12:47
JHWH wezwał Mojżesza i tak powiedział do niego z Namiotu Spotkania. (Kpł 1, 1) Księga Wyjścia skończyła się opisem budowy Namiotu Spotkania. Księga Kapłańska jest jej kontynuacją i wprowadza nas do …More
JHWH wezwał Mojżesza i tak powiedział do niego z Namiotu Spotkania. (Kpł 1, 1)

Księga Wyjścia skończyła się opisem budowy Namiotu Spotkania. Księga Kapłańska jest jej kontynuacją i wprowadza nas do dziedzińca wewnętrznego, do odkrywania życia tętniącego za zasłoną. Wyjaśnia zasady liturgii ofiarniczej, obrzęd wyświęcenia kapłanów, zasady czystości potrzebnej, aby móc przekroczyć próg Namiotu Spotkania i błogosławieństwa tam udzielane tym, którzy przeszli inicjację. W pierwszym wersecie Bóg wezwał Mojżesza. Tak się rozpoczyna cała księga:

Wajikra el Mosze wajidaber JHWH elaw…

Czyli dosłownie: Wezwał Mojżesza i przemówił Bóg do niego. Takie wezwanie jest uroczyste i po raz trzeci wybrzmiało w Biblii, za każdym razem było to przed dokonaniem aktu wyjątkowego: za pierwszym razem Bóg wezwał Mojżesza ze środka krzewu gorejącego (Wj 3, 4 - link). Za drugim razem Bóg wezwał Mojżesza na szczyt góry Synaj w celu zawarcia Przymierza z Izraelem i przekazania mu Prawa Bożego (Wj 19, 4 - link). Wreszcie tutaj Bóg zamierza przekazać Mojżeszowi zasady świętości.

W drugim wezwaniu Bóg przywołał Mojżesza “ze szczytu Góry Synaj”, tutaj Bóg przywołał Mojżesza “z Namiotu Spotkania”. Nowa formuła stwierdza więc, że Mojżesz nie musi już odtąd wchodzić na szczyt Synaju, by otrzymać objawienie. Bezpośredni kontakt z Bogiem jest odtąd możliwy w Namiocie Spotkania który - jak sama nazwa wskazuje - wyraża chęć Boga do rozmowy z Mojżeszem i ze wszystkimi “synami Izraela”.

Przyglądając się jeszcze bliżej tym trzem wezwaniom odkryjemy, że za pierwszym razem Elohim wezwał Mojżesza. Za drugim razem JHWH zawołał Mojżesza, wreszcie tutaj “On” zawołał Mojżesza. Mamy więc pewien postęp w tych trzech kluczowych wezwaniach: od Elohim po JHWH do tajemniczego “On”. Przypominam, że Elohim to Bóg stworzyciel znany wszystkim religiom, nawet faraonowi, który za pierwszym zetknięciem z Mojżeszem odparł mu: “ja znam Elohim, ale nie [chcę] znać JHWH” (link). Imię Boże (Jestem, który jestem - Wj 3, 14 - link) wskazuje na Boga jako na źródło wszelkiego istnienia. Boże istnienie jest istnieniem w wolności. Bóg JHWH jest Bogiem wyzwolicielem, wybawicielem, ratującym od powrotu do nicości spowodowanego oderwaniem się od Niego poprzez grzech nieposłuszeństwa.

Rabini zastanawiali się nad tym “On” trzeciego wezwania. Mówią, że chodzi o trzeci poziom Boga dostępny jedynie Adamowi, to znaczy człowiekowi odkupionemu, zbliżającemu się w pokorze do Boga. Innymi słowy Adam to człowiek (mężczyzna lub kobieta) gotowy do zaślubin z Bogiem! Niezbędnym warunkiem jest pokora, za przykładem Mojżesza, który był “najpokorniejszym człowiekiem, ze wszystkich ludzi, jacy żyli ziemi” (Lb 12, 3). Właśnie ze względu na pokorę Mojżesza, w tym momencie historii tajemniczy “On” mógł wezwać jedynie Mojżesza. I On wezwał Mojżesza - to znaczy, że Bóg jest Bogiem żywym i towarzyskim, pragnącym spotykać i poślubić odkupionego człowieka. Targum Neofiti napisze, że ten “On” ukrywa MeMRaH JHWH, Słowo Boże (odsyłam do komentarza na temat tego pojęcia - link). Targum Neofiti wykładał pierwszy werset następująco:

Kiedy Mojżesz zakończył wniesienie Przybytku, po namaszczeniu i uświęceniu wszystkich sprzętów i ołtarza wraz z przyborami, pomyślał w sercu i rzekł: “Nie wszedłem na górę Synaj (...) zanim nie zostałem wezwany przed obliczem JHWH. Sprawiedliwe jest, żebym nie wszedł do Namiotu Spotkania zanim nie zostanę wezwany przed obliczem JHWH.” Wówczas MeMRaH wezwał Mojżesza i JHWH rozmawiał z nim ze środka Namiotu Spotkania. (Targum Neofiti do Kpł 1, 1)

Mamy więc świadectwo żywej tradycji, która widziała w Bogu dwa aspekty: JHWH sam w sobie, całkowicie transcendentny, i Jego MeMRaH, Jego Słowo, którym jest JHWH w Jego akcie dawania się poznać, spotykać i działać. Taka teologia była powszechna za czasów Jezusa Chrystusa, ale w roku 70 naszej ery rabini dla odróżnienia się od chrześcijan odcięli się od tej tradycji. Chrześcijanie ją zachowali i rozwinęli: ostateczne spotkanie między transcendentnym JHWH i Adamem stało się możliwe dzięki wcieleniu MeMRaH JHWH, Słowa Bożego.

Księga Kapłańska oczywiście nie spodziewała się takiego rozwinięcia, ale to wezwanie wyraża trzeci poziom Boga, to znaczy mówi o Bogu dającym się poznać we własnej intymności, w zaślubinach z Adamem - z człowiekiem odkupionym. To trzecie wezwanie zapowiada to, co się spełni we wcieleniu Słowa Bożego, gdzie dokona się cudowne spotkanie natury ludzkiej z naturą boską. Z tej perspektywy zaczynamy rozumieć centralne znaczenie Księgi Kapłańskiej w Pięcioksięgu. Zwłaszcza chrześcijanom ta księga jest niezbędna do zrozumienia tajemnicy wcielenia!

Księga Kapłańska opisuje cały szereg praktyk które, na zasadzie analogii, będą nam przekazywały kluczowe prawdy na temat życia, wolności i świętości (chrześcijanie w tym potrójnym aspekcie działania jedynego Boga rozpoznają oblicza trzech osób boskich). Te trzy aspekty nie są przedstawiane jako “wartości”, jako ciekawostki intelektualne. Wszystko będzie ugruntowane w ciele. Do świątyni trzeba wejść fizycznie, trzeba fizycznie praktykować swoją wiarę. Oczywiście opisane obrzędy straciły swoją aktualność wraz z wypełnieniem ostatecznej ofiary Baranka Bożego i rozwarciem zasłony w świątyni jerozolimskiej, ale starotestamentalne obrzędy nadal są archetypami przy pomocy których Biblia wykłada duchowe prawdy - przy pomocy analogii jak o tym wspominaliśmy w poprzednim odcinku.

Opisane obrzędy są materialne i cielesne, angażują całego człowieka we wszsytskich jego zmysłach. Aby wniknąć w sedno Księgi Kapłańskiej trzeba poczuć zapach spalonego tłuszczu z ołtarza, zapach kadzidła wydobywającego się ze środka świątyni, słyszeć beczenie zwierząt i poczuć ich niepokój z powodu zbliżającej się śmierci, niepokój mężczyzn i kobiet oczekujących na diagnozę kapłanów na temat ich chorób, poczuć również radość rodzinnych posiłków z ofiar dziękczynnych, słyszeć śpiewy psalmów i instrumentów muzycznych, hałas tłumów i wszystkie obrzędy, które są przesycone symboliką i sensem, ponieważ objawiają bliskość Boga z własnym ludem…

W naszym komentarzu do Księgi Kapłańskiej postaramy się odnaleźć wszystkie te elementy. We wszystkich przepisach liturgicznych będziemy pamiętali o tym, że celem tego całego przedsięwzięcia są zaślubiny odkupionego człowieka z Bogiem trzykroć świętym. Biblia nie jest rozprawą naukową podającą intelektualną definicję Boga. Biblia jest światłem oświetlającym drogę, która pozwoli odkupionemu człowiekowi stanąć przed obliczem Boga, dotrzeć do źródła wszelkiego dobra i szczęścia. Biblia prowadzi do spotkania z Bożą Memrą, z Bożym Słowem. Biblia bierze człowieka takiego, jakim jest: istotą cielesną zdolną do świętości, do stawania się miniaturową świątynią zamieszkaną przez Ducha świętego, ale zdolną też do najgorszego zezwierzęcenia kiedy odmawia zamieszkiwania przez tego Ducha.

Księga Kapłańska nie będzie też podawała intelektualnej definicji tego, czym jest ofiara. Ograniczy się do opisania sposobu, w jaki ofiary mają być dokonane. Wprowadzi wierzących do środka świątyni i pozwoli im brać udział w obrzędach, w których będą uczestniczyli nie tyle formalnie, co cieleśnie, i które wprowadzą ich w tajemnice życia. Ta tajemnica jest niedostępna dla umysłu analitycznego, który tylko umie kroić i analizować zwłoki, bo nie ogarnia istoty życia…

W pierwszym wersecie tej księgi Bóg wezwał Mojżesza, ale można przez to też zrozumieć, że wezwał Adama, to znaczy Człowieka z wielkiej litery, człowieka odkupionego. Od naszej wolnej decyzji zależy, czy zdecydujemy się zostać uczniem i spełniać to, co należy do nas. Dzisiaj już nie składamy krwawych ofiar, ale Boży Duch nadal prowadzi nas do świątyni i zaprasza do uczestnictwa w ofierze tam składanej odwiecznie. Księga Kapłańska uchroni nas przed współczesną pokusą, aby czysto intelektualnie lub wirtualnie uczestniczyć w tych obrzędach. Jako cieleśni ludzie nie możemy angażować naszego ducha bez ciała! Kiedy wszystko spłaszczamy do symboli lub idei istnieje niebezpieczeństwo przesadnego uduchowienia! Zapominanie o własnej cielesności jest niebezpieczne i może nawet skutkować śmiercią! Księga Kapłańska stoi na straży cielesności naszej więzi z Bogiem. Dąży do miłości cielesnej, do cielesnych zaślubin z Bogiem.

Mam nadzieję, że te rozważania okażą się pomocne przy odkryciu różnych praktyk świątynnych, już w następnym odcinku będziemy rzuceni na głęboką wodę, do usłyszenia.