Bos016
3587

Nie wystarczy tylko poznać Chrystusa! Oznaki że jesteśmy miłymi Bogu – Św. J.S. Pelczar

Nie wystarczy tylko poznać Chrystusa! Oznaki że jesteśmy miłymi Bogu – Św. J.S. Pelczar

19/01/2022
Nauka Katolicka, św..bp. Józef Pelczar


Abyś mógł poznać Jezusa Chrystusa, rozmyślaj o Nim, rozmawiaj, słuchaj i czytaj, a szczególnie módl się o światło wewnętrzne, które by ci odsłoniło tajniki Jego Serca i dało głębsze zrozumienie prawd Bożych.

Prawdy te bowiem podobne są do przybytku izraelskiego, pokrytego z wierzchu skórami owczymi, wewnątrz zaś mieszczącego bogatą i wspaniałą arkę; gdybyś je oglądał powierzchownie, mógłbyś je zlekceważyć, lecz gdy wnikniesz do wnętrza, ileż tam odkryjesz skarbów mądrości i miłości Bożej!

Jeżeli już poznasz nieco Chrystusa Pana staraj się postępować w cnotach, szczególnie zaś w miłości; miłość bowiem łączy duszę z Chrystusem i każe jej nie tylko iść za Nim wiernie i wpatrywać się w Jego oblicze, ale wprowadza ją do przybytku Jego Serca; stąd wzrok miłości głębiej wnika niż wzrok wiary.

Nie wymawiaj się zatem, że nie możesz poznać prawd i dróg Bożych: Pan bowiem dał ci serce zdolne do miłości, aby zaś takowe rzeczywiście miłowało, odsłania przed nim swą miłość i daje mu swą łaskę. Możesz tedy miłować doskonale, choćbyś był prostaczkiem, a w szkole miłości staniesz się mędrcem w rzeczach Bożych. (…) Rzeczywiście czytamy w żywotach Świętych o prostaczkach, przewyższających modrością nadprzyrodzoną najgłębszych mistrzów teologii. (…)

Nie mów także, że brak ci czasu na modlitwę, rozmyślanie i czytanie duchowne. Masz go dosyć, aby czytać książki próżne, i zajmować się tylu fraszkami, które ci ani pociechy, ani pożytku nie przynoszą, a dla najwyższej i koniecznej umiejętności nie miałbyś znaleźć choć jednej chwili?

Wiedz, że jak długo przykładasz się wyłącznie do nauk ziemskich, jesteś podobny do tych, którzy krążą około pałacu królewskiego i szukają drzwi, a nie mogą do nich trafić. Gdy poczniesz badać istotę człowieka, wejdziesz przez bramę i będziesz się przechadzał po dziedzińcu zamkowym. Kiedy zaś zwrócisz się do nauki rzeczy Bożych, wejdziesz na pokoje i będziesz z samym królem rozmawiał.

Ale czy wystarczy poznać Jezusa Chrystusa?

Są dusze, które mają dosyć wiedzy w rzeczach duchowych, a jednak nie są doskonałe. Dlaczego nie? Bo nie naśladują Tego, którego poznały.

Czyliż one nie czy nią, jak o ten człowiek , który chcąc się ogrzać, zebrał wiele drzewa i w stos ułożył, lecz stosu nie podpalił. Potrzeba zatem naśladować Chrystusa Pana.

Naśladowanie Jezusa Chrystusa jest konieczne.

Naśladować Chrystusa Pana jest to iść wiernie Jego śladami, a więc tak sądzić, tak pragnąć, tak mówić, tak działać i tak cierpieć, jak to czynił Jezus Chrystus, iżby powtórzyć w sobie —o ile można — życie Chrystusowe.


Chrześcijanin — mówi św. Grzegorz Nysseński — aby był godzien tak pięknego imienia, powinien koniecznie w swoich myślach , słowach i uczynkach stać się podobnym do Jezusa Chrystusa; inaczej to imię nosi niesłusznie.

Tego żąda od nas Pan Jezus: „Jeśli mnie kto służy, niech za mną idzie, a gdziem ja jest , tam i sługa mój będzie“ .

A więc ten tylko jest sługą Chrystusowym i ten jedynie będzie zbawiony, kto idzie za Chrystusem; czyli naśladowanie Chrystusa Pana jest konieczne do zbawienia.

Nietrudno to pojąć. Pan Bóg bowiem tych tylko zbawia, których „przejrzał i przeznaczył, aby byli podobni obrazowi Syna Jego, czyli tych, w których widzi podobieństwo do Jezusa Chrystusa, „pierworodnego między wielą braci“; bo tą samą miłością, którą miłuje Syna, miłuje również podobnych do Niego, i tym więcej miłuje, im podobieństwo jest wierniejsze; których zaś tak miłuje, tych zbawia.

Pan Jezus jest zatem pieczęcią wybranych, i ci tylko wejdą do chwały, którzy tą pieczęcią są naznaczeni. Jako pieniądz nie mający na sobie wizerunku króla, nie bywa przyjęty do skarbnicy: tak dusza nie mająca na sobie wyrytego obrazu Chrystusa, nic dostanie się do niebieskiej skarbnicy. (…)

Są atoli znaki, z których, acz nie bez bojaźni, wnioskować możemy, że jesteśmy miłymi Bogu.

Takim znakiem jest świadectwo naszego sumienia, nie wyrzucającego nam żadnego grzechu śmiertelnego

— wewnętrzny pokój duszy i radość święta
— miłość ku Panu Bogu i bliźnim
— posłuszeństwo dla natchnień Ducha Św.
— pilne spełnianie przykazań Bożych i dobrych uczynków
— wierne naśladowanie Jezusa Chrystusa
— cierpliwość w cierpieniach
— zamiłowanie w modlitwie
— pragnienie częstej Komunii św.
— dziecinne nabożeństwo do Najświętszej Panny i chętne słuchanie słowa Bożego.

Przeciwnie, z następujących znaków poznać można, że ktoś nie ma laski Bożej i drogą odrzucenia idzie;

— jeżeli jest leniwym w rzeczach Bożych,
— jeżeli ma niechęć do słuchania słowa Bożego i przystępowania do Sakramentów świętych,
— jeżeli gardzi nabożeństwem do Najśw. Panny ,
— jeżeli gniewa i oburza się na krzyże życia,
— jeżeli żywi w sercu nienawiść ku bliźnim i nie ma dla biednych litości,
— jeżeli hołduje zmysłowym chuciom,
— jeżeli nic unika niebezpieczeństw i okazyj grzechowych,
— wreszcie jeżeli popełnia grzechy ze złością i trwa w nich upornie, odkładając poprawę na później.

Aby łaskę zachować, nie szczędź żadnej ofiary, nie wzdrygaj się przed żadną boleścią, nawet śmierci się nie lękaj, bo „lepiej jest umrzeć, niż najdrobniejszy jej owoc utracić”..

W tym celu módl się często i gorąco, by cię Pan sam miał w swej miłościwej pieczy i strzegł od upadku.

Jeżeli nieszczęściem w grzech ciężki w padłeś
, nie trwaj w nim długo, ani też rozpaczaj, lecz przez miłosierdzie Serca Jezusowego i przyczynę Ucieczki grzesznych błagaj Boga o łaskę nawrócenia; by zaś tym bardziej pobudzić Najmiłosierniejszego do litości, czyń pokutę i dawaj jałmużnę. Skoro Pan wzruszy twe serce, idź natychmiast za Jego głosem do Sakramentu Pokuty, gdzie we Krwi Baranka możesz obmyć swe plamy i odzyskać stan łaski.

Chceszli zaś tę łaskę pomnożyć, ćwicz się pilnie w dobrych uczynkach.Staraj się tylko, byś je spełniał w stanie łaski, z czystej pobudki i według woli Bożej, gdyż tylko w ten czas staną się zasługującymi na żywot wieczny.

Powtóre, korzystaj z Sakramentów świętych, z których płyną źródła łask nigdy niewyczerpane. Stąd czcij je głęboko, jako naczynia Krwi Przenajświętszej; dziękuj za nie gorąco, jak za drogocenne dary miłości; szczególnie zaś przystępuj do nich często i z jak najlepszym usposobieniem , bo wymiar łaski zależy od przygotowania duszy.

Jeżeli będziesz od nich stroił, albo się zbliżysz bez naczynia, to jest, bez przygotowania się, skażesz duszę swoją na śmierć niechybną.
(…)

Oprócz łaski poświęcającej konieczną jest dla duszy łaska posiłkowa, dlatego tak nazwana, iż duszy sił do dobrego użycza.

Powiedziałem, że oprócz łaski poświęcającej konieczną jest łaska posiłkowa; lubo bowiem łaska poświęcająca usposabia do dobrego, sama jednak nie działa, a to dlatego, że ona jest stanem (halitus), który duszę uświęca, ale jej do czynu nie skłania.

Wyjaśnię to podobieństwem. Nie dosyć, że oko jest zdrowe i do oglądania skore, potrzeba jeszcze światła, które by przedmiot połączyło z okiem; nie dosyć, że rolę uprawiono i zasiano ziarnem, potrzeba nadto ciepła i wilgoci, aby ziarno kiełkowało; nie dosyć, że okręt przygotowano do żeglugi i żagle, rozpięto, potrzeba prócz tego wiatru, któryby dąc w żagle, okręt popychał: otóż tym światłem, ciepłem , wilgocią, wiatrem duszy jest łaska posiłkowa.

Jak słońce wszystkim przyświeca, którzy chcą korzystać z jego światła, tak Pan Bóg na wszystkie strony śle promienie łaski. Stąd każdy człowiek, aby mógł zwyciężyć pokusę lub spełnić obowiązek, ma ku pomocy łaskę wystarczającą, z którą może i powinien współdziałać; jeżeli potrzebuje łaski obfitszej, ma naczynie do czerpania, a tym jest modlitwa.

Jeżeli nie współdziała albo się nie modli, sam sobie niech winę przypisze. (…) Bo jak mówi jeden z Ojców Kościoła, pod rządem miłościwego Boga tylko ten się nie zbawi, kto zbawić się nie chce.

Zależy to również od przygotowania duszy. Studnia dla wszystkich jest otwartą, a jednak nie każdy jednakowo czerpie, lecz ten więcej bierze, kto głębsze ma naczynie; podobnie źródło łaski Bożej nikomu się nie zamyka, atoli w zwykłym porządku tyle Pan Bóg każdemu daje , ile jego naczynie to jest, dobra wola może pomieścić.

Św. Józef Sebastian Pelczar, biskup , Życie duchowne czyli doskonałość chrześcijańska” , Przemyśl 1924, t. I.

Nie wystarczy tylko poznać Chrystusa! Oznaki że jesteśmy miłymi Bogu – Św. J.S. Pelczar
Bos016
Ja modlę się jak żołnierz – trzeba – to się modlę, bo Król Królów wydał rozkaz, a ja go słucham. Nagroda będzie po wojnie, a na razie, tu na ziemi trwa wojna i ja mam wykonywać przydzielone mi zadania. Jednym z nich jest „klepanie zdrowasiek” na Różańcu, więc je klepię.

Wojciech Cejrowski
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''(...)Nie wymawiaj się zatem, że nie możesz poznać prawd i dróg Bożych: Pan bowiem dał ci serce zdolne do miłości, aby zaś takowe rzeczywiście miłowało, odsłania przed nim swą miłość i daje mu swą łaskę. Możesz tedy miłować doskonale, choćbyś był prostaczkiem, a w szkole miłości staniesz się mędrcem w rzeczach Bożych. (…) Rzeczywiście czytamy w żywotach Świętych o prostaczkach, przewyższających…More
''(...)Nie wymawiaj się zatem, że nie możesz poznać prawd i dróg Bożych: Pan bowiem dał ci serce zdolne do miłości, aby zaś takowe rzeczywiście miłowało, odsłania przed nim swą miłość i daje mu swą łaskę. Możesz tedy miłować doskonale, choćbyś był prostaczkiem, a w szkole miłości staniesz się mędrcem w rzeczach Bożych. (…) Rzeczywiście czytamy w żywotach Świętych o prostaczkach, przewyższających modrością nadprzyrodzoną najgłębszych mistrzów teologii. (…)''
Bos016
Są atoli znaki, z których, acz nie bez bojaźni, wnioskować możemy, że jesteśmy miłymi Bogu.

Takim znakiem jest świadectwo naszego sumienia, nie wyrzucającego nam żadnego grzechu śmiertelnego

— wewnętrzny pokój duszy i radość święta
— miłość ku Panu Bogu i bliźnim
— posłuszeństwo dla natchnień Ducha Św.
— pilne spełnianie przykazań Bożych i dobrych uczynków
— wierne naśladowanie Jezusa …More
Są atoli znaki, z których, acz nie bez bojaźni, wnioskować możemy, że jesteśmy miłymi Bogu.

Takim znakiem jest świadectwo naszego sumienia, nie wyrzucającego nam żadnego grzechu śmiertelnego

— wewnętrzny pokój duszy i radość święta
— miłość ku Panu Bogu i bliźnim
— posłuszeństwo dla natchnień Ducha Św.
— pilne spełnianie przykazań Bożych i dobrych uczynków
— wierne naśladowanie Jezusa Chrystusa
— cierpliwość w cierpieniach
— zamiłowanie w modlitwie
— pragnienie częstej Komunii św.
— dziecinne nabożeństwo do Najświętszej Panny i chętne słuchanie słowa Bożego.