ŚWIADKOWIE MĘCZEŃSTWA I MIŁOŚCI OJCA MAKSYMILIANA

ŚWIADKOWIE
ŚWIADKOWIE MĘCZEŃSTWA I MIŁOŚCI OJCA MAKSYMILIANA

Na naszym portalu przedstawiamy Państwu świadectwa osób, które zetknęły się z Męczennikiem Miłości z naszego miasta na ostatnim etapie jego ofiarnego życia - w obozie w Auschwitz, jak również tych, którzy spotkali się z nim wcześniej - w czasie pracy duszpasterskiej i misyjnej, a także tych, dla których stał się Patron Naszych Trudnych Czasów inspiracją w życiu zawodowym, społecznym i twórczym. A wszystko to w związku z Rokiem Maksymilianowskim, ustanowionym na 2011 rok przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej z inicjatywy zduńskowolskiego senatora Marka Trzcińskiego w naszym kraju i mieście odbywają się liczne okolicznościowe uroczystości i imprezy. Cykl redagował Jerzy Chrzanowski, dyrektor Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola do 2012 roku.
WSPOMNIENIE JERZEGO BIELECKIEGO
Przedstawiamy wspomnienie Jerzego Bieleckiego, jednego z pierwszych więźniów obozu oświęcimskiego, który także wyjątkowym okolicznościom zawdzięcza …Więcej

2636

,,Wygląd zewnętrzny Ojca Kolbego był ujmujący. Twarz zawsze uśmiechnięta, pogodna, głowa lekko przechylona na bok. Z wyglądu nie wydawał się być zbytnio przejęty tym, co już przeżył i co go jeszcze czekało. Na twarzy uwidaczniało się jednak znaczne przemęczenie i wychudzenie.''

,,To było wtedy, kiedy błąkałem się - szukając kogokolwiek, z kim mógłbym podzielić się wspomnieniami - jak Kolbe mnie spotkał i rozmawiał ze mną. Był dla mnie jak anioł, i jak matka bierze swe pisklęta pod skrzydła, tak on mnie wziął w ramiona. Ocierał zawsze moje łzy. Od tego momentu wierzę o wiele bardziej w Boga, ponieważ od czasu, kiedy zmarli moi rodzice, pytałem siebie nieustannie: "Gdzie jest Bóg?" I straciłem wiarę. Kolbe mi ją przywrócił! On wiedział, że byłem żydem, lecz to nie stanowiło różnicy. Jego serce nie czyniło rozróżnienia między osobami i nie miało dla niego znaczenia to, czy są żydami, katolikami lub z jeszcze innych religii: on kochał wszystkich i dawał miłość, nic innego jak miłość. Na przykład rozdawał tak dużą część swoich znikomych porcji, że dla mnie było cudem to, iż pozostawał przy życiu. Teraz jest łatwo być uprzejmym, dobroczynnym, pokornym, dopóki panuje pokój i jest dostatek. Mogę jednak powiedzieć, że być takim jak Ojciec Kolbe, w tym czasie i w tym miejscu, to przekracza wszystko, co słowa mogą wyrazić.''