Clicks2K
pl.news
10

Czy Franciszek właśnie zdelegalizował podziemne liturgie trydenckie w czasie koronawirusa?

Kryzys koronawirusowy powinien uświadomić nam "wołanie ubogich i naszej ciężko chorej planety": Franciszek maluje ponury obraz w swojej przedmowie do ostatniej książki kardynała Waltera Kaspera o koronawirusie, która ukazała się we wtorek.

Franciszek usprawiedliwia "rządy", że zostały "zmuszone" do zakazania publicznych mszy, nawet w Wielkanoc, z powodu Koronawirusa. W rzeczywistości, w wielu krajach to Franciszek i jego biskupi zamknęli kościoły, a nie rządy.

Wyraża on swoje przekonanie, że "wielu" z odizolowanych wiernych znalazło obecność Chrystusa wszędzie tam, gdzie dwóch lub trzech "zebrało się" w Jego imieniu. Czy odnosił się to do wielu liturgii trydenckich, które były obchodzone niejawnie pomimo zakazu Franciszka?

Grafika: Franciscus, Walter Kasper, #newsKfxmwjuizu

Weronika-S.
Te twarze wydają mi się nieprzyjemne, jak twarze aktorów źle na scenie odrywających tragifarsę. Nie lubię, nie obdarzam sympatią i zaufaniem religijnym Franciszka i kard. Kaspera, bo zmieniają naukę przekazaną przez Chrystusa na ,,swoją,, która to nauka prowadzi katolików na bezdroża, np. kult matki ziemi, Pachamamy czy relatywny stosunek do cudzołóstwa i sodomii.
przeciwherezjom
...ja wręcz nie mogę i nie chcę na nich patrzeć wiedząc, jaką robotę robią - są pierwszymi wrogami Chrystusa i Kościoła!
old school
Weronika: Nie prowadzi katolikow na bezdroza, ale prosto do piekla
marcys.td
Taaa Jorge..Ta planeta jest faktycznie chora, ale z innego powodu - ona jest chora, bo musi takiego heretyka nosić na sobie.
predex
Po morderstwie smoleńskim myślałem , jak wszystkich wspołwinnych awansowano w Polsce na wyższe stolki, już wtedy wiedzi8ałem ,że czas z Polski ruszać, to jest już kraj streacony, h d i kamieni kupa, niestety ten POwiec miał rację , PO to były dranie ale ci okazali sie jeszcze gorsi, zmusili Polaków do niedotlenienia krwi i zatrucia sie CO2, caly czaqs mowiąc jak to rosnie CO2 w atmosferze, a nam …More
Po morderstwie smoleńskim myślałem , jak wszystkich wspołwinnych awansowano w Polsce na wyższe stolki, już wtedy wiedzi8ałem ,że czas z Polski ruszać, to jest już kraj streacony, h d i kamieni kupa, niestety ten POwiec miał rację , PO to były dranie ale ci okazali sie jeszcze gorsi, zmusili Polaków do niedotlenienia krwi i zatrucia sie CO2, caly czaqs mowiąc jak to rosnie CO2 w atmosferze, a nam pod maskami rośnie 2-3 razy.

Tak sie walczy z ludźmi w Polsce , wzerost CO2 pood maską o 100 - 200%, fajna walka z emisją CO2.

To jest tzw dobra zmiana , wzrost Co23 o 200% i spadek O2 o 10-20%, i to zrobili bezkarnie , na polecenie swoich mocodawcow.

I dla waszego dobra cha cha cha
predex
"Rodzina 500+" to za mało. Demograficzna katastrofa.

dakowski.pl/index.php
2 more comments from predex
predex
"Rodzina 500+" to za mało. Demograficzna katastrofa.
Mateusz Ratajczak
www.money.pl/gospodarka/rodzina-500-to-…
[wykresy w oryginale. MD]

Polaków ubywa i będzie ubywać coraz szybciej. W ciągu najbliższych 80 lat zniknie 10 mln naszych współobywateli. Dane dotyczące urodzeń pokazują wprost: pieniądze z programu "500+" pomogły na chwilę, ale odwrócenie wieloletnich trendów wymaga o wiele więcej …More
"Rodzina 500+" to za mało. Demograficzna katastrofa.
Mateusz Ratajczak
www.money.pl/gospodarka/rodzina-500-to-…
[wykresy w oryginale. MD]

Polaków ubywa i będzie ubywać coraz szybciej. W ciągu najbliższych 80 lat zniknie 10 mln naszych współobywateli. Dane dotyczące urodzeń pokazują wprost: pieniądze z programu "500+" pomogły na chwilę, ale odwrócenie wieloletnich trendów wymaga o wiele więcej pracy.
=======================
O stronie duchowej, o której piszę tu: Demografia a dziewictwo, czystość i wierność małżeńska.
...nawet nie wspominają. MD
================================
W ciągu ostatnich 12 miesięcy ubyło niemal 40 tys. Polaków. W sumie od czerwca 2019 do czerwca 2020 roku urodziło się 369 tys. dzieci. Jednocześnie ponad 409 tys. Polaków zmarło. Dziura to wspomniane 40 tys.
I nie będzie lepiej. Za dekadę Polaków będzie mniej o około 900 tys. W 2050 roku będzie nas mniej już o około 3,5 mln. I tendencja będzie przyśpieszać. A powody takiego stanu rzeczy możemy widzieć już dzisiaj.
Jak wykazał w mediach społecznościowych ekonomista Rafał Mundry - tak dużej jak dziś różnicy pomiędzy liczbą zgonów a liczbą urodzeń nie było w Polsce od II wojny światowej. I widać to w historycznych danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Koronawirus a 500+. Elżbieta Rafalska przekonuje: Program działaOd 1946 roku do przełomu 2002 i 2003 roku w Polsce zawsze było więcej urodzeń niż zgonów (dane zbiorcze, za cały rok). Zawsze, choć z małą przerwą. Przez kilka kolejnych lat to zgonów było o kilka-kilkanaście tysięcy więcej, by w 2006 roku sytuacja wróciła do normy.
Jak wskazują czerwcowe dane GUS, znów jest źle. Jeżeli taka sytuacja się utrzyma, to Polska siłą rzeczy będzie się kurczyć.
Ubędzie 20 mln Polaków
Finał kurczenia? Według prognoz europejskiego urzędu statystycznego w 2100 roku Polska będzie miała tylko 27,7 mln obywateli. O 10 mln mniej niż dziś.
Powód jest oczywisty: wciąż rodzi się za mało dzieci. Na wykresach doskonale widać, że po prowadzeniu w Polsce programu "Rodzina 500+" liczba urodzeń rosła dynamicznie. Jeszcze w styczniu 2016 roku suma urodzeń za ostatnie 12 miesięcy wynosiła 369 tys. I zaczęła powoli rosnąć, a program wystartował w kwietniu. Szczyt liczby urodzin z ostatniej dekady przypadł na październik 2017 roku. Wtedy to suma za ostatnie 12 miesięcy wyniosła 403 tys. I zrównała się z liczbą zgonów w tym samym okresie.
Jak wygląda liczba urodzeń i zgonów w Polsce?
Od tego momentu następuje jednak powolny spadek liczby urodzeń. Wynik z czerwca (wciąż suma krocząca za ostatnie 12 miesięcy) to powrót do sytuacji z 2016 roku.
Jak wskazuje w rozmowie z money.pl prof. Piotr Szukalski, ekspert demografii z Uniwersytetu Łódzkiego - dane nie świadczą o porażce programu, ale potwierdzają jedno: pieniądze to za mało, a świat nie jest czarno-biały.
Tego trzeba się było spodziewać
- Spadek liczby urodzeń w zasadzie był nieunikniony - mówi prof. Piotr Szukalski.
- Liczba urodzeń w oczywisty sposób zależy od liczby kobiet, które mogą być matkami. A tych, w wieku od 25 do 35 lat, jest coraz mniej. To, co obserwujemy dziś, jest konsekwencją sytuacji demograficznej w Polsce sprzed trzech dekad. Wtedy urodziło się mniej dzieci, czyli dzisiejszych potencjalnych matek, a więc i teraz siłą rzeczy będzie się rodzić mniej dzieci - dodaje.

Jak przekonuje prof. Szukalski, zdecydowanie bardziej miarodajny jest współczynnik dzietności kobiet. To wartość określająca średnią liczbę dzieci, jaką urodzi w Polsce kobieta. W 2015 roku wynosił 1,28, by szczytowy moment osiągnąć w 2017 roku. Wtedy było to 1,45. Dziś nieznacznie spada. Jak wynika z danych GUS, w 2019 roku osiągnął poziom 1,41.
Ile dzieci rodzą kobiety w Polsce?

- Wpływ programu "Rodzina 500+" na dzietność jest zdecydowanie przeceniany. Dzietność zależy od kilku komponentów. I jednym z nich, ale nie jedynym, jest sytuacja ekonomiczna, czyli stabilność pracy i dochodów, odpowiednie warunki mieszkaniowe, pewność bytowa. Poza tym na dzietność wpływa jeszcze kultura, czyli mówiąc w pewnym uproszczeniu na ile w danym kraju istnieje przekonanie, że rodzina powinna mieć dzieci i ile tych dzieci w zasadzie chce się mieć. Zmieniają się też relacje międzyludzkie i umiejętność tworzenia stabilnych, długotrwałych związków. To też ma odbicie na dzietności w Polsce - tłumaczy prof. Szukalski.
Jak zwraca uwagę prof. Szukalski, są jednak jeszcze inne czynniki.
- I tak dość istotna jest sytuacja zdrowotna kobiet. W tym oczywiście mieści się dostęp do nowoczesnej służby zdrowia, ale również najnowszych metod leczenia. Im kobiety później decydują się na macierzyństwo, tym ten czynnik jest istotniejszy. Ostatnim, ogólnym czynnikiem jest moim zdaniem komponent polityczny, w którym zawierają się wszystkie ułatwienia dla rodzin, dostępność do żłobków, ulgi i świadczenia, możliwość podejmowania pracy zdalnej i bezpieczeństwo zatrudnienia - dodaje.
- Nie można mówić, że program "Rodzina 500+" niczego w Polsce nie zmienił. Zmienił. Na przykład sytuację finansową wielu rodzin. I wiele rodzin program przekonał, by szybciej starać się o drugie i kolejne dziecko. To jednak wciąż za mało, by marzyć o odpowiednich wskaźnikach dzietności. Te dzieci najprawdopodobniej i tak by się urodziły, ale później - tłumaczy.
Stąd w pierwszym momencie (w 2016 i 2017 roku) znaczny wzrost wskaźnika, a dziś spadek i stabilizacja. Prof. Szukalski zwraca też uwagę, że wskaźniki są bardzo różne w poszczególnych regionach kraju. - Zachodnia część "dno" zaliczyła już kilkanaście lat temu, dziś można zaobserwować tam odbicie. Wschodnia część Polski do demograficznego dna dopiero dociera - mówi.
Co ciekawe, zdaniem prof. Szukalskiego pewną niewiadomą dla dzietności w Polsce jest kryzys wywołany koronawirusem. Jak przyznaje: przekonanie, że Polacy - siedząc w domu - masowo zdecydowali się na dzieci, byłoby błędne.
Zwraca jednak uwagę, że z jednej strony pierwsze tygodnie epidemii były dla wielu Polaków "potwierdzeniem, że rodzina jest podstawą bezpieczeństwa". Z drugiej strony na niekorzyść narodzin działa sytuacja ekonomiczna i związane z nią nastroje. Zdaniem prof. Szukalskiego, wiele rodzin odroczy moment starania się o dziecko, ale raczej z niego nie zrezygnuje.
"Wynik najlepszy od lat"
O komentarz do danych Głównego Urzędu Statystycznego poprosiliśmy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pytaliśmy, czy MRPiPS planuje wprowadzać zmiany w programie (zwiększać kwotę środków lub ją waloryzować co roku o inflację) oraz jak komentuje spadek liczby urodzeń.
Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Opublikujemy ją, gdy tylko resort odpowie na nasze pytania.
O sensowności programu cały czas przekonuje Elżbieta Rafalska - dziś europosłanka, kilka lat temu minister rodziny w rządzie PiS. To właśnie Rafalska budowała i wprowadzała system "500+".
- Nie podzielam tezy, że program to marnotrawienie pieniędzy. W gruncie rzeczy jest ona nieprawdziwa - mówiła w programie "Newsroom" w Wirtualnej Polsce.
Była minister rodziny, pracy i polityki społecznej również wskazuje, że dowodem na skuteczność programu jest wzrost wskaźnika dzietności. Spadek liczb urodzeń wiąże z mniejszą liczbą kobiet.
- Proszę pamiętać, że mamy roczniki niżowe, z roku na rok ubywa średnio około 100 tys. kobiet, które decydowałyby się na urodzenie pierwszego lub drugiego dziecka - podkreślała. Jednak, jak wskazuje Eurostat, Polska wciąż jest na ścieżce do coraz mniejszej populacji. Pod tym względem powielamy problemy większości krajów Unii Europejskiej.
Zmieniony ( 29.07.2020. )
następny artykuł »
predex
Artur Łoboda Kraków 20 lipca 2020 roku
...… http://zaprasza.net/a.php?article_id=35744
Prokurator Grzegorz Derwisz
Prokuratura Okręgowa w Krakowie

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego


Na podstawie Artykułu 160. § 1. Kodeksu Karnego głoszącego "Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na …More
Artur Łoboda Kraków 20 lipca 2020 roku
...… http://zaprasza.net/a.php?article_id=35744
Prokurator Grzegorz Derwisz
Prokuratura Okręgowa w Krakowie

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego


Na podstawie Artykułu 160. § 1. Kodeksu Karnego głoszącego "Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
OSKARŻAM
Łukasza Szumowskiego
o przestępstwo noszące znamiona zbrodni ludobójstwa na Narodzie Polskim.

W celu ułatwienia reelekcji Andrzeja Dudy na stanowisku Prezydenta RP, Łukasz Szumowski podjął cały szereg działań mających służyć spacyfikowaniu Narodu Polskiego poprzez wykorzystanie światowej paniki związanej z rzekomym wirusem i wmówienie Polakom, że epidemia SARS CoV-2 dotarła do Polski.
Jednak - po osiągnięciu zamierzonego celu - Łukasz Szumowski dalej terroryzuje Społeczeństwo Polskie KŁAMIĄC dalej -
że w Polsce panoszy się jakaś epidemia.
W tym celu rozgłasza wraz ze swoimi współpracownikami KŁAMSTWA, że gdzieś wykryto zarażonych na SARS CoV-2.
I z tego powodu BEZPRAWNIE zmusza Polaków do noszenia maseczek na twarz, które nie tylko powodują zatrucie organizmu wydychanym dwutlenkiem i tlenkiem węgla, ale w gorące dni są siedliskiem wszelkich szkodliwych dla organizmu człowieka bakterii.
Konsekwencje przymusu noszenia maseczek ujawnią się dopiero po latach. Ale ja NIE POZWOLĘ NA TO, by taki DEGENRAT jak Łukasz Szumowski niszczył zdrowie Polaków.


Jest faktem bezdyskusyjnym, że Ministerstwo Zdrowia NIE DYSPONUJE ŻADNYMI TESTAMI NA SARS CoV- 2, bo takie testy nie istnieją nigdzie na świecie!
Wraz z niniejszym oskarżeniem załączam otrzymanie z Ministerstwa Zdrowia rzekome "certyfikaty" na testy podobno stosowane w Polsce.
Większość z tych testów powstała co najmniej kilkanaście lat temu i służyły kiedyś TYLKO do badań laboratoryjnych. A tegoroczne testy mają w swoim opisie informację, że "dodatni wynik testu wcale nie oznacza, że jest się zarażonym SARS CoV-2." Z kolei "negatywny wynik testu wcale nie oznacza, że nie jest się chorym na SARS CoV-2". A więc te testy NICZEGO nie wykazują!
W Internecie można trafić na informacje, że te rzekome "testy na covid-19" wykrywały tą "chorobę" nawet u roślin, albo u zwierząt. Oczywiście bezobjawowo.
Ponieważ te testy nie dowodzą ŻADNEJ choroby - to dla przedłużenia terroru policyjnego Minister Zdrowia zaczął wmawiać Polakom "chorobę bezobjawową".

Jakim trzeba być KRETYNEM, aby uwierzyć w takie brednie.
Człowiek nie wykazujący żadnych objawów chorobowych ma być chorym tylko dlatego, że jakiś pseudotest to wykazuje?
Nie mogę wykluczyć, że Łukasz Szumowski chce w ten sposób zakryć fakt, iż dokonał wielkiego przestępstwa gospodarczego, bo za ogromne pieniądze zakupił całkowicie bezwartościowe "testy" - podobnie jak wcześniej - bezwartościowe maseczki na twarz.
Ja bym przełknął straty gospodarcze Państwa na ogromną skalę.
Ale zbrodni ludobójstwa mu nigdy nie podaruję.
Była w styczniu bieżącego roku bardzo niebezpieczna epidemia infekcji dróg oddechowych, którą przeszły setki tysięcy Polaków - w tym wiele małych dzieci.
Ale wtedy Łukasz Szumowski zajęty był lansowaniem się z Prezydentem RP i nawet nie zauważył tego faktu.

Rozzuchwalony pełną bezkarnością za wszystkie ZBRODNIE - jakich dokonał w okresie terroru pandemiowego, Łukasz Szumowski odgraża się dziś, że to dopiero początek bezprawia.
Już zapowiada "nawrót epidemii", albo też "drugą falę epidemii" - której w Polsce nie było!
Jest rzeczą oczywistą, że w dalszym ciągu będzie prowadził terror i pozbawiał praw publicznych Obywateli Polski.
Za to - czego do tej pory dokonał Łukasz Szumowski - grozi mu połowa artykułów Kodeksu Karnego.
Mam nadzieję, że poniesie za to kiedyś konsekwencje.
Ja koncentruję się na obecnej zbrodni ludobójstwa poprzez zmuszanie Polaków do samo-zatruwania wydychanym powietrzem i samo-zatruwania bakteriami rozwijającymi się na maseczkach.
Wraz z Łukaszem Szumowskim przed Sądem winien stanąć też Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, oraz Komendant Główny Policji.
A także WSZYSCY OSZUŚCI z dyplomami medycznymi, którzy KŁAMIĄ na temat jakiejś pandemii i tym samym utwierdzają Polaków w strachu przed niewidzialną chorobą.
Co to jest SARS CoV-2?
Nie mam zielonego pojęcia: co wydarzyło się w Chinach?
Ale na wieść o masowych zgonach we Włoszech - już w marcu pisałem w niezależnych mediach, że we Włoszech dokonywane są MORDY MEDYCZNE na pacjentach!
Do wniosku takiego doszedłem - gdy przeczytałem o "procedurach medycznych" stosowanych wobec chorych.
Moje słowa potwierdził później najwybitniejszy włoski wirusolog o międzynarodowej renomie profesor Giulio Tarro, który został nagrodzony w Ameryce Tytułem, "najlepszego wirusologa roku", a w 2015 roku był Kandydatem do Nagrody Nobla w dziedzinie Medycyny.
Pacjenci we Włoszech MORDOWANI byli przez podanie czystego tlenu do respiratorów.
Giulio Tarro wspólnie z Pasquale Mario Bacco i Prokuratorem Angelo Giorgianni założyli Stowarzyszenie L'Eretico, które złożyło w Wysokim Trybunału Sprawiedliwości UE akt oskarżenia przeciwko Państwu Włoskiemu o wszystkie zbrodnie dokonane w czasie rzekomej "walki z pandemią".
Pasquale Mario Bacco mówi bez ogródek:
"Zabijaliśmy, choć w dobrej wierze, pacjentów na oddziale intensywnej terapii. Nie wykonując sekcji zwłok, nie wiedzieliśmy, co wirus wywołuje w organizmie, błędnie myśleliśmy, że działa on na poziomie płuc, podczas gdy uszkodzenie było na poziomie naczyniowym, a później w narządach.
Nie stosowaliśmy środków przeciwzapalnych, hydroksychlorochiny i heparyny, o których wiemy dzisiaj, że są fundamentalne, podczas gdy „
spalaliśmy” tkanki płuc przy głębokiej wentylacji.
" We Włoszech wprowadziliśmy karę śmierci, umożliwiając zakażonym pacjentom kontakt z głównym celem wirusa, czyli osobami starszymi i pacjentami ze współistniejącymi patologiami w RSA. Skazaliśmy ich nie tylko na śmierć, ale także na straszliwą śmierć w absolutnej samotności."
O maskach na twarz wypowiada następujące słowa:
" Maski w obecnych temperaturach tworzą prawdziwe podłoże hodowlane mikroorganizmów przed nosem i ustami, wraz z rozwojem bardzo niebezpiecznej koncentracji mikroorganizmów gotowych do rozprzestrzeniania się w naszym ciele.
Ponadto noszenie masek przez wiele godzin powoduje hiperkapnię, czyli większe stężenie dwutlenku węgla i deficyt tlenu, co bardzo spowalnia reakcje; wyobraź sobie, jak niebezpieczne jest takie działanie. Hiperkapnia determinuje i nasila kwasicę komórkową, która stanowi najlepszą pożywkę do rozwoju raka."
To wypowiedź ludzi wykształconych, którzy nie proponują - jak Łukasz Szumowski w wywiadzie z 24 lutego br "doustnego stosowania maseczek".
W sprawie ewentualnych szczepień na SARS CoV-2 Pasquale Mario Bacco wypowiada następujące słowa:
" Zawsze byłem szczepiony. Uważam, że szczepionki odegrały fundamentalną rolę w rozwoju ludzkości. Ale ta szczepionka przeciwko ciągle zmieniającemu się wirusowi RNA to kolosalne oszustwo."
O przyszłej "szczepionce" na koronawirusa stwierdził, że:
"To tylko kolosalna operacja gospodarcza zaaranżowana przez lobby farmaceutyczne."
Całość tego wywiadu można przeczytać na stronie:
www.lindro.it/coronavirus-cov…

Ja pozwolę sobie tylko przypomnieć, że media donosiły o bardzo dużej liczbie zgonów wśród personelu medycznego we Włoszech.
Zapomniały tylko dodać, że te zgony były skutkiem nieprzerwanego noszenia masek na twarzy i zatrucia organizmów lekarzy, oraz pielęgniarek.
Jako dziennikarz niezależnych mediów zwróciłem się w czerwcu do Ministra zdrowia o podanie: jakie testy używane są do wykrycia SARS CoV-2? i poprosiłem o podanie certyfikatów na te testy.
Dopiero po ponownym piśmie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o przymuszenie do udzielenia odpowiedzi na pytanie zadane w Trybie prawa prasowego, otrzymałem listę testów i całkowicie niewiarygodnych certyfikatów na te produkty.
Wynika z nich, że te testy wskażą wynik dokładnie taki - jakiego oczekuje badający.
Są więc to testy kompletnie niewiarygodne i podawanie liczby rzekomo zarażonych w Polsce na covid-19 jest OSZUSTWEM!
Podkreślam w tym miejscu, że z powodu zamknięcia w domach i strachu przed chorobą - w pierwszych miesiącach 2020 roku zmarło w Polsce 5000 mniej osób - niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Natomiast rzekomą "chorobę" zaczęto wmawiać Polakom dopiero po sprowadzeniu fikcyjnych testów na powiększenie substancji białkowej i RNA. A powiększenie RNA może wynikać z dziesiątek nie-covidovych przyczyn!
Skoro więc śmiertelność znacząco spadła - to gdzie to zagrożenie zmuszające do noszenia trujących maseczek?
Zaznaczam jednocześnie, że oskarżenie na Łukasza Szumowskiego o ludobójstwo złożyła Dr Diana Wojtkowiak, a później Dr Anna Martynowska złożyła do Prokuratury zawiadomienie o oszustwie "choroby bezobjawowej".
Bezkarność rozzuchwala i jeżeli sprawcy "covidowego" zamachu stanu nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności - to za chwilę odważą się na dużo więcej.

Dlatego będąc świadomy zagrożeń wynikających z ukrytego zamachu stanu - pod przykrywką fałszywej epidemii, obciążam Pana moralnym obowiązkiem obrony Narodu Polskiego.
I jest ono ważniejsze dla Przyszłych pokoleń - niż kiedyś walka z bronią w ręku - w czasie ostatniej Wojny.
Dokona Pan wyboru - po której stronie stanie.
Ale ja z góry zapowiadam, że nie przedstawiłem wszystkich argumentów, bo liczę się z koniecznością ponownego zawiadomienia o zbrodni ludobójstwa, a potem oskarżenia subsydiarnego.
=================
Załączniki:
20 kserokopii "certyfikatów" przesłanych mi w imieniu Ministra Zdrowia.
Są to certyfikaty pozbierane z różnych stron internetowych. Większości z tych preparatów nie zakupiło Ministerstwo Zdrowia.
Są więc tyle warte - ile warte były wcześniejsze "certyfikaty" Łukasza Szumowskiego na maseczki.

21 lipiec 2020
Artur Łoboda
przeciwherezjom
Dwuznacznie - częściowo omyłkowo dałem polubienie. Polubienie dotyczy oczywiście autora artykułu, który celnie demaskuje obłudę antypapieża
marcys.td
Ja daję kciuka z pełną premedytacją. Chodzi właśnie o "dobry artykuł", jasno pokazujący rolę pentakostalnego Jorge'a.