Clicks144
frondziak

Ks. Henryk Zieliński: Czy katolik może się skremować?

Czy katolik może po się skremować? Mówią o tym wytyczne Stolicy Apostolskiej, które wydano dwa lata temu. Przypominamy tekst ks. Henryka Zielińskiego na ten trudny i złożony temat, w obecnych czasach przybierający zarazem szybko na znaczeniu.

Najnowsza instrukcja watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary „Dla zmartwychwstania z Chrystusem” precyzuje sprawy pochówku ciał zmarłych i przechowywania prochów ludzkich w przypadku kremacji

Przez wiele stuleci Kościół negatywnie odnosił się do praktyki spopielania ciał zmarłych. Miało to uzasadnienie doktrynalne i kulturowe. Trzeba bowiem pamiętać, że biblijnym zwyczajem było grzebanie ludzkich szczątków bezpośrednio w ziemi lub w grobowcach. Tak również pogrzebano Chrystusa. W czasach prześladowań Kościoła niszczenie ciał męczenników (np. przez pożarcie przez dzikie zwierzęta, spalenie itd.), a w ten sposób uniemożliwienie ich pogrzebu i późniejszego kultu relikwii, było dodatkową represją wobec wyznawców Chrystusa.

Zwyczaj spopielania ciał zmarłych był dość często i długo po Chrystusie praktykowany w Europie przez pogańskich Słowian, Wikingów i inne grupy etniczne. Do dzisiaj jest zasadniczą formą podejścia do ludzkich zwłok choćby w hinduizmie. Dlatego chrześcijanie, chcąc uniknąć nawet pozorów synkretyzmu religijnego i pomieszania pojęć, taktowali ten zwyczaj jako kulturowo obcy. Na to wszystko nałożyły się traumatyczne doświadczenia z II wojny światowej, kiedy niemiecka III Rzesza uruchomiła krematoria jako element przemysłu zagłady całych narodów i grup społecznych. Dymiące kominy krematoriów były symbolem krańcowej pogardy dla człowieka.

Dlatego jeszcze instrukcja Świętego Oficjum z 5 lipca 1963 r. stwierdzała, że chociaż kremacja sama w sobie nie jest sprzeczna z religią chrześcijańską, to jednak polecała dochować zwyczajów tradycyjnego pochówku. Zaznaczała przy tym, aby nie odmawiać sakramentów i ostatniej posługi tym, którzy poprosili o kremację bez woli zaprzeczenia nauczaniu Kościoła. Taki zapis znalazł się również w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 r.

Od tego czasu praktyka spopielania ciał się rozpowszechniła. Jak zaznacza najnowsza instrukcja, bierze się to często ze względów ekonomicznych bądź higienicznych: transport urny z prochami do miejsca pochówku, nierzadko w innym kraju, bywa łatwiejszy i bezpieczniejszy. Z drugiej strony na wielu cmentarzach zaczyna brakować miejsca. Jednak wraz z kremacją pojawiły się zwyczaje absolutnie niezgodne z chrześcijańskim szacunkiem dla ludzkiego ciała i z nauczaniem Kościoła. Przed nimi właśnie przestrzega najnowsza watykańska instrukcja.

Niedopuszczalne jest rozsypywanie ludzkich prochów nad ziemią, wodami czy w tzw. ogrodach pamięci. Każdy zmarły ma bowiem prawo do własnego miejsca spoczynku, która zarazem skłania do pamięci o nim i do modlitwy w jego intencji. Jako sprzeczne z nauczaniem Kościoła należy uznać praktyki, które mają wyrażać ostateczne unicestwienie osoby ludzkiej, jej fuzję z matką naturą lub z wszechświatem, jako etap w procesie reinkarnacji lub jako ostateczne wyzwolenie z „więzienia ciała”. Po spopieleniu prochy ludzkie powinny być zgromadzone w specjalnej urnie, którą należy umieścić na cmentarzu, w specjalnym kolumbarium, kościele lub innym miejscu przeznaczonym na ten cel przez odpowiednie władze kościelne. Chodzi przy tym o zapewnienie warunków do modlitwy i zmniejszenie ryzyka braku szacunku lub zapomnienia o zmarłych. Stolica Apostolska zabrania przechowywania urn z prochami w domach prywatnych, z wyjątkiem miejsc, na które z powodu uwarunkowań kulturalnych i innych wyraziła zgodę kompetentna konferencja episkopatu. Stanowczo jednak nie wolno przerabiać prochów zamarłych na biżuterię i inne pamiątki.

W przypadku zmarłego, który „notorycznie żądał kremacji i rozrzucenia swoich prochów w naturze z powodów sprzecznych z wiarą chrześcijańską” Stolica Apostolska poleca duszpasterzom, aby „zgodnie z prawem odmówić przeprowadzenia uroczystości pogrzebowych”.

Precyzyjne wytyczne dla pogrzebu katolickiego w przypadku kremacji zawiera polski „Obrzęd złożenia urny do grobu”, zatwierdzony przez Stolicę Apostolską 7 lipca 2010 r. Konferencja Episkopatu Polski wydała także w tej sprawie List pasterski z 13 listopada 2011 r. W dokumentach tych znajdujemy postanowienie, aby w przypadku kremacji zasadnicze obrzędy pogrzebowe odprawiane były przed spopieleniem ciała, gdyż: „właśnie ciału, a nie prochom, oddaje się cześć w czasie liturgii, ponieważ od chwili chrztu świętego stało się ono świątynią uświęcona przez Ducha Świętego”. Biskupi polscy powołują się przy tym na stanowisko Stolicy Apostolskiej, która w 1977 r. wyjaśniła, że: „nie wydaje się stosownym, aby nad prochami celebrowano obrzędy, które mają na celu uczczenie ciała zmarłego”. Odprawianie liturgii pogrzebowej nad urną należy według tych wytycznych taktować jako wyjątek stosowany w szczególnych przypadkach. Powinno się to odbywać bez szczególnej okazałości.

Biskupi polscy wzywają, aby decyzji o kremacji nie podejmować pochopnie, ponieważ „prochy wyrażają zniszczenie ludzkiego ciała i nie oddają idei »snu« w oczekiwaniu zmartwychwstania”. Ponadto tradycyjne groby na cmentarzach wyrażają nie tylko naszą pamięć o zmarłych, ale także „związek z poprzednimi pokoleniami w wymiarze rodzinnym, jak i narodowym”.

Ks. Henryk Zieliński

www.fronda.pl/a/ks-henryk-zieli…