Język
Wyświetlenia
2 tys.
anser 29 2

Ratunku, zakochałam się w swoim księdzu! Co robić?

Ilona Przeciszewska

Jeżeli obawiamy się bycia blisko w relacji, lęk blokuje uczucia do osoby, która potencjalnie mogłaby stać się naszym partnerem. Jeżeli nie ma na to szansy - partner z uwagi na swój stan duchowny nie może stać się “nasz” - wówczas lęk się nie pojawia, a tym samym uczucia składające się na stan zakochania mogą dojść do głosu. Na takiej samej zasadzie możemy kochać aktorów czy piosenkarzy.

Zakochanie w księdzu to temat tabu. O tym się nie rozmawia. Nawet najbliższej przyjaciółce wstyd o tym powiedzieć. Co więcej, trudno jest przyznać to przed samą sobą. Rozpoznane uczucia wzbudzają dużo lęku, a więc z całych sił próbujesz je stłumić i zaprzeczyć ich istnieniu. Chcesz uciec od samej siebie. To jednak tylko wzmacnia emocje, które odczuwasz. Zamykasz się w błędnym kole – im bardziej chcesz się ich pozbyć, tym bardziej tobą rządzą. Ponadto nie jesteś w stanie nikomu powiedzieć o tym co przeżywasz, a tym samym ukoić lęk, otrzymać wsparcie i pomoc. Jak wyjść z tej pułapki?

Jak poradzić sobie z tym trudnym uczuciem?

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z każdą emocją jest jej świadomość i nazwanie. Im bardziej precyzyjnie, tym lepiej. Zadaj sobie pytanie – co czujesz? Po kolei nazywaj emocje, jakie przychodzą ci do głowy. Możesz też je zapisać. Postaraj się nie oceniać swoich uczuć. Zakochanie w księdzu nie jest niczym „złym”. Emocje same w sobie nigdy nie są złe. Nie są też dobre. Po prostu są. Dopiero zachowanie, które wynika z danych emocji, możemy określać jako właściwe lub nie. Nie musisz zatem karać się za swoje uczucia ani przyjmować za nie potępienia. Często lubimy stosować przede wszystkim wewnętrzne kary w postaci poczucia winy czy oskarżania siebie. Nie jest to potrzebne. Nie przyniesie korzyści ani tobie, ani innym, a tym bardziej nie pomoże ci pomyślnie odnaleźć się w obecnej sytuacji.

Przyjmij więc to, co czujesz i zaakceptuj to. Nazwane i przyjęte uczucia przestają nami rządzić. Odzyskujemy ster własnego życia. Możemy wówczas dokonywać wolnych wyborów. Nie podążamy wówczas ślepo za swoimi emocjami, a podejmujemy świadome, racjonalne decyzje o tym, jak chcemy postąpić.

Postaraj się zrozumieć swoje emocje


Drugim krokiem będzie zrozumienie swoich uczuć. Poznanie ich źródła. Pamiętaj o tym, że każda emocja jest informacją o ważnym aspekcie nas samych lub ważnych dla nas osób. Mówi na przykład o tym, że czegoś potrzebujemy lub nasze granice zostały naruszone. Zadaj sobie więc pytanie – z jakiego powodu czujesz to, co czujesz? Jaką informację przekazuje ci twój stan? Dlaczego przeżywasz go właśnie teraz? Czy wcześniej spotkałaś się już z tymi emocjami? Jaka to była sytuacja? Jakie analogie zauważasz? W zrozumieniu uczuć może pomóc ci rozmowa z drugą osobą. Dobrze, aby była to zaufana osoba, od której spodziewasz się wsparcia, a nie oceny.
Radzenie sobie z emocjami często ułatwia zmiana perspektywy. To, co się w tobie dzieje, może obecnie wydawać ci się nadzwyczajne.

Osoba, w której się zakochałaś, jest przecież księdzem! A gdybyś pomyślała o tym, że twój stan jest czymś naturalnym? Czasami zapominamy o tym, że za sutanną jest obecny żywy mężczyzna. Spędziłaś z nim trochę czasu, słuchając tego, co mówi lub rozmawiałaś z nim o ważnych dla ciebie kwestiach. Czymś normalnym jest to, że tworzy się między wami przywiązanie i bliskość, z których mogą powstać bardziej intensywne uczucia. Taka sytuacja nie dotyczy z pewnością tylko ciebie.

Dlaczego zakochałaś się w tym właśnie człowieku?

Zadaj sobie też pytanie z jakiego powodu zakochałaś się właśnie w księdzu? Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale nieświadomie wybieramy „niedostępne obiekty”. One budzą pożądanie właśnie z tego powodu. Jeżeli obawiamy się bycia blisko w relacji, lęk blokuje uczucia do osoby, która potencjalnie mogłaby stać się naszym partnerem. Jeżeli nie ma na to szansy – partner z uwagi na swój stan duchowny nie może stać się „nasz” – wówczas lęk się nie pojawia, a tym samym uczucia składające się na stan zakochania mogą dojść do głosu. Na takiej samej zasadzie możemy kochać aktorów czy piosenkarzy. Kochamy osoby, które są daleko, gdyż w naszym przeżyciu to jedyna forma relacji, która jest dla nas bezpieczna. Każda bliskość budzi natomiast zagrożenie. Nie potrafiąc poradzić sobie z owym lękiem, podświadomie szukamy tego co niedostępne. W ten sposób chronimy nasze naruszone granice. Zachowujemy swoją integralność.

Czasami stan zakochania mylimy z poczuciem ekscytacji. Nie pasjonuje nas osoba księdza, a jego funkcja. Bycie osobą duchowną zawiera w sobie pewna wyjątkowość. A to może się podobać. Relacja z kimś nieprzeciętnym sprawia, że my również tacy się stajemy. Nie powinien zatem dziwić fakt, że bardzo tego
pragniemy.

Zakazany owoc

Poza tym, często zdarza się, że „zakazany owoc” smakuje nam najlepiej. Jest to wpisane w naturę ludzką. Relacja z księdzem nie jest dozwolona w kontekście społecznym. Paradoksalnie, z tego powodu może być atrakcyjna. Gdyby ta sama osoba nie była księdzem, być może w ogóle nie wzbudziłaby twojego zainteresowania.

Ponadto stan duchowny jest pewną tajemnicą, mistyką, czymś ciekawym, niecodziennym. Chcemy się do tego zbliżyć, stać się niejako odkrywcą czegoś wyjątkowego. W takiej sytuacji nasze uczucia słabną po odkryciu tego, że ksiądz jest zwykłym człowiekiem, mającym swoje przyzwyczajenia, potrzeby, słabości itp. Czar zakochania może prysnąć po zderzeniu się z rzeczywistością. A więc potrzebujesz zadać sobie pytanie, na ile znasz osobę, w której jesteś zakochana? Być może kochasz ową zagadkę, a nie realną osobę. Możesz być też zakochana w wyobrażeniu tej osoby w twoim umyśle. Skonfrontuj zatem swój obraz z tym, co mówi rzeczywistość.

Zakochanie to nie jest jeszcze miłość

Co więcej, potrzebujesz mieć świadomość tego, że relacja z księdzem nie jest „równa”. Nie jesteście partnerami. Pełnicie określone role. Ksiądz spełnia wobec ciebie funkcję opiekuńczą. Podobną do tej, którą pełnili twoi rodzice, kiedy byłaś dzieckiem. Być może relacja z księdzem jakoś ci o tym przypomina? Może wypełnia braki w miłości twoich rodziców? Być może zabrakło ci miłości od znaczącej osoby z przeszłości i teraz starasz się uzupełnić ten brak? Świadomość tego może ochronić cię przed zranieniem doznanym w wyniku rozczarowania. Ksiądz nie będzie mógł zaspokoić twoich potrzeb.

Zwróć też uwagę na fakt, że zakochanie to nie jest miłość. Czasami zakochanie wpisuje się w to uczucie, ale z pewnością nie są one tożsame. Miłość to wzajemność. Wymaga ona bliższego poznania się obu stron relacji. Zakochanie to bardziej pożądanie – intensywne pragnienie kogoś lub czegoś. Skupiamy się wówczas na zaspokajaniu wyłącznie własnych potrzeb, nie myśląc o tym, czego potrzebuje druga strona. Być może ta świadomość pomoże wyrwać ci się z niewoli intensywnych uczuć.

pl.aleteia.org/…/ratunku-zakocha…

Napisz komentarz
Bogna Fler
SCore - a jak nie możesz omijać, bo np. mu podlegasz, to dopiero ... krzyż Pański.
Siula[Piszesz -[Nie ma czegos takiego jak "obserwancja Boża]--.MYLISZ SIĘ ! A SCore Pisze św.prawdę albowiem w tym momencie to Duch św.Był przy nim po prostu ma łaskę od Anioła św. taka prawda.
SCore
@Bogna Fler jak masz w okolicy takiego księdza ze słabą wolą, to go omijaj szerokim łukiem, a nie zgrzeszysz. On sam zda sprawę ze swoich uczynków przed Bogiem.
wacula25@wp.pl lubi to. 
SCore
@Bogna Fler tak, facetów też się uprasza o godny ubiór podczas eucharystii, najbardziej o czytanie napisów na koszulkach z przodu, z tyłu, boku... Najlepiej nie kupować koszulek o treściach satanistycznych. Rurek też lepiej do kościoła nie nosić, a najlepiej wcale. Koszula jest bardzo dobra.
wacula25@wp.pl lubi to. 
SCore
@Bogna Fler na szczęście nad charakterem można pracować
Bogna Fler A to znaczy jak masz słabą wolę to nie masz silnej woli czyli nadal masz słabą wolę .No a poza obserwancją Bożą nie ma nic równego prawdzie Bożej
Bogna Fler
SCore - a jak ma słabą silną wolę, to i obserwancja nie pomoże.
Bogna Fler
Wszyscy tu urągają na kobiety ubrane ,,plażowo" w kościele, a panów nikt nie widział ubranych niestosownie, hę? Vogel - jak się prezentują chłopy w kościele? Krótkie szorty, gołe, zarośnięte łydki, koszulki bez rękawów i znów gołe zarośnięte bicepsy, rozczłapane sandały, przepoceni. Ja się nie godzę na gołe łydki facetów w kościele!
MariaBarbara lubi to. 
Bogna Fler
A jakie rady dla kapłanów podkochujących się w kobietach?
Artur Marek
Ks. Natanek. Rada dla kobiet podkochujących się w Kapłanach
www.youtube.com/watch
Marianna1234
To szczęście zle się skończy,,Lepiej dla Ciebie modlić się za kapłanów, to milsze Jezusowi.
borgan lubi to. 
yaphet A NIE WOLNO banować a pomagać NALEŻY to jest milsze Bogu
SCore
@Radek33 @Doktor wiee gdyby nasi pasterze choćby w ogłoszeniach podczas mszy w okresie letnim, jasno w ciągu pięciu minut wyłożyli: nieprzezroczyste, za kolano, do łokcia, nie obcisłe, nie bezbożne (np.koszulki satanistyczne lub wulgarne - w takich też ludzie do kościoła chodzą) plus wywiesić kartkę w gablocie przy wejściu do kościoła i zwracać uwagę, to ludzie by się nauczyli, dotyczy to i … Więcej
wladeusz43 lubi to. 
Pokaż 3 polubinia więcej.
Radek33
Doktor wiee 2 godziny temu
To co pisze tutaj Vogel to prawda najprawdziwsza .Kobitki idąc do kościoła ubierają się tak jak na plaże .Nie wiem czy one robią to ze swojej głupoty czy rozmyślnie by trochę połechtać swą próżność?
----------------------------------------
Zapewne jedno i drugie.Jedno jest pewne,duża większość katolików zatraciła poczucie sacrum i nie przychodzi do świątyni na spotkanie… Więcej
MariaBarbara lubi to. 
Pokaż 8 polubień więcej.
Weronika..S
Ciągle w artykule o uczuciach i uczuciach, a miłość to nie uczucia tylko postawa, jak wskazuje hymn o miłości św. Pawła.
Croisade lubi to. 
Pokaż 3 polubinia więcej.
Doktor wiee
To co pisze tutaj Vogel to prawda najprawdziwsza .Kobitki idąc do kościoła ubierają się tak jak na plaże .Nie wiem czy one robią to ze swojej głupoty czy rozmyślnie by trochę połechtać swą próżność?
vogel
Co robią baby w Kościele świętym?
łażą w obcisłych gaciach, odkrytymi tyłkami z wydekoltowanymi wymionami z kłakami na wampa! Miżdżą się do księży i alumnów czerpiąc z tego podnietę jak bezwolne bałwany. Jak złowią takiego to drą się na cały świat że to wina księdza a one biedne i niewinne.
MariaBarbara lubi to. 
Pokaż 5 polubień więcej.
vogel
Skutki potem rozdrapywać i biedolić i narzekać prawo zmieniać i Komunię św naginać! Popęd to rzecz straszna przy obnażaniu i publikowaniu. Popęd przed rozumem czy rozum przed popędem?
Weronika..S
Miłość, która odciągałaby kapłana od powołania jest szatańską miłością. Natomiast, gdyby modliła się do Boga o święcenie jego powołania, taka miłość spełniłaby swoją rolę. Prawdopodobnie tu ,,tej zakochanej,, nie chodzi o miłość, ale o erotyzm, tak promowany we współczesnym świecie i to pewnie ta osóbka ma na myśli.
wladeusz43 lubi to. 
Pokaż 4 polubinia więcej.
Tymoteusz
Dobrze, że Dziewczyna pyta w takiej delikatnie ważnej sprawie, czyli że sumienie ma dobrze ukształtowane.

Natomiast samo tłumaczenie tej Dziewczynie z punktu widzenia psychologicznego (czyli niepełnego, bo chociażby brak w tej pomocy odniesienia do duchowości) kompletnie mnie nie przekonuje...
Same teorie to za mało.

Zadam więc następujące pytanie.
Czy Bóg pochwala odciąganie księży od ich misj… Więcej
Croisade lubi to. 
czy chcesz złamać śluby zakonne i kapłańskie w imię swojej prywatnej miłości .Złamanie ślubu jest grzechem ciężkim.CZY WARTO!!!
Croisade lubi to. 
borgan
To się odkochaj i tyle.
Croisade lubi to. 
wacula25@wp.pl lubi to.