Clicks1.4K

Były przełożony generalny FSSP twierdzi, że abp Lefebvre był sedewakantystą

Ks Joseph Bisig, współzałożyciel i pierwszy przełożony FSSP (do 1988 roku był członkiem Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X i dobrze znał abp. Levebvre`a) powiedział 24 listopada 2018 podczas wykładu w Ottawie:

- Lefebvre zaczął przyjmować ideę sedewakantyzmu, że Paweł VI nie był prawdziwym papieżem, a zatem Tron Piotra był pusty. Ale arcybiskup utrzymywał tę opinię w dużej mierze poza sferą publiczną, ponieważ większość księży w FSSPX byłaby zgorszona.

Cały tekst w jęz. angielskim: www.catholicregister.org/item/28530-tradition…
Weronika-S.
W dzisiejszych czasach posoborowych sedewakantyzm też jest pokusą, gdy widzimy w Watykanie pogańskie monstrum na barkach kardynałów, ale na szczęście mamy Benedykta XVI.
Weronika-S.
W dokumentacji Watykanu jest lista około 30 antypapieży. Papież głoszący naukę sprzeczną z Ewangelią staje się antypapieżem. To zasada ogólna.
Elkam
Jak lefebryści "załatwili " Papieża Benedykta XVI

------------------------------------------------------------

List Benedykta XVI w sprawie lefebrystów

Zdjęcie ekskomuniki z czterech biskupów, wyświęconych w roku 1988 przez arcybiskupa Lefebvre’a bez mandatu Stolicy Apostolskiej spowodowało z wielu względów zarówno w obrębie Kościoła katolickiego jak i poza nim gwałtowną dyskusję. Z tego …
More
Jak lefebryści "załatwili " Papieża Benedykta XVI

------------------------------------------------------------

List Benedykta XVI w sprawie lefebrystów

Zdjęcie ekskomuniki z czterech biskupów, wyświęconych w roku 1988 przez arcybiskupa Lefebvre’a bez mandatu Stolicy Apostolskiej spowodowało z wielu względów zarówno w obrębie Kościoła katolickiego jak i poza nim gwałtowną dyskusję. Z tego względu czuję się zobowiązany, Drodzy Bracia, przedstawić Wam słowo wyjaśnienia.

[...]"Nie mogłem przewidzieć
nieszczęsnego przypadku, iż na zdjęcie ekskomuniki nałożyła się sprawa Williamsona. Dyskretny gest miłosierdzia wobec czterech biskupów wyświęconych ważnie, lecz niegodnie, nieoczekiwanie pojawił się jako coś kompletnie innego: jako zaprzeczenie pojednania między chrześcijanami a żydami, a więc odwołanie tego, co w tej sprawie Sobór wskazał jako drogę Kościoła. Gest pojednania z grupą kościelną wplątaną w proces oddzielania się przekształcił się w jego antytezę: pozorne cofnięcie się w odniesieniu do wszystkich kroków pojednania, jakie miały miejsce między chrześcijanami a żydami począwszy od Soboru – kroków, w których osobiście uczestniczyłem i które propagowałem jako teolog. Mogę jedynie głęboko ubolewać, że doszło do nałożenia się tych dwóch sprzecznych procesów, co na jakiś czas doprowadziło do zaburzenia pokoju między chrześcijanami a żydami oraz pokoju w obrębie Kościoła. Powiedziano mi, że uważne śledzenie informacji dostępnych w internecie mogłoby dość wcześnie umożliwić zapoznanie się z problemem. Rozumiem, że w przyszłości w Stolicy Apostolskiej musimy zwracać większą uwagę na to źródło informacji. Zasmucił mnie fakt, że także katolicy, którzy mimo wszystko mogliby lepiej znać sytuację, pomyśleli, że muszą mnie z otwartą wrogością zaatakować. Właśnie dlatego tym bardziej dziękuję przyjaciołom Żydom, którzy szybko dopomogli w wyjaśnieniu nieporozumienia oraz przywrócenia atmosfery przyjaźni i zaufania, która - jak w czasach Jana Pawła II – istniała także w okresie mojego pontyfikatu i dzięki Bogu istnieje nadal."[...]

kosciol.wiara.pl/doc/491927.List-Ben…