Clicks103
V.R.S.

Talmud, Mongołowie i Polska w budowie

W roku 1236 miało miejsce wydarzenie, który w znaczący sposób wpłynęło na stosunek Kościoła Katolickiego do żydów. Mikołaj de Rupella lub Donin, mieszkający we Francji żyd, który przeszedł na katolicyzm, ujawnił Kościołowi treść niebibilijnych ksiąg żydowskich dotyczącą Jezusa Chrystusa i chrześcijaństwa. Tak zwane Toledot Jeszu. Wśród opowieści jakie weszły żydowskiej tradycji znajdowała się m.in. i ta, cytowana przez P. Schaefera w pracy Jesus in the Talmud, w której pewien człowiek zamierzający przejść na judaizm poprzez sztukę nekromancji wywołał ducha Yeszu ha-notzri. Na pytanie kto jest najważniejszy na tamtym świecie otrzymał odpowiedź: Izrael, co jest najważniejsze -pomyślność ludu Izraela, którego kto ośmieli się dotknąć: „dotyka źrenicy oka [Boga]”. W opowiastce tej padła też kara jaką ponosi Yeszu ha-notzri za naruszenie powyższej reguły to jest „wrzące ekskrementy” (op. cit., p. 84-85).

W odpowiedzi na rewelacje Donina o bluźnierstwach w Talmudzie, materiały przedłożone przez niego przebadano i listami z 9 czerwca 1239 roku papież Grzegorz IX nakazał biskupom Francji, Anglii, Hiszpanii i Portugalii dokonać sprawdzenia żydowskich ksiąg pod powyższym kątem. W kolejnym liście kierowanym do Francuzów papież przykazywał przejęte księgi, po przebadaniu przez franciszkanów i dominikanów, spalić jeśli zawierałyby tego typu treści. Jak wskazywał w owych listach papież, wyraźnie zaskoczony, iż żydzi posługują się innymi pismami niż Tora, tekst Talmudu zawierał tak wiele fałszu i obraźliwych rzeczy że był źródłem hańby dla tych, którzy je powtarzają i przerażenia dla słuchających ich. Uświadomienie sobie przez Rzym, iż żydzi nie zadowalają się Torą czyli Prawem Mojżeszowym, lecz opierają na innych, bluźnierczych księgach, stała się przyczyną nowego etapu w stosunkach chrześcijaństwa z judaizmem. Kościół przestał postrzegać judaizm jako obciążoną opisywanym w Listach Apostolskich, nieszczęsnym zaślepieniem, kontynuację starego Prawa Mojżeszowego, a zaczął jako stworzoną przez człowieka religię, o bluźnierczym stosunku do chrześcijaństwa. Religię, której wyznawcy oszukują chrześcijan.

We Francji komisji zajmującej się Talmudem przewodniczył kanclerz Uniwersytetu Paryskiego, Eudes z Chateauroux. W czerwcu 1240 w Paryżu, na dworze króla Ludwika IX przeprowadzono debatę z rabinami, w której uczestniczył sam wspomniany Mikołaj Donin. Pytano rabinów czy prawdą jest że w Talmudzie przekazuje się że Jezus jako potępiony cierpi wieczne męczarnie w piekle, zanurzony we wrzących ekskrementach, a jego matka Maria była nierządnicą, na co paryski rabin Jehiel odpowiadał że fragment ten dotyczy innego Jezusa i Marii, ale nie potrafił wskazać dokładnie kogo. Uznano że kłamie. Po ponownym wysłuchaniu rabinów Eudes ogłosił potępienie Talmudu i, zgodnie z zaleceniem Grzegorza IX, nakazał spalić skonfiskowane kopie.

W roku 1244 kolejny papież, Innocenty IV pisał do króla Francji Ludwika o niegodziwym wiarołomstwie żydów, którzy nadużyli chrześcijańskiej pobożności i miłosierdzia. Jednocześnie, w związku ze skargami żydów, wstrzymał palenie Talmudu. W roku 1247 papież nakazał ponowne przebadanie sprawy Talmudu, z uwzględnieniem przedstawianej przez nich argumentacji, iż Talmud jest im niezbędny jako wykładnia Tory. Eudes podtrzymał wcześniejsze stanowisko i w maju 1248 ponownie potępił wyliczone błędy oraz bluźnierstwa zawarte w Talmudzie. Jednocześnie, papież zajął się oskarżeniami żydów o mord rytualny małej dziewczynki jakie pojawiło się w krajach niemieckich.

List papieski z 28 maja 1247 roku do arcybiskupa Wiednia Jana, zgodnie ze zwyczajową redakcją tego typu papieskich dokumentów, najpierw przedstawiał stan sprawy, to jest skargę żydów, na którą odpowiadano, i przedłożoną w niej argumentację, następnie rozstrzygnięcie papieskie, w którym Innocenty IV nakazuje wnikliwie rozpoznać sprawę i zabronić prześladowania niewinnych oraz ukarać winnych. Z lipca 1247 roku pochodził z kolei napisany z Lyonu list papieski kierowany do biskupów Francji i Niemiec w odpowiedzi na skargę żydów niemieckich, iż fałszywie oskarżono ich o rytualne spożycie serca dziecka chrześcijańskiego z okazji Paschy. Nakazywał powstrzymanie się od niesprawiedliwego karania żydów oraz naprawienie wyrządzonych niesłusznie szkód. Z listu wynika, iż w przedłożonej papieżowi przez żydów argumentacji powołano się m.in. na argument że ich prawo zakazuje im dotykać zwłok podczas Paschy.

Owe napomnienia przed niesprawiedliwymi prześladowaniami żydów nie uchylały jednak potępienia Talmudu. W roku 1254 król francuski Ludwik IX Święty nakazał ponownie palenie ksiąg żydowskich. W roku 1263 dominikanin, późniejszy święty Rajmund z Penafortu zorganizował debatę na temat Talmudu w Aragonii, w Barcelonie, z udziałem m.in. miejscowych rabinów. Miejsce było nieprzypadkowe. Tereny nad Morzem Śródziemnym czy to francuska Langwedocja, czy odzyskiwane stopniowo w toku rekonkwisty ziemie Hiszpanii były miejscem zamieszkania licznej ludności żydowskiej, co owocowało m.in. występowaniem zwiększonej aktywności herezji. Za jeden z jej przejawów uznano tzw. judaizowanie, któremu, po odkryciu zawartości Talmudu, zaczęto znacznie baczniej się przyglądać. Przypadki konwersji na judaizm a także wzrost wpływów żydowskich na dworach europejskich (np. w roku 1266 niejaki Lattud został skarbnikiem królewskim Aragonii) spowodowały wydanie przez papieża Klemensa IV w lipcu roku 1267 bulli Turbato corde (tj. Z niepokojem serca) obejmującej jurysdykcją inkwizycji prowadzonej przez zakony franciszkanów i dominikanów także judaizujących żydów, którzy nakłaniali chrześcijan do porzucenia wiary i praktykowania „obmierzłych” obrządków żydowskich.

Powyższy, dość obszerny wstęp nakreśla kontekst historyczny wydarzeń, do których doszło na ziemiach polskich właśnie w owym roku 1267. Rok ten przyniósł co najmniej dwa ważne dla Kościoła w Polsce wydarzenia. W marcu ogłoszono kanonizację przez papieża Klemensa małżonki księcia śląskiego Henryka Brodatego – księżnej Jadwigi. W miesiącu poprzedzającym tj. lutym, w oktawę święta Matki Bożej Gromnicznej (Oczyszczenia NMP) odbył się we Wrocławiu, pod przewodnictwem legata papieskiego, cystersa, kardynała Gwidona, synod archidiecezji gnieźnieńskiej. Z uchwał owego synodu wynika, iż znacząca ich część (około 1/5 przyjętych zasad) dotyczyła kwestii żydowskiej. Postanowienia owe obejmowały m.in. napomienie chrześcijan w Polsce przed zagrożeniem ze strony „zabobonu” i „złych obyczajów” żydów, nakazanie unikania kontaktów z żydami – towarzyskich, seksualnych, ale także handlowych, aby nie prowadziły do ich wzbogacania, oraz sytuacji uzależniania się chrześcijan od żydów, w szczególności jako służby. Jako środki, obok kary kościelnej ekskomuniki dla chrześcijan za naruszenie zakazów, wskazano m.in. wydzielenie w miastach dzielnic żydowskich, do których żydzi mieli się przenieść (biskup miał zadbać o wykupienie ich dotychczasowych domów), noszenie przez żydów odróżniających czapek a także ograniczenie liczby synagog w mieście do jednej, za stosunki płciowe żydów z chrześcijankami postulowano grzywnę dla żydów oraz chłostę i banicję dla chrześcijanej. Uchwały obejmowały również swoistą prewencję przed profanacją tj. nakaz zamykania drzwi i okien domów żydowskich w razie niesienia obok Sakramentu Ołtarza. Osoby wydające prawa przeciwne wolności Kościoła miały być obłożonę ekskomuniką.

Uchwały były następstwem opisanej wyżej sprawy Talmudu, a także wcześniejszych uchwał Soboru Laterańskiego IV roku 1215, w którym uczestniczyła polska delegacja z abp Henrykiem Kietliczem na czele. Sobór zajął się między innymi zaleceniami w kwestii wprowadzania ograniczeń handlu i innych kontaktów chrześcijan z żydami (kan. 67 i 71), co uzasadniano stosowaniem przez żydów lichwy. Jak podaje R. Grodecki w książce Polska piastowska odsetki te w XIII wieku na terenie Polski wynosiły około 30 % w skali roku. Opisywane przez ojców soborowych działania miały doprowadzić do umorzenia wykończających dłużników “cywilnie” wysokich odsetek bądź odroczenia terminów płatności. Przypomnijmy że chrześcijanom nie wolno było oferować pożyczek z odsetkami. Sobór zajął się także wprowadzeniem odmienności ubioru – nie tylko żydów, ale i muzułmanów (kan. 68), kierując się tym by chrześcijanie mieli możliwość ich rozpoznania, co miało ustrzec ich m.in. przed omyłkami prowadzącymi do powstawania związków mieszanych między chrześcijanami a żydami lub „Saracenami”. Powoływano się także na wymogi w tej kwestii wynikające z Prawa Mojżeszowego, którego zachowywanie deklarowali żydzi. Sobór napominał także chrześcijańskich władców (kan. 69) by żydom i muzułmanom oraz poganom nie powierzano władzy nad chrześcijanami.

Należy nadmienić iż owe zasady oddzielenia żydów od nie-żydów odpowiadały zasadom judaizmu talmudycznego. Przypisywana żyjącemu na przełomie XII i XIII wieku w Ratyzbonie Jehudzie ben Samuelowi tzw. Księga pobożnych (Sefer chasidim), która oddziaływała na życie żydowskie także na ziemiach polskich, zawiera szereg praktycznych nakazów dotyczących np. sprzedaży domów nieżydom, budowy żydowskiego domu (np. tak aby okno nie wychodziło na kościół), czy handlu z gojami (np. zakaz kupna materiałów, które miały być użyte do budowy kościoła). Można je sprowadzić do zasady ”Dlatego też powiedziano „Niech się Żyd z gojem nie brata” (SCH 150, cyt. za: hebrajski.nazwa.pl/moje/sefer_chasidim1.htm)

Analogiczne ustawodawstwo do wrocławskiego wprowadzono także na synodach we Francji i w Austrii, jakie miały miejsce w latach poprzedzających. Jednakże pewne kwestie np. kwestia ograniczenia liczby synagog należała do specyfiki uchwał dotyczących stanu ziem polskich i funkcjonującego na nich Kościoła. Warto wspomnieć o współczesnym do synodu dokumencie, który opracowała Stolica Apostolska, a który opisywał ówczesną sytuację żydów w Polsce. Mamy tam m.in. piastowanie przez nich urzędów publicznych nabytych w drodze symonii, trzymanie kobiet chrześcijanek jako służby i utrzymywanie z nimi stosunków płciowych, posiadanie okazałych synagog, nawet po pięć w jednym mieście. Sytuacja żydów, jak zauważył historyk T. Silnicki, w Polsce była przypuszczalnie zbliżona do tej na Węgrzech, gdzie w roku 1265 król Bela został upomniany przez papieża, że wyznacza żydów na poborców podatkowych. I tu dochodzimy do przyczyn takich podobieństw.

Nasuwającą się w pierwszej kolejności przyczyną jest wpływ na sytuację żydów spustoszeń najazdu mongolskiego roku 1241 i następującego po nim procesu odbudowy ziem polskich, wymagającego z natury istotnych nakładów finansowych. Sytuację ówczesną tak przedstawiał, z żydowskiego punktu widzenia, znany nam już XIX-wieczny historyk żydowski, Heinrich Graetz w trzecim tomie swej Historii Żydów:

„Lud Węgier i Polski, który nie porzucił jeszcze swego pierwotnego stanu barbarzyństwa i swej wojowniczej dzikości, bardziej potrzebował usług Żydów niż narody i państwa środkowej oraz zachodniej Europy. Żydzi, którzy z ich nawykami handlowymi i zmysłem praktycznym, dostrzegli obfitość produktów w regionach nad dolnym Dunajem, Wisłą oraz po obu stronach Karpat, wykorzystali i w ten sposób nadali wartość temu źródłu bogactwa. Pomimo gorliwości z jaką papiestwo próbowało pozbawić żydów publicznych urzędów, pomimo jego wysiłków by powstrzymać ich od uzyskiwania zysków z działalności żup solnych oraz pobierania monet i podatków na Węgrzech, nie było w stanie usunąć ich ze stanowisk, na których byli niezastąpieni by zapewnić brak utraty zamożności kraju. Król węgierski Bela IV, następca Andrzeja II, wiedziony pilną koniecznością, po tym jak grabieże Mongołów spustoszyły kraj, zaprosił żydowskich pośredników. (…)”


Analogiczna sytuacja przypuszczalnie występowała na znajdujących się w podobnej sytuacji po najeździe mongolskim ziemiach polskich. W efekcie – w krótkim okresie ćwierćwiecza od tego najazdu (1241-1266) na ziemiach tych powstał stan opisywany we wzmiankowanym wyżej raporcie sporządzonym dla papieża Klemensa IV. Powyższy stan spowodował z kolei zdecydowaną reakcję Kościoła w postaci uchwał synodalnych stanowiących próbę wprowadzenia na ziemie polskie prawodawstwa Soboru Laterańskiego i dodatkowych zasad, wynikających z owych warunków miejscowych. Jednakże w praktyce, na którą oddziaływały potrzeby ekonomiczne piastowskich książąt i wielmożów, statuty synodu wrocławskiego nie znalazły, jak się zdaje szerzego zastosowania. Praktyka ta, to jest zadłużanie się książąt, miast i rycerstwa na lichwę, powodowała jednocześnie wzrost napięć, co spowodowało np. już pół wieku później (1319) wydalenie żydów z tego samego Wrocławia, w którym odbył się synod roku 1267.

W tym samym, XIV stuleciu, Kazimierz Wielki próbował podjąć próbę ograniczenia lichwy na ziemiach polskich a same pomysły w tej kwestii wskazują jak poważny był to problem. Oddajmy głos ponownie R. Grodeckiemu (Polska piastowska): „na pochwałę ustawodawstwa Kazimierza Wielkiego należy stwierdzić, że król ten usiłował ograniczyć wysokość lichwy już w statucie z r. 1347, zezwalając na procent 1/2 grosza tygodniowo od grzywny [grzywna wynosiła wówczas 48 groszy], czyli 54% rocznie; później jednak dozwolił lichwę 1 grosza tygodniowo, czyli 108% rocznie, ograniczając czas legalnego pobierania lichwy do 2 lat. Czyli przez dwuletni pobór takiej lichwy dłużnik zwiększał swój dług przeszło trzykrotnie, bo o 216%!” Oczywiście takie, i tak pozwalające na bardzo wysoki procent, ograniczenia, były w praktyce zapewne omijane w znanej skądinąd “szarej strefie”. Sam Kazimierz Wielki korzystał z usług żydowskiego bankiera Lewka z Olkusza, na którego daremno bezradni, pozostający w spirali zadłużenia, dłużnicy pisali skargi, niektóre aż do Rzymu.