Refleksja o byciu lubianym i nielubianym

Ludzie odchodzą, przychodzą, odchodzą, przychodzą... Smutno mi z tego powodu, ale przynajmniej wiem, na kogo rzeczywiście mogę liczyć i dziękuję za tych ludzi Dobremu Bogu. Czytam dalej: isidorium.…More
Ludzie odchodzą, przychodzą, odchodzą, przychodzą... Smutno mi z tego powodu, ale przynajmniej wiem, na kogo rzeczywiście mogę liczyć i dziękuję za tych ludzi Dobremu Bogu.
Czytam dalej: isidorium.com/…/refleksja-o-byc…
MementoMori+++
Jakże prawdziwe i bliskie mi to jest. To prawda nie ilość ale jakość się liczy. Sam doświadczyłem tego na sobie, nawet we wspólnotach katolickich odchodzi się od prawa miłości, a z religii czyni się zasłonę i środek do tego aby otaczać się wieloma ludzmi celem ich segregacji i wyboru tych co przynoszą najwięcej korzyści i prestiżu. Niesprawiedliwości od ludzi, odrzucenia od tych na których nam …More
Jakże prawdziwe i bliskie mi to jest. To prawda nie ilość ale jakość się liczy. Sam doświadczyłem tego na sobie, nawet we wspólnotach katolickich odchodzi się od prawa miłości, a z religii czyni się zasłonę i środek do tego aby otaczać się wieloma ludzmi celem ich segregacji i wyboru tych co przynoszą najwięcej korzyści i prestiżu. Niesprawiedliwości od ludzi, odrzucenia od tych na których nam zależało ponieważ podobnie myśleli , choć nieprzyjemne i trudne, to ostatecznie taki jest plus że bardziej liczymy i opieramy się na Boga. Im więcej niesprawiedliwości i odrzuceń przez świat, tym ostatecznie łatwiej zdobyć się na męczeństwo dla Boga, gdyż wybór świata bez Boga byłoby jakąś autodestrukcją i masohizmem , świat nic nam nie może dobrego zagwarantować i obiecać bo to nie cel. Męczeństwo serca i cierpliwości poprzedza męczeńśtwo fizyczne. Ludzie którzy są przywiązani do dóbr tego świata, ludzi, gdy przyjdzie większy czas próby, myślę że nie inaczej postąpią z Bogiem jak z bliźnimi z którymi niesprawiedliwie i żle się obchodzili , celem uniknięcia cierpienia