Clicks1.1K
maksimusX
74

SWIETO OFIAROWANIA PANSKIEGO i DZIEN ZYCIA KONSEKROWANEGO

( w Polsce tradycja znana Matki Bozej Gromnicznej )
„...zanieśli Go do Jerozolimy, aby był ofiarowany Panu, według tego, co jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.” (Łk 2, 22b-23)


2. lutego, czterdzieści dni po uroczystości Bożego Narodzenie obchodzimy w Kościele Święto Ofiarowania Pańskiego, w polskiej tradycji nazywane Świętem Matki Boskiej Gromnicznej. Upamiętnia ono ofiarowanie małego Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej. Tam bowiem udali się Maryja i Józef z Jezusem, by przedstawić Go Panu. Zadziwiająca jest wierność tradycji. Przynoszą Jezusa do świątyni, bo tak nakazuje tradycja. W ten sposób Jezus Syn Boży, przekracza próg domu Ojca. Jak podaje Ewangelia św. Łukasza, każdy chłopiec miał być poddany symbolicznemu ofiarowaniu Bogu w świątyni. W przypadku Jezusa obrzęd ten miał jednak wyjątkowy charakter, ponieważ ofiarowywał się on swojemu Ojcu. Będąc zarazem człowiekiem, reprezentował również całą ludzkość, która oddaje się woli Bożej, będąc jednocześnie „światłem” woli Pańskiej.Wierność tradycji uwidacznia się także w darze dziękczynnym złożonym przez Maryję i Józefa- parze synogarlic. Bardzo bogata w treści jest Ewangelia przeznaczona na Święto Ofiarowania Pańskiego. Przepełniona jest radością, miłością, wiarą, wytrwałością, spełnieniem obietnicy danej Symeonowi. Jest w niej także zapowiedź bólu, cierpienia. Symeon otrzymał obietnicę, „ ze nie ujrzy smierci, az zobaczy Mesjasza Panskiego ".I w zasadzie całe jego życie upłynęło na oczekiwaniu. Było to oczekiwanie przepełnione wiarą i wytrwałością. Ta wytrwałość i wiara Symeona zostają nagrodzone. Pojawia się w świątyni w momencie gdy Maryja i Józef wnoszą do niej Dzieciątko Jezus. Jak czytamy w Ewangelii św. Łukasza „(...) on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

"Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc
wielu". (Łk 2, 29-35) Wtedy Symeon wypowiedzial proroctwo nazywajac Jezusa ,, swiatlem ,a oswiecenie pogan i chwala Izraela"

Dlatego swieto to jest bogate w symbolike swiatla

Jakże niezwykła siła wiary, zobaczyć w małej Dziecinie, Tego który zbawi świat. Całe życie Symeona było wypełnione oczekiwaniem na Zbawiciela, spotkanie z Nim uznał za wypełnienie swej życiowej misji. Spotkał Tego, na którego tyle lat oczekiwał, cóż za radość. Ale w tym spotkaniu pojawia się także zapowiedź cierpienia. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”(Łk 2,35) te słowa skierowane przez Symeona do Maryi już niedługo znajdą potwierdzenie na Golgocie. Maryja Matka Jezusa stała milcząca pod krzyżem, bo przecież Ona już wcześniej powiedziała Bogu FIAT. Zanim jednak wypełnią się słowa Symeona Maryja, Józef wrócą jeszcze do Nazaretu. Tam wśród radości i trudów codziennych życiowych spraw będą cieszyli się z tego, że Jezus wzrasta w mądrości i łasce u Boga i u ludzi.

Święto Ofiarowania Pańskiego w polskiej tradycji nazywane jest Świętem Matki Bożej Gromnicznej.

W tym dniu przynosimy do naszych świątyń świece, które pobłogosławione mają chronić nasze domostwa przed kataklizmami, zwłaszcza burzami. Świeca gromniczna jest także znakiem naszego zawierzenia Bożej Opatrzności. Ma ona także rozpraszać mroki ciemności i przeprowadzić nas do radości życia wiecznego, gdyż podaje się ją do rąk osobie konającej. Kultywujmy z wiarą tradycje naszych przodków.

W Święto Ofiarowania Pańskiego obchodzimy Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Został ustanowiony z inicjatywy Swietego Jana Pawła II w 1997 roku. W tym dniu w sposób szczególny modlimy się za osoby, które oddały swoje życia w służbie Bogu, Kościołowi i ludziom w zakonach, zgromadzeniach, Instytutach Świeckich. Jest to także dzień modlitw o nowe powołania.

Swiety Jan Paweł II w Orędziu na I Dzień Życia Konsekrowanego wskazał trzy zasadnicze cele jego ustanowienia. W Orędziu tym czytamy: „Cel tego dnia jest potrójny: odpowiada on po pierwsze, osobistej potrzebie uroczystego uwielbienia Pana i dziękczynienia za wielki dar życia konsekrowanego, życia które ubogaca i raduje Wspólnotę chrześcijańską poprzez swoje wielorakie charyzmaty oraz poprzez budujące owoce tak wielu istnień, całkowicie oddanych dla sprawy Królestwa.(...) Dzień Życia Konsekrowanego ma - po drugie - za zadanie przyczynić się do poznania i do szacunku dla życia konsekrowanego ze strony ludu Bożego. Trzeci powód odnosi się bezpośrednio do osób konsekrowanych, zaproszonych do wspólnych i uroczystych obchodów niezwykłych dzieł, których Pan w nich dokonał, aby odkryć jeszcze bardziej w świetle wiary blaski tego Bożego piękna, które przez Ducha promieniują w ich sposobie życia, oraz aby jeszcze żywiej uświadomić sobie ich niezastąpioną misję w Kościele i w świecie’’.
Niech ten kolejny Światowy Dzień Życia Konsekrowanego przeżywany pod hasłem „Światło życia konsekrowanego” będzie okazją do dziękczynienia Bogu za posługę osób konsekrowanych: w naszych kościołach, szpitalach, szkołach, Domach Pomocy Społecznej, w parafialnych kancelariach, hospicjach, ośrodkach dla osób niepełnosprawnych, świetlicach, jadłodajniach i w wielu innych miejscach. Szczególne słowa podziękowania skierujmy do osób żyjących w klasztorach klauzurowych, które poprzez pracę, modlitwę otaczają liczne dzieła podejmowane przez Kościół swoją nieustanną modlitwą. O tym, jak bardzo potrzebna jest ta forma posługiwania Bogu, Kościołowi, ludziom świadczą tysiące próśb kierowanych do sióstr i braci zakonnych o modlitwy w różnych intencjach. Oni jednak także czekają na wsparcie. Potrzebują naszego daru modlitwy, ale i wsparcia finansowego. Niech nasze modlitwy obejmą również tych, którzy swój dar życia poświęcili Bogu.


O znaczeniu gromnicy
Gromnice starano się, po poświęceniu w kościele, zanieść palące się do domu, by od tego ognia rozpalić domowy ogień, co miało zwiastować zgodę i miłość w rodzinie. Gdy gromnica komuś zgasła, wróżyło to śmierć któregoś z domowników. Gdy warunki nie pozwalały nieść zapalonej gromnicy, zapalano ją dopiero w obejściu, patrząc w którą stronę pochyli się jej płomień. Jeśli w stronę drzwi, to ktoś odejdzie tego roku przez nie z domu.


Z zapaloną gromnicą obchodził gospodarz całe obejście i dom dookoła, klękając na każdym progu, aby złe moce nie miały przystępu do domu. Powszechny był w całym kraju zwyczaj wypalania gromnicą krzyża na głównej belce sufitowej tragarzu. W niektórych rejonach Polski gospodarze błogosławili gromnicą swój dobytek w stajni, a kawałek gromnicy obciętej od spodu dawano psu, by dobrze pilnował obejścia. W dawnych czasach pannom na wydaniu szyto bardzo dostatnią wyprawę, która wystarczała na długie lata, a przygotowania do wesela wymagały wiele czasu. Stąd zrodziło się przysłowie: „W dzień Panny Gromnicznej, bywaj zdrów, mój śliczny!". Oznaczało to, że jeśli kawaler nie oświadczył się pannie do dnia Matki Boskiej Gromnicznej i nie przygotował wesela, to już musiał sobie długo poczekać, gdyż wkrótce zaczyna się przedpoście, a później Wielki Post.
O Panno prześliczna
Gromniczna
po ogień Twój święcony
wiszący nad woskiem gromnic
przez las kolący i wyjące wilki
idę bez wszelkiej obrony:
nie módl się ani przyczyniaj, ale tylko
wspomnij.

Ty, coś rodziła Dziecię bez ognia i dachu,
a przez ucieczkę uszła od zamachu,
i potem całe życie wyczekała w lęku
na Syna mękę...
Ty, coś chodziła między śmiertelnemi
najbliższa ziemi i najdalsza ziemi
- mnie, płomienia szukającą w bladych świecach,
od napadu zbójeckiego nie chroń,
ale mi gromnice dalekie jutrznię wyraźną rozniecaj
nad mgłą szronu, nad zawianą między chałupami sanną.

... I nie módl się, Najświętsza Panno,
gniazdo szczęśliwego, krótkiego konania,
dla mnie o obronę ni pociechę,
nie módl się, zorzo łask, nie osłaniaj,
tylko - wspomnij.
(Kazimiera Iłłakowiczówna: Na Gromniczną)
Matricaria
Kiedy w 380 r. cesarz Teodozjusz I ogłosił chrześcijaństwo religią państwową ,sporo mieszkańców Syrii wyznawało już wiarę w Chrystusa.Nie wszyscy wierzący potrafili jednakże odnaleźć się w nowej sytuacji.Na męczeństwo nie było co liczyć,rosnący dobrobyt konsekwentnie wyziębiał religijny zapał,dosłowne praktykowanie Ewangelii stawało się coraz bardziej kłopotliwe.Co gorliwsi zaczynają więc …More
Kiedy w 380 r. cesarz Teodozjusz I ogłosił chrześcijaństwo religią państwową ,sporo mieszkańców Syrii wyznawało już wiarę w Chrystusa.Nie wszyscy wierzący potrafili jednakże odnaleźć się w nowej sytuacji.Na męczeństwo nie było co liczyć,rosnący dobrobyt konsekwentnie wyziębiał religijny zapał,dosłowne praktykowanie Ewangelii stawało się coraz bardziej kłopotliwe.Co gorliwsi zaczynają więc uciekać na bezludzie,by w samotności (anachoreci - eremici) lub we wspólnocie (cenobici) realizować Chrystusowe ideały.Skazują się na "cywilną śmierć",a zarazem przez szaleńczą ascezę wydaną własnemu ciału,uważanemu za pierwszą przeszkodę na drodze zjednoczenia z Bogiem."Asceza " oznacza dosłownie "ćwiczenie się".
Różnorodność technik ascetycznych wynikała z osobistych predyspozycji lub fantazji,zawsze jednak charakteryzował je wielki radykalizm.Ponieważ poznałem z bliska niejednego Syryjczyka,myślę że miało to swoje podłoże w ich zapalczywym i bezkompromisowym charakterze.
Ulubionymi miejscami eremitów były stare grobowce,jaskinie,opuszczone przez legiony rzymskie wieże wartownicze.Niektórzy mieszkali w konarach drzew lub zamykali się w klatkach.Inni z kolei żyli na otwartym powietrzu,zdani na łaskę i niełaskę pogody i dzikich zwierząt oraz oczy ciekawskich.Do tej kategorii należał św.Maron (+410r.)Koczował na wierzchołku góry,w ruinach pogańskiej świątyni i tylko czasami chronił się pod prowizorycznym namiotem z koziej sierści.Jego uczniowie dali początek Maronitom,którzy tworzą dzisiaj jeden z największych katolickich kościołów wschodnich,a zarazem odrębny naród.
Prawdziwą elitę w świecie mnichów stanowili słupnicy (stylici).Żyli na kamiennych kolumnach,których wysokość dochodziła nawet do kilkunastu metrów.Pochodziły one zazwyczaj z różnych opuszczonych budowli,gdy zaś eremita cieszył się sławą i sponsorów nie brakowało,wznosili je najlepsi architekci.
Do kapitelu wieńczącego kolumnę przytwierdzano drewniany pomost,otoczony wokół barierką,mającą chronić przed upadkiem.Czasami dodawano jeszcze coś w rodzaju parasola oraz zsyp na nieczystości.Taka kawalerka, jak się niegdyś mawiało.Obok problemów atmosferycznych i natarczywych insektów mnisi musieli stawiać czoło zbyt egzaltowanym pielgrzymom.Napierali oni bowiem ze wszystkich stron na kolumnę,bądź usiłowali zabrać ze sobą choćby najdrobniejszy jej fragmencik,co stwarzało prawdziwe zagrożenie życia.Z czasem więc zaczęto otaczać kolumny ogrodzeniem.
Pomimo tego zabezpieczenia z kolumny najsławniejszego słupnika św.Szymona Starszego pozostała do dzisiaj tylko kamienna baza z trzema schodkami oraz około dwumetrowy głaz (oryginalna kolumna mierzyła aż 18 metrów).
Współcześni Szymonowi pielgrzymi znali doskonale jego program dnia.Od zachodu słońca aż do wczesnego popołudnia eremita oddawał się modlitwie.Zawsze na stojąco,z wyciągniętymi ku niebu rękoma,zamierał w bez ruchu na kilka godzin niczym posąg.Następnie jako wyraz uniżenia wobec majestatu Boskiego,wykonywał wielokrotnie głębokie skłony.Ktoś chciał je policzyć,ale gdy doszedł do 1244 zrezygnował z dalszych rachunków.
Około godziny 15-tej eremita wygłaszał kazanie do zgromadzonych wokół kolumny pielgrzymów.Mówił o potrzebie miłości Boga i bliźniego,wzywał do nawrócenia,a przy okazji udzielał różnych praktycznych zaleceń.Wzywając do solidarności międzyludzkiej,propagował na przykład ideę niskoprocentowych pożyczek (nie więcej niż 6%),krytykował także zbyt duże podatki,które zresztą stały się z czasem przyczyną upadku całego regionu.Może dlatego obok zwolenników miał przeciwników,głównie wśród elity z wielkich miast.Jednak wystarczyło,ze ktoś taki znalazł się w tarapatach,a szybko zapominał o swoim wykształceniu,piastowanej godności czy wyrafinowanych manierach i speszył pod kolumnę.Po kazaniu Szymon czynił bowiem cuda:uzdrawiał chorych,wypędzał złe duchy,wypowiadał proroctwa.
Na koniec dnia rozstrzygał kontrowersje przedkładane mu przez ludność z okolicznych wsi - zwykłe spory w rodzaju Kargula i Pawlaka z "samych swoich". Jednak zdarzały sie sprawy znacznie poważniejsze.Na przykład cesarz Teodozjusz II prosił go o pomoc w przywróceniu pokoju pomiędzy podzielonym doktryną Nestoriusza Kościołami.Szymon zainterweniował poprzez swoich emisariuszy,przekonując patriarchę antiocheńskiego do przyjęcia uchwał Soboru Efeskiego (431r.).
Sława Szymona zwiększała się z dnia na dzień,chrześcijanie umacniali swą wiarę,inni zaś masowo się nawracali,przyjmując pod kolumną chrzest.Wokół wyrastały niczym grzyby po deszczu kościoły,klasztory,hoteliki,a także inne kolumny,gdyż wielu chciało naśladować eremitę.
W Syrii będzie można spotkać słupników jeszcze w X wieku,pojawią się oni nawet w Gruzji,Niemczech oraz carskiej Rosji.
Niektórzy badacze utrzymują że na kolumnie eremity wzorowane są minarety meczetów,co wydaje się całkiem prawdopodobne.Czyż muezin który pięć razy dziennie nawołuje z minaretu do modlitwy,nie jest podobny do Szymona Słupnika? A przecież plemiona arabskie gościły często pod kolumną świętego.
Koło historii toczy się nieubłaganie.Chrześcijanie w Syrii są znowu "małą trzódką",natomiast relikty świetności starożytnego Kościoła interesowały przez długie lata głównie archeologów.
Fragment książki Bp Krzysztofa Nitkiewicza Tam i z powrotem
Primum Saeculum likes this.
m.rekinek
,,W niektórych rejonach Polski gospodarze błogosławili gromnicą swój dobytek w stajni, a kawałek gromnicy obciętej od spodu dawano psu, by dobrze pilnował obejścia."
Primum Saeculum and 2 more users like this.
Primum Saeculum likes this.
maksimusX likes this.
sarenica and 2 more users like this.
sarenica likes this.
borgan likes this.
W obronie Tradycji Kościoła likes this.
Znane są powszechnie liczne przysłowia związane z dniem Matki Bożej Gromnicznej, określające pogodę i urodzaje na najbliższe lato:
Gromnica, zimy połowica;
Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze;
Gdy na Gromniczną rozstaje - rzadkie będą, urodzaje;
Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą większe mrozy i śnieżyce;
Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz.
W obronie Tradycji Kościoła and one more user like this.
W obronie Tradycji Kościoła likes this.
maksimusX likes this.
maksimusX
Najstarsze świadectwa mówiące o symbolicznym używaniu światła znajdują się w pismach św. Hieronima (+419 r.), który pisze: "We wszystkich kościołach Wschodu zapala się świece, gdy Ewangelia ma być czytana, chociaż już słońce świeci". Dzieje się to, oczywiście, nie dlatego, aby ciemności rozproszyć, lecz aby dać wyraz radości. Chrześcijanie zapalali światła przy grobach męczenników, gdy odbywały …More
Najstarsze świadectwa mówiące o symbolicznym używaniu światła znajdują się w pismach św. Hieronima (+419 r.), który pisze: "We wszystkich kościołach Wschodu zapala się świece, gdy Ewangelia ma być czytana, chociaż już słońce świeci". Dzieje się to, oczywiście, nie dlatego, aby ciemności rozproszyć, lecz aby dać wyraz radości. Chrześcijanie zapalali światła przy grobach męczenników, gdy odbywały się nabożeństwa ku ich czci. Od X wieku istnieje zwyczaj stawiania świec na ołtarzu. Z biegiem czasu ustalono stosowne przepisy dotyczące palenia światła w kościele podczas mszy św. W zasadzie, na ołtarzu powinno palić się sześć świec. Ich liczba powinna być większa w czasie nabożeństw solennych i z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Nie można też ich całkowicie zastąpić światłem elektrycznym. Zapalanie światła w kościele, samo w sobie, stanowi modlitwę liturgiczną.
W obronie Tradycji Kościoła and one more user like this.
W obronie Tradycji Kościoła likes this.
Gromnica! Już sama ta nazwa mówi że świeca ta chroni od gromów.
W obronie Tradycji Kościoła likes this.
maksimusX
"Zadaniem zakonnic jest przede wszystkim być w Kościele, pozostawiać ślad Trójcy Świętej w świecie, pielęgnować życie wspólnotowe, być wzorem rodziny wielopokoleniowej, być mistrzami i mistrzyniami komunii i „znakiem czułej miłości dla ludzkości” – jak napisał Jan Paweł II w adhortacji „Vita consecrata”"
W obronie Tradycji Kościoła likes this.
Życzę wszystkim osobom konsekrowanym nieustannego trwania przed Tabernakulum duszy...
Niech wasze życie będzie jednym, wielkim hymnem dziękczynienia Bogu za łaskę powołania; a zarazem żywym świadectwem wiary, nadziei i miłości... Świadectwem dla wielu młodych, którzy chcą poświęcić swoje życie Chrystusowi, gdyż niewątpliwie jest to w dzisiejszym świecie bardzo potrzebne.

Dziękuję za dar powo…More
Życzę wszystkim osobom konsekrowanym nieustannego trwania przed Tabernakulum duszy...
Niech wasze życie będzie jednym, wielkim hymnem dziękczynienia Bogu za łaskę powołania; a zarazem żywym świadectwem wiary, nadziei i miłości... Świadectwem dla wielu młodych, którzy chcą poświęcić swoje życie Chrystusowi, gdyż niewątpliwie jest to w dzisiejszym świecie bardzo potrzebne.

Dziękuję za dar powołania każdej i każdego z was... a jednocześnie proszę Pana żniw,aby wyprawił nowych robotników na swoje żniwo.
Pamiętam przed Panem!
s. Małgorzata
W obronie Tradycji Kościoła and one more user like this.
W obronie Tradycji Kościoła likes this.
maksimusX likes this.
mkatana likes this.