Język
Wyświetlenia
183
Radek33 4 1

W.Sumliński szykanowany i zatrzymany jak przestępca :"Pytali mnie czy jestem prawicowcem!”

Wojciech Sumliński twierdzi, że był szykanowany na lotnisku Luton. Dziennikarz śledczy przyleciał w piątek do Londynu na zaproszenie środowisk polonijnych, aby wystąpić na spotkaniu autorskim poświęconym swojej najnowszej książce „To tylko mafia”. O ten tekst – jak opowiedział portalowi wpolityce.pl – przez około 6 godzin wypytywali go funkcjonariusze brytyjskiej straży granicznej. To efekt donosu z Polski.

Według reportera funkcjonariusz, który go odprawiał „od razu zabrał paszport i zablokował stanowisko”. – Wrócił opowiada Sumliński portalowi – w towarzystwie trzech umundurowanych oficerów. – Otoczyli mnie, jakbym był przestępcą i przewoził bombę albo narkotyki – powiedział.

– Byli przygotowani i wiedzieli, że przyjechałem z książką i znali jej tytuł. Od razu zapytali, czy zawiera ona treści ekstremistyczne, nacjonalistyczne i antysemickie. Zapytałem: Słucham? Odpowiedzieli, że mieli w tej sprawie kilka telefonów z Polski. Ktoś powiedział im, że przyjeżdża człowiek promujący ekstremistyczną książkę – relacjonował Wojciech Sumliński.

Dziennikarz opowiada, że jego rozmówcy nie uwierzyli zapewnieniom, że treścią książki są „kulisy władzy w Polsce, związki polityków, gangsterów i służb specjalnych”. Strażnicy – relacjonował Sumliński – zabrali egzemplarz do sprawdzenia przez tłumacza. W tym czasie on sam, chociaż pilnowany, skontaktował się z przychylnymi sobie osobami, które na niego czekały.

– Zadzwonił do mnie Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris i mój przyjaciel. Powiedział, że będzie interweniował u konsula. Kiedy tak czekałem, przyszła po mnie grupa strażników i zabrała mnie na zaplecze. Tam pobrano ode mnie odciski palców i zrobiono mi sesję fotograficzną. (…) Tłumaczka mówi mi, że pan oficer pyta, czy jestem prawicowcem. Odpowiedziałem, że mam poglądy prawicowe jak kilkanaście milionów Polaków i głosowałem na prawicową partię. Mamy w Polsce prawicowego prezydenta i rząd. W takim sensie jestem prawicowcem. Czy to przestępstwo? Jeśli nie można mieć poglądów prawicowych, to powinniście pozamykać kilkanaście milionów moich rodaków – stwierdził.

– Całe przesłuchanie trwało około godziny, podpisałem dokumenty i przeprowadzono mnie do pokoju, jak to się mówi, bez klamek i tam przebywałem jeszcze półtorej godziny bez wielu osobistych rzeczy, które mi zarekwirowano. Przeszukano dokładnie cały mój bagaż. Wyjęto wszystko i spisano, co tam się znajduje. Zabrano mi m.in. telefon i osobisty notes, z którego treści poddano analizie. Po wszystkim oddano mi rzeczy i przekazano mi decyzję, że mogę wejść na teren Wielkiej Brytanii. Jerzy Kwaśniewski powiedział mi przez telefon, że prosił o interwencję polskiego konsulatu. Być może to pomogło – zakończył dziennikarz. W jego ocenie od momentu zatrzymania do wypuszczenia go minęło ok. 6 godzin.
źródło: wpolityce.pl

Napisz komentarz
Radek33
Naiwne pytanie:Czy byłaby taka sama reakcja naszych największych"opiniotwórczych "mediów i świata(czytaj-żadna) na zatrzymanie np.Lisa ,przetrzymywanie go 6 godzin z zapytaniem;czy jest pan lewakiem?
mk2017 lubi to. 
Witamy w żydowskim porządku świata
Tymoteusz lubi to. 
Quia angelicis choris lubi to. 
Radek33
"Kiedy tak czekałem, przyszła po mnie grupa strażników i zabrała mnie na zaplecze. Tam pobrano ode mnie odciski palców i zrobiono mi sesję fotograficzną. (…) Tłumaczka mówi mi, że pan oficer pyta, czy jestem prawicowcem. Odpowiedziałem, że mam poglądy prawicowe jak kilkanaście milionów Polaków i głosowałem na prawicową partię. Mamy w Polsce prawicowego prezydenta i rząd. W takim sensie jestem … Więcej
Radek33
– Byli przygotowani i wiedzieli, że przyjechałem z książką i znali jej tytuł. Od razu zapytali, czy zawiera ona treści ekstremistyczne, nacjonalistyczne i antysemickie. Zapytałem: Słucham? Odpowiedzieli, że mieli w tej sprawie kilka telefonów z Polski. Ktoś powiedział im, że przyjeżdża człowiek promujący ekstremistyczną książkę – relacjonował Wojciech Sumliński.