09:46
Pierwszy rozdział Księgi Kapłańskiej opisał korban ola (ofiarę całopalną), drugi rozdział opisuje korban mincha, tzn. ofiarę roślinną, tłumaczoną jako ofiarę pokarmową. Jeszcze wrócimy do niej w …More
Pierwszy rozdział Księgi Kapłańskiej opisał korban ola (ofiarę całopalną), drugi rozdział opisuje korban mincha, tzn. ofiarę roślinną, tłumaczoną jako ofiarę pokarmową. Jeszcze wrócimy do niej w następnym odcinku, ale warto zatrzymać się, żeby uchwycić głębokie znaczenie opisanych czynności. W poprzednim rozdziale odkryliśmy, że ofiara całopalna ma być składana przez Adama, to znaczy przez Człowieka z wielkiej litery, przez człowieka odkupionego, który odpowiedział na wezwanie Boga i w zaufaniu postanowił zbliżać własną naturę zwierzęcą na spotkanie z naturą boską.

W drugim rozdziale już nie ma mowy o Adamie. Korban mincha jest przybliżony Bogu przez Nefesz, co zostało przetłumaczone jako “osoba” lub “dusza”, a co dosłownie oznacza gardło, czyli miejsce oddychania. Osoba oddychająca jest osobą żywą. Śmierć następuje wraz z oddaniem ostatniego tchnienia, np. jak Jezus na krzyżu. Nefesz jest znakiem żywotności ciała, wskazuje na żywotność zamieszkującą wszystkie istoty żywe, w tym zwierzęta i rośliny. Adam (człowiek odkupiony) przynosi korban ola (ofiarę całopalną) w celu podniesienia swojej natury zwierzęcej ku Bogu. W przypadku korban mincha (ofiary roślinnej) Nefesz wskazuje na osobę pragnącą zbliżać ku Bogu żywotność współdzieloną przez wszystkie istoty żywe w stworzonym świecie.

Na marginesie warto zauważyć, że ofiara roślinna była możliwa dopiero po osiedleniu w Ziemi Obiecanej, a więc wspomniane przepisy liturgiczne mogły mieć zastosowanie dopiero w świątyni Jerozolimskiej, ponieważ na pustyni nie było ani ziemi uprawnej, ani mąki. To utwierdza nas w przekonaniu, że Księga Kapłańska została ostatecznie zredagowana w świątyni Salomona. Autor biblijny przypisał pochodzenie tych przepisów do samego Mojżesza bo miał świadomość, że cały kult oddawany Bogu w świątyni musi opierać się na skale góry Synaj. Poprzez liturgię świątynną członkowie Ludu wybranego mają dostęp do świętości, do jakiej zostali powołani przez Boga. Otóż nie tylko oni, całe stworzenie może razem z nimi wznieść się ku Bogu!

W jaki sposób? Właśnie korban mincha ma na celu zbliżenie ku Bogu żywotności zamieszkującej ziemię, a tak naprawdę chodzi o Ziemię Obiecaną, o Ziemię Świętą, a więc oddzieloną. Tę ziemię przygotował Bóg od stworzenia świata, tam Bóg zamierzał gromadzić synów Izraela. Korban mincha wymaga więc najpierw zbliżania się do Ziemi Obiecanej. Ale osiedlenie w Ziemi Świętej nie oznacza zamykanie się na świat zewnętrzny. Dzięki Jerozolimskiej liturgii świątynnej całe stworzenie będzie mogło zbliżać się do Boga!

Ale dlaczego w świątyni jerozolimskiej. Czy nie jest tak, że Bóg jest wszędzie tak samo obecny? Otóż dotykamy tutaj tematów metafizycznych, dotykamy zagadnienia relacji tego, co szczególne do tego, co uniwersalne. W skrócie chodzi o to, że dochodzi się do uniwersalności przez szczegół, przez jednostkę. Na przykład człowiek będzie umiał wyobrazić sobie czym jest uniwersalny trójkąt dopiero po zapoznaniu się z konkretnym trójkątem. To pozwoli mu na wyobrażenie sobie uniwersalnego trójkąta. W świecie biblijnym syn Izraela dojdzie do umiłowania całej ziemi poprzez przywiązanie do jednego skrawka ziemi, to tego skrawka wyznaczonego mu przez Boga. Na tej szczególnej ziemi powstanie świątynia, w której dokona się proces podniesienia ku Bogu całej ziemi poprzez korban mincha, kiedy przynoszone są owoce tej szczególnej ziemi. I na odwrót: zaniechanie tej czynności prowadzi do utracenia możliwości podniesienia całej ziemi. Dlatego też chrześcijanie nadal pielgrzymują do Ziemi Świętej. Nie chodzi o zwykłą podróż kulturalną, chodzi o to, aby przychodzić napoić się z jedynego źródła, z którego wszystko wzięło swój początek, aby później móc zamieszkiwać całą ziemię w łączności duchowej z tym źródłem.

Tak więc nefesz jest tym, co łączy członek Ludu Bożego z żywotnością całej ziemi. Korban mincha (ofiara roślinna) zbliża ku Boga tę żywotność. Jako chrześcijanie możemy kontemplować głębiej tę tajemnicą. Co zrobił Jezus w trakcie ostatniej wieczerzy? Przekazał apostołom placki roślinne przemienione w własne ciało i krew, tym samym połączył własny nefesz z witalnością Ziemi Świętej, tego skrawka ziemi poprzez który cała ziemia zostanie podniesiona ku Bogu poprzez podniesienie na Krzyżu. Jezus nie dokonał tej ofiary w świątyni Jerozolimskiej, bo sam Jezus jest świątynią Boga żywego. A więc podczas każdej ofiary eucharystycznej oferujemy Bogu nefesz Chrystusa w połączeniu z nefeszem naszej ziemi (“owoc ziemi i owoc pracy rąk ludzkich”) i je spożywamy przed obliczem Boga.

My ludzie Zachodu utraciliśmy wymiar kosmiczny naszej wiary, bo straciliśmy kontakt ze światem materialnym i uciekliśmy do świata idei i pojęć. Prawosławni bardziej kultywują tę tradycję, przeżywają swoją wiarę bardziej cieleśnie, bardziej biblijnie, co widać zwłaszcza w liturgii bizantyńskiej.

Nasze czytanie Księgi Kapłańskiej pozwala nam odkrywać wymiar konkretny i cielesny który jest punktem wyjścia dla dynamiki podnoszenia całego świata ku Bogu poprzez korban, poprzez liturgię ofiarniczą. Ten ruch leży u podstaw całej nadziei biblijnej. Wszystko jest oparte na solidnej skali góry Synaj i Namiotu Spotkania. Jezus Chrystu oprze się na tym fundamencie i doprowadzi ten ruch wyzwolenia do pełni, dzięki czemu wszyscy ludzie dobrej woli mogą dołączyć do Przymierza, do Zbawienia, a wraz z nimi cały świat materialny zostanie odnowiony, jak prorokował święty Paweł: “Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.” (Rz 8, 19). Cała ta wspaniała perspektywa jest ukryta w tym niepozornie słowie nefesz, który syn Izraela przybliża podczas liturgii korban mincha. Omówimy ją bliżej w następnym odcinku.