Clicks30
Beatus 1
1

Tak, widziałem Niepokalaną. Dzień czwarty.

Maryja Niepokalana pokorna przed Bogiem

Tylko Bóg!
Oto ja, Maryja Niepokalana, pokorna przed Bogiem i dlatego wywyższona przez Niego.


Dusza moja żyła w takim unicestwieniu, że możecie to zmierzyć wzniosłością, do jakiej Bóg ją podniósł, wyniesienie bowiem, miłość, łaska, potęga są proporcjonalne do stopnia pokory.
Z czego rodziło się moje unicestwienie? Z poznania Boga i ze świadomości, że On jest ponad wszystkim.
Medytujecie na temat pokory, rozważając wasze biedy, ale to rozważanie może wzbudzać w was niepokój, obruszenie i tę straszną, wyrafinowaną pychę, która chciałaby was uczynić lepszymi od innych, aktywniejszymi, bardziej pojętnymi i wspanialszymi przed Bogiem. Ta fałszywa pokora jest pełna niepokoju, żalu, walki, niecierpliwości, zawiści i pychy.
Stańcie przed Bogiem, myślcie o Jego potędze, wielkości, chwale, dobroci, nieskończoności. Myślcie o Nim w ten sposób wiele razy, aż wasze oko zamglone przez nędzę zacznie dostrzegać promień Jego nieskończonego majestatu, a wasza dusza poczuje słodycz własnej małości, uznając swoją grzeszność i pojmując, że jest najmniejsza ze wszystkich, niegodna czegokolwiek, a godna jedynie wzgardy. Wtedy to pełna miłość i maleńkość przywoła ku sobie spojrzenie Boga: Respexit humilitatem ancillae suae.

Rzym, 4 maja 1921 roku
Beatus 1
"...Drzewo, które podnosi do góry koronę gęstą od liści, w rzeczywistości rzuca na ziemię cień i nie odbiera dobrodziejstwa promieni słońca. Pokorny, maleńki fiołek cały jest zanurzony w słońcu i kwitnie jako pierwszy!..."