Clicks121

Sakramentalia (1 z 10). Teologiczne podstawy: Wpływ demona na naturę.

1 Vote

Pośród zagadnień najmniej znanych teologom, księżom i wiernym znajduje się tematyka sakramentaliów. Ponieważ mało kto wie, toteż mało kto ich używa, a jeżeli to czyni, to nie wie, czy dobrze robi, skoro nie ma kogo zapytać. My wszyscy jesteśmy niestety posoborowi, z pochodzenia i z wykształcenia, toteż zawsze zachodzi wątpliwość, czy stosowanie sakramentaliów jest poprawne teologicznie, czy też jest zabobonem, bo granice bywają rzeczywiście płynne. Ponieważ w piśmiennictwie posoborowym naprawdę mało co na ten temat przeczytać można, toteż nasz mini-traktat o sakramentaliach przedstawimy o starą, dobrą, łacińską, przedsoborową i szczegółową Teologię moralną biskupa Ernesta Müllera, którą tutaj już wielokrotnie chwaliliśmy i prezentowaliśmy, a która ma jedynie ten mankament, że jest napisana po łacinie. Zatem trzeba tłumaczyć i tak wzbudziwszy intencję pozyskania odpustu przystępujemy do dzieła.

Podstawy teologiczne sakramentaliów – wpływ demonów na naturę

Główną podstawą zasadności sakramentaliów jest katolicka nauka o świecie. Świat (mundus) w perspektywie katolickiej, jednakże nie posoborowej, to obszar oddziaływania złego ducha, o czym pisaliśmy już w naszej angelologii[1], jak i odkupieńczej misji Chrystusa i Kościoła. Teologia katolicka zakłada istnienie aniołów, z których część upadła i stała się zła. Ponieważ źli aniołowie także po upadku zachowali swoje anielskie właściwości, do których należy zarówno wielka moc jak i możliwość wyboru swojego miejsca kaźni. Skoro aniołowie, także upadli, potrafią działać i to w sposób dużo bardziej doskonały od człowieka, toteż założyć trzeba, że świat widzialny, to jest rzeczy materialne (jak np. zegarki marki Seiko), przyroda etc. podlegają, za przyzwoleniem Boga, działaniu demonów. Twierdzenie to jest konsekwencją teologiczną prawd dogmatycznych o istnieniu i upadku aniołów, przedstawionych w części angelologicznej, występuje ono także w nauczaniu świętego Tomasza z Akwinu, którego zaraz zacytujemy. Zanim przejdziemy do prawdy o tym, że człowiek na skutek grzechu Adama poddany został władzy diabła, zastanowimy się, czy demony miały lub miałyby wpływ na przyrodę i świat materialny także wtedy, gdyby ludzi nie było. Odpowiedź brzmi oczywiście, że miałyby, skoro człowiek został stworzony jakiś czas po upadku aniołów i był czas, w którym człowieka nie było.

I tak czytamy u Akwinaty:

Daemones possunt vere naturales effectus producere, sed mediantibus agentibus naturalibus (Ia. q. 91. 2 ad 1 ad 3. Et q. 114. 4 c. ad 2 et q. 115. 5 ad 1. Et q. 177. 3. c)
Demony potrafią naprawdę wywoływać skutki naturalne, jednakże za pośrednictwem czynników naturalnych.

A co to znaczy? To, że nie potrafią niczego stwarzać ani, jak pisze Akwinata, czynić tego, co pozostaje w naturalnej władzy aktywnej Boga lub innych stworzeń (in potestate alicujus virtutis naturalis active), jak rodzenie, stwarzania, płodzenie etc. (Ia q. 91, 2 ad 1 et ad 3. Et q. 114. 4 c. ad 2.).

Czytaj dalej pod: wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/2018/08/29/sakramentalia/