Clicks540
Edward7
2

Abp Viganò odpowiada prof. R. De Mattei, na artykuł; "Arcybiskup i jego sobowtór"

"Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. a jeżeli dobrze, dlaczego mnie bijesz"? J 18, 23

Doniesiono mi artykule o sprawie Viganò: "Arcybiskup i jego sobowtór" , który ukazał się wczoraj w Corrispondenza Romana, również w języku angielskim, podpisany przez prof. Roberto de Mattei.

Nie mogę nie wyrazić mojego zdumienia stwierdzeniami, jakie wybitny katolicki intelektualista, okrzyknięty orędownikiem Tradycji, który nie szczędził Hierarchii , nawet surowej ale zawsze rozważnej i słusznej krytyki, czuł, że musi złożyć ją wobec mnie. W rzeczywistości wystarczyłoby skonsultować się ze mną ustnie lub listownie, aby rozwiać jego podejrzenia i mieć pewność, że wszystkie moje pisma, wypowiedzi i udzielone wywiady wynikają z dojrzewania przekonań, o których z dumą przypisuję, moje pełne autorstwo.

Idea mojego sobowtóra musi być owocem jakieś rady, którą prof. de Mattei użyczył swojej wiary, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób naraził się na publiczne rozgłoszenie całkowicie bezpodstawnych zarzutów i że jeśli mi wolno (powiedzieć), to również nie brzmią one zbyt miłosiernie wobec mnie. Dlatego korzystam z okazji tego artykułu, aby zaprzeczyć jego śmiałym i pomysłowym tezom, zapewniając tych, którzy mają dobro, tych którzy mnie czytają i słuchają, że nie mam "ghost writera" i że dzięki łasce Bożej nadal w pełni posiadam siebie, nie jestem przez nikogo manipulowany i jestem absolutnie zdeterminowany, aby kontynuować moją misję apostolską dla zbawienia dusz.

Innym razem de Mattei byłby dumny, mogąc być u mego boku we wspólnej walce o katolicką prawdę, w obronie niezmiennego Magisterium i czcigodnej tradycyjnej liturgii przed atakami modernistów. Prawdopodobnie byłby również po mojej stronie, potępiając pandemiczne oszustwo i nieodłączną niemoralność eksperymentalnych szczepionek wytwarzanych z materiału płodowego będącego wynikiem aborcji.

Jego ostatnie interwencje - pod własnym nazwiskiem lub pod pseudonimem - pokazały nie bez wielkiego bólu, że jeśli jest „sobowtór”, to trzeba go szukać w ostatnich pismach Profesora; pisma, które wydają się być skomponowane przez urzędnika szarego reżimu posłusznego narracji głównego nurtu , a nie przez bystry umysł i prawdziwą wiarę de Mattei, którego znałem.
Quantum mutatus ab illo .
+ Arcybiskup Carlo Maria Viganò
22 czerwca 2021 S. Paulini, Episcopi et Confessoris

accademianuovaitalia.it

De Mattei, broni aborcyjne szczepionki, Christopher Ferrara odpowiada

Jak pokazały pierwsze dwa artykuły z tej serii, argument prof. de Mattei za „moralną zasadnością szczepień” są nieudane pod każdym względem:

Po pierwsze
, materialna współpraca z aborcją nie jest odległa i „bierna”, ale raczej stanowi bezpośrednie uczestnictwo w „strukturze grzechu”: złym przedsięwzięciu handlowym, którego istnienie zależy od ciągłej eksploatacji ciał zamordowanych dzieci. W tym względzie musimy pamiętać o fakcie naukowym, że każda komórka w komercyjnie eksploatowanych liniach komórkowych zamordowanych dzieci jest żywą pamiątką ich istnienia, ponieważ każda z tych komórek zawiera DNA, które określiłoby wszystkie ich cechy fizyczne, wyrażany różnie w komórkach somatycznych zróżnicowanych zgodnie z kodem genetycznym w DNA, wprowadzonym przez boski cud sieci regulacyjnej genów. [1] Należy również zauważyć, że pomimo twierdzeń o starannym oczyszczaniu produktów szczepionek wytwarzanych przez komórki płodowe, fragmenty DNA z tych komórek wciąż znajdują drogę do niektórych szczepionek pochodzących z aborcji, powodując zanieczyszczenie potencjalnie mutagennymi parami zasad. [2] Ten fakt potęguje zupełną moralną odrazę do tych szczepionek.

Po drugie , materialna współpraca jest bezpośrednio zamierzona przez odbiorców szczepionek pochodzących z aborcji, którzy są świadomi swojego nierozerwalnego związku z morderstwem i trwającą eksploatacją szczątków ofiar, co MLV raczej stanowczo odrzuca jako „problem całkowicie peryferyjny”. (MLV, s. 52).

Po trzecie , nawet jeśli współpraca na rzecz zła była jedynie odległa i „bierna”, nie ma poważnego ani proporcjonalnego powodu, aby usprawiedliwiać uciekanie się w szczególności do szczepionek przeciw COVID pochodzących z aborcji, czy to dla dobra wspólnego (por. Część I ), czy też dla dobra jednostki (por. Część II ), ponieważ ich niezdolność do hamowania rozprzestrzeniania się wirusa jest oficjalnie uznana, a ich szkodliwe skutki, zarówno znane, jak i nieznane, przeważają nad rzekomymi korzyściami dla ogromnej większości osób.

Jeśli chodzi o trzeci punkt, wykazaliśmy również (por. części I i II), że nawet jeśli przeciwne stanowisko MLV w odniesieniu do pierwszego i drugiego punktu zostało przyznane dla celów dyskusji, brak jakiegokolwiek poważnego lub proporcjonalnego powodu odwołania się do aborcji Pochodne szczepionki sprawiają, że argument MLV jako całość jest dwunożnym stołem, który zapada się z powodu braku trzeciej nogi . Trzeba bowiem pamiętać, że bez poważnego i proporcjonalnego powodu nie jest dozwolona nawet rzekomo „zdalna” współpraca w złu...

(...dalej w linku, podsumowanie;)

Na ten kontekst należy patrzeć oczami wiary, która nie może ignorować nadciągającej struktury grzechu, jaką jest przemysł szczepionkowy.


W tym decydującym punkcie sensus fidei – duchowy instynkt katolika – jest naprawdę widoczny w oświadczeniu z grudnia 2020 r., w którym biskup Schneider, kardynał Janis Pujats, arcybiskup Tomash Peta, arcybiskup Jan Paweł Lenga, sprzeciwia się szczepionkom COVID-19 i pozytywnie heroiczny (biorąc pod uwagę jego politycznie niebezpieczną sytuację w Ameryce jako ordynariusza miejscowego) biskup Joseph E. Strickland. Odchodząc od omówionych przed chwilą niejednoznacznych dokumentów watykańskich i odrzucając kazuistyczne rozróżnienie prof. de Mattei między historycznym a moralnym powiązaniem ze złem, prałaci ci obnażają niemoralną istotę sprawy, a mianowicie przejaw „kultury śmierci”, w której katolicy nie powinien w żaden sposób uczestniczyć:

„Wszelkie powiązanie z procesem aborcji, nawet najbardziej odległe i ukryte, rzuci cień na obowiązek Kościoła, by dawać niezachwiane świadectwo o prawdzie, że aborcję należy całkowicie odrzucić. Cele nie mogą usprawiedliwiać środków. Przeżywamy jedno z najgorszych ludobójstw znanych człowiekowi. Miliony dzieci na całym świecie zostały zabite w łonach ich matek, a dzień po dniu to ukryte ludobójstwo trwa przez przemysł aborcyjny, badania biomedyczne i technologię płodową. oraz naciski rządów i organów międzynarodowych na promowanie takich szczepionek jako jednej z ich cele. Teraz nie jest czas, by katolicy ustąpili; zrobienie tego byłoby rażąco nieodpowiedzialne. Akceptacja tych szczepionek przez katolików, na tej podstawie, że dotyczą one jedynie „zdalnej, pasywnej i materialnej współpracy” ze złem, pomogłaby wrogom Kościoła i osłabiłaby go jako ostatni bastion przeciwko złu aborcji….

Nasze społeczeństwo stworzyło religię zastępczą: zdrowie stało się najwyższym dobrem, zastępczym bogiem, któremu należy składać ofiary; w tym przypadku poprzez szczepionkę opartą na śmierci innego ludzkiego życia…. Pan powiedział, że w czasach ostatecznych nawet wybrani zostaną zwiedzieni (por. Mk 13:22). Dzisiaj cały Kościół i wszyscy wierni katolicy muszą pilnie dążyć do umocnienia w doktrynie i praktyce wiary. W konfrontacji ze złem aborcji, bardziej niż kiedykolwiek katolicy muszą „powstrzymywać się od wszelkiego zła” (1 Tes. 5:22). Zdrowie ciała nie jest wartością bezwzględną. Posłuszeństwo prawu Bożemu i wieczne zbawienie dusz muszą mieć pierwszeństwo. Szczepionki pochodzące z komórek okrutnie zamordowanych nienarodzonych dzieci mają wyraźnie apokaliptyczny charakter i mogą prawdopodobnie zapowiadać znak bestii (zob. Ap 13:16).”

W swoim indywidualnym oświadczeniu (opublikowanym 1 kwietnia 2021 r.) biskup Schneider dostarcza prawdopodobnie najlepszą ilustrację w całej literaturze systemowego zła, którego MLV trudzi się bronić:

„Iwan Karamazow w słynnej powieści Dostojewskiego „Bracia Karamazow” zadaje fatalne pytanie: „Powiedz mi wprost, wzywam cię – odpowiedz mi: wyobraź sobie, że sam budujesz gmach ludzkiego przeznaczenia w celu uszczęśliwienia ludzi, a finalnie, (by dać im wreszcie spokój i odpoczynek), ale za to muszą nieuchronnie torturować tylko jedno maleńkie stworzenie, to samo dziecko, które biło się w pierś małą pięścią, i by wznieść swój gmach na fundamencie jego nieodwzajemnionych łzach — czy zgodziłbyś się być architektem na takich warunkach?”

To oczywiście godne ubolewania, że prof. de Mattei, skądinąd groźny przeciwnik błędów współczesności, zobowiązał się do obrony szczepionek, które są „finałem” gmachu, którego budowa zaczyna się od tortur nie tylko jednego, ale wielu małych, których komórki są następnie powielane w nieskończoność dla zysku. To, że uczynił to, uciekając się do demagogicznego dyskredytowania przeciwnego stanowiska – co nie jest oznaką zaufania do własnych argumentów – pogłębia jego obrazę wobec tych, którzy byli przyjaciółmi i sojusznikami w ruchu na rzecz przywrócenia Kościoła i państwa, pośród umierającej cywilizacji. Obrona przez de Mattei „zdalnego” uczestnictwa w kluczowym i stale rosnącym elemencie końcowej kultury śmierci tej cywilizacji jest równie niewytłumaczalna, co rani sam ruch, w którym on uczestniczy. Dobrze by zrobił, gdyby rozważył wycofanie „Moralnej dopuszczalności szczepień”.

Fragment z Część III - więcej - catholicfamilynews.com/…iceity-a-response-to-professor-de-mattei-part-iii/

Zobacz tutaj część I i tutaj część II tej serii.
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
„Wszelkie powiązanie z procesem aborcji, nawet najbardziej odległe i ukryte, rzuci cień na obowiązek Kościoła, by dawać niezachwiane świadectwo o prawdzie, że aborcję należy całkowicie odrzucić.

Cele nie mogą usprawiedliwiać środków.

Przeżywamy jedno z najgorszych ludobójstw znanych człowiekowi.

Miliony dzieci na całym świecie zostały zabite w łonach ich matek, a dzień po dniu to ukryte
More
„Wszelkie powiązanie z procesem aborcji, nawet najbardziej odległe i ukryte, rzuci cień na obowiązek Kościoła, by dawać niezachwiane świadectwo o prawdzie, że aborcję należy całkowicie odrzucić.

Cele nie mogą usprawiedliwiać środków.

Przeżywamy jedno z najgorszych ludobójstw znanych człowiekowi.

Miliony dzieci na całym świecie zostały zabite w łonach ich matek, a dzień po dniu to ukryte ludobójstwo trwa przez przemysł aborcyjny, badania biomedyczne i technologię płodową. oraz naciski rządów i organów międzynarodowych na promowanie takich szczepionek jako jednej z ich cele.

Teraz nie jest czas, by katolicy ustąpili; zrobienie tego byłoby rażąco nieodpowiedzialne.

Akceptacja tych szczepionek przez katolików, na tej podstawie, że dotyczą one jedynie „zdalnej, pasywnej i materialnej współpracy” ze złem, pomogłaby wrogom Kościoła i osłabiłaby go jako ostatni bastion przeciwko złu aborcji….
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
Nasze społeczeństwo stworzyło religię zastępczą: zdrowie stało się najwyższym dobrem, zastępczym bogiem, któremu należy składać ofiary; w tym przypadku poprzez szczepionkę opartą na śmierci innego ludzkiego życia….

Pan powiedział, że w czasach ostatecznych nawet wybrani zostaną
zwiedzieni (por. Mk 13:22).