Żydowska ręka na Ukrainie

Putin wypowiedział wojnę nazistom na Ukrainie, którzy akurat są przydatni dla władzy żydowskiej

W mediach i dyskursie politycznym jest zwyczajem określanie czegokolwiek niewygodnego jako „nazistowskie” a kogokolwiek jako „Hitlera”. „Hitler” i „nazista” stały się metaforami w sztuce demonologii politycznej, używanymi przez wszystkie strony jako błoto do obrzucania przeciwnika. Jeśli przeciwne strony w bitwie wzywały kiedyś „Boga po naszej stronie”, dzisiejsi przeciwnicy częściej krzyczą „Hitler po ich stronie”. Nic więc dziwnego, że tak zwany Zachód walczy z Putinem Putlerem, a rosyjska operacje specjalna na Ukrainie to „denazyfikacja”. Podczas gdy Władimir Putin ma rację co do elementów nazistowskich na Ukrainie, z pewnością wie, że prawdziwa władza leży w rękach żydowskich globalistycznych supremacjonistów.

Biorąc pod uwagę tytaniczną rolę Rosji w II wojnie światowej i decydujące zmiażdżenie nazistowskich Niemiec (i jej szaloną przesadę na temat tego, co wydarzyło się w Auschwitz – podczas zimnej wojny, kiedy Polska była pod sowiecką okupacją, oficjalna liczba ofiar wynosiła cztery miliony), jej wielkim narodowym mitem jest jeden - o wiecznym heroizmie przeciwko złym faszystom i nazistom, masowym mordercom niewinnych Żydów, a także szlachetnym Rosjanom. Tak więc, zgodnie z własnym obrazem Rosji jako nazistowskiego pogromcy smoków i aby zdobyć serca i umysły Zachodu, Putin mówił o wypalaniu „nazistów”, nie mówiąc nic o żydowskiej ręce stojącej za bałaganem na Ukrainie. Nie żeby to nie przysporzyło Rosji żadnej łaski od większości z kontrolowanego przez Żydów Zachodu. Najwyższym „dobrem” wśród Żydów jest „Czy to jest dobre dla żydowskiej władzy”, tj. „Nigdy więcej” tłumaczy się w praktyce jako „Zawsze więcej władzy”. Więc, podczas gdy wszyscy Żydzi są za ludźmi krzyczącymi przeciwko „nazistom” w służbie programów uprzywilejowanych przez Żydów, nic nie zasmuca ich bardziej niż gdy antynazizm jest używany jako usprawiedliwienie dla programów, które sprzeciwiają się interesom żydowskiej supremacji. Tak jak żydowski Bóg jest bardzo zazdrosnym Bogiem, Żydzi są bardzo zazdrośni o kwestę nazizmu, która ma być używana tylko w służbie żydowskiej władzy. Bez względu na to, jak szczery, idealistyczny lub odważny jest ktoś w swoim antynazizmie, będzie w niełasce, a nawet zostanie znienawidzony, jeśli jego stanowisko zostanie uznane za wrogie interesom żydowskim.

W obecnym konflikcie Putin wypowiedział wojnę nazistom na Ukrainie, którzy akurat są przydatni dla władzy żydowskiej, a to jest nie do zniesienia, ponieważ żydowski supremacja czerpie z tego korzyści. Jeśli faworyzowanie nazistów jest korzystne dla interesów żydowskiej supremacji, Żydzi będą pro-nazistowscy, jak na obecnej Ukrainie. Więc, antynazizm jest jak wolność słowa i terroryzm, jeśli chodzi o żydowskich zwolenników supremacji. Mimo całej ich gadaniny o obronie wolności słowa i strachu przed islamskim terroryzmem, Żydzi atakują wolność słowa, która podważa władzę żydowską i wspierają terroryzm, który jest pożyteczny dla Izraela. Z czysto realpolitycznego punktu widzenia powinno to być oczywiste, ale biorąc pod uwagę cały atrament, jaki Żydzi wylali na czyste zło nazizmu, dość drażniące jest obserwowanie, jak stoją po stronie, nawet rażąco, z elementami nazistowskimi na Ukrainie.

Jeśli Rosjanie są sprytni (i mają parę cojones), powinni mocno korzystać ze swoich doświadczeń z lat 90., które, jeśli zostaną nagłośnione, mogą mieć epickie konsekwencje na scenie światowej. Okazuje się, że naród można bez wojny wyzyskiwać i plądrować i w efekcie całkowicie zdewastować. Rosja w latach 90. była prawdziwym rajem gangsterów, piekłem na ziemi i bez wojny, przynajmniej w konwencjonalnym tego słowa znaczeniu, z czołgami i bombami. Kierowały nim think tanki i broń finansowa. Gospodarka została zrujnowana, masy doprowadzone do nędzy, proces polityczny całkowicie skorumpowany, a media wykorzystano jako narzędzie propagandowe żydowskich globalistów, którzy nie przejmują się Rosjanami.
Fakt, że Rosji udało się odbić z tego dna i upadku powinien stanowić podstawę wielkiej narracji historycznej, poniekąd porównywalnej z Wielką Wojną Ojczyźnianą, kiedy Rosji udało się wreszcie odeprzeć niemieckiego molocha. W obu przypadkach ich ojczyzna została prawie zredukowana do niewolników lub dziwek. Gdyby Niemcy zwyciężyli podczas II wojny światowej, Rosjanie zostaliby zredukowani do roli helotów. Gdyby Żydzi zwyciężyli, Rosjanie zostaliby zredukowani do rasy niewolników duszy, jak to już ma miejsce w przypadku Anglosasów i zachodnioeuropejskich opryszków, których całe życie kręci się wokół „porządku opartego na zasadach” czyli „Żydzi mówią, Goje słuchają”.
Ponieważ walka z Niemcami stała się materią zbiorowej pamięci, ożywiającym mitem, walka z żydowskim gwałtem na Rosji powinna również zasługiwać na należyte uznanie i pamięć. Oficjalne święto, dzień modlitwy i/lub pouczająca lekcja o tym, jak naród został prawie podbity przez bandę zgrzybiałych globalistów, którzy patrzą na Rosjan jako na untermensch. Rosja powinna upamiętnić obronę ojczyzny nie tylko przed Napoleonem, a zwłaszcza Hitlerem, ale także przed żydowskimi globalistami.

Powodem, dla którego tak wielu ludzi na Zachodzie jest zszokowanych ostatnimi wydarzeniami, jest brak wcześniejszej wiedzy o prorosyjskich narracjach. Narracje mają znaczenie, ponieważ zapewniają kontekst, słusznie lub niesłusznie. Nasza reakcja na bodźce działa na tej samej zasadzie, tj. ponieważ umysł nie jest w stanie przetworzyć wszystkiego na raz, nowe bodźce umieszczane są w przywołaniach znajomych wrażeń. Dzięki temu jesteśmy w stanie skoncentrować się na tym, co nowe lub inne w poczuciu ciągłości.Tak rozniecana jest rusofobia.

To samo dotyczy historii. Rozważmy moralne zyski, jakie Żydzi osiągnęli z narracji Holokaustu w kwestii izraelsko-palestyńskiej. Ponieważ tak wielu ludzi na Zachodzie zapoznało się z narracją żydowską (podczas gdy są nieświadomi narracji palestyńskiej), prawdopodobnie postrzegali stworzenie Izraela (lub okupację Palestyny) jako uprawnoną walkę „żydowskich uchodźców uciekających przed antysemityzmem i szukających bezpiecznej przystani".
Kiedy Żydzi dopuszczają się aktów przemocy, narracja wzmacnia pogląd, że Żydzi jedynie reagują w naturze na nieuzasadniony terroryzm Arabów. Biorąc pod uwagę żydowską kontrolę nad dominującymi narracjami, arabska przemoc jest zwykle uważana za „terroryzm” przez większość Amerykanów i Europejczyków, którzy nie są zaznajomieni z Nakba. Rzeczywiście, ostatnie wydarzenia w Syrii byłyby nie do pomyślenia bez żydowskiej wyjątkowej kontroli nad umysłami Zachodu. Biorąc pod uwagę siłę narracji, szkoda, że Rosjanie nie stworzyli potężnej (i inspirującej) kroniki jej zmartwychwstania z bliskiej śmierci w latach 90. W swoim pragnieniu akceptacji dla zachodniego „porządku opartego na regułach” i skrajnym strachu przed władzą żydowską, Rosja zdecydowała się nie kruszyć kopii potężną narracją o ciemnej stronie żydowskiego globalizmu, tracąc w ten sposób okazję do zaprojektowania potężnego oporu. Ostatnia wypowiedź Ławrowa to, miejmy nadzieję, pierwsza jaskółka zmian.

Podobnie Ukraińcy, nie mniej chętni do aprobaty Zachodu, w większości milczeli (przynajmniej na scenie międzynarodowej) na temat roli żydowskich bolszewików w Wielkim Głodzie i tego, jak światowe żydostwo działało wspólnie, aby ukryć ten wielki horror. Gdyby Gwałt Rosji stał się jedną z centralnych narracji, podnoszonych w kółko w ramach światowego dyskursu, więcej ludzi zrozumiałoby prawdziwe początki kryzysu ukraińskiego: kolejny przypadek Żydów wykorzystujących i manipulujących podziałami wśród Słowian w celu zdobycia nad nimi władzy. Można by stworzyć Narrację Zmartwychwstania, aby Rosjanie (a także społeczność światowa) docenili transformację i częściowe odrodzenie od piekielnych lat 90., pomimo nieustannych przeciwności i szykan z zagranicy, zwłaszcza USA, które od zakończenia zimnej wojny naprawdę stało się imperium zła, oszustwa i pychy.
Ale ponieważ Rosjanie oficjalnie milczeli (przynajmniej przed światową społecznością) na temat tego, co wydarzyło się w latach 90. i nie wiązali tego z żydowskim globalizmem, większości ludzi na Zachodzie brakuje odpowiedniego kontekstu, dlaczego napięcia w regionie urosły do miejsca, w którym są teraz, tj. Żydzi nigdy nie zrezygnowali z prób zniszczenia i przejęcia Rosji. Jedno jest pewne, gdyby banda Gojów wkroczyła do Izraela lub Nowego Jorku i wykrwawiła społeczność żydowską, Żydzi nigdy nie przestaliby o tym mówić. Żydowscy globaliści są zatwardziałymi i bezwstydnymi kłamcami i muszą być wbijani w prawdę. Nigdy nie wolno pozwolić Żydom uciec z jakimkolwiek kłamstwem.
Obecna polityka Zachodu jest bardziej napędzana przez żydowskie kłamstwa niż cokolwiek przypominającego prawdę. Co najważniejsze, kłamstwa należy nie tylko demaskować ale także kojarzyć z żydowską władzą jako winowajcą. Putin i ludzie wokół niego mogą być przyzwoitymi menedżerami, ale zabrakło im jaj, by powiedzieć to tak, jak jest naprawdę. Jeśli sprawy toczą się w ten sposób, Rosja potrzebuje zamachu stanu, dzięki któremu Paul Craig Roberts "Groźny" zostanie wprowadzony do władzy, by oczyścić naród ze wszystkich głupich globalistów i zdrajców, by zastąpić go silnym przywództwem.

Biorąc pod uwagę niedawne wydarzenia, rzeczywiste a nie relacjonowane, nie sposób nie zauważyć rozbieżności między prawdą a propagandą. Gdyby ktoś za pięćdziesiąt lat losowo przeglądał obecny świat mediów, niekończące się kłamstwa mogłyby go wprowadzić w błąd, uwierzył by, że za wyborami Trumpa w 2016 r. stała rosyjska manipulacja a Rosja jest jedynym sprawcą wojny na Ukrainie. W obecnym klimacie Kultu Żydów, Globohomomanii, Fetyszu Różnorodności, szaleństw BLM, Rusofobii i tym podobnych, nie ma sensu oczekiwać, że ludzie, którzy nie potrafią nawet zdefiniować „kobiety”, przetworzą i zrozumieją wszystko, co przypomina prawdę. Uczciwość i prawość zostały skutecznie usunięte na Zachodzie.

Dlaczego liberalizm upadł? Jednym z powodów było to, że Żydzi stali się bardziej skupieni na kontroli niż na wolności, gdy zdobywali władzę. Dopóki Anglo-Amerykanie byli na szczycie, Żydzi mogli udawać słabszych przeciwników pomimo całego ich bogactwa i powiązań. Po czym władza żydowska podstępnie naciskała na cenzurę „mowy nienawiści”, ochrony bezbronnych grup przed „białymi supremacjonistami”, podczas gdy tak naprawdę miało to uciszyć krytykę Żydów jako nowych elit rządzących.

Putin mógł zrobić kilka dobrych rzeczy ale ich nie zrobił. Za grzech zaniechania przychodzi teraz słono płacić.

SpiritoLibero