Język

Wyświetlenia
4,5k
Przyjdź Duchu Święty... ja pragnę...

oczy_szeroko_otwarte
Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami (Rz 8,26).

Napisz komentarz
oczy_szeroko_otwarte
... oraz daru dziecięctwa Bożego, umiejętności otwierania się na Bożą Miłość i Jego obfite błogosławieństwo.
Całą nadzieję zawsze pokładajmy w Panu, który obdarza i błogosławi nieustająco szukającym Jego dróg i krączącym nimi...

[Więcej]
Gregorianka
Błogosławionej Niedzieli Niech Duch Święty dotyka nas każdego dnia swoją moca i siłą i miłością <3
Gregorianka lubi to.
oczy_szeroko_otwarte
... również życzę Ci spełnionego dnia...

Piotr... dlaczego pragnienie obecności Ducha Św. powoduje, że płaczesz?

jadwiska lubi to.
gruhus
Błogosławionego dnia życzę moim Siostrzyczkom i Braciszkom
stanislawp
no tak na priv ludzie pytają o co chodzi?
Ja wkleiłem ten sam tekst co małgorzata_13 tylko zamieniłem te dwa słówka w jedno
Po prostu łatwiej zrozumieć o co w tym tekście chodziło Andrzejowi Makura
w zdaniu
To zapewne ci, którzy, nie bez natchnienia Bożego, widzą więcej

To zapewne ci, którzy, z natchnienia Bożego, widzą więcej
stanislawp
zastanawiacie się o co chodzi?
dowód

==========
nie bez = z
matematyka jest matką nauk
np takie spójniki
nie nie, nie bez = z
to tyle co
tak, z
czyli
nie nie, nie bez =tak, z=z
cnd
stanislawp
Bezinteresowni wizjonerzy
Kim są dzisiejsi Symeonowie i Anny? To zapewne ci, którzy, z natchnienia Bożego, widzą więcej. Którzy w ledwo kiełkujących inicjatywach potrafią dostrzec pomysł Boży.
Taka postawa to rzadkość. Tak jak rzadko spotyka się prawdziwych proroków. W cenie jest raczej inna: nie robię nic albo robię przeraźliwie niewiele, ale biada tym, którzy chcieliby zrobić więcej.
„Teraz, o Panie, pozwól odejść swemu słudze w pokoju”. Wielbić Boga, choć zrządzeniem losu odsuwa człowieka w cień, to naprawdę bezinteresowne...
Andrzej Macura Wiara pl.dodane 2013-01-04
malgorzata__13
Bezinteresowni wizjonerzy
Kim są dzisiejsi Symeonowie i Anny? To zapewne ci, którzy, nie bez natchnienia Bożego, widzą więcej. Którzy w ledwo kiełkujących inicjatywach potrafią dostrzec pomysł Boży.
Taka postawa to rzadkość. Tak jak rzadko spotyka się prawdziwych proroków. W cenie jest raczej inna: nie robię nic albo robię przeraźliwie niewiele, ale biada tym, którzy chcieliby zrobić więcej.
„Teraz, o Panie, pozwól odejść swemu słudze w pokoju”. Wielbić Boga, choć zrządzeniem losu odsuwa człowieka w cień, to naprawdę bezinteresowne...
Andrzej Macura Wiara pl.dodane 2013-01-04