Clicks505
Beatus 1
1

Tak, widziałem Niepokalaną. Dzień trzydziesty pierwszy.

Dobry Pasterz, owieczki, muł

Tylko Bóg!

Oto ja, Maryja Niepokalana, odwieczna słodycz, czuwająca
nad wami i strzegąca was jak trzódkę Jezusa; wasza Matka w tej trudnej, ale pięknej drodze, którą podążacie i macie podążać aż do celu.


Nie jesteście same, moje córki, ja jestem z wami i będę zawsze. Chociaż mnie nie widzicie, to jednak zauważacie, że ochraniam was, kocham, doglądam i to ode mnie macie oczekiwać spełnienia waszych nadziei, i do mnie uciekać się, abym się za wami wstawiała. Wy jesteście owieczkami dobrego Jezusa i jak prawdziwe owieczki żyjecie z Nim, niemal tego nie dostrzegając.

Trudne początki owczarni

Czy widziałyście kiedyś owczarnię? Pasterz zapędza owce do środka, a mimo to wydaje im się, że trafiły tam przypadkiem, każda na własną rękę; nie wiedzą, ile trudu włożył pasterz w zaplanowanie owczarni, wzniesienie ogrodzenia, zbudowanie szopy, ustawienie żłóbków, obsianie pastwiska, zanim zebrał owce. Owca jest głupiutkim zwierzęciem, nie rozumie, nie zna dobrodziejstwa swojego pasterza; bierze owczarnię za stado dziko żyjące w górach, z którego została wzięta, a szopę za takie samo schronienie jak pieczary, w których kryła się na noc.. Nie rozpoznaje pasterza, chyba, że dostaje od niego jakieś dobro, trochę trawy... Kto ją widzi, wpatrzoną w pasterza, wesołą, podskakującą, myśli, że owca kocha pasterza, a tymczasem ona nawet go nie zna, a skacze z powodu trawy, szukając miejsca, w którym ją schował. Z początku owieczka nie zważa na nic prócz siebie i biega za innymi, żeby powalczyć z nimi o odrobinę trawy... Chciałaby sama zdobyć jak najwięcej dla siebie, chciałaby się najeść. Pasterz zadowala się tylko tym, że pilnuje stada i zachowuje je w całości. Nadaje owcom imiona i z dobrocią, karmiąc je darmo, powoli daje się im poznać. Dopóki nie nauczą się obyczajów owczarni, nie wystarcza wołanie, używa więc długiego kija, żeby szły razem. Dobry pasterz musi rozdawać razy... Owczarnia często reaguje na nie wzburzeniem, rozbiega się w popłochu, nie wie, dokąd pójść. Pasterz kocha swoje owce i jest cierpliwy. Uderza je tylko po to, żeby nabrały zwyczaju chodzenia razem.

Rzym, 31 maja 1921 roku
Beatus 1
"...Podziękowanie

Twoje słowo zstąpiło na mnie niczym nowe światło...
Rzucam się do Twoich stóp, Maryjo, i we własnym imieniu oraz imieniu wszystkich zbłąkanych owieczek dziękuję Ci za wszystko, co nam powiedziałaś i dałaś w tym miesiącu.
Dziękuję Ci, o słodka nasza Matko, Królowo miłosierdzia, dziękuję. Twoje słowo zstąpiło w moją duszę niczym nowe światło i odniosłem dzięki niemu wielkie …More
"...Podziękowanie

Twoje słowo zstąpiło na mnie niczym nowe światło...
Rzucam się do Twoich stóp, Maryjo, i we własnym imieniu oraz imieniu wszystkich zbłąkanych owieczek dziękuję Ci za wszystko, co nam powiedziałaś i dałaś w tym miesiącu.
Dziękuję Ci, o słodka nasza Matko, Królowo miłosierdzia, dziękuję. Twoje słowo zstąpiło w moją duszę niczym nowe światło i odniosłem dzięki niemu wielkie dobro! Dziękuję, Maryjo!
Ileż tajemnic odkryłaś przed nami, ile prawd pozwoliłaś nam poznać, ile rzeczy nam oznajmiłaś...Dziękuję, Maryjo!
Proszę Cię o przebaczenie mojej niewdzięczności, niedbałości z mojej strony w tym miesiącu, popełnionych grzechów...Przebacz mi, o słodka Matko moja, przebacz, lecz pamiętaj zawsze, że jestem Twoim dzieckiem i bardzo Cię kocham!
Maryjo, spraw zatem, aby Twój piękny miesiąc wprowadził nas w miesiąc Jezusa i przyniósł nam najwznioślejszą ze wszystkich łask, którą jest posłuszeństwo głosowi Kościoła.
Spraw, abyśmy posiadali Jezusa przez pośrednictwo Kościoła, aby On rozszerzył swą obecność w Kościele i aby zwyciężył i królował na świecie! Poświęcamy Ci nasze serca, nasze uczucia i nasze dusze. Przyjmij nas jako swoje dzieci i chroń nas.
Maryjo, przyzywamy Twojego błogosławieństwa dla nas, a także dla wszystkich zbłąkanych owieczek z naszej zagrody, dla naszych rodzin. Obdarz ich w końcu miłością ku Jezusowi i pokojem w sercu, Maryjo, daj im wielką miłość ku Tobie i wielką ufność.
Maryjo, całuję Twoją dłoń i Twoje stopy. Kocham Cię tak bardzo, ponieważ jesteś moją Mamą.
Twój pokorny syn, Dolindo..."

Bóg zapłać za towarzyszenie mi podczas rekolekcji majowych. Niestety to już ostatni dzień. Na szczęście można kupić książkę i miast zadowalać się fragmentami tu opublikowanymi, poznać i cieszyć się treścią całej nauki Matki Bożej. Z Panem Bogiem!