjdzie oddzielenie duszy od ciała,
tak też i źli nie mogą poznać straszliwych kar przed swoją śmiercią;
jednak kiedy ich dusza oddzieli się od ciała, doświadczą oni cierpień poprzez odczucia, których nie chcieli zrozumieć w swoim duchu wtedy, kiedy mogli to zrobić dzięki mojej łasce.


Mnich, będąc cały czas na drabinie, porusza następnie zagadnienia o charakterze jak najbardziej duchowym, zagadnienia dotyczące Maryi Panny i aniołów.

Stawia też bardzo trudne pytania, jakie powstają na gruncie porównania
sytuacji aniołów i sytuacji ludzi:

O Sędzio,
dlaczego w taki różny sposób rozdzielasz swoje dary i swoje łaski,
a szczególnie umiłowałeś i wybrałeś świętą Maryję Pannę,
wynosząc Ją ponad wszelkie stworzenia,
wywyższając Ją ponad wszystkich aniołów?

Dlaczego dałeś aniołom ducha, ale nie dałeś ciała
i dlaczego przeznaczyłeś ich do chwały niebieskiej?

Dlaczego dałeś człowiekowi gliniane naczynie i dałeś mu ducha,
zobowiązałeś go do życia w trudzie i w cierpieniach,
a także do tego, ażeby wśród bólu umarł?

Na te pytania Pan odpowiada w sposób bardzo uroczysty:

Przyjacielu, Ja w swojej boskości od całej wieczności znam rzeczy przyszłe,
te, które się już zdarzyły, jak i te, które dopiero mają mieć miejsce;
dlatego też tak jak przewidziałem upadek człowieka,
tak też moja sprawiedliwość zezwoliła na ten upadek,
jednak ten upadek nie był chciany przez Boga(…).

Podobnie też moje miłosierdzie od całej wieczności przewidziało konieczność uratowania człowieka.

Ty pytasz, dlaczego tak wyróżniłem i wyniosłem ponad wszystko Matkę Bożą
i dlaczego umiłowałem Ją ponad wszystkie inne stworzenia.

Stało się tak, ponieważ w Niej znalazłem znak prawdziwej cnoty.
Rzeczywiście, tak, jak ogień zapala się szybko wtedy,
kiedy drewno jest odpowiednie,
tak też ogień mojej miłości najbardziej rozpalił się w mojej Matce,
ponieważ Ona była najbardziej na to gotowa.

Ponieważ, kiedy miłość Boża, która z siebie samej jest wieczna
i niezmienna, zaczęła się objawiać i płonąć,
kiedy Ja się stałem człowiekiem, będąc Bogiem,

nie istniało żadne inne stworzenie bardziej odpowiednie i bardziej zdolne przyjąć płomień mojej miłości niż Najświętsza Panna.
Nikt nie miał w sobie tyle miłości, co Ona.

I chociaż Jej miłość objawiła się przy końcu czasów,
to jednak bynajmniej nie była Mi ona mniej znana od całej wieczności,
przed początkiem wszystkich czasów.
I w konsekwencji od całej wieczności była Ona przewidziana na sposób Boski.

Rzeczywiście, podobnie jak nikt Jej nie dorównuje w miłości,
tak też Ona nie ma sobie równych,
jeśli chodzi o łaskę i o błogosławieństwo.


Następnie mnich kieruje inne pytanie bezpośrednio dotyczące Jezusa:

Skoro zostałeś poczęty bez grzechu i skoro urodziłeś się nieobciążony jakimkolwiek grzechem, to dlaczego chciałeś zostać ochrzczony?

Pan odpowiedział mnichowi:
Jest rzeczą konieczną, ażeby ten, kto chce otworzyć nową drogę,
sam ją zapoczątkował.

Niegdyś została dana ludowi droga cielesna, obrzezanie, na znak posłuszeństwa
i na znak oczyszczenia.
Ta droga w rzeczywistości miała swoje źródło w przyszłej łasce
oraz w obietnicy danej wiernym, którzy zachowywali prawo,
zanim przyszła obiecana prawda, to znaczy Jezus Chrystus.

Kiedy jednak przyszła prawda i skoro prawo było jedynie cieniem, zgodnie z postanowieniem powziętym od samej wieczności, stara droga została wycofana(…).

Ażeby więc prawda się ukazała, ażeby cień się usunął,
ażeby się objawiła skuteczniejsza droga dostępu do nieba,
z tego powodu Ja, który jestem Bogiem i jednocześnie człowiekiem,

chciałem przyjąć chrzest z pokory,
ażeby dać przykład dla wielu i ażeby otworzyć niebo wierzącym i wiernym.


Dla ukazania tego po moim chrzcie otworzyło się niebo,
usłyszano głos Ojca,
a Duch Święty ukazał się pod postacią gołębicy.

Ja, który jestem Synem Bożym, ukazałem, że jestem prawdziwym Bogiem
i prawdziwym człowiekiem,
ażeby to wiedziano i w to wierzono, że Ojciec niebieski
otwiera niebo ochrzczonym i wiernym.

To Duch Święty jest tym, który udziela chrztu. (…)
Ja, który jestem prawdą, rozproszyłem ciemności.


Skorupa starego prawa została zdjęta, ukazało się jądro,
obrzezanie zostało zniesione,
a chrzest został potwierdzony we Mnie,
ażeby niebo było otwarte dla wielkich oraz dla maluczkich
i ażeby synowie gniewu stali się synami łaski i życia wiecznego.


Mnich nalega i stawia pytanie,
które ludzie zadają sobie od dwóch tysięcy lat:

O Sędzio, pytam Cię, ponieważ jesteś Bogiem i człowiekiem,
dlaczego nie objawiłeś swojej boskości tak,
jak objawiłeś swoją naturę ludzką, ażeby wszyscy uwierzyli w Ciebie?

Sędzie tak odpowiedział mnichowi na to pytanie:

O mój przyjacielu, odpowiem ci, żeby wszyscy poznali przewrotność twoich myśli. (…)

Skoro Bóg na cokolwiek zezwala, to ma jakiś powód;
dam ci więc odpowiedź nie na sposób ludzki,
ponieważ rozmawiamy o rzeczach natury duchowej,
opowiem ci za pomocą porównań, tak, ażeby moja odpowiedź była zrozumiała.

Stawiasz Mi zatem pytanie, dlaczego nie objawiłem mojej boskości tak,
jak objawiłem moją naturę ludzką.
Ja odpowiadam:

Moja natura boska ma charakter duchowy,
natomiast moja natura ludzka ma charakter cielesny.
Jednak moja natura boska i moja natura ludzka są od siebie nieodłączne.


Moja natura boska jest niestworzona
i wszystko, co w niej jest, jest dobrem i doskonałością.

Jeśli więc tak wielkie dobro i tak wielka doskonałość objawiłyby się
niedoskonałemu oku człowieka, to kto byłby w stanie je znieść;

Przecież oko ludzkie nie jest w stanie znieść nawet blasku słońca materialnego? (…)

Są dwa powody, dla których moja natura boska nie objawiła się w sposób zupełnie wyraźny.


Po pierwsze, ze względu na niedoskonałość,
jaka jest właściwa ludziom, którzy nie byliby w stanie znieść jej,

ponieważ oczy ludzkie są z substancji ziemskiej:
jeśli oko cielesne zobaczyłoby to, co boskie, to stopiłoby się tak,
jak topi się wosk przed ogniem;
jeżeli udziałem duszy stałoby się widzenie tego, co boskie,
to ciało rozpłynęłoby się i uległo unicestwieniu jak popiół.


Po drugie,
nie doszło do takiego objawienia także ze względu na moją dobroć i nieustanność tej dobroci.

W samej rzeczy, gdybym ukazał oczom śmiertelnych moją boskość,
która olśniewa w sposób nieporównywalnie większy,
niż to robią słońce i ogień, to działałbym wbrew samemu sobie i temu,
co Ja sam powiedziałem:
człowiek, który Mnie zobaczy, nie może pozostać przy życiu.
Nawet prorocy Mnie nie widzieli;

oni, którzy widzieli górę ognistą na pustyni, mówili:
niech do nas mówi Mojżesz, a my będziemy go słuchali.
Z tego powodu Ja, który jestem miłosierny, ukazałem się człowiekowi
w takiej postaci, ażeby człowiek Mnie lepiej zrozumiał i ażeby się nie przestraszył,
ażeby człowiek był w stanie zobaczyć i usłyszeć, to znaczy w mojej naturze ludzkiej,
która zawiera – jakby przysłoniętą – moją naturę boską.


Ja, który jestem Bogiem i który jako taki nie jestem cielesny,
chciałem, ażeby Mnie usłyszano oraz widziano,
ażeby dzięki mojej naturze ludzkiej stało się to możliwe dla ludzi.(...)


Polecam:
O SZTUCE MILCZENIA I MÓWIENIA - Św. Brygida Szwedzka
♥ O SZTUCE MILCZENIA I MÓWIENIA - Św. Brygida Szwedzka ♥

ŚWIETA BRYGIDA – 23 LIPCA
♥ ŚWIETA BRYGIDA – 23 LIPCA ♥

NABOŻEŃSTWO PIĘTNASTU MODLITW ŚW. BRYGIDY
(Tajemnica Szczęścia)

♥ NABOŻEŃSTWO PIĘTNASTU MODLITW ŚW. BRYGIDY czyli Tajemnica Szczęścia

댓글 쓰기…
Engel44
Kiedy jednak przyszła Prawda i skoro prawo było jedynie cieniem, zgodnie z postanowieniem powziętym od samej wieczności, stara droga została wycofana(…).Ja, który jestem Prawdą, rozproszyłem ciemności.
Skorupa starego prawa została zdjęta, ukazało się jądro,
obrzezanie zostało zniesione,
a chrzest został potwierdzony we Mnie,
ażeby niebo było otwarte dla wielkich oraz dla maluczkich
i ażeby synow…
더보기