Clicks415
Ewelina Anna
22

Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani.

.
Niezwykle dzisiaj zabrzmiały słowa z Księgi Joela:

"Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy! Niech mówią: «Zlituj się, Panie, nad ludem Twoim, nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?»
A Pan zapłonął zazdrosną miłością ku swojej ziemi i zmiłował się nad swoim ludem.
"

Jak bardzo poruszające słowa. Kapłani płaczący między ołtarzem a przedsionkiem Pańskim, wołający o litość Bożą dla ludu. I tak mocne, znamienne słowa:

"Nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie aby poganie nie zapanowali nad nami."

Wstrząsające na tle dzisiejszego stanu Europy.

W Starym Testamencie niewola, najazdy pogańskich ludów na Izrael były karą za ich odstępstwo. Odrzucenie prawdziwego i jedynego Boga było powodem nieszczęść. W czasie wojny, kiedy Mojżesz wznosił ręce, w modlitwie o zwycięstwo i pokój, Izrael wygrywał. Kiedy Mojżesz ręce opuszczał, przegrywali, dziesiątkowali ich wrogowie. Prorok Jeremiasz wołał do Izraela, by odrzucili pogańskie bożki, wrócili do wypełniania Bożego prawa, a Pan Bóg ich sam przez wrogami politycznymi, przed drapieżnymi najeźdźcami obroni. Nie słuchali, pokładali ufność w układach politycznych, w sojusznikach, którzy, gdy nadchodziła kara Boża, nadchodził nieprzyjaciel, nigdy nie stawali w ich obronie.

Kto pokłada ufność w człowieku, ten się zawiedzie. Sami nawet - chcemy być dobrzy, a coś źle wychodzi. Chcemy być święci a bez przerwy czegoś nam brakuje. Za mało, za dużo, za wcześnie, za późno, nie tak.... człowiek nie jest w stanie sam siebie obronić. Sam siebie nie umie zachować od błędu i grzechu. Ufność może pokładać tylko w Bogu.

Historie Starego Testamentu są wielką szkołą życia. Krwawe i bezwzględne wojny, obrazują nam walkę z grzechem, jaka powinna odbywać się w każdej chrześcijańskiej duszy. Te krwawe dzieje Izraela to obraz naszego życia, kiedy staczamy walki ze swoimi słabościami, nieprawością, zarzewiem zła w naszych charakterach, temperamentach, wadach, nawykach grzesznych.... z którymi walka to prawdziwe krwawe starcie. Tym są starotestamentalne dzieje Izraela. Zanim w historii Narodu Wybranego nadchodzi Chrystus, lud ten musi stoczyć wiele wewnętrznych i zewnętrznych batalii. Wiele razy zdradza i w dramacie niewoli, wojnach, uczy się, że tylko Bóg ma moc ocalać. Że tylko wola Boża jest w stanie nas zachować od wszelkiej niewoli. Stary Testament uczy nas ogromnej powagi w podejściu do Boga. Słodycz Chrystusa ociera łzy, czule podnosi mówiąc- twoja wiara Cię uzdrowiła, idź, nie grzesz więcej. Bóg Ojciec Starego Testamentu to Bóg pełen potęgi, karzący twardą ręką, sprawiedliwy, którego wyroki są twarde, a kary za odstępstwo okrutne. Stary Testament mówi nam o wojnie, jaka czeka każdego katolika, który chce zdobyć Królestwo Boże. Jednak w nawoływaniu proroków przebija też niezwykła czułość, miłość tak delikatna, przejmująca, że roztapia najtwardszy głaz znękanego, doświadczonego serca:

"O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona!
Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie
i fundamenty twoje na szafirach.
Uczynię blanki twych murów z rubinów,
bramy twoje z górskiego kryształu,
a z drogich kamieni - cały obwód twych murów.
Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana.
wielka będzie szczęśliwość twych dzieci.
Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości.
Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać,
i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie.
Oto jeśli nastąpi napaść, nie będzie to ode Mnie.
Kto na ciebie napada, potknie się z twej przyczyny.
Oto Ja stworzyłem kowala,
który dmie na ogień rozżarzonych węgli
i wyciąga z niego broń, by ją obrobić.
Ja też stworzyłem niszczyciela, aby siał zgubę.
Wszelka broń ukuta na ciebie będzie bezskuteczna.
" (z Ks. Izajasza 54, 11 - 17).

Płaczący o litość nad ludem kapłani przed ołtarzem Bożym... Mamy za co przepraszać. Za plecami kapłanów cały naród musi klęknąć i płakać z nimi. Wtedy dopiero, to połączenie w jednej wierze przez Jednym Bogiem w Trójcy Jedynym odnowi Kościół i naród.

... aby poganie nie zapanowali nad nami!

Wierność Bogu jest rękojmią bezpieczeństwa. Za każdym razem, kiedy Izrael zdradzał, przychodził wróg, zabijał i brał do niewoli.
Gdy Żydzi zabili Chrystusa, gdy Go odrzucili, przyszedł wróg i z Jerozolimy nie pozostał kamień na kamieniu.

Europa stworzyła sobie w dzisiejszych czasach wiele bożków. Nie da się wszystkiego wymienić, każdy wie, gdzie łamane są przykazania. Najgorszą zbrodnią, także w Polsce, jest mordowanie nienarodzonych. Cały wachlarz nieczystych grzechów, czy to małżeńskich czy pozamałżeńskich, bo przecież nieczystość nie dotyczy tylko wolnych. Gdyby czystość była cechą małżeństw, nie byłoby bardzo wielu morderstw nienarodzonych. Małżeństwo też posiada swoją czystość, nie wszystko wolno. Kto o tym pamięta?

Konkubinaty są złem. Nie mają żadnych praw do Komunii Świętej. Czy ich grzech widać, czy to jest ukryte przed ludzkim okiem - nie wolno. Są zgorszeniem i wychowują ludzi którzy w czystość nie wierzą. Niewiara w możliwość życia w czystości oznacza niewiarę w Boga, niewiarę w kapłaństwo, niewiarę w wierność małżonków. Grzech konkubinatu niszczy najpierw duszę grzesznika, i jest straszliwym spustoszeniem Kościoła i narodu. Jest zarazą niszczącą dusze szczególnie widzących go dzieci.

O grzechach przeciwko naturze już nawet nie wspomnę. I ci, którzy za katolików się uważają, mają tolerancję dla takich zachowań, dla promocji tego w przestrzeni publicznej. W praktyce, nie w teorii Europa odrzuciła Chrystusa.

Przyszli poganie i pustoszą Europę. Tam najbardziej, gdzie wiara dawno umarła, jako wiara narodu. Wszędzie są heroiczni ludzie którzy wierzą, ale narody jako takie wyrzekły się Chrystusa. I wypełnia się na nich dzisiejsze czytanie - poganie nad nimi panują. Poganie ci nie muszą pytać, gdzie ich Bóg, bo wiedzą, że oni w Boga nie wierzą.

"Ja stworzyłem niszczyciela aby siał zgubę, i wszelka broń ukłuta na Ciebie będzie bezskuteczna". - mówi Bóg do ludu, który swoje życie opiera na Jego boskim prawie. Taki naród niczego i nikogo nie musi się lękać.

Materialne, polityczne bezpieczeństwo narodów jest oparte tylko na wierze w jedynego, prawdziwego Boga. Kto odrzucił Boga, choćby o pokoju wiele mówił, paradoksalnie ściąga na siebie przekleństwo wojny i niewoli. Wszak to Chrystus jest Księciem Pokoju. Nawet w chwili Jego narodzin świat o tym wiedział - w tym czasie NIGDZIE nie toczyły się wojny. Chrystus nadchodził, a świat zamilkł w pokoju. Nie ma innego sposobu na pokój. Na tej Ziemi nie będzie pokoju tam, gdzie wiara w Chrystusa nie będzie najważniejsza. Nie będzie zgody między narodami, jeśli się nie zjednoczą w jednej wierze. Sobór Trydencki mówi, że tylko wokół Eucharystii może się zrealizować prawdziwa i trwała jedność. Szukanie pokoju i jedności pomiędzy ludami na innych zasadach jest kłamstwem. Jest dziełem tego, który jest ojcem kłamstwa i zabójcą od początku (J 8,44). Szukanie jakichkolwiek innych sposobów na zjednoczenie, połączenie kultur , religii, narodów, jest z góry skazane na porażkę. To dlatego na całej Ziemi nie będzie pokoju do końca świata, gdyż do końca będą ludy, narody i ludzie, którzy będą sprzeciwiać się Bogu.

Także bezpieczeństwo osobiste leży więc wewnątrz nas. Zaczyna się realnie od naszej duszy. Gdy walczymy na śmierć i życie z nieprawością w swoim życiu, a nawet, gdy upadamy w grzech, podnosimy się znowu i walczymy dalej - jak w losach Izraela, doczekamy pokoju. Doczekamy przyjścia Pana.
Nasi wrogowie odejdą od naszych granic.

Stary Testament jest Księgą wielkiej mądrości. Historia pokazuje aż nadto - pokój i wolność są oparte tylko na Bogu. Ateiści głośno o wolności mówią, a tymczasem na własnym terenie nie mogą wolności utrzymać. Przychodzą poganie i niewolą całe ateistyczne narody.

Jeśli wytrwamy w wierności nie bogu byle jakiemu, ale Jedynemu Bogu w Trójcy Świętej, jedynemu Panu świata, historii i narodów, będziemy jako naród bezpieczni. Jeśli nauczymy się zwyciężać. Podnosić się z upadków w grzech od nowa, i od nowa i od nowa. Jeśli trzeba, do końca życia. To jest miłość. Bóg widzi. I odpowie miłością:

"Wszelka broń ukuta na ciebie będzie bezskuteczna.
Potępisz wszelki język, który się zmierzy z tobą w sądzie.
Takie będzie dziedzictwo sług Pana
i nagroda ich słuszna ode Mnie - wyrocznia Pana.
" (słowa z proroctwa Izajasza, 54, 17).

Dla takiej obietnicy warto zaprawiać swego ducha do wierności. Na takiej wierności Bóg odbudowuje narody.
Quas Primas likes this.
wacula25@wp.pl
Nie złamał nas komunizm rosyjski i nie złamie nas zachód pogańsko-islamski chyba że my sami upadniemy
Adrienne123
My niestety dalej śpimy. Zawieramy ludzkie sojusze nawet za cenę swoich przekonań (UE), przyjmujemy prawo międzynarodowe stawiając sobie za wzór państwa, które już dawno od Boga odeszły. Dzięki temu katolicy, małżeństwa normalne, patrioci broniący interesów narodowych mimo iż są zdecydowaną większością, muszą ustąpić przed "tolerancją". 80% społeczeństwa jest terroryzowane przez "resztę" w imię …More
My niestety dalej śpimy. Zawieramy ludzkie sojusze nawet za cenę swoich przekonań (UE), przyjmujemy prawo międzynarodowe stawiając sobie za wzór państwa, które już dawno od Boga odeszły. Dzięki temu katolicy, małżeństwa normalne, patrioci broniący interesów narodowych mimo iż są zdecydowaną większością, muszą ustąpić przed "tolerancją". 80% społeczeństwa jest terroryzowane przez "resztę" w imię źle rozumianej wolności. Kiedyś to się skończy tragedią...." Przebacz, Panie, przebacz, przebacz ludowi Twojemu i nie bądź na nas zagniewany na wieki. "
Quas Primas and one more user like this.
Quas Primas likes this.
Ewelina Anna likes this.
considera likes this.