Język
Wyświetlenia
1,3 tys.
teściowa 1

TATUAŻE I PIERCING - wczoraj w miejsce jutra...

Tatuaże i piercing: wczoraj w miejsce jutra
Tatuaż nie jest tylko kolorowym rysunkiem wykonanym na własnym ciele. Jest czymś więcej
- jest symbolem, który ma swoje korzenie w antykulturach pogańskich i plemiennych, w
przeszłości. Dzisiaj, wraz z ugruntowywaniem się ezoteryzmu, powracają niektóre fałszywe
mity, próbując zdobyć serca nowych pokoleń.
Wielu wspaniałych chłopaków robi sobie tatuaże, nie znając jednak ezoterycznego znaczenia
tego swojego gestu. Młodzi myślą, że chodzi tu o niewinną modę. Pokazują dumnie swoje
tatuaże na plaży lub w dyskotece, nieświadomi tego, co się kryje za tym zjawiskiem. Nie
zdają sobie sprawy, że wpadli w ezoteryczną pułapkę.
1. Tekst fundamentalny
Aby lepiej wyjaśnić to, co chcę powiedzieć, wykorzystam niektóre fragmenty książki
uważanej za podstawową w „kulturze" tatuażu: Modern Primitives (Współcześni pierwotni),
opublikowanej we Włoszech pod tytułem Tatuaże, ciało, duch. Jest to pozycja promująca
stosowanie tatuażu i piercing, ukazująca ich znaczenie „duchowe".
We wstępie do wydania włoskiego redaktor Ivo Quartiroli mówi o pewnym „kryzysie
czasów", w którym „tradycyjne wartości postępu, nauki, rodziny i religii tracą swoją funkcję
wsparcia".
„Mamy przywilej historyczny - wyjaśnia Quartiroli - uczestniczenia w epokowym kryzysie
naszej cywilizacji. Koniec ten dobrze symbolizuje w tych latach astrologiczny układ między
Uranem i Neptunem, zapoczątkowany w 1989 r., który będzie się utrzymywać aż do 1997 r.
Ostatni podobny układ miał miejsce w latach 1818-1826 i przyspieszył rewolucję
przemysłową oraz strukturalizację świata współczesnego. Układ pomiędzy Uranem i
Neptunem działa jak katalizator, wpływający na przyśpieszenie czasów i metamorfozę
społeczeństwa".
Ivo Quartiroli za pomocą astrologii wydaje się obwieszczać nadejście „Nowej Ery", w której
wszystko powinno się zmienić, na czym jednak miałaby polegać ta „metamorfoza
społeczeństwa"? Odpowiedź jest prosta. Jest to powrót starożytnych duchów anty kultury
plemiennej i pogańskiej, skonkretyzowanej w modzie tatuaży i piercingu.
Quartiroli dodaje: „Kultura plemienna i pogańska oraz starożytny świat grecki zawsze
uznawały wielu bogów zamiast jakiegoś jedynego boga. Aby zaakceptować społeczeństwo
zróżnicowane etnicznie, należy wyjść od akceptacji zróżnicowania między osobami i w nas
samych. Uznać w nas samych to, co jest archaiczne, magiczne, niedoskonałe, instynktowne,
nieakceptowane, niekoniecznie zawsze dobre. Aby nie projektować naszych problemów na
chwilowe „kozły ofiarne", powinniśmy uznawać i akceptować również nasz cień".
W świetle tych słów możemy dobrze zrozumieć, że tatuaż nie jest jedynie rysunkiem na
skórze, ale zawiera w sobie głębsze znaczenia ezoteryczne. Tatuaże i piercing nie są niczym
innym jak nowymi sztandarami „antykultury" pogańskiej, plemiennej i antychrześcijańskiej.
Niepokojący jest fakt, że „sztandarami" tymi, świadomie lub nieświadomie, „powiewają" dziś
młodzi.
Młodzi powinni symbolizować przyszłość, radość i nadzieję jutra. Antykultura tatuaży
wydaje się jednak zanurzać ich ponownie w pesymizmie i smutku „dnia wczorajszego". Jest
to „wczorajszy dzień" prymitywizmu i plemienności, rozkwitających ponownie w ostatnich
latach.
Wielu młodych myśli: „Dlaczego nie powinienem tego robić? Robią to wszyscy moi
przyjaciele. Tak naprawdę, nie ma w tym nic złego". I tak myśląc, udają się do osób
wykonujących tatuaże, aby umieścić rysunek na swojej skórze. Nie zdają sobie sprawy z
faktu, że każdy tatuaż na ich ciele stanowi krok wstecz, regres ku światu prymitywnemu i
plemiennemu.
Ivo Quartiroli - nie bez powodu - kończy swój wstęp wezwaniem, aby natura „ponownie
wypełniła się roślinami, zwierzętami i bogami". Nasuwa się natomiast pytanie: jakimi
„bogami"?
Odpowiedź na to pytanie można wyczytać między wierszami: „Mówimy również o
ponownym przyswojeniu duchowości, w której nie pośredniczą moralizmy, czy też dogmaty
eklezjalne. Duchowości, która wychodzi od odczucia, że jesteśmy połączeni. Połączeni z
nami samymi, z bytami żyjącymi, z ziemią i jej cyklami. Duchowości, która nie wymaga
miejsc kultu, nie wymaga pośredników, która nie zna grzechów ani wyrzutów sumienia".
Jest coś niebezpiecznego w tej deklaracji. Jeszcze raz mamy do czynienia z pojęciem utraty
wymiaru grzechu. Każdy człowiek ma możliwość stworzenia sobie „boga", który mu się podoba.
Wszystko to jest skrajnie niebezpieczne, zwłaszcza dla młodzieży.
2. Jeszcze satanizm
Tatuaże i piercing nie są niczym innym jak „rytami inicjacji”, mającymi zachęcić młodych do
uczestnictwa w kulcie plemiennym i prymitywnym. Są to nowe „chrzty" dzisiejszej
antykultury ezoterycznej. „Zmianami" na ciele młodzi zaznaczają, świadomie lub
nieświadomie, swoją przynależność do nowej ery pogańskiej, pełnej „bogów", pozbawionej
jednak poczucia grzechu.
Sytuacja staje się jeszcze bardziej jasna i niepokojąca, kiedy zerkniemy na imiona postaci
ukazujących się w książce Modern Primitives, która, jak to już powiedziałem, jest uznawana
za fundamentalną pozycję w „kulturze" tatuaży. Wielu młodych, po prostu zainteresowanych
modą na tatuaże i piercing, kupuje ją przez zwykłą ciekawość. I cóż znajduje na jej stronach?
Na stronie 102. zamieszczono długi wywiad z Antonem La-Veyem, założycielem
amerykańskiego Kościoła Szatana, który przedstawia swoją opinię na temat tatuaży i
piercingu. W tekście, któremu towarzyszy duża fotografia LaVeya, podano adres tej
satanistycznej sekty. W ten sposób młodzi zafascynowani tatuażami mają także możliwość
kontaktu z amerykańskim Kościołem Szatana.
Prowadzący wywiad, który podpisuje się „V. Vale", zwracając się do LaVeya stwierdza:
„Tatuaże i piercing są zabronione przez Biblię w Księdze Kapłańskiej, a dużą częścią świata
rządzą biblijne wierzenia religijne, nawet w Afryce. Ja chciałbym wesprzeć wszystko to, co
stanowiłoby sprzeciw wobec chrześcijaństwa, ponieważ przez ostatnie pięćset lat misjonarze
chrześcijańscy systematycznie niszczyli prawie wszystkie kultury świata, czyniąc z niego
miejsce coraz mniej interesujące... Nawet najeźdźcy z kosmosu nie wymyśliliby bardziej
niszczycielskiej broni niż religia chrześcijańska, którą można by wykorzystać przeciwko
ludom planety Ziemia".
Na stronie 186. Modern Primitives widzimy innego ważnego przedstawiciela świata
okultyzmu: jest nim Genesis P. Or-ridge, założyciel Świątyni Młodzieży Psychicznej i
naśladowca Aleistera Crowleya.
Także i w tym przypadku zostaje przekazany adres do wiadomości czytelników - dlatego też,
poza Kościołem Szatana, młodzi ludzie zafascynowani tatuażami mogą pisać do Świątyni
Młodzieży Psychicznej w Londynie.
Wszystkie te elementy powinny nas skłonić do refleksji nad rzeczywistym celem takich
zjawisk jak tatuaże i piercing. Za tymi modami, uważanymi za niewinne, kryje się coś o wiele
bardziej niepokojącego i poważnego. Jest to próba mająca na celu zastąpienie jutra przez
wczoraj. Filozofia życia stanowi poważne zagrożenie dla młodych, dążąc do przekształcenia
ich we „współczesnych pierwotnych", jak sugeruje tytuł analizowanej przez nas książki.
Zjawisko to rozprzestrzenia się. Nie bez powodu, mówiąc o młodzieży, mass media używają
coraz częściej słowa „plemię".
„Plemię, które tańczy", jak mówi jedna z piosenek Jovanottiego. Właśnie w dyskotece
tatuaże i piercing są wystawiane na pokaz, jakby były „trofeami".

fragment książki:
MŁODZI I EZOTERYZM
Autor Carlo Climati
Wydawnictwo Jedność
Ochroniarz
Ja nigdy sobie nic nie wytatuowałem ani żadnych kolczyków nie zakładałem. Nie wiem uważam to za nie męskie (pedalskie) przepraszam jeśli zbyt dosadnie. Ha ha żartowałem nie przepraszam. Pedalstwo jako chorobę należy nazywać po imieniu. Jakoś dziwnym trafem wcale mnie do takich rzeczy nie ciągnęło. Z resztą za moich młodych lat to takich wydziaranych kojarzono z recydywą.