Matka Boża jest Królową narodu polskiego. A przed oczyma naszemu rozgrywa się ostateczny rozbiór Polski – nie rozbiór krajów ani dzierżaw, ale krajanie w sztuki żywego ciała narodu, aby zeń dusza i życie uleciało.
Po profanacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej (1909 – kradzież koron) w uroczystość Trójcy Św. 22 maja Roku Pańskiego 1910 Biskup Antoni Szlagowski wygłosił na Jasnej Górze przy okazji ponownej jego koronacji następujące kazanie (Witaj Królowo): “U podnóża twego w powinnym hołdzie ściele się dziś cała polska ziemia, witaj! Do stóp Twych świętych przypada dziś katolicki naród Twój polski, witaj! Witaj, żywocie polskiego duchowieństwa! Witaj, nadziejo polskiego ludu! (…) Odkąd zstąpiła z głowy naszej korona chwały (Jr 13,18) a Pan, koronując, koronuje nas udręczeniem (Iz 22,18) (…) odtąd nie mieliśmy ani takiego święta, ani takiego wesela. Dzień to koronacyjny Królowej naszej na Jasnej Górze, wielki dzień katolicki w Polsce, wielki dzień polski w świecie katolickim, wielki dzień Piusa X w Polsce całej. Papież bowiem w osobie swego dostojnego zastępcy koronami, przez siebie ofiarowanymi, koronuje dziś Królową niebios, Królową Korony Polskiej. (…) Te złote korony Piusowe …More
Prorocy, święci wznoszą wraz hymn aby ulżyć nam, bo serce to za ciężki głaz by człowiek niósł je sam.
G. K. Chesterton - Konfesjonał Klęczę Królowo, gdzie Twój tron, miej litość, odwróć gniew, nieść próbowałem pieśni ton – – brat zwierząt oraz drzew. Lecz, gdym samotny pośród gwiazd nie śpiewa ptak mi już, a ludzka krew ma gorzki zew, co pragnie często głupstw. Nie żalę się na nędzy smak, bo przecież dano mi hełm, włócznię, tarczę tam, gdzie znak radości krwawo lśni. Człek może rzucać psalm na wiatr, krew przelać za nic chce, lecz rzecz przedziwna ludzka łza – – wbrew ustom z góry mknie. Ziemia mi miła, bliski świat, choć w gwiazdach chciałem dom, liście i trawy, pióro, kwiat skrywają blizny srom. Prorocy, święci wznoszą wraz hymn aby ulżyć nam, bo serce to za ciężki głaz by człowiek niósł je sam.
Wprowadził Bóg nas w piękną ziemię, ziemię bogatej winorośli, byśmy, wszczepieni w lekkie brzemię, tam, prosto w niebo, stale rośli.
Vinum de vite Wprowadził Bóg nas w piękną ziemię, ziemię bogatej winorośli, byśmy, wszczepieni w lekkie brzemię, tam, prosto w niebo, stale rośli. * Ojciec dał berło, podał laskę, Temu, co siedzi po prawicy, co, przed nowego świtu brzaskiem, przywiązał oślę u winnicy. * W winie On pierze blask szat swoich i suknię krwawą na się włożył, by sprawiedliwość zaspokoić na siebie przyjął sam gniew Boży. * On jest prawdziwym winnym krzewem i w Nim latorośl owoc daje, gdy trwa w Nim, chroniąc się przed gniewem, czerpać sok życia nie przestaje. * W Kanie, za Matki On przyczyną przyszłej radości sprawił znaki i wiecznie leje nowe wino a wiecznie młode są bukłaki. * Niech litość ma, gdy anioł skrwawi w winnicy sierp swój zaostrzony, Przymierza Kielich nas wybawi nad Jego ołtarz wciąż wznoszony.
I gdy patrzę obecnie na tę piękną ziemię, jak w głupocie, gnuśności, beznadziei tonie, wierzę, że nam wyprosisz z nieba ocalenie, ufam, że ją zachowasz, Regina Poloniae!
Majowa litania Gdy jak dziecko chłonąłem wciąż to nowe treści, pierwsze kroki stawiając w długiej życia szkole, byłaś Matką przedziwną z bliskiej opowieści, co z opłatka patrzyła przy rodzinnym stole. Kiedy młody chadzałem z głową wzniosłą w chmurach, nad przepaścią bezmyślnie rzucając wyzwanie, byłaś mi jak Refugium w grzechu mego górach, schron skruszonych przed burzą i kamienowaniem. Gdy mi Wiara odkryła swe cudne oblicze, mocna, zdrowa, pradawna, ta co się nie zmienia, byłaś dla mnie Auxilium w dzień trudnych potyczek, gdy kolejno spadały różne doświadczenia. Gdy był czoło czas stawić bezdusznemu miastu, w noc boleści tak czarną, niczym czeluść boru, to w ciemności zabłysnął wieniec z gwiazd dwunastu, płaszcz ze słońcem matczynym, Salus infirmorum. I gdy patrzę obecnie na tę piękną ziemię, jak w głupocie, gnuśności, beznadziei tonie, wierzę, że nam wyprosisz z nieba ocalenie, ufam, że ją zachowasz, Regina Poloniae!
Majowa litania Gdy jak dziecko chłonąłem wciąż to nowe treści, pierwsze kroki stawiając w długiej życia szkole, byłaś Matką przedziwną z bliskiej opowieści, co z opłatka patrzyła przy rodzinnym stole. Kiedy młody chadzałem z głową wzniosłą w chmurach, nad przepaścią bezmyślnie rzucając wyzwanie, byłaś mi jak Refugium w grzechu mego górach, schron skruszonych przed burzą i kamienowaniem. Gdy mi Wiara odkryła swe cudne oblicze, mocna, zdrowa, pradawna, ta co się nie zmienia, byłaś dla mnie Auxilium w dzień trudnych potyczek, gdy kolejno spadały różne doświadczenia. Gdy był czoło czas stawić bezdusznemu miastu, w noc boleści tak czarną, niczym czeluść boru, to w ciemności zabłysnął wieniec z gwiazd dwunastu, płaszcz ze słońcem matczynym, Salus infirmorum. I gdy patrzę obecnie na tę piękną ziemię, jak w głupocie, gnuśności, beznadziei tonie, wierzę, że nam wyprosisz z nieba ocalenie, ufam, że ją zachowasz, Regina Poloniae!
I gdy patrzę obecnie na tę piękną ziemię, jak w głupocie, gnuśności, beznadziei tonie, wierzę, że nam wyprosisz z nieba ocalenie, ufam, że ją zachowasz, Regina Poloniae!
Vinum de vite Wprowadził Bóg nas w piękną ziemię, ziemię bogatej winorośli, byśmy, wszczepieni w lekkie brzemię, tam, prosto w niebo, stale rośli. * Ojciec dał berło, podał laskę, Temu, co siedzi po prawicy, co, przed nowego świtu brzaskiem, przywiązał oślę u winnicy. * W winie On pierze blask szat swoich i suknię krwawą na się włożył, by sprawiedliwość zaspokoić na siebie przyjął sam gniew Boży. * On jest prawdziwym winnym krzewem i w Nim latorośl owoc daje, gdy trwa w Nim, chroniąc się przed gniewem, czerpać sok życia nie przestaje. * W Kanie, za Matki On przyczyną przyszłej radości sprawił znaki i wiecznie leje nowe wino a wiecznie młode są bukłaki. * Niech litość ma, gdy anioł skrwawi w winnicy sierp swój zaostrzony, Przymierza Kielich nas wybawi nad Jego ołtarz wciąż wznoszony.
Antidotum na żółtaczkę zakaźną . Spróbował i zdaje egzamin . Tworzę na pulpicie dokument , wklejam dany tekst , następnie tekst przenoszę na glorię i funguje.
As this portal is so unnerving that you share the link to the article and it grabs from the linked site the video which is unrelated to the article, it seems I have to paste just the link in the text and hope it will not be spoiled again: Pope's openly gay designer reveals what the …
"Last week, President Trump took part in the America Reads the Bible event, a marathon reading of the Bible in an America 250-themed event encouraging a “return to the spiritual foundation that has shaped our country” that was livestreamed from the Museum of the Bible in Washington and other locations. Trump sat at his Oval Office desk last week, hands folded over an open Bible, and read aloud the prayer God answered at the dedication of Solomon’s Temple in Jerusalem. While most Americans heard a patriotic gesture tied to the nation’s 250th birthday, students of Bible prophecy heard something else entirely. Trump read from 2 Chronicles 7:14, the divine address God delivered to Solomon after fire descended from heaven and the Shekhinah — the divine presence — filled the newly completed Beit HaMikdash, the Holy Temple in Jerusalem: “If my people, which are called by my name, shall humble themselves, and pray, and seek my face, and turn from their wicked ways; then will I hear from …More
To a Catholic this is blasphemy. The Ezra Cyrus prophecy was fulfilled 1000's of years ago. The books of the Bible are those of the Catholic and Orthodox Churches. All other versions are redacted. The Talmud has nothing to do with God. But satan.
List do Filadelfii (Ap 3) Święty i Prawdziwy woła, co ma klucz Dawida Boży: otwarł – zawrzeć nikt nie zdoła, zamknął a nikt nie otworzy. Drzwi ci dam, co niezamknięte, bo, choć miałeś małą siłę, przechowałeś słowo święte, Imię me nie porzuciłeś. * A szatana synagogę, tych co łżą, że są Żydami, oto tobie ich przywiodę, dam przed twymi lec stopami. Ujrzą, że miłuję wielce cię, bo słowo zachowałeś, w czas pokusy cię oszczędzę, który dotknie ziemi całej. * Ty zważ na to coś otrzymał i się tego trzymaj szczerze, wówczas żadna ziemska siła wieńca twego nie odbierze. * Filar ze zwycięzcy czynię, co w świątyni Bożej wzrasta i wypiszę na nim imię Boga i Bożego Miasta: Nowej Jeruzalem drogiej, co zstępuje z wyżyn Ducha, której władca jest mym Bogiem, kto ma uszy niechaj słucha!
W tygodniu kolejnego pasma skandali w Watykanie (z cosplayerką-uzurpatorką panią Sarą w roli głównej oraz jej aktywnymi wspólnikami - począwszy od papy Prevosta w dół idąc) po świętym jezuicie, imienniku Księcia Apostołów i pierwszego Wikariusza Chrystusa - Piotrze Kanizjuszu, Doktorze Kościoła (27 kwietnia), mężnym bojowniku o katolicką Prawdę przeciw chaosowi i błędom rewolucji protestanckiej XVI w., który zaświadcza w swej "Summie doktryny chrześcijańskiej" (I.1), że pani Sara (która nb. w swojej peregrynacji bezbożności sprofanowała również kościół św. Ignacego Loyoli w Rzymie) nie jest nawet chrześcijanką (nie mówiąc o posiadaniu jakichkolwiek ważnych święceń czy nawet ważnej funkcji duchownej) obchodzimy dziś w kalendarzu liturgicznym rytu rzymskiego wspomnienie kolejnego św. Piotra - Piotra z Werony. W pochodzie świętych zajmuje on swe miejsce jako męczennik za Wiarę (nie mylić z nowymi, posoborowymi "męczennikami" za "dobroludzizm" jak np. głośni niedawno Ulmowie) w …More
Byś był zimny lub gorący, jednak znam Ja sprawy twoje - - żeś w letniości swej trwający usta cię wyrzucą Moje.
List do Laodycei (Ap 3) * Mówi Amen, świadek wielki, wierny i prawdę mówiący, sam Początek stworzeń wszelkich: Tyś nie zimny ni gorący. Byś był zimny lub gorący, jednak znam Ja sprawy twoje - - żeś w letniości swej trwający usta cię wyrzucą Moje. * Mówisz: tonę w obfitości i w dostatku żyję błogim, aleś nędzny, wart litości, ślepy, nagi i ubogi. Złoto kup wypróbowane w ogniu Mym byś był bogaty, oczom przywróć wzrok balsamem, nagość okryj w białe szaty. * Ja strofuję w swej miłości, karcę z Mego ukochania, nabądź tedy żarliwości i pokuty czyń starania. Stoję i kołaczę oto, gdy usłyszy ktoś Me słowa, i otworzy drzwi z ochotą, wejdę, będę z nim ucztował. * Kto zwycięstwo zaś zdobędzie na Mym tronie, wedle Ducha, jak Ja z Ojcem ten zasiędzie, kto ma uszy niechaj słucha.
To synagogi knowanie szatana, co tak się stara, by zasiadł czart w Watykanie, papieża miał za szwajcara. [Dziś, 28-tego kwietnia, mija 108-ta rocznica święceń kapłańskich o. Maksymiliana Kolbe]
Militia W Rzymie, na Campo di Fiori wkrąg cyrkle i węgielnice: nowy porządek z chaosu przemierza Piotra ulice. Gdy fala rewolty wzbiera, niestraszny gniew Apostoła, lud rzucić chce Archanioła pod nogi wprost Lucyfera. To synagogi knowanie szatana, co tak się stara, by zasiadł czart w Watykanie, papieża miał za szwajcara. I psują wciąż obyczaje by pokłon dano Bestyi, by przypiął kamień do szyi ten, co mu wiary nie staje. W wojnie o dusze i wiarę, co grozi ostatnim zamkom, zbierz ojcze Maksymilianie, Rycerstwo Niepokalanej, pod Tej błękitnym sztandarem, co Matką jest i Hetmanką. Gdy bój trwa ze zwierzchnościami, z mocami ich piekielnymi, z władcami ciemności świata, o módl się, Immaculata, za nami, za masonami i Tobie poleconymi.
Gdy Go opuścili w Getsemani, gdzie tłoczą zdradę judasze pobladłe, w tej prawdy chwili szedł za Nim, wleczonym przed Radę, młodzieniec w prześcieradle.
Gdy Go opuścili w Getsemani, gdzie tłoczą zdradę judasze pobladłe, w tej prawdy chwili szedł za Nim, wleczonym przed Radę, młodzieniec w prześcieradle. Chciał pochwycić świątynny go zbójca, jak lew walczył by świat go nie złapał i choć nago uciekał z Ogrójca to przynajmniej się Pana nie zaparł. Lecz czas nadszedł – Duch dusze przemieniał, Piotr się więcej już Pana nie wstydził: szedł pod matki dom jego z więzienia, wolny chociaż zgnieść chcieli ich żydzi. I następnie wraz z Piotrem się znalazł w Babilonie, gdzie pogan świątynie, by się łaska tam Boża rozlała, aby Dobro znaleźli w Nowinie. Ewangelia już święta spisana, lwa ryk głuszy moc słów w papirusie, serc udręki zamyka się rana. Pokój wszystkim co trwają w Chrystusie. Święty Marek na ikonie w stylu wschodnim
Fidelis urodził się jako Marek Rey w Sigmaringen, w dzisiejszej Badenii-Wirtembergii, jego ojciec Jan był burmistrzem tego miasta i wywodził się z przybyszów z Flamandii. Młody Marek studiował filozofię i prawo na uniwersytecie we Fryburgu Bryzgowijskim a potem podróżował po Francji i Włoszech w towarzystwie swego ucznia Wilhelma ze Stotzingen. W roku 1611 powrócił do Fryburga, gdzie uzyskał doktorat obojga praw tj. kanonicznego i cywilnego oraz rozpoczął praktykę prawnika - adwokata. Jednakże zepsucie i korupcja jakie ujrzał w sądownictwie sprawiły, że porzucił ów zawód i postanowił zostać kapłanem. W roku 1612 otrzymał święcenia kapłańskie i następnie wstąpił do obserwanckiej gałęzi rodziny franciszkańskiej - kapucynów, którzy posiadali swój konwent we Fryburgu i przyjął imię zakonne Fidelis. Swoje duchowne doświadczenia, począwszy od nowicjatu spisywał - dzieło zostało wydane dopiero pod koniec XIX wieku. Podczas nowicjatu został wysłany do Konstancji na dodatkowe …More
Ojców to wiara, co Nieba jest drzwiami, Kraj ten objęła w świętej chrztu formule, Precz króle-duchy: Duch Prawdy nad nami, Przy nas zaś Chrystus, On naszym jest Królem.
Krzyk nocy ciemnej Noc już zapadła i gwiazdy przyćmione, Choć mędrcy dalsze śledzą galaktyki, Czy smok je zrzucił swym ciężkim ogonem, Czy je stłumiły miast błędne ogniki? Ciemność otwarła jej posępne dworce, Straż wystawiając na świat rozespany, Pragnąc by światło zostało pod korcem, Dar odrzucony i dar podeptany. * Pod korcem wiara, którą zapomniano, Na wysypisko wydano dziejowe, Jak klamot zbędny najcenniejsze wiano Oblubienicy, co straciła głowę. Ta ojców wiara, co rozum wspierała, By nie pobłądził, pyszniąc się nieszczerze, Rzeczpospolitej na sztandarze trwała, W bój każdy służąc, przy świętej Ofierze. * Ta ojców wiara, blask łaski co z nieba, Zlana nad wzrosłą z tej wiary ojczyzną, Ów pokłon Bogu, co w postaci chleba, Przychodzi darzyć siewem ziemię żyzną. Ta droga prosta, na przekór krętaczom, I prawda, która każdy kłam obali, Życie, co wiedzie w radość tych co płaczą I korab krzepki na najsroższej fali. * Jeśli Bóg z nami, któż przeciw wystąpi? Jeśli my z Bogiem, …More
Ballada o świętym Wojciechu Poczciwy brat Gaudenty, gdy usnął w borów cieniu, bo wszyscy już posnęli, zobaczył ołtarz święty a w środku, na kamieniu ołtarza złoty kielich. * Ów Kielich wina tego, co Krwią się Pańską stawał, by zbawiać ludzi w grzechach, był nie dla Gaudentego, lecz cały pozostawał do picia dla Wojciecha. * Rzekł Wojciech, nic nie kryjąc, że właśnie mu się zdało, iż świętą Mszę odprawił a na jej koniec przyjął sam jeden Pańskie Ciało, i Pana tym wysławił. * Wstał dzień i w leśnym tumie Gaudenty Mszę sprawował, i jako w snach się stało: dwojaką wnet Komunię Adalbert tam przyjmował, straszliwą i wspaniałą. * Już wzięta Hostia miła, zadała włócznia ranę, krew jego łącząc z Pańską, i rolę wkrąg zrosiła, świadectwo oto dane, z nagrodą wraz niebiańską. * Zapłakał brat Gaudenty i ziemie polskie całe zaniosły się lamentem, lecz został Wojciech święty Kościoła w nich na stałe szlachetnym fundamentem. ** teksty źrodłowe: Dzieje Kościoła w Polsce – teksty …More
IPN poinformował o odnalezieniu szczątków ofiar zbrodni z roku 1943 podczas pierwszego dnia prac poszukiwawczych na terenie Ukrainy - w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. * Kąkol W bezlitosnym kraju, gdzie pól dzikich łany, tam gdzie rośnie zboże ponad mogiłami, które wciąż czekają na niepogrzebanych, szedł o rannej porze człowiek z patykami. * Z kijów na krzyż zbitych Chrystus nie spoglądał, bo On miłosiernie mękę ludzką widzi, na prochach zabitych inna moc się pląta, co plecie kłamstw ciernie, prawdy nienawidzi. * Te krwawe niedziele mało ją obchodzą: ofiary hen z dali, na drodze postępu, niech więc przyjaciele z morderców się rodzą, byle całowali, klepali po ręku. * Te patyki muszą dzisiaj zaś wystarczyć i tym co umarli, i umierającym, choć kości się kruszą, choć upiór wciąż warczy, znów rany rozdarli wśród wilków krążących. * Pasterz nie zostawia na łup wilka złego, opiekę roztacza nad stadem bezsilnym, pasterz nie zastawia drzwi do domu swego, pasterz nie przebacza tym, co …More
Lecz byśmy powstać znów mogli, musimy paść na kolana i wołać do niebios Pana: Kyrie eleison.
Kierlesz Ratuj się matko Polsko, gdy stoi przed tobą ciemność, gdy Króla królów i Władcę nie wielbisz już chwałą należną. Królowej swej już nie prosisz by Syna nam uprosiła: Bogurodzica Dziewica, Błogosławiona Maryja. Zejdź do nas byśmy powstali, spuść na nas byśmy się wznieśli, zechcieli znów żywot zbożny po rajski przebyt – jak w pieśni. Lecz byśmy powstać znów mogli, musimy paść na kolana i wołać do niebios Pana: Kyrie eleison. Kierlesz – typ średniowiecznej pieśni religijnej zwykle rozwiniętej z tropu do przebłagalnego wezwania Kyrie eleison
I choć ten buntowniczy swój zamęt, klęskę Wiary nazwali odnową, i nie baczą, że z ruin brzmi lament a uczucie wypiera wkrąg Słowo
Sancte Pie Decime Choć nieprawe jest dziś społeczeństwo, jeszcze bardziej niż w dawnych, twych latach, i popadło w bezbożne szaleństwo, w którym prawdę pochłonął fałsz świata. Choć wzgardzone jest miasto, co Boże, i budują utopię w obłokach, i oddają cześć boską dla stworzeń, wciąż wołając o pomstę z wysoka. Choć nie dbają o czystość już Wiary, bo braterstwo i godność fałszywa przesłoniły im skarbiec prawd starych, który wolą ze wstydem ukrywać. I choć ten buntowniczy swój zamęt, klęskę Wiary nazwali odnową, i nie baczą, że z ruin brzmi lament a uczucie wypiera wkrąg Słowo. Choć tak lekko zdeptano twe śluby i przysięgi, nie szczędząc też świątyń, to ty strzeż nas i uchroń od zguby, módl się za nas, o Piusie Dziesiąty. I proś Trójcę by raczyć nam dała Ogień Żywy jak ty, Apostoła, który z trzódką, co wierna została, Świętą wzniesie chorągiew Kościoła. Znów otworzy niebiańskie podwoje, by znad ziemskich człek podniósł wzrok uciech, i ożywi na nowo twój projekt: Wszystkie …More