Clicks285
Beatus 1

Koń trojański w mieście Boga. Błędne reakcje.

MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO JEST SPRAWDZIANEM NASZEJ MIŁOŚCI DO BOGA

To prawda, że miłość bliźniego jest sprawdzianem naszej prawdziwej miłości do Boga w Chrystusie i przez Chrystusa. Sprawdzian ten zakłada dwie prawdy: po pierwsze, że miłość bliźniego jest konieczną konsekwencją miłości do Boga; po drugie, że miłość bliźniego jest zakorzeniona w miłości do Chrystusa i wobec tego koniecznie ją zakłada. Mamy tu do czynienia z relacją analogiczną do tej, jaka zachodzi między miłością do jakiejś osoby a odpowiadającymi tej miłości naszymi postępkami względem tej osoby. Te ostatnie są oczywiście sprawdzianem naszej miłości. Tak więc, moglibyśmy powiedzieć, parafrazując św.Jana, że ten, kto mówi, ze kocha swego przyjaciela, anie dba o jego potrzeby, jest kłamcą. Brak dobrych uczynków słusznie interpretujemy jako znak, że naprawdę nie kochamy, ponieważ uczynki są sprawdzianem miłości. Byłoby jednak zupełnym błędem twierdzić, że obecność dobrych uczynków jest nie tylko sprawdzianem miłości, lecz również jej właściwym substytutem, jak gdyby uczynki dobroczynne po prostu równały się miłości, nie zaś wypływały z niej i świadczyły o jej obecności.

DOBRA PRZYRODZONE ZASŁUGUJĄ NA NASZĄ MIŁOŚĆ

Uzasadniony lęk pobożnych katolików przed nadmiernym przywiązaniem do dóbr skończonych doprowadza często do podstawy podejrzliwości wobec wszelkich dóbr przyrodzonych. Jest to jeszcze jeden przykład działania prawdy cząstkowej. Czymś dobrym i nieodzownym, rzecz jasna, jest czujność wobec niebezpieczeństwa popadnięcia w nieuporządkowane przywiązania, jednakże jest błędem - w najwyższym stopniu godnym pożałowania, a propagowanym w różnych czasach w wielu kazaniach i książkach religijnych - nie dostrzegać lub nie doceniać wysokiej wartości pewnych dóbr przyrodzonych. Niefortunne przeniknięcie do doktryny chrześcijańskiej ducha stoickiego lub nadmiernie ascetycznego sprawiło, że wielu chrześcijan widzi w każdym dobru przyrodzonym (jak miłość ludzka, małżeństwo, kultura, sztuka czy nauka) wyłącznie zagrożenie nieuporządkowanym przywiązaniem do stworzenia. Nie dostrzegają oni tego, ze wewnętrzna wartość dóbr przyrodzonych mieści w sobie orędzie Boga, jest odzwierciedleniem Jego nieskończonej chwały. Zachwyt tymi dobrami ma jednak wartość pozytywną tylko pod warunkiem, ze nasze podejście do nich zostało przemienione przez Chrystusa, że dostrzegamy obecne w nich orędzie Boga, ze skłaniają nas one do pełnego wdzięczności wzniesienia serca ku Bogu.