Language
Clicks
1.7K
janbala

KWW Grzegorza Brauna "Szczęść Boże". Ta nazwa komitetu wyborczego to celowy żart?

Jerzy Wasiukiewicz



Jak poinformował portal PCh24.pl oficjalna nazwa komitetu wyborczego formacji politycznej Brauna to Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Brauna "Szczęść Boże". Brzmi to wszystko jak jakiś absurdalny żart. Jak kpina, czy nawet próba ośmieszenia nurtu narodowo-katolickiego w polityce. Tak jakby Grzegorz Braun naśmiewał się ze wszystkich wkoło, a przede wszystkim z tych, którzy upatrywali w nim poważnego polityka.

To zresztą kolejny wyskok Grzegorza Brauna po którym wielu jego sympatykom opadają szczęki ze zdziwienia. W maju tego roku, na konwencji wyborczej kandydata na prezydenta Grzegorza Brauna, swój występ dał zaprzyjaźniony z Braunem jogin. Występ również w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż jogin na koniec swojego przemówienia stanął na głowie.

Tak sprawę opisywał wówczas portal Prawy.pl: Napisaliśmy, że „Grzegorz Braun okłamał wyborców proponując tradycyjne wartości” a także „reklamował usługi jogina”. Reklamował, podając dwukrotnie adres internetowy strony, pod którym działa gość zaproszony na spotkanie wyborcze. Problem jeszcze: „czy okłamał”. Tak! Bo jakże można na spotkaniu, które rozpoczyna się od modlitwy a kończy na „Szczęść Boże” bez zająknienia promować nauczyciela wschodniej „sztuki medytacji”? To jest tak samo jak w Piśmie Świętym, na którego kartach św. Paweł w Liście do Tesaloniczan przestrzega: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”?

Jogin zresztą, zanim stanął na głowie, wyjaśniał w swoim przemówieniu zebranym czym jest joga:

- Joga to ścieżka poznania. Poznania siebie, poznania rzeczywistości i poznania prawdy.

I dalej plótł do zgromadzonych katolików, że stabilnym fundamentem są uniwersalne zasady moralne:

- Tak jak zapewne dla większości tutaj zgromadzonych, źródłem tych uniwersalnych zasad jest katolicka wiara, dla mnie te źródła są nieco inne. Różne ścieżki, różne drogi prowadzące do tego samego celu.

Czyż naprawdę to jest nauka zgodna z nauką katolicką? Wszystkie drogi może i prowadzą do Rzymu, ale nie wszystkie do Zbawienia!

Wybory przeszły, o joginie wielu zapomniało, wielu uznało to za nieistotny incydent, chociaż Grzegorz Braun całym występem jogina był zachwycony i bił mu żarliwie brawo. Tymczasem dwa tygodnie temu sympatycy Brauna zostali zaskoczeni dosyć szczególnym filmikiem na którym Grzegorz Braun w towarzystwie

Zbigniewa Stonogi daje jasno do zrozumienia, że nie jest wykluczone jakieś wspólne działanie polityczne obu panów:

- Akcja polityczna? Całkiem niewykluczone.

Zaskakujące o tyle, że jeszcze niecały miesiąc przed tym spotkaniem Braun grzmiał, że Stonoga to akcja bezpieczniacka:

- Zobaczcie "Operacja Stonoga" jest na granicy groteski, bo jest mało czasu. Bo oni nie mają 10 lat, żeby wypromować pana Stonogę na trybuna ludowego i w związku z tym wykonują pospieszne ruchy i to jest na granicy groteski - mówił Braun na jednym ze spotkań.

Po tych wszystkich akcjach, jako jakiś już kompletny żart, jakiś rodzaj szyderstwa ze swoich zwolenników, jawi się nazwa komitetu wyborczego Grzegorza Brauna. Tak jakby ten wspomniany nurt narodowo-katolicki jeszcze za mało był wyśmiany. Takie celowe epatowanie wiarą, katolicyzmem, takie - mówiąc młodzieżowym językiem - przeginanie daje właśnie efekt ośmieszania. Cóż, "Operacja Braun" pewnie jeszcze niejednym nas zaskoczy...

www.tygodniknarodowy.pl/…/kww-grzegorza-b…

Write a comment …
antymodern
typowe brednie wypisywane przez PiSobolszewików uważających wszystkich innych za zło wszelakie tylko teraz oni sami plują sobie w brodę, że wystawili Dudę na prezydenta a przecież była to "operacja Duda"
elieli
a Jaki chodził w dresie, a x Natanek pokazywał na zegarek jak kazanie było powyżej 9 minut, a Gadowski podpalił auto itd itp
Siula
Stary materiał!! Braun się z tego wytłumaczył. Po co to znów zamieszczać?!!!
Lepiej posłuchać tego.

Luter i rewolucja protestancka - Lublin 15.11.2017
www.youtube.com/watch
Weronika.S
Po sprawiedliwości dodajmy, że i pani premier była wizerunkowo szkolona w masońskim USA, co daje efekty, fikołki natomiast nie zdały egzaminu...