Clicks592
Beatus 1

Koń trojański w mieście Boga. Błędne reakcje.

ZBAWIENIE WŁASNE I ZBAWIENIE BLIŹNIEGO NIE SPRZECIWIAJĄ SIĘ SOBIE

W przeszłości możemy znaleźć inną prawdę częściową wraz z towarzyszącym jej i właściwym dla niej nieporozumieniem. Jest ona obecna w takich sformułowaniach, jak: Liczy się tylko Bóg i moja dusza, wszelkie inne rzeczy są jedynie środkami. Postawę tę można znaleźć w książkach o ascezie, a rozpowszechniła się ona w życiu wielu pobożnych katolików, zwłaszcza wśród członków zgromadzeń zakonnych.
Rada, aby myśleć tylko o Bogu i o własnym uświęceniu, wszystko inne zaś uważać tylko za środki, z pewnością nie wyklucza miłości bliźniego, jako, że miłość ta jest niezbędna dla naszego uświęcenia. Bez niej nasze własne uświęcenie byłoby niemożliwe. Jednakże, aczkolwiek prawdą jest, że ostateczna troska każdego z nas musi kierować się ku uwielbieniu Boga, to jednak inne osoby nie mogą nigdy być traktowane tylko jako środki. Powinniśmy również gorąco pragnąć zbawienia i uświęcenia naszego bliźniego propter se ipsum, ze względu na niego samego, z miłości do niego. Znajduje to jasny wyraz w przykazaniu Chrystusa, aby kochać Boga ponad wszystko, a swego bliźniego jak siebie samego. Tak więc, nasza miłość bliźniego nie ma jednak na celu wyłącznie uwielbienia Boga, aczkolwiek ono, rzecz jasna, powinno mieć pierwszeństwo.
Otóż typową błędną reakcją na wcześniejszą prawdę cząstkową jest teoria, jaką Gregory Baum wysunął w Commonweal [Dobro powszechne]. Zważywszy, że w poprzednich epokach - mówi on - zwracano uwagę jedynie na Boga i duszę, obecnie każdy powinien troszczyć się wyłącznie o zbawienie bliźniego. Stwierdzenie to bynajmniej nie jest potrzebnym uzupełnieniem prawdy cząstkowej, lecz czystą reakcją. Jest ono równoznaczne z przeciwnym, a równie ciężkim (a nawet cięższym) błędem.
Bóg jest zawsze motywem głównym: moje uświęcenie i uświęcenie mojego bliźniego są równie ważne, ponieważ jedno i drugie w równym stopniu oddaje chwałę Bogu. Do tej najwyższej sfery kategorie altruizmu i egotyzmu nie mają zastosowania. Skoro oddawanie chwały Bogu powinno iść przed wszystkim innym i skoro moje własne uświęcenie oddaje chwałę Bogu w równym stopniu, jak uświęcenie mojego bliźniego, przeto jedne i drugie mają jednakowy tytuł do mojej troski. Co więcej, prawdą pozostaje, że podstawowym zadaniem każdego jest troska o jego własne (nie zaś jego bliźniego) zbawienie. Moim głównym zadaniem jest: wystrzegać się obrażania Boga grzechami i oddawać Bogu chwałę poprzez moje własne uświęcenie. Wynika to jasno z prostego faktu, że na swoją własną przemianę w Chrystusie mam wpływ niepomiernie większy niż na kogokolwiek innego. Z pomocą Bożej łaski, w mojej mocy leży powstrzymywać się od obrażania Boga, natomiast nie leży w mojej mocy powstrzymać od tego mojego bliźniego.