Clicks47
Bob
1

Były agent CIA twierdzi, że amerykański cyberatak mógł sprowokować Iran do zestrzelenia samolotu pasażerskiego

Źródło: UIA

Iran oficjalnie przyznał się do przypadkowego zestrzelenia samolotu Boeing 737 ukraińskich linii lotniczych UIA, zabijając 176 pasażerów. Maszyna została zestrzelona kilka godzin po irańskich atakach na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku. Zdaniem byłego agenta CIA, Izrael lub Stany Zjednoczone mogły dokonać cyberataku, aby Iran dokonał błędnej identyfikacji samolotu i uznał go za wrogi.

2 stycznia, Amerykanie nie zastanawiając się nad konsekwencjami swoich działań zabili irańskiego generała Kasema Sulejmaniego podczas ataku drona w Bagdadzie. Iran odpowiedział 8 stycznia, dokonując nalotu na dwie amerykańskie bazy w Iraku, a według najnowszych informacji, 11 żołnierzy zostało rannych.

Stany Zjednoczone groziły, że jeśli Iran podejmie jakiekolwiek działania to szybko spotka się z reakcją. Otwarcie sugerowano atak na obiekty wojskowe i cywilne na terenie Iranu. Już po kilku godzinach od tamtego nalotu, Iran zestrzelił samolot pasażerski, gdyż uznał go za maszynę wojskową. Załoga podobno nie reagowała na komunikaty, więc instynktownie podjęto decyzję o zestrzeleniu.

Wkrótce okazało się, że był to samolot cywilny Boeing 737 z 176 pasażerami na pokładzie. Jak mogło dojść do tak fatalnej pomyłki? Irańska obrona powietrzna była wtedy w stanie wysokiej gotowości, aby szybko reagować na wypadek kolejnej agresji Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie Iran szybko przyznał się do tej tragicznej pomyłki, dzięki czemu wielomiesięczne, a być może nawet wieloletnie dochodzenia i poszukiwania sprawców okazały się zbędne.

Jednak jak wskazuje Philip Giraldi, były agent CIA, tuż przed zestrzeleniem samolotu pasażerskiego, irański operator obrony przeciwlotniczej zauważył zakłócenia sygnału, transponder samolotu był wyłączony, a w sieci komunikacyjnej dowództwa obrony powietrznej wystąpiły problemy. Elektroniczne zagłuszanie, pochodzące z nieznanego źródła, wymusiło ustawienie systemu obrony przeciwlotniczej na obsługę ręczną. Oznacza to, że to operator musiał dokonać szybkiej oceny sytuacji i podjąć decyzję. Jednak wyłączenie transpondera sprawiło, że samolot pasażerski został automatycznie uznany za wrogi.

Dwa pociski, które zostały wystrzelone w kierunku samolotu, pochodziły z rosyjskiego systemu Tor, który wyposażony jest w radar do wykrywania i śledzenia celów oraz w niezależny system identyfikacji „swój-obcy”. System Tor jest wrażliwy na cyberataki. Philip Giraldi wskazuje, że Stany Zjednoczone podobno dysponują technologią, pozwalającą oszukiwać wrogie systemy radarowe i wpływać na transpondery.

Podsumowując, były agent CIA uważa, że Iran zestrzelił samolot pasażerski z powodu cyberataku, który mógł przeprowadzić Izrael lub Stany Zjednoczone. Tak się składa, że Iran prowadzi obecnie śledztwo w sprawie możliwego cyberataku. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że to jeszcze nie koniec, a raczej początek konfliktu wokół zestrzelonego samolotu.

Źródło: zmianynaziemi.pl/wiadomosc/byly-agent-cia-…
Elkam
....a może stado wron ?...wypuszczone z bagażnika Łady ?