MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Papież Paweł VI, był męczennikiem Watykanu i miał sobowtóra:

Egzorcysta:


Czy sobowtór jeszcze żyje? Mów prawdę, w Imię ... !
Belzebub:

Tak, on żyje jeszcze tą korzyść mamy, że on jeszcze żyje, że miał być zamordowany,
to zostało przez nas zainscenizowane, że miał zostać zamordowany, to zostało
przez nas zainscenizowane, aby cała ta "zupa" przede wszystkim znikła. Na Jej
rozkaz musimy mówić, …
More
Papież Paweł VI, był męczennikiem Watykanu i miał sobowtóra:

Egzorcysta:


Czy sobowtór jeszcze żyje? Mów prawdę, w Imię ... !
Belzebub:

Tak, on żyje jeszcze tą korzyść mamy, że on jeszcze żyje, że miał być zamordowany,
to zostało przez nas zainscenizowane, że miał zostać zamordowany, to zostało
przez nas zainscenizowane, aby cała ta "zupa" przede wszystkim znikła. Na Jej
rozkaz musimy mówić, że on jest (żyje). Papież cierpi wielkie udręczenie jak to
musieliśmy powiedzieć. Gdyby tylko papież sam sterował (Paweł VI) Kościołem
i mógłby naprawdę mówić, to coby chciał ... nie byłby kościół nigdy tym czym jest
(nie byłby w tak opłakanym stanie). Żyje on (papież Paweł VI) biednie w swych
komnatach i czeka na to, by stan Kościoła polepszył się. A wszystko wydaje się
być daremnym. Jest on naprawdę dręczony przez swych poddanych, którzy by
powinni go wspierać i w tym ciężkim położeniu Kościoła, w jakim się teraz znalazł,
powinni mu pomagać we wszystkim i stać u jego boku. Zamiast tego ... (nie chcemy
tego powiedzieć) zamiast tego możemy naprawdę zrobić to, że on nie jest już
więcej kompetentny. Przede wszystkim nie ma on wiele do powiedzenia. Jest on
męczennikiem. Powiedziałem to już raz. Ma on gorzej jak męczennik Szczepan.
Bardzo kochają go Ci tam u Góry (wskazuje w górę), bardzo go kochają. Jeszcze raz
musimy podkreślić: co przychodzi od jego nieposłusznych kardynałów i od tego
fałszywego ... (sobowtóra) temu nie trzeba być posłusznym.

Egzorcysta:
Czy papież Paweł VI wie, że ma sobowtóra ?
Belzebub:

W każdym razie co się święci, on wie że ... że ... cierpi dlatego niewypowiedzianie,
ponieważ przez jego kardynałów nie dociera na świat, do Kościoła i do biskupów to,
czego chciałoby Niebo i on sam. On wie dokładnie: że jest on jeńcem, w pewnym
stopniu jest on jeńcem Watykanu. Dlatego cierpi wielką udrękę. Ponieważ
kardynałowie nie są mu posłuszni, a przy tym fabrykują wiele takich rzeczy, które
nie są zgodne z wolą Bożą, dlatego musiał Judasz owego 17 sierpnia 1975 roku
powiedzieć, że teraz nie potrzeba być już więcej, być takim posłusznym. Judasz
powiedział wtedy: "Nie można być posłusznym wilkom, a żaden baranek (baran) nie rzuca się sam w paszczę wilka".
O tym trzeba by krzyczeć z dachów.
Trzeba by powiedzieć każdemu biskupowi, że to co przychodzi (rozporządzenia, instrukcje)
od niektórych kardynałów nie jest po myśli Papieża, ale od nich samych i przez to nie
zobowiązuje do posłuszeństwa. Ale wszyscy są tak oślepieni i ślepi jak tabaka
w rogu, że po prostu niczego nie chcą dojrzeć. A nadto jest jeszcze ten faktor
(szalbierz sobowtór) i ci trzej najwyżsi kardynałowie.

źródło:prawdajedyna.xon.pl Opublikowano 10 czerwca 1977 roku

O tych trzech kardynałach mówiła w latach 1972 — 1973 NMP w Bayside
kilkakrotnie wymieniając ich nazwiska: kard. Yillot, Kard. Benelli i arcyb. Casaroli,
mówiła też wyraźnie o sobowtórze Pawła VI w Watykanie, jak również o strasznym
cierpieniu papieża Pawła VI ...
Quas Primas
Swego czasu wstawiłam na glorię książkę w postaci audio w odcinkach, którą miałam w albumie, ale glorjański kasiarz, wróg Polski i Kościoła oczywiście to skasował.
Odpowie przed Bogiem za kasowanie każdej prawdy!

Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy