Szatan w konfesjonale
Czy można sobie wyobrazić bardziej przewrotne miejsce spotkania ze złem niż konfesjonał, czyli przestrzeń pojednania człowieka z Bogiem? A jednak właśnie tam, według świadectwa św. Ojca Pio, miało dojść do niezwykłego starcia duchowego.
Ojciec Tarcisio da Cervinara OFM Cap., jeden z jego najbliższych współpracowników, zapamiętał to opowiadanie bardzo dokładnie.
Ojciec Pio wyznał mu, że pewnego poranka, gdy spowiadał mężczyzn, zjawił się przed nim niezwykle elegancki pan. Wysoki, nienagannie ubrany, pełen uprzejmości. Uklęknął, zaczął się spowiadać i wówczas okazało się, że lista grzechów była jak katalog wszelkiego
zła: bluźnierstwa, nienawiść, moralne wynaturzenia.
Ojciec Pio, zdziwiony, zauważył coś niepokojącego. Ten penitent nie okazywał skruchy. Na każde słowo pouczenia odpowiadał błyskotliwie, z pozorną kulturą, próbując wszystko usprawiedliwić. Grzech przedstawiał jako coś naturalnego, moralnie obojętnego. Zamiast nawrócenia, była zimna logika i arogancja. …More
To są sprawy dość oczywiste i raczej powinne być znane,
ale co zrobić kiedy, role się zamieniły i to
spowiednik czartem stał,
bo jak to inaczej zrozumieć, kiedy
słuchając penitenta,
nagle przerywa w te słowy:
nie bądź taki spięty, rozluźnij . . . POŚLADKI . . .
To autentyczne zdarzenie! - i co wtedy?!
Rąbnąć takiego w ten czarci czerep, czy co?!
wtedy należy zapytać: "czy mówi to ksiądz od siebie czy od Ducha Świętego?" Jeśli powie, że od siebie, to podważa sens sakramentu, jeżeli, że od Ducha Swiętego - to bluźni.