Language
Clicks
1.7k
ŚW.FILOMENA

Nadciąga rozłam w kościele?



Od wyboru Jorge Mario Bergoglio na papieża co chwilę konserwatywne media donoszą o jego kontrowersyjnych, często heretyckich wypowiedziach i pomysłach. Obecnie doszło już do takiego zaniepokojenia i napięć w hierarchii kościoła, że niektórzy kardynałowie wprost opowiadają się za jego abdykacją, obawiając się rozłamu w kościele. Rozłam ten został już zapoczątkowany na samej górze, gdzie w tej chwili w Watykanie zasiada dwóch papieży, pomiędzy którymi wzrastają silne animozje.

W dość ciekawy sposób całą tą sytuację opisuje artykuł z katholisches.info pt “Andreas Englisch: Papież Franciszek i Benedykt całkowicie się ze sobą nie zgadzają.”



Treść artykułu jest następująca: “Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI kompletnie się ze sobą nie zgadzają: "W ogóle ze sobą nie rozmawiają". To jest zaskakujące stwierdzenie, które watykanista Andreas Englisch przedstawił 16 marca podczas wykładu w Limburgu. Przez wiele lat Englisch był włoskim i watykańskim korespondentem dla niemieckiego konglomeratu medialnego Axel Springer. Z 30-letnim doświadczeniem w Rzymie uważany jest za znanego eksperta ds Watykanu. Według raportu z 18 marca w gazecie Nassauische Neue Post, English opowiedział podczas wykładu zatytułowanego "Franciszek - wojownik w Watykanie" [tytuł jego ostatniej książki] w Auli Josefa Kohlmaiera, historię poruszającą wewnętrzne sprawy Watykanu. Spojrzenie za kurtynę Watykanu, które Englisch opisał publiczności, było jeszcze bardziej dramatyczne niż to co opisano w artykule dla Nassauische Neue Post.

"Franciszek i Benedykt, w ogóle ze sobą nie rozmawiają."
Nie było konieczne, aby dziennikarz ukrywał szacunek dla Franciszka, który jest już dobrze znany. Englisch potrafi zafascynować swoich widzów. Powiedział, że biskup Tebartz-van Elst ma nową pracę w Watykanie - w "urzędzie pocztowym". Dzieje się tak ponieważ pod papieżem Franciszkiem to jest wszystko na co mogą liczyć ci, którzy “stawiają się nad nauką Jezusa Chrystusa i nie wchodzą w bezpośrednią interakcje z wiernymi". Są to śmiałe twierdzenia Englischa dotyczące papieża i papieża dotyczące biskupa. To, czego Englisch nie wypowiedział to fakt, iż to czy ktoś nadaje się jedynie do pracy na "poczcie", nie jest determinowane przez "złotą wannę", [którą Tebartz-van Elst miał podobno kupić przed jego usunięciem ze stanowiska]" ale przez idee dotyczące Kościoła. Składnik społeczny z mitem o zaangażowaniu na rzecz ubogich jest zawsze dobrze przyjmowany przez publiczność, ale nie ma znaczenia w odniesieniu do rzeczywistej kwestii; raczej sprawia, że sprawy stają się bardziej niejasne.

Co jest bardziej wybuchowe - bo ma to większe znaczenie - niż przypadek Limburga, to relacje opisane przez Englischa pomiędzy Franciszkiem i Benedyktem XVI: obecny i były papież całkowicie się poróżnili, stwierdził, dodając, że już ze sobą nie rozmawiają. I to ma miejsce nie od dzisiaj.

Co to znaczy? Według jego słów, Benedykt XVI pojawia się publicznie tylko na wyraźną prośbę Franciszka. To, co pokazywane jest w tych kilku momentach - idąc za tokiem myślenia Andreasa Englischa - to po prostu przywdziewanie przez [Benedykta] maski. Englisch jako przyczynę skłócenia wspomina sprawę Limburga, w której Benedykt interweniował, aby biskup Tebartz-van Elst pozostał [na stanowisku biskupa Limburga]. To jest przynajmniej jeden z przykładów. Limburg jednak z pewnością nie jest głównym powodem dla tak fundamentalnego zerwania relacji pomiędzy dwoma papieżami.




Franciszek "wie, czego chce" i robi "to, co chce".
Rzymski korespondent opisał Franciszka jako silną osobowość. On "wie, czego chce" i się z tym nie kryje. Benedykt, przeciwnie, jest "solidnym teologiem", ale był "słabym liderem", powiedział Englisch.

Przez dziesięciolecia jednak opowiadano o nim zupełnie inaczej gdy w niemieckich mediach wspominano zawsze o "pancernym kardynale" ["harten Panzerkardinal"]. W celu posunięcia pewnej narracji do przodu, wydaje się, że w danym momencie mniej lub bardziej robi się wszystko co trzeba i to samo ma miejsce dziś.

W każdym razie Englisch mówi, że Benedykt pozwolił innym podejmować decyzje, podczas gdy papież Franciszek robi "co chce".

Gdybyśmy zastanawiali się nad słowami Englischa oznaczałoby to, że Benedykt XVI został publicznie zdegradowany do roli statysty, który ledwo ma coś wspólnego z Franciszkiem, ale którego Franciszek potrzebuje dla budowania dobrego wizerunku, wykorzystując go w razie potrzeby. W tym kontekście nieobecność Benedykta XVI podczas niedawnego mianowana kardynałów 19 listopada wydaje się, iż ma większe znaczenie. Mianowanie kardynałów było jednym z tych wydarzeń podczas którego Franciszek zawsze chciał by jego poprzednik był obecny. Benedykt XVI pojawił się w Bazylice Świętego Piotra podczas mianowania kardynałów w 2014 i 2015 roku. Podczas trzeciego mianowania zabrakło go, po którym to wydarzeniu Franciszek zabrał nowych kardynałów i szybko zawiózł ich do Benedykta w klasztorze Mater Ecclesiae. Najwyraźniej zrobił to, aby zapobiegawczo odrzucić wnioski, które wyciągnął Englisch. Franciszek najwyraźniej podejrzewa, iż nieobecność była wymownym aktem po stronie Benedykta.

Naciski na rezygnację Benedykta XVI.
W każdym bądź razie Der Zeitpunkt sugeruje, iż nie była to kurtuazyjna wizyta, tak jak to przedstawia Watykan; była ona raczej wybuchowa. Na pięć dni przed konsystorzem, czterech kardynałów Brandmüller, Burke, Caffarra i Meisner wyrazili publicznie swoje Dubia (wątpliwości) dotyczące kontrowersyjnego post-synodalnego dokumentu Amoris laetitia, ponieważ papież Franciszek przez dwa miesiące nie odpowiedział na ich pytania. Z tymi wątpliwościami stanęli oni na drodze Franciszkowi, który od dawna próbuje ignorować ten problem, a który zmusił jego najbliższych współpracowników i zwolenników do angażowania się w werbalne akrobacje. Franciszek przetrwał ze swoją [strategią] nie wypowiadania się w tej kwestii, ale wyłonił się słabszym z konfliktu jako papież, który odmawia odpowiedzi na pytania, które dotyczą centralnych kwestii wiary i moralności. Szkody jakie to poczyniło na jego wizerunku znacznie umniejszyły jego pontyfikat.

To czego nie podało Nassauische Neue Post, według Englischa, to fakt, iż różne siły kościelne naciskały na rezygnację Benedykta XVI.

To stwierdzenie jest wybuchowe. Okoliczności, które doprowadziły do rezygnacji papieża, w tej formie, są zupełnie wyjątkowe w historii Kościoła i od tamtej pory zrodziły poważne wątpliwości. Dokładnie w jakim miejscu przebiega linia pomiędzy legalnym wpływem a przymusem? Sam Benedykt zapewniał nas, że zrezygnował z własnej woli. Dopóki nie udowodnimy innej wersji, te słowa zachowują ważność. Jednocześnie poza aspektem prawnym w powietrzu pojawił się dziwny impas. Jest on tym bardziej istotny jeśli weźmiemy pod uwagę całokształt żądań Kardynała Carlo Marii Martiniego, z czerwca 2012 roku, że Benedykt XVI powinien zrezygnować, oraz rolę jaką odegrała w wyborze Jorge Mario Bergoglio tajna grupa Sankt Gallen, założona przez Martiniego.

Faktem jest, że Benedykt XVI opuścił scenę, scenę, która później została przejęta, podobnie jak personel generałów wojskowych, przez członków zespołu Bergoglio z tajnej grupy Saint Gallen, która obecnie nawet nie myśli by ją opuścić.”


Jak widzimy autor tego artykułu jedynie potwierdza to o czym się mówi po cichu od lat, a mianowicie to, że Benedykt XVI był szantażowany przez osoby z administracji Watykanu jak również to, że próbowano go kilkukrotnie otruć. Wygląda na to, że w Watykanie przeprowadzono cichy przewrót aby można było przeprowadzić planowane przez instytucje międzynarodowe rewolucyjne zmiany w kościele.



Komentując ten artykuł o. Paul Kramer, który od dekad obserwuje i komentuje kryzys w kościele i jest autorem książek na ten temat napisał: ”Przez 40 lat mówiłem ludziom, że kryzys w Kościele, który rozpoczął się po Soborze Watykańskim II doprowadzi do podziału Kościoła, gdzie będziemy mieli dwóch papieży. W przeciwieństwie do poprzednich stuleci gdzie papieże byli rywalami, którzy odrzucali własne żądania, Benedykt i Bergoglio byli dotychczas współ-pretendentami, którzy razem rościli sobie prawo do Petrine munus, ale obydwaj, jak dotąd, akceptowali swoje twierdzenia. To się wkrótce zmieni, ponieważ z każdym dniem relacje między nimi stają się coraz bardziej napięte. Jest to nieuniknione i przepowiedziane w proroctwie: "Dwaj współ-pretendenci staną się rywalami: Prawdziwy papież i fałszywy papież (antypapież)."

Zawsze mówiłem, że będziesz w stanie stwierdzić, który z nich jest fałszywym papieżem, ponieważ pozwoli na takie sprawy jak rozwód i ponowne małżeństwo, itd. - i wiele innych rzeczy na które katolicki papież nigdy by nie pozwolił. Franciszek jest heretykiem. On otwarcie i wyraźnie odrzucił nauczanie Chrystusa, aby głosić Ewangelię wszystkim narodom i nawrócić je na naszą chrześcijańską wiarę, mówiąc, że jest to "podniosły nonsens". Franciszek twierdzi, iż robienie tego jest złem! On także otwarcie głosił herezję, że wiara nie jest potrzebna do usprawiedliwienia i odkupienia, ale nawet ateiści, którzy idą za swoim sumieniem, są bez grzechu i mogą pozyskać odkupienie. On nie jest katolikiem, ale jest heretykiem.

Nieugiętość Bergoglio jest manifestowana i znana. Porywczo odrzuca wiele oczywistych i zdefiniowanych dogmatów. Soborowi papieże, tacy jak Paweł VI, Jan Paweł II, i Benedykt XVI wyrażali heretyckie opinie, ale ich nieugiętość nie była jawna, jednak w przeciwieństwie do Bergoglio oni nie odrzucali bezpośrednich dogmatów, które są znane nawet najbardziej ignoranckiemu Katolikowi i dogmatów, które dotyczą Naturalnego Prawa.

[...] Kiedy między dwoma papieżami nastąpi rozłam będziemy mieli wyraźnie dwóch rywalizujących papieży i dwa Kościoły (jak przepowiedziała błogosławiona Anna Katherine Emmerich): papieża Benedykta XVI nad Kościołem Katolickim, i Antypapieża Franciszka nad fałszywym kościołem, który będzie nadal nazywał siebie Katolickim, ale w rzeczywistości będzie (i w niektórych miejscach już jest) gorszy od "zreformowanych kościołów" XVI wieku.”

za: www.prisonplanet.pl/kultura/nadciaga_rozlam…

__________________________


PROSZĘ, PRZECZYTAJ:

Ojciec Paul Kramer: FRANCISZEK NIE JEST członkiem Kościoła katolickiego, ANI JEGO PAPIEŻEM.

12 RAZY PAPIEŻ FRANCISZEK PROMOWAŁ JEDNĄ ŚWIATOWĄ RELIGIĘ I NWO


JEZUS: On został wysłany, aby zdemontować Mój Kościół i rozedrzeć go na strzępy

MATKA BOŻA: Fałszywy prorok wprowadzi potężną wiarę ekumeniczną, co zadowoli każdego heretyka.

UWAGA: ZOSTAŁA WYDANA, NA NOWO TŁUMACZONA KATOLICKO - LUTERAŃSKA BIBLIA, DO PRZYSZŁYCH NABOŻEŃSTW EKUMENICZNYCH !!!

JEZUS: Wielu będzie – błędnie – wychodziło z założenia, że nowa liturgia i nowa msza święta – chociaż ogromnie zmieniona – nie może przynieść żadnej szkody

JEZUS: Jako pierwsze mają być zniszczone Sakramenty - potem Msza ....

JEZUS DO KAPŁANÓW: Zmiany wprowadzane w Kościele, będą sprzeczne ze Słowem Bożym

JEZUS: Orędzie do kapłanów, biskupów i kardynałów o fałszywym proroku

MATKA BOŻA: Ci kapłani, którzy nie będą chcieli przyjąć fałszywej doktryny, zostaną oskarżeni o herezję


RZYM STRACI WIARĘ I STANIE SIĘ SIEDZIBĄ ANTYCHRYSTA - ORĘDZIE MATKI BOŻEJ, LA SALETTE, r. 1846

Niewiasta i Nierządnica

I ZOBACZ:

Te Orędzia będą ostatnimi przekazywanymi wam przed Wielkim Dniem