Wyświetlenia529
miles_cor
13

Prośba o o zaniechanie korzystania z posługi nadzwyczajnych szafarzy

Prośba

św. Jan Paweł II o Eucharystii:
Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia» [1]

Czcigodny Księże Proboszczu, pragnę prosić o zaniechanie korzystania z posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej w naszej parafii.
Dlaczego? Jednym zdaniem mówiąc: nigdy nie spotkałem się w naszej parafii z sytuacją, w której posługa nadzwyczajnych szafarzy byłaby uzasadniona. Rozwinięcie tej tezy przedstawiam poniżej.

Litera prawa [2]

Prawo kanoniczne mówi:

Kan. 910 - § 1. Zwyczajnym szafarzem Komunii świętej jest biskup, prezbiter i diakon.
§ 2. Szafarzem nadzwyczajnym komunii świętej jest akolita oraz wierny, wyznaczony zgodnie z kan. 230, § 3.
Kan. 230 - § 3. Tam, gdzie to doradza konieczność Kościoła, z braku szafarzy, także świeccy, chociażby nie byli lektorami lub akolitami, mogą wykonywać pewne obowiązki w ich zastępstwie, mianowicie: posługę słowa, przewodniczyć modlitwom liturgicznym, udzielać chrztu a także rozdzielać Komunię świętą, zgodnie z przepisami prawa.

Powyższe znajduje potwierdzenie w instrukcji „Redemptionis Sacramentum":
88. [...] Zgodnie z przepisami prawa nadzwyczajni szafarze mogą wspomagać kapłana celebrującego jedynie w przypadku konieczności.

Trudno rozumieć konieczność inaczej niż w ten sposób, że gdyby nie pomoc nadzwyczajnych szafarzy, wierni nie otrzymali by sakramentu, lub jest tak wielka liczba wiernych, że sama celebracja Mszy zbytnio by się przeciągnęła [3].

Nadużycia

Byłem wielokrotnie świadkiem udzielania Komunii Świętej przez nadzwyczajnych szafarzy w naszej parafii, nigdy jednak nie było to powodowane w/w przyczynami. Gdyby ich posługa nie miała miejsca, rozdawanie Komunii potrwałaby po prostu nieco dłużej, a przecież w żadnym przypadku wystarczającą przyczyną nie będzie nieznaczne przedłużenie [4]. Oznacza to, że były to wszystko przypadki nadużycia prowadzącego do profanacji, czyli, przypomnijmy, nieupoważnionego zetknięcia się profanum z sacrum, w tym wypadku sacrum największym, jakim jest Najświętszy Sakrament. Kilkakrotnie zdarzyła się nawet sytuacja opisana w pkt. 157 instrukcji [5], gdzie mówi się wprost, że należy potępić postępowanie tych kapłanów, którzy, choć sami uczestniczą w celebracji, powstrzymują się jednak od udzielania Komunii, powierzając to zadanie świeckim.

Duch prawa

Przez wieki Kościół nauczał, że, poza sytuacjami nadzwyczajnymi, tylko kapłan ma prawo dotykać Najświętszych Postaci.
Św. Tomasz z Akwinu (którego złotą mądrość papież Leon XIII w encyklice „Aeterni Patris” polecił jak najszerzej upowszechniać) podaje 3 powody, dla których szafowanie Komunią św. jest właściwe kapłanom:
1) Tak jak Chrystus konsekrował swoje Ciało podczas Ostatniej Wieczerzy, a następnie udzielił Apostołom Komunii św., tak też do posługi kapłana należy konsekrowanie, a następnie udzielanie Komunii.
2) Kapłan jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi (zgodnie ze słowami Listu do Hebrajczyków 5,1): skoro składa on Bogu ofiary ludu, tak też przekazuje ludowi dary przez Boga uświęcone.
3) Cześć i szacunek wobec Najświętszego Sakramentu wymaga, by stykał się on tylko z tym, co poświęcone. Jak poświęcone są przedmioty i naczynia, z którymi styka się Ciało i Krew Chrystusa, tak jedynie poświęcone (duchowo przemienione) ręce kapłana mogą dotykać Najświętszy Sakrament [6].
A w innym miejscu w „Sumie teologicznej” pisze:
Ciało Chrystusa należy do kapłanów; nie może być dotykane przez tego kto nie jest wyświęcony. Nikt poza kapłanami nie może tego uczynić chyba że w stanie wyższej konieczności. Synod w Saragosie 380r. ekskomunikował tych którzy pozwolili sobie traktować Eucharystie jak w czasach prześladowań [7].

Warto tutaj wspomnieć, że św. Tarsycjusz [8], patron nadzwyczajnych szafarzy, działał właśnie w czasach prześladowań, o czym świadczy dobitnie jego męczeńska śmierć.
W tym samym duchu wypowiedzieli się ojcowie Soboru Trydenckiego:
W sakramentalnym zaś pożywaniu zawsze był ten zwyczaj w Kościele Bożym, że świeccy otrzymywali komunię od kapłanów, a kapłani, odprawiając Mszę św., sami sobie jej udzielali, który to zwyczaj pochodzący z Tradycji Apostolskiej jak najsłuszniej powinien być zachowany [9].
O tym, że nic się w tej materii nie zmieniło w ostatnich latach zapewnił św. Jan Paweł II:
Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii. [...] pasterze winni także czuwać nad tym, by nie wprowadzać „sytuacji wyjątkowych” lub „sytuacji koniecznego zastępstwa” tam, gdzie nie ma ku temu obiektywnych podstaw, lub gdzie można tego uniknąć, stosując bardziej racjonalne planowanie pracy duszpasterskiej [10].

Powyższe odnosi się również oczywiście do zanoszenia Najświętszej Eucharystii chorym. Doktor Anielski uzasadnia to cytując św. Augustyna:
A jednak w Dekrecie czytamy 3: Doszło do naszej wiadomości, że niektórzy kapłani, dla dostarczenia chorym komunii św., Ciało Pańskie powierzają mężczyźnie świeckiemu bądź kobiecie /195/. Otóż na przyszłość synod zabrania tego rodzaju nadużyć. Komunię św. chorym kapłan ma udzielać osobiście [11].
Arcybiskup Athanasius Schneider goszcząc w Poznaniu w sierpniu 2015 roku wskazał na niebezpieczeństwo z jakim wiąże się taka praktyka: chory, który popełnił grzech ciężki i utracił łaskę uświęcającą staje przed wyborem albo przyznania się do tego przed świeckim nadzwyczajnym szafarzem (zazwyczaj także przed opiekującymi się nim osobami) bądź przyjęcia świętokradczo Najświętszego Sakramentu. Presji i niebezpieczeństwa tego nie ma, gdy postępuje się zgodnie z radą św. Jakuba:
Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. (Jk 5,14-15)

Powszechne kapłaństwo

Dość rozpowszechnione jest mylne przekonanie, że powszechne kapłaństwo wiernych polega na sprawowaniu niektórych czynności liturgicznych przez laikat. Sobór Watykański II poucza jednak, że ludzie świeccy mają prawo otrzymywać w obfitości od swoich pasterzy duchowe dobra Kościoła, szczególnie pomoc słowa Bożego i sakramentów [12]. Natomiast świeckim Chrystus daje również udział w swej funkcji kapłańskiej (munus sacerdotale) dla sprawowania kultu duchowego, aby Bóg był wielbiony, a ludzie zbawieni. Toteż ludzie świeccy, jako poświęceni Chrystusowi i namaszczeni Duchem Świętym, w przedziwny sposób są powołani i przygotowani do tego, aby rodziły się w nich zawsze coraz obfitsze owoce Ducha. Wszystkie bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami, miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa (por. 1 P 2,5), ofiary te składane są zbożnie Ojcu w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą Ciała Pańskiego. W ten sposób i ludzie świeccy, jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, sam świat Jemu poświęcają [13].
Święta Kongregacja dla Sakramentów i Kultu Bożego Instrukcja po rozważenia w 1980 różnych licznych reform liturgicznych dokonanych w ostatnich latach wydała instrukcję „Inæstimabile Donum”, gdzie możemy przeczytać:
(…) Te pozytywne i napełniające otuchą aspekty [o których mowa w poprzednim paragrafie - przyp. moje] nie mogą jednakże przytłumić niepokoju, z jakim obserwuje się najrozmaitsze i częste nadużycia, o których dowiadujemy się z różnych stron świata katolickiego; pomieszanie funkcji, zwłaszcza gdy chodzi o posługę kapłanów i o rolę świeckich (odmawianie razem z kapłanem Modlitw eucharystycznych, wygłaszanie homilii przez świeckich, rozdzielanie Komunii św. przez świeckich, gdy mogą to czynić kapłani) [14].

Powrót do pierwszych wieków?

Innym argumentem często przytaczanym przez "oddolnych reformatorów liturgicznych" jest hasło powrotu do pierwszych wieków, zwane archeologizmem liturgicznym. Tak na temat tego zjawiska poucza Pius XII:
(...) nie jest rzeczą ani mądrą, ani godną pochwały wszystko i w każdy sposób cofać do starożytności. (…) Żaden z rozumnych katolików, w zamiarze powrotu do starych formuł uchwalonych przez dawne Sobory, nie może odrzucić orzeczeń, które Kościół pod natchnieniem i kierownictwem Ducha Świętego bardzo pożytecznie określił w nowych czasach i których trzymać się nakazał. (...) Kto chce powrócić do starodawnych obrzędów i zwyczajów i odrzucać nowe, które z Opatrznościowego zrządzenia Bożego ze względu na zmienione warunki zostały wprowadzone, ten widocznie kieruje się nieroztropnym i niewłaściwym zapałem... („Mediator Dei”)
Ale gdyby nawet przyjąć za kryterium to, że im dawniejsze nauczanie, tym lepsze, to najstarszym pouczeniem starożytnego Kościoła dotyczącym liturgii jest następujący cytat z listu papieża Sykstusa (ok. 115 r.), który pisze, że naczyń liturgicznych nie może dotykać nikt prócz osób poświęconych Panu. Nawet naczynia zatem, które stykają się bezpośrednio z Najświętszym Sakramentem, mogły być wówczas dotykane tylko przez kapłanów. W słowach tych przebrzmiewa polecenie Boga z księgi Liczb:
Wtedy rzekł Bóg do Aarona: „Ty, synowie twoi i ród twego ojca, będziecie odpowiedzialni za wykroczenia popełnione w przybytku. Ty i synowie twoi będziecie odpowiedzialni za winy waszego kapłaństwa. Niech również bracia twoi - pokolenie Lewiego, szczep twego ojca – przyjdą i przyłączą się do ciebie, a pomagają tobie i synom twoim w służbie przed Namiotem Spotkania. Zatroszczą się o to, co potrzebne jest dla ciebie i dla przybytku. Jednak do sprzętów świętych i do ołtarza nie mogą się zbliżać; w przeciwnym razie zginą tak oni jak i wy. Mają być przy tobie i winni się troszczyć o wszystko, co dotyczy Namiotu Spotkania, o całą służbę w przybytku. (...) Obdarzyłem was służbą kapłańską, a jeśli się kto świecki zbliży – zginie (Lb 18,1-5.7). W 2 Sm czytamy, że za dotknięcie Arki Bożej lewita Uzza został porażony przez Boga (zob. 2 Sm 6,3-7). Może Bóg dzisiaj nie jest tak skory to gniewu i karania, ale na pewno nasz stosunek do Komunii Świętej, która jest czymś więcej nawet niż Arka Boża, jest sprawą najwyższej wagi.

Zakończenie

Uwzględniając to, co napisałem powyżej ponawiam swoją prośbę, gdyż należy wyeliminować praktykę stałego korzystania z pomocy nadzwyczajnych szafarzy podczas Mszy św. [15]

Z wyrazami szacunku
………………………………., parafianin

Przypisy

[1] św. Jan Paweł II: Ecclesia de Eucharistia, 61
[2] Aktualnie regulacje prawne dotyczące posługi nadzwyczajnych szafarzy wraz z krótkim rysem historycznym opisuje doktor prawa kanonicznego ks. Aleksander Sobczak w artykule "Zastępczy charakter funkcji nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej”, artykuł dostępny w Internecie pod adresem mateusz.pl/czytelnia/as-nsk.htm.
[3] Instrukcja Redemptionis Sacramentum Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 25.03.2004, punkt 158, który w całości brzmi: " Nadzwyczajny szafarz Komunii świętej będzie bowiem mógł udzielać Komunii jedynie w przypadku braku kapłana lub diakona, albo kiedy kapłan napotyka trudności z powodu choroby lub podeszłego wieku lub innej ważnej przyczyny albo gdy jest tak wielka liczba wiernych przystępujących do Komunii, że sama celebracja Mszy zbytnio by się przeciągnęła. Należy to jednak rozumieć w ten sposób, że w żadnym przypadku wystarczającą przyczyną nie będzie nieznaczne przedłużenie, oceniane w świetle zwyczajów i kulturowego kontekstu miejsca."
[4] ibid. punkt 158.
[5] ibid. punkt 157: "Jeśli w sytuacji zwyczajnej obecna jest wystarczająca liczba wyświęconych szafarzy, również do rozdawania Komunii świętej, nie należy wyznaczać nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. W takich okolicznościach ci, którzy byliby wyznaczeni do tego rodzaju posługi, nie powinni jej wykonywać. Należy potępić postępowanie tych kapłanów, którzy, choć sami uczestniczą w celebracji, powstrzymują się jednak od udzielania Komunii, powierzając to zadanie świeckim."
[6] św. Tomasz z Akwinu: Suma teologiczna, cz. III, art. 82
[7] ibid., cz. II art.13
[8] Najstarszym źródłem informacji o św. Tarsycjuszu jest wiersz pochwalny papieża Damazego, w którym porównuje się go do św. Szczepana, nie wiadomo jednak czy ze względu na śmierć męczeńską w młodym wieku, pełnioną funkcję diakona, czy jedno i drugie.
[9] Sobór Trydencki, sesja XIII, Dekret o Najświętszym Sakramencie, rozdz. VIII
[10] św. Jana Pawła II: O tajemnicy i kulcie Eucharystii (Dominicae cenae).Papież dodaje, że "Kościół może dać takie uprawnienie pewnym osobom poza Kapłanami i Diakonami, czy to akolitom spełniającym swoją posługę, zwłaszcza, gdy przygotowują się do święceń Kapłańskich, czy innym osobom świeckim, gdy zachodzi po temu prawdziwa potrzeba, ale zawsze po odpowiednim przygotowaniu."
[11] św. Tomasz z Akwinu: Suma teologiczna, cz. III, art. 82, cytat ze św. Augustyna
[12] Konstytucja o Kościele Lumen Gentium, punkt 37.
[13] ibid. punkt 34
[14] Instrukcja Inaestimabile donum w sprawie niektórych norm dotyczących Kultu tajemnicy Eucharystycznej, 1980
[15] Instrukcja Responsio ad propositum dubium, AAS 80 (1988) 1373
jadwiska i 2 inne użytkowniczki lubią to.
jadwiska lubi to.
m.rekinek lubi to.
W obronie Tradycji Kościoła lubi to.
miles_cor
Dostępna też w formacie PDF z lepszym formatowaniem.
W obronie Tradycji Kościoła lubi to.