youtu.be/HgHWSOhoBqA

Ofiara przebłagalna (Kpł 4, 1-2)
JHWH tak powiedział do Mojżesza: «To powiedz Izraelitom: Jeżeli NeFeSz przez nieuwagę zgrzeszy przeciwko jednemu z przykazań JHWH zabraniających jakiejś czynności, to jest postąpi wbrew jednemu z przykazań, ... (Kpł 4, 1-2)

W rozdziałach 4 i 5 Księgi Kapłańskiej zapoznajemy się z trzecim i ostatnim rodzajem ofiar, mianowicie z ofiarą przebłagalną (korban chatat, co dosłownie oznacza ofiara za grzech). Poznaliśmy już korban ola (ofiarę całopalną) oraz korban mincha (ofiarę roślinną), które są dobrowolnymi ofiarami uwielbienia i dziękczynienia. W odróżnieniu od nich ofiara przebłagalna jest obowiązkowa wówczas, gdy ktoś uświadomi sobie, że czymś zawinił.

W sumie cały mojżeszowy system ofiarniczy nie jest aż tak bardzo skomplikowany: gesty liturgiczne i symbolika powtarzają się w różnych rodzajach ofiar. Wielka nowość czwartego rozdziału polega na tym, że wprowadza pojęcie grzechu, z tym że waga grzechu zależy od osoby go popełniającej: czy chodzi o arcykapłana, o wspólnotę jako całość, o naczelnika lub o jednostkę. Taki jest też plan tego rozdziału, wszystko jest proste i logiczne.

W całym rozdziale pojawia się często pojęcie NeFeSz, wskazujące na witalność otrzymaną od Boga (link). Grzech jest tym, co tłumi tę witalność, dlatego też potrzebny jest mechanizm naprawczy. Właśnie ofiara przebłagalna pozwoli na ponowne połączenie istoty do źródła życia.

W drugim wersecie czytamy: “Jeżeli nefesz zgrzeszy przez nieuwagę”. W naszym potocznym rozumieniu, aby czyn lub zaniedbanie miało ocenę moralną, musi być świadome. Jednak jak widać nawet nieumyślne uchybienia niszczą porządek ustanowiony przez Boga i są grzechem wymagającym zadośćuczynienia.

Pochylajmy się bliżej nad pojęciem grzechu. Hebrajski chet (grzech) pochodzi od czasownika chata, który oznacza wykroczenie - przeciwko jakiemuś wymogowi względem Boga lub drugiego człowieka. Chet jest wykroczeniem przeciwko ustalonej regule, w naszym przypadku przeciwko Bożym przykazaniom zawartym w Torze. Wykroczenie może być popełnione przez osobę (nefesz), lub nawet przez wspólnotę jako całość.

Chet może być popełniony “przez nieuwagę”, bez własnej woli lub intencji. Jeżeli wykroczenie jest świadome, wówczas staje się awon (winą moralną). Zarówno chet jak i awon są grzechami powszednimi, od których można się uwolnić poprzez złożenie odpowiedniej ofiary przebłagalnej. Jeżeli wykroczenie jest świadomym i dobrowolnym aktem buntu przeciwko Bogu, (tzw. “grzech z podniesioną ręką”) wówczas jest to pesza (przestępstwo) - grzech ciężki mogący być przebaczony jedynie raz w roku w Jom Kipur, w dniu wielkiej pokuty i wielkiego przebłagania (dojdziemy do niego w rozdziale 16).

Jeżeli chodzi o chet (nieświadome wykroczenie), w piątym rozdziale będziemy mieli trzy konkretne przykłady grzechu zaniedbania, roztargnienia i języka. Współcześnie oceniamy takie grzechy jako mało znaczące lub nawet nieuniknione, ale takie małe uchybienia mogą stać się nawykami. Dla zapobiegania tym drobnym zaniedbaniom, nic lepszego niż ustanowienie cielesnego rytuału przebłagalnego oznaczającego pragnienie ponownego podjęcia drogi ku życiu.

Rytuał polega na tym, że grzesznik przyprowadza swoją ofiarę do kapłana, dając świadectwo mocnego postanowienia poprawy. Jak widać ogólnikowe powiedzenie słowa “przepraszam” nie jest wystarczające. Jeżeli ktoś samego siebie rozgrzesza, myśli że sam sobie wystarcza, że nie potrzebuje wspólnoty. Prawdziwa skrucha wyraża się na zewnątrz w konkretnym, cielesnym geście. Zakup żertwy ofiarnej jest lekarstwem na naszą zachłanność, przyjście do kapłana jest lekarstwem na naszą pychę (pamiętamy, że chciwość i pycha są korzeniami każdego grzechu). A więc syn Izraela musi mieć serce skruszone i pokorne. Musi podjąć trud uczestnictwa w rytuale cielesnym dla zerwania ze spiralą, która prowadzi od nieumyślnych wykroczeń do świadomych przewinień i wreszcie do śmierci duchowej po popełnieniu dobrowolnego przestępstwa “z podniesioną ręką”.

Korban chatat (ofiara przebłagalna) jest sakramentem, jest widzialnym znakiem podarowanym przez Boga dla uzyskania przebaczenia. Wbrew pozorom słowo przebaczenie (salach) pojawia się tylko 47 razy w Biblii, z czego 25 razy w przepisach ofiarnych, w tym 9 w czwartym i piątym rozdziale Księgi Kapłańskiej. Bóg jest zawsze tym, który przebacza, ale chce przebaczyć w bardzo konkretnym kontekście sakramentu korban chatat. Przebaczenie idzie więc w parze z zadośćuczynieniem. Chodzi o to, że ruch wyzwolenia i wzniesienia się ku Bogu został przerwany, że więź łącząca wspólnotę świadków z Bogiem została zerwana. Właśnie tę więź należy na nowo nawiązać, a to może zostać dokonane jedynie poprzez sakrament. Niektórzy chcieliby, żeby wystarczyło kilka słów przeprosin powiedzianych w sercu, ale jest to rodzaj anielizmu, odcieleśnienia lub nawet sentymentalizmu. Cielesny gest liturgiczny uwypukla prawdziwość zadośćuczynienia. Przebaczenie za nieumyślne wykroczenia jest możliwe TYLKO za pośrednictwem sakramentu korban chatat.

Mając tę wiedzę łatwiej nam zrozumieć zaskoczenie uczonych w piśmie, kiedy usłyszeli słowa Jezusa skierowane do paralityka: “twoje grzechy są odpuszczone”. Jest to dosłowny cytat Księgi Kapłańskiej. Z tą różnicą, że owe słowa zostały wypowiedziane poza świątynią, poza liturgią. Przez to uczeni w piśmie zrozumieli, że Jezus głosi swoje bóstwo i myśleli też, że Jezus chce znieść Prawo Mojżeszowe, podczas gdy w rzeczywistości Jezus doprowadzi korban chatat do pełni, ponieważ złoży samego siebie jako żertwę, która zostanie złożona Bogu w ofierze za grzechy całego świata. Jezus nie zdradza Prawa Mojżeszowego, ponieważ spełni wymagany obrzęd korban chatat, w którym spełni równocześnie rolę Arcykapłana i żertwy ofiarnej. Zresztą na Krzyżu Jezus w pierwszych słowach powie: “Ojcze przebacz im, BO NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ”. W tych kluczowych słowach Jezus okazał swoje nieskończone miłosierdzie, bo zdegradował ciężar wszystkich ludzkich grzechów do kategorii grzechów NIEUMYŚLNYCH. Skutkiem czego dla naprawy tego grzechu wystarczający jest obrzęd korban chatat. W następnym odcinku przekonamy się, że w tym obrzędzie zawarty jest również obrzęd zewach haszlamim (oddania pokojowego), który jest znakiem przyjaźni i pokoju. Święty Paweł, który świetnie znał Prawo Mojżeszowe, wyjaśnia to w następujący sposób:

Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego znów pojednać wszystko ze sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża. (Kol 1, 19-20)

W tym świetle lepiej rozumiemy, że obrzęd Mszy świętej nie jest jedynie pamiątką Paschy Chrystusa, ale zawiera również wszystkie elementy systemu ofiarniczego Prawa Mojżeszowego. Tak więc po pierwsze Eucharystia jest sprawowana wspólnotowo, przez wspólnotę ludzi odkupionych dzięki Krwi Baranka paschalnego. Następnie ta wspólnota musi wyznać swoje wykroczenia i prosić o przebaczenie swoich grzechów, składać cielesną ofiarę przebłagalną dla odbudowy więzi z Bogiem. Dopiero po oczyszczeniu z winy (korban chatat) Eucharystia nabiera zabarwienia oddania pokojowego (zewach haszlamim) i staje się znakiem pokoju i przyjaźni z Bogiem. Nie przez przypadek na Mszy świętej wypowiadamy formułę “Oto Baranek Boży” tuż przed spożywaniem Eucharystii. Odpowiadamy słowami “Obdarz nas pokojem”.

Msza święta zawiera więc aspekt przebłagalny (korban chatat), oddanie pokojowe (zewach haszlamim), ofiarę roślinną w postaci chleba i wina (korban mincha), jak również aspekt ofiary całopalnej (korban ola), która wynosi całą wspólnotę ku Bogu, aby stała się “zapachem miłym Bogu” i mogła uczestniczyć w godach Baranka Bożego. Właśnie ku temu dąży cały system ofiarniczy Prawa Mojżeszowego!

Mam nadzieję, że te kilka słów wprowadzenia zmotywują nas do bacznego przeczytania kolejnych rozdziałów i że coraz bardziej utwierdzacie się w przekonaniu, że Jezus Chrystus nie przyszedł znieść Prawa Mojżeszowego, ale przyszedł je doprowadzić do pełni w sposób tak doskonały, że nie śniło się to nawet samemu Mojżeszowi.