V.R.S.
1693

Poziomki Matki Bożej

Wyraz Fraga w łacinie stanowi liczbę mnogą od fragum czyli owoc poziomki. Położona nad rzeką Świrż miejscowość o tej nazwie wzmiankowano w 2-giej połowie XV stulecia. W XVII stuleciu Fraga znajdowała się w dobrach Jabłonowskich. Stała tu wówczas kaplica z kopią obrazu Matki Bożej Śnieżnej – Salus Populi Romani z bazyliki Santa Maria Maggiore i… Podkamienia na Podolu. W roku 1682 ówczesny wojewoda ruski i hetman polny koronny Stanisław Jabłonowski ufundował na wzgórzu Skała nad miasteczkiem klasztor bernardynów. Jego syn Jan Jabłonowski, również wojewoda ruski, wzniósł w latach 1708-11 barokowy kościół, przy którym powstał w latach 1723-32 gmach klasztoru. Żona Jana – Joanna ufundowała pochodzącą z Italii srebrną sukienkę dla obrazu. Wstawiennictwu Matki Bożej przypisywano ocalenie Fragi w roku 1770 od zarazy. W roku 1807 władze austriackie pod wpływem ówczesnego właściciela Fragi Wiktora Baworowskiego zlikwidowały klasztor a mnisi musieli przenieść się do Brzeżan. W roku 1897 zakonnicy podjęli odbudowę zrujnowanego m.in. poprzez rozbiórkę na bieżące cele przez okoliczną ludność klasztoru. Nowy klasztor ukończono w roku 1901 a w sierpniu roku 1904 powrócił do Fragi obraz Matki Bożej.
Bernardyni opiekowali się sanktuarium fraskim aż do II wojny światowej. W roku 1943 rozpoczęła się fala zbrodni na Wołyniu, ale w rejon Fragi miała dotrzeć dopiero na początku 1944 roku. 5 lutego 1944 roku na drodze między Rohatynem a Fragą został zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów wracający do klasztoru dwudziestokilkuletni wikary o. Witalis – Tomasz Borsuk, który święcenia kapłańskie otrzymał w Krakowie zaledwie dwa lata wcześniej. Tłuczono go pałkami a następnie wrzucono do rzeki.
19 lutego doszło do napadu UPA na wieś i klasztor. Zamordowano o. Joachima – Stanisława Szafrańca, brata Rocha (Antoniego Szałka) oraz brata Melchiora (Euzebiusza Kamińskiego) a wraz z nimi ponad 30 parafian. O. Joachim, urodzony w roku 1910, studiujący wcześniej filozofię w Sienie i Lukce, w toskanii był od roku 1942 gwardianem klasztoru we Fradze i administratorem miejscowej parafii. Oprawcy porąbali go siekierami. Podobny los spotkał 39-letniego brata Rocha (wg niektórych źródeł przecięto go piłą) i 30-letniego kleryka brata Melchiora.
Kilka dni przed zbrodnią w klasztorze we Fradze o. Joachim napisał w liście do rodziny (cyt. za: Nieładnie, gdybym opuścił parafian i zwiał ):
„Moi Najdrożsi. Piszę do was ten list i myślę, czy to nie ostatni. Nie daj Bóg, by tak było. U mnie gorąco, mimo że na Gromniczną oziębiło się. Dookoła napady, morderstwa, odgrażania. Tak, że człowiek sam nie wie, czy jutra dożyje. W sobotę wieczór, 5 II, zamordowano mi wikarego. Teraz na mnie kolej. Proboszcz sąsiad uciekł - ja go zastępuję. Mam dwie parafie do obsługi. Teraz sam jestem. Bać się nie boję. Będę stał wiernie na posterunku polskości i Kościoła. Śmierci się nie boję - bo dla mnie wszystko jedno! Giną ludzie i ja mogę zginąć, bo jestem dla ludzi - nieładnie by było, gdybym opuścił parafian i zwiał. Dopóki ci są, i ja będę. Zginą oni, ja ich pochowam! Zginę ja, oni mnie pochowają, ale będą wiedzieli, że ich nie opuściłem. Chodzi mi tylko o was, byście nie płakali za mną. A piszę wam o tym, byście byli przygotowani na wszelką możliwość, a nie byli kiedyś zaskoczeni. Wyobrażam sobie, co robi rodzina mojego wikarego. Zawiadomiłem ją telefonicznie. Może być coś, a właściwie i nic nie być! Wola Boża. Na wszystko trzeba być przygotowanym. (…)
Prośmy Boga, byśmy wszyscy przetrwali te ciężkie chwile - końca ujrzeli. Tyle - trzymajcie się wszyscy zdrowo. Tylko jeszcze raz powiadam, byście nie płakali za mną, gdy zginę, raczej cieszcie się, że zginę za wielką sprawę! A może, da Bóg, że to spokojnie przeminie - bo chłodne wiatry wieją ze wschodu i z północy. Całuję was wszystkich, a zmówcie paciorek za mnie, jak ja za was wszystkich. Z Bogiem.”

Po wkroczeniu Sowietów, w lipcu 1944 roku kościół i klasztor we Fradze wysadzono w powietrze a na początku lat 50-tych XX w. ruiny rozebrano a ziemię, gdzie stały zaorano. Obraz Matki Bożej Fraskiej został zabrany do miejscowej cerkwi greckokatolickiej.


Klasztor bernardynów we Fradze – okres międzywojenny (NAC)

podobne tematy:

Dzieci Matki Bożej z Podkamienia (1)
Dzieci Matki Bożej z Podkamienia (2)
Dzieci Matki Bożej z Podkamienia (3)
Dzieci Matki Bożej z Podkamienia (4)
olek19801
Bóg zapłać za te perełki...