Clicks62

Monodram ks.Kazimierza Orzechowskiego o Edith Piaf

tadeo
Jeden z 16 bardzo interesujących części opowiadania ks. Kazimierza Orzechowskiego o życiu Edith Piaf z warszawskiego Radia Józef. Ks. Kazimierz Orzechowski nazywa Edith Piaf Magdaleną XX wieku. …More
Jeden z 16 bardzo interesujących części opowiadania ks. Kazimierza Orzechowskiego o życiu Edith Piaf z warszawskiego Radia Józef. Ks. Kazimierz Orzechowski nazywa Edith Piaf Magdaleną XX wieku. Niektórych bardzo oburza to wyniesienie. Jak dziewczyna z nizin, dziewczyna ulicy, piosenkarka, choć wybitna, może być postacią godną do naśladowania? Niewielu miało tak bogate życie jak ona. Niewidoma do siódmego roku życia, której wzrok wymodliła siostra zakonna. Maleńka Edith -- porzucona przez rodziców po urodzeniu. Pojona wódką od dziecka. Kopana, poniewierana. Od dziecka na ulicy... Dzięki Bogu potrafiła się podźwignąć z tego absolutnego dna. Trudno sobie wyobrazić, by jeden człowiek mógł coś takiego przeżyć. Taki drobiażdżek, a zarazem mocarz ducha. Była kobietą wielkiej religijności. Zawsze podkreślała: Nie trać w Bogu nadziei. Zaczynaj od początku. Zapytana podczas ostatniego swojego wywiadu, jak to się dzieje, że może wierzyć Bogu, mimo, że Bóg zesłał na nią tyle nieszczęść -- odpowiedziała, że Bóg nie zsyła nieszczęścia, tylko miłość. I zawsze przy tym podkreślała: "NAWET KIEDY MUSISZ ZACZYNAĆ OD ZERA, NIGDY NIE TRAĆ NADZIEI" Ta jej zasada stała się także mottem ks. Kazimierza, od kiedy Pan Bóg przywrócił mu ponownie życie. Chociaż nadal nieraz wątpi, zawsze jednak powtarza: Spes contra spem" -- MIEJ NADZIEJĘ WBREW WSZELKIEJ NADZIEI. I dlatego właśnie teraz chce przekazać tę siłę, tę wiarę ludziom. NIE TRAĆ NADZIEI. NIE ZAŁAMUJ SIĘ - mówił i mówi czy to jako kapłan posługujący w więzieniu na oddziale narkomanów, chorych na AIDS, czy jako aktor, jeżdżąc od lat z tym spektaklem. Więcej: tadeuszczernik.wordpress.com/category/edith-piaf/
www.youtube.com/playlist

0:45 / 26:Je
Monodram ks.Kazimierza Orzechowskiego o Edith Piaf

den z 16 bardzo interesujących części opowiadania ks. Kazimierza Orzechowskiego o życiu Edith Piaf z warszawskiego Radia Józef. Ks. Kazimierz Orzechowski nazywa Edith Piaf Magdaleną XX wieku. Niektórych bardzo oburza to wyniesienie. Jak dziewczyna z nizin, dziewczyna ulicy, piosenkarka, choć wybitna, może być postacią godną do naśladowania? Niewielu miało tak bogate życie jak ona. Niewidoma do siódmego roku życia, której wzrok wymodliła siostra zakonna. Maleńka Edith -- porzucona przez rodziców po urodzeniu. Pojona wódką od dziecka. Kopana, poniewierana. Od dziecka na ulicy... Dzięki Bogu potrafiła się podźwignąć z tego absolutnego dna. Trudno sobie wyobrazić, by jeden człowiek mógł coś takiego przeżyć. Taki drobiażdżek, a zarazem mocarz ducha. Była kobietą wielkiej religijności. Zawsze podkreślała: Nie trać w Bogu nadziei. Zaczynaj od początku. Zapytana podczas ostatniego swojego wywiadu, jak to się dzieje, że może wierzyć Bogu, mimo, że Bóg zesłał na nią tyle nieszczęść -- odpowiedziała, że Bóg nie zsyła nieszczęścia, tylko miłość. I zawsze przy tym podkreślała: "NAWET KIEDY MUSISZ ZACZYNAĆ OD ZERA, NIGDY NIE TRAĆ NADZIEI" Ta jej zasada stała się także mottem ks. Kazimierza, od kiedy Pan Bóg przywrócił mu ponownie życie. Chociaż nadal nieraz wątpi, zawsze jednak powtarza: Spes contra spem" -- MIEJ NADZIEJĘ WBREW WSZELKIEJ NADZIEI. I dlatego właśnie teraz chce przekazać tę siłę, tę wiarę ludziom. NIE TRAĆ NADZIEI. NIE ZAŁAMUJ SIĘ - mówił i mówi czy to jako kapłan posługujący w więzieniu na oddziale narkomanów, chorych na AIDS, czy jako aktor, jeżdżąc od lat z tym spektaklem. Więcej: tadeuszczernik.wordpress.com/category/edith-piaf/ www.youtube.com/playlist