artur40
292.4K

Ciekawy wywiad z Grzegorzem Braunem

Wywiad z Grzegorzem Braunem 7 maja 2015 o 18:43 Dawid Gospodarek: Startuje Pan do wyborów z rzeczywistą wizją, że ma Pan szanse wygrać, czy jest to tylko sposób do przebicia się do społeczeństwa ze …More
Wywiad z Grzegorzem Braunem
7 maja 2015 o 18:43
Dawid Gospodarek: Startuje Pan do wyborów z rzeczywistą wizją, że ma Pan szanse wygrać, czy jest to tylko sposób do przebicia się do społeczeństwa ze swoimi poglądami?
Grzegorz Braun:
Zawsze mną kierują te same motywy. Kiedy mnie przez lata zapraszali rodacy z kraju i zagranicy, zainteresowani moimi filmami, a z czasem też coraz częściej zainteresowani tym, co mam do powiedzenia o historii i współczesności, to zawsze starałem się odpowiedzieć na takie zaproszenie. Starałem się na nie odpowiadać nie wnikając w to, jak liczne będzie audytorium, przed którym wystąpię i jaka kalkulacja polityczna miałaby nadawać sens takiemu mojemu działaniu. Przez lata nie było w tym żadnej kalkulacji politycznej i dziś również mogę powiedzieć: nie jestem rachmistrzem biegłym, a jako monarchista nie przejmuję się zbytnio sondażową giełdą. Nie ulegam temu auto-szantażowi, któremu podlega niestety znakomita większość uczestników sceny politycznej, którzy uznają …More
notatnik
Problem w tym Martyno1,że poniższy komentarz napisany przez @ona nie ma żadnego odniesienia do Biblii. Jeśli Ty tak znasz Biblię,jak potrafisz rozumieć to,co inni piszą a Ty czytasz,toś godna co najwyżej politowania.
Martyna1
Anja, z tego co się orientuję jesteś blisko 50-tki, ale rozumujesz jak dziecko.
Na podstawie poniższego Twojego komentarza domniemywam, że nie znasz Biblii i nie czytasz lub nie słuchasz tych, którzy prawdziwie Ją rozumieją.
I uprzedzę Twoją odpowiedź....
Nie jestem pyszna i wszystkowiedząca. Daleko mi do ideału i nie mam w sobie pokory takiej, która "bije" od świętych, ale też święta nie jestem …More
Anja, z tego co się orientuję jesteś blisko 50-tki, ale rozumujesz jak dziecko.
Na podstawie poniższego Twojego komentarza domniemywam, że nie znasz Biblii i nie czytasz lub nie słuchasz tych, którzy prawdziwie Ją rozumieją.

I uprzedzę Twoją odpowiedź....
Nie jestem pyszna i wszystkowiedząca. Daleko mi do ideału i nie mam w sobie pokory takiej, która "bije" od świętych, ale też święta nie jestem, choć dążę do świętości. Jeszcze nie tak dawno pojmowałam tak jak Ty i dlatego nie dziwię się ani Tobie, ani innym, którzy tak myślą.
ona
Z całym szacunkiem. ZADEN wywiad z kandydatem nie był ani ciekawy ani tym badziej godny obejrzenia.Mowię to po wysluchaniu praktycznie wszystkich dostępnych materiałow.W ZADNYM, absolutnie ZADNYM materiale jaki widzialam nie bylo szacunku do ludzi, nie bylo zachowania na poziomie a tym bardziej sensownych wypowiedzi.
Było jednak w nadmiarze chamstwo, pogarda i publiczne obrazanie.Taka postawa …More
Z całym szacunkiem. ZADEN wywiad z kandydatem nie był ani ciekawy ani tym badziej godny obejrzenia.Mowię to po wysluchaniu praktycznie wszystkich dostępnych materiałow.W ZADNYM, absolutnie ZADNYM materiale jaki widzialam nie bylo szacunku do ludzi, nie bylo zachowania na poziomie a tym bardziej sensownych wypowiedzi.
Było jednak w nadmiarze chamstwo, pogarda i publiczne obrazanie.Taka postawa reprezentuje czlowieka slabego czlowieka ktory nie szanujac innych w ktoryms momencie przestał szanować rownież siebie a milosc do kraju zastąpił pogardą do WSZYSTKIEGO CO W NIM WIDZI.Mało tego, deklarowanie wyznawania Boga i Ewangelii nie swiadczy o zadnym katolicyzmie-SWIADCZY O NIM JEDYNIE POSTAWA.
Trzeba być jakims kompletnie zamroczonym, albo ogłupionym czy zmanipulowanym by tego nie rozeznać.
Dla nas, katolików, rozeznaniem zawsze DOBRA jest POKORA.SZACUNEK do ludzi, MILOSC w relacjach a zwlaszcza nie obnoszenie się ze swoją wiarą lecz nasladownictwo Jezusa.Za wzmiankę o Intronizacji jestescie skłonni MORDOWAC, uznając ze kto na Brauna nie glosował ten wróg Koscioła-NIESTETY NIE.
Intronizacja z waszej strony to chęć spokojnego snu, cheć zachowania spokoju sumienia, chec ocalenia tyłkow A NIE ZADNA MILOSC DO CHRYSTUSA I TO DOSKONALE WIDAĆ.W IMIĘ INTRONIZACJI DOPUSZCZACIE NAWET KARE SMIERCI, KTORĄ BRAUN DEKLAROWAŁ, NAWET STRZELNICE, NARKOTYKI CZY INNE BZDETY-JEDYNIE DLATEGO ZE STRACH CORAZ CZESCIEJ SPRAWIA ZE BOICIE SIĘ BOSKIEJ KARY 😀
TAKA INTRONIZACJA TO BLUZNIERSTWO, TO KPINA Z PANA BOGA- badzcie tego swiadomi.Dzięki Bogu temat zostal skutecznie zamkniety, osiagnięty wynik swiadczy po raz kolejny ze margines nie bedzie w kraju rządził....
artur40
Uprawniona obrona
KKK 2263 Uprawniona obrona osób i społeczności nie jest wyjątkiem od zakazu zabijania niewinnego człowieka, czyli dobrowolnego zabójstwa. "Z samoobrony... może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika... Pierwszy zamierzony, a drugi nie zamierzony (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7).
KKK 2264 Miłość samego siebie pozostaje …More
Uprawniona obrona
KKK 2263 Uprawniona obrona osób i społeczności nie jest wyjątkiem od zakazu zabijania niewinnego człowieka, czyli dobrowolnego zabójstwa. "Z samoobrony... może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika... Pierwszy zamierzony, a drugi nie zamierzony (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7).
KKK 2264 Miłość samego siebie pozostaje podstawową zasadą moralności. Jest zatem uprawnione domaganie się przestrzegania własnego prawa do życia. Kto broni swojego życia, nie jest winny zabójstwa, nawet jeśli jest zmuszony zadać swemu napastnikowi śmiertelny cios:
Jeśli ktoś w obronie własnego życia używa większej siły, niż potrzeba, będzie to niegodziwe. Dozwolona jest natomiast samoobrona, w której ktoś w sposób umiarkowany odpiera przemoc... Nie jest natomiast konieczne do zbawienia, by ktoś celem uniknięcia śmierci napastnika zaniechał czynności potrzebnej do należnej samoobrony, gdyż człowiek powinien bardziej troszczyć się o własne życie niż o życie cudze (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7).
KKK 2265 Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności.
KKK 2266 Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań, które łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego, odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma prawo i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa.
Pierwszym celem kary jest naprawienie nieporządku wywołanego przez wykroczenie. Gdy kara jest dobrowolnie przyjęta przez winowajcę, ma wartość zadośćuczynienia. Poza ochroną porządku publicznego i bezpieczeństwa osób kara ma wartość leczniczą; powinna w miarę możliwości przyczynić się do poprawy winowajcy (Por. Łk 23, 40-43).
KKK 2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
artur40
DK. PAWEŁ PIONTEK, Ordynariat Polowy WP
KOŚCIÓŁ WOBEC WOJNY
Współczesna doktryna katolicka na temat wojny różni się od teorii „wojny sprawiedliwej”, która obowiązywała aż do Soboru Watykańskiego II. Dzisiaj trudno wyruszyć na wojnę „z błogosławieństwem” Kościoła.
Obecnie „wojnę sprawiedliwą” zastąpił termin „prawo do obrony”. Sobór Watykański II nie zakwestionował samego prawa do prowadzenia …More
DK. PAWEŁ PIONTEK, Ordynariat Polowy WP
KOŚCIÓŁ WOBEC WOJNY

Współczesna doktryna katolicka na temat wojny różni się od teorii „wojny sprawiedliwej”, która obowiązywała aż do Soboru Watykańskiego II. Dzisiaj trudno wyruszyć na wojnę „z błogosławieństwem” Kościoła.
Obecnie „wojnę sprawiedliwą” zastąpił termin „prawo do obrony”. Sobór Watykański II nie zakwestionował samego prawa do prowadzenia wojny. Wojny — co zostało dostrzeżone w Konstytucji o Kościele w świecie współczesnym — nie udało się w świecie wykorzenić. Odrzucenie i bezwzględne potępienie wojny obronnej mogłoby być równoznaczne z otwarciem drogi do bezkarnego działania cynicznej, wyzbytej z wszelkiego poczucia odpowiedzialności agresji w stosunkach międzynarodowych.
Potępienie wojny totalnej
Sobór zdecydowane jednak odrzucił i ostro potępił wojnę totalną. Uznał za zbrodnię wszelkie działania wojenne, które dążą do zniszczenia całych miast lub większych terytoriów wraz z ich mieszkańcami. Nie odrzucił tym samym każdej wojny. Potępienie wszelkiej wojny oznaczałoby skazanie społeczeństw na łaskę wrogów. Możliwe jest — z punktu widzenia Kościoła — prowadzenie takiej polityki, która odstraszałby potencjalnych agresorów. Chodzi o posiadanie tej samej broni oraz gotowość użycia jej przeciwko obiektom militarnym w obronie własnej.
Problem obrony indywidualnej
Przeciwnicy wojny często wskazują na Ewangelię. Chrystus z pewnością głosił wyrzeczenie się przemocy. Jego słowa trzeba jednak umieścić w szerokim kontekście ewangelicznego nauczania. Musimy zatem stwierdzić, że nie ma przekonujących dowodów, jakoby Jezus zobowiązał chrześcijan do wyrzeczenia się prawa do słusznej obrony. Jeśli mamy do czynienia z agresją zbrodniarza, można w duchu miłości zrezygnować z obrony samego siebie. Ale jeśli zagrożone są dzieci, kobiety, starcy, to trudno się wstrzymać od użycia siły, bez której nie da się zapobiec niebezpieczeństwu. W ten właśnie sposób Kościół potwierdził godziwość słusznej obrony. Bardzo ważna w doktrynie katolickiej jest też współodpowiedzialność narodów za poszanowanie praw człowieka. Jest to nauka Soboru, a więc oficjalny głos Kościoła. Nie jest to jednak słowo ostatnie. Myśl teologów ulega pewnej ewolucji. Komentując ogłoszoną na Soborze naukę, starają się ją dostosować do nowych zjawisk.
Warunki „uprawnionej obrony”
Katechizm Kościoła Katolickiego rozpatruje problem uprawnionej obrony z użyciem siły militarnej, w rozdziale poświęconym piątemu przykazaniu: Nie zabijaj! (punkty od 2307 do 2317). Z teorii „wojny sprawiedliwej” po Soborze Watykańskim II, w nauczaniu Kościoła wymienia się cztery warunki „uprawnionej obrony z użyciem siły militarnej”.
Uzasadniając słuszność obrony, Katechizm cytuje wypowiedzi św. Tomasza z Akwinu, który mówi o jej dwóch skutkach. Uprawniona obrona osób i społeczności nie sprzeciwia się zakazowi zabijania niewinnego człowieka, czyli dobrowolnego zabójstwa. „Z samoobrony może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika. Pierwszy zamierzony, a drugi niezamierzony”. Mimo wszystkich zastrzeżeń, jakie przypisuje wojnie, jednak jej nie wyklucza. Katechizm wymienia cztery warunki, które muszą zachodzić jednocześnie, aby można było mówić o „uprawnionej obronie z użyciem siły militarnej”. Są one identyczne z tym, co znajdujemy w dawnej teorii „wojny sprawiedliwej”:
jeśli szkoda wyrządzana przez napastnika narodowi lub wspólnocie narodów była długotrwała, poważna i niezaprzeczalna;
jeśli wszystkie pozostałe środki zmierzające do położenia jej kresu okazały się nierealne lub nieskuteczne;
jeśli były uzasadnione warunki powodzenia;
jeśli użycie broni nie pociągnęło za sobą jeszcze poważniejszego zła i zamętu niż zło, które należy usunąć. W ocenie tego warunku należy uwzględnić potęgę współczesnych środków niszczenia.
Wydawać by się mogło, że w XXI wieku widmo wojny totalnej zostało oddalone, ale plagę w dzisiejszym świecie stanowią regionalne konflikty zbrojne — etniczne czy religijne. Jan Paweł II w orędziu na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 2000 r. nakreślił nowe warunki, w których możliwa byłaby „ingerencja humanitarna”. Kiedy powstaje niebezpieczeństwo, że ludność cywilna padnie ofiarą niesprawiedliwego napastnika oraz kiedy spełzną na niczym próby działania politycznego i obrony bez użycia przemocy, uprawnione jest, a nawet konieczne, podjęcie konkretnych kroków w celu rozbrojenia agresora. Tego typu działania winny jednak być:
ograniczone w czasie
mieć ściśle określone cele
należy je prowadzić z pełnym poszanowaniem prawa międzynarodowego
pod nadzorem uznanego organu władzy o charakterze ponadnarodowym
w żadnym zaś wypadku nie kierować się wyłącznie logiką militarną.
Te warunki nakreślone przez Papieża są jakby uzupełnieniem katolickiej doktryny o „uprawnionej obronie z użyciem siły militarnej”.
Konflikt w Ziemi Świętej przerodził się w otwartą wojnę. O jej wywołanie obwiniają się obie zwaśnione strony. Ale zarówno Palestyńczycy, jak i Izraelczycy stali się ofiarami wyniszczającej przemocy i nienawiści. Kto ma rację? Czy działania podejmowane przez armię izraelską są odpowiednie do zagrożenia ze strony zamachowców? Czy można usprawiedliwić ataki na ludność cywilną? Przypominamy, co o wojnie i prawie do obrony z zastosowaniem siły militarnej mówi Kościół.
ona
dlatego atom w kazdej kuchni i strzelnica na kazdej parafii, a szubenice na kazdym rynku 😀 zeby zas Ewangelii stalo się zadość, bedziemy przed wymierzaniem sprawiedliwosci czytać Pismo 👏 zaoszczedzimy Panu Bogu pracy, sami dokonamy apokalipsy ( na sobie ) 👍
artur40
a czemu miały miejsce Krucjaty?? A czemu takie zdarzenia jak Lepanto, Wiedeń ? Masz rację ona.. Ciężko być katolikiem..
Mowa wasza niech będzie TAK! TAK! NIE! NIE! A co nadto od złego pochodzi...
ona
Ciekawe czemu Pan Jezus nie walczył z wrogami i heretykami bronią 😲 czemu głosił miłosc nawet wbrew nienawisci-zastanawiające, przeciez miałby lepsze wyniki nauczania no i bali by się Go 😀
Katolicy...jak łatwo siebie nazwac katolikiem a jak trudno nim być 😌More
Ciekawe czemu Pan Jezus nie walczył z wrogami i heretykami bronią 😲 czemu głosił miłosc nawet wbrew nienawisci-zastanawiające, przeciez miałby lepsze wyniki nauczania no i bali by się Go 😀

Katolicy...jak łatwo siebie nazwac katolikiem a jak trudno nim być 😌
artur40
Wybory to dopiero początek... Konieczne jest Polski przebudzenie:
Polski nie podaruje Polakom nikt inny - jeśli sami się o Nią nie upomną. Tymczasem polscy rycerze śpią nie tylko pod Giewontem. Czas, by się pobudzili jak kraj długi i szeroki. Czas, by lepiej przypomnieli sobie, kim naprawdę są, kim bywali w historii i kim być mogą - jeśli odzyskają swoją dziejową formę.
Na 1050. rocznicę Chrztu …
More
Wybory to dopiero początek... Konieczne jest Polski przebudzenie:

Polski nie podaruje Polakom nikt inny - jeśli sami się o Nią nie upomną. Tymczasem polscy rycerze śpią nie tylko pod Giewontem. Czas, by się pobudzili jak kraj długi i szeroki. Czas, by lepiej przypomnieli sobie, kim naprawdę są, kim bywali w historii i kim być mogą - jeśli odzyskają swoją dziejową formę.
Na 1050. rocznicę Chrztu Polski wszędzie tam podjąć należy program pracy organicznej: KOŚCIÓŁ, SZKOŁA, STRZELNICA. To właśnie misja budzących się rycerzy: pomóc rodakom odzyskać dumę z polskiej cywilizacji, której specjalnością i „towarem eksportowym” była przez wieki wolność.

Grzegorz Braun

www.pobudka.org